Jump to content
Dogomania

rikimadzik

Members
  • Posts

    34
  • Joined

  • Last visited

Everything posted by rikimadzik

  1. Wiedzilam ze tej pani zalezy za dlugo dzialam w Toz bym sie mogla mylic-ale niewazne teraz nie ma co juz gdybac kto mial racje a kto nie trzeba duzo ogloszen porozwieszac na gliwickiej i w poblizu i na ogloszeniach podawac nr schr.strazy miejskiej i osoby ktora jest 24 na dobe dyspozycyjna z wlaczonym tel.W pon i wtorek bede na okresie probnym w nowej pracy na dworcowej to bede miala oczy szeroko otwarte tylko dajcie znac gdzie dzwonic gdyby akurat byla...
  2. Wiedzialm ze tej kobiecie zalezy nie rozmawiala by ze mna tak dlugo pare dobrych lat dzialam w Toz i takie sytuacje sie wyczuje jakby tej kobiecie nie zalezalo to by mnie poprostu zbyla choc juz dzis w pewnym momencie po przeczytaniu tych wszystkich odp zgupialam co jest grane ale Vega sama potwierdzila moje przypuszczenia.Kochani zajmijmy sie odnalezieniem suni a nie gdybaniem i obwininiem sie komu zalezy a komu nie bo nie to teraz jest najwazniejsze. od poniedzialku zaczynam nowa prace na Bytomiu fakt ze 2dni bede na probnym okresie ale oczy bede miala szeroko otwate bede na licy Dworcowej.Co do ogloszen przydaloby sie rozwiesic na gliwickiej i obok i napisac nr osob ktore zawsze sa dostepne i podac nr do strazy miejskiej i schroniska tak na eszelki wypadek.
  3. Sunia na szczescie zyje ten pan byl zaraz po tel ze kreci sie po gliwickiej ale jakby sie pod ziemie zapadla-trzeba teraz szukac w tamtym kierunku.
  4. Bylam pewna po rozmowie z ta kobieta iz poprostu jest podany nr kogo innego i nie odbiera a nie jej bo ta kobieta twierdzila ze nikt do niej nie dzwonil napomniala ze ktos zrywa ogloszenia tam gdzie oni porozwieszali.Nikogo tak jak wczesniej pisalam nie osadzam to nie pierwsza moja interwencja jesli chodzi o psiaki najczesciej koncza sie pomyslnie i nie ma co gdybac kto co mowi.Mamy dwa wyjscia spotkac sie w 4oczy z ta pania i zapytac otwarcie czy zostawia ta sprawe czy nie jak tak to sunia jak sie znajdzie zostanie odwieziona to swojego schroniska i spokojnie znajdziemy jej domek ale czy ona bidulka sie znajdzie.Az mnie nerwy biora bo pytalam wyraznie czy dostali tel o fontannie to mowila ze nie.
  5. Czyli bylo dzwonione na pewno pod jej nr ale kiedy to bylo jesli chodzi ota fontanne?Szczerze to ja juz nie wiem co o tym myslec poprostu trzeba znajsc ta sunie i dobrze sie zastanowic gdzie ma trafic skoro bylo tak jak pisalas ze z ta pania rozmawialas i nie przyjechala pod ta fontanne.A to nie bylo wczoraj bo mieli jakis falszywy alarm tez???Trzeba ta gliwicka i te kierunki przeczesac bo oa sie zaczyna przemieszczac niestety.Pwenie jest juz wycienczona oby tylk nie wpadla na ulice...
  6. Wlasnie rozmawialam z wlascicielka dzialam w Toz i mamy kontakt ze soba jak sie okazuje kobieta z mezem ma na okraglo wlaczony telefon-jezdza i jej szukaja bardzo sie przejmuje losem psinki wbrew temu co pisza-ona juz nie wchodzi na dogomanie bo az sie uryczala jak przeczytala co wypisuja na jej temat.Dzis sunia byla widziana na gliwickiej maz zaraz tam pojechal ale nawiala juz nie bylo jej.Nie jest prawda ze ma wylaczony tel bo 24 na dobe jest pod tel a wiec bylo dzwonione pod inny nr wtedy kiedy sunia byla pod netto.Co do tej sytuacji z zamknieta sunia w klatce to jak weszla od razu tam sie znalazla ze skrecona noga ale jak tam miala byc sunia jak ona weszla to po psie nie bylo sladu bo byly otwarte tylnie drzwi.Co do info ze niby ktos dzwonil ze czeka z psemv przy fontannie to ona nie dostala takiego tel od nikogo.Wczoraj ktos dzwonil do nich ze pies jest pod netto i ktos z nim czeka i pytal ich o nagrode zaraz przyjechali ale tam nikogo nie bylo-ktos sobie jaja robil!!!Wrecz odwrotnie to jest osoba ktora ma psiaka na dzilace i inne koty kocha je nadzycie i suni tez chcieli stworzyc kochajacy dom.I sunia uciekla kolo dzialek raz a ktos mowil ze drugi rax-to bzdury.Sa zalamani bo gliwicka to juz centrum czyli biegnie przed siebie.To nie jest osoba ktora zaluje na psiaka bo ze mna tez rozmawiala bardzo dlugo przez tel nie na moj koszt ,dziewczyna tez zrobila prezenty za info ze jest na gliwickiej .Nie ma nawzajem sie osadzac to jest poprostu kobieta ktora na necie nie siedzi bo sie na tym nie zna raz przypadkowo ktos jej pokazal i w dodatku odczytala same negatywnw poinie o sobie.
  7. A czy przypadkiem oni tej suni nie maja juz skoro ogloszenia pozrywane a ktos dzwonil do wlascicielki i czekal z sunia pod fontanna?Czy jest pewne ze bylo dzwonione do wlascicielki pod nr515981520?Czy ta kobieta co niby znalazla sunie dodzwonila sie do niej i czy na pewno z nia rozmawiala???Macie namiry na ta kobiete co niby sunie ma?Skad o tym wiadomo wogole?Pewnie jakby byly namiary to sunia by juz sie znalazla ale caly czas mysle kto komu powiedzial o tej kobiecie pod fontanna?
  8. Aha mam kontakt ze schroniskiem w Bytomiu i jakby tam dotarla to na pewno bym wiedziala.
  9. Vega tel na ogoszeniach musza byc podane minimum 2 bo ja piszesz nie zawsze jestes dyspozycyjna to wtedy dryndna na drugi nr i tak chyba bylo wtedy co ten facet gadal ze nikt nie odbiera.Gadalam z ta wlascicielka i slyszalam jak bardzo sie martwi i ze odda nawet pieniazki zeby tylko sie znalazla ale to bylo tydzien temu-dzialam w Toz Bytom ale mieszkam w Wojkowicach-bylismy tam ze znajomymi ale jakby przepadla.Ciekawa jestem co naprawde ta ,,nowa"wlascicielka ma w intencjach...Sunie przywiozl maz jej i cholera wie jak tam naprawde jest:(
×
×
  • Create New...