Rozio, czy nie mógłbyś przychodzić w sobotę tak koło 14, jak ja jestem?? Zawsze to była by jakaś pomoc, w szczególności kiedy jest tyle psów i trzeba po 5 razy chodzić, a na dworze zimno! Ja nie muszę wyprowadzać Sonii ani Budrysa, jak chcesz ich wyprowadzać po swojemu, tresować, to ja nie mam nic przeciw temu, ale jakbyś przyszedł i jeszcze wziął córkę, to na dwa razy udało by się nam wziąć wszystkie psiaki, a tak ja dziś łaziłam od 14 do 17:30. Jak już jesteś, to przynajmniej pomóżmy sobie na wzajem :)