A czy zauważyłyście jaka Funia zadowolona u tej pani na kolankach i jak wdzięcznie pozowała do fotek!!! No faktycznie, zero strachu!!! No cudooo!!!! Funieczko, powodzenia, tak się cieszę, że nie będziesz już płakała, że sama zostajesz w ciemnym przytulisku. Ale jak Pakuś się tulił, jeju ta psina też potrzebuje domu!!! On strasznie przypomina mi Felusia, który jak się odchodziło, nigdy nie szczekał, nie piszczał, nie jęczał, tylko patrzył tak smutno za człowiekiem i taki sam jest Pakuś!!!