Jump to content
Dogomania

sceptiques

Members
  • Posts

    1130
  • Joined

  • Last visited

Everything posted by sceptiques

  1. Nie wiem, co dzisiaj wstąpiło w Prymusa. Poszłam kupić tą książkę, a on zeżarł mi w tym czasie buty. :shake:
  2. Dziewczyny, chciałabym pomóc suni. Nie mam niestety kasy, żeby coś zadeklarować, ale mogę poogłaszać niunię itp. Napiszcie, jak mogę pomóc i czy mogę ogłosić Kaję? I jeśli tak, to do kogo numer podać?
  3. A najgorsze, że nie potrafię się na niego gniewać... Idę do biblioteki, może oszczędzą mi biegania po mieście i po prostu każą zapłacić równowartość. ;]
  4. No i przechwaliłyśmy. Prymus został dziś po raz pierwszy skarcony. W nocy poczuł ciąg do wiedzy i przeżuł "zarys anatomii człowieka". Jak na złość wybrał książkę wypożyczoną z uczelnianej biblioteki, więc czeka mnie teraz rajd po sklepach w celu odkupienia podręcznika. :shake: Nie wiem, co mu się stało, bo do tej pory mogłam zostawić wszystko na wierzchu i nic nie niszczył, a tu zadał sobie trud zdobycia "przysmaku", który stał na wyższej półce. Mam tylko nadzieję, że to jednorazowy wybryk. :roll:
  5. [quote name='Pipi'] Czasem trzeba antybiotyk podac dodatkowo. [/QUOTE] Antybiotyk będzie podany jeszcze w sobotę i w poniedziałek.
  6. Właśnie wróciliśmy ze spaceru. Nie wiedzieć czemu, Prymus zaczął nagle kuleć na tylną łapę. Dziś Prymus miał dość ciężką noc: spał na siedząco, chodził z miejsca na miejsce obijając się kołnierzem o ściany i piszcząc przy tym niemiłosiernie. Ma strasznie smutne oczka, jak nie Prymus. :( Jedynie drapanie za uchem i czesanie go rozwesela.
  7. Prymusik jest już kilka godzin po zabiegu. Założyliśmy kołnierz, bo niestety po przebudzeniu miejsce założenia szwów za bardzo go interesowało. Rozbija się o ściany, meble i ludzi i to nie tyle wina oszołomienia po narkozie, co ciasnego mieszkania i duużego kołnierza. . Jest jeszcze nienaturalnie spokojny, ale odzyskuje powoli siły. Byliśmy już nawet na spacerku - sam zszedł i wszedł po schodach, a na podwórku jak zwykle zaczepiał inne pieski i ludzi. Jedyna różnica, to znacznie mniej energiczne zachowanie. Kiedy tylko znajdzie okazje wskakuje na łóżko, żeby przytulić się do ciepłego i miękkiego kocyka. Dziękujemy Randzie za pomoc w dotarciu Prymusa do domu tuż po zabiegu. :loveu: P.S. Prymus jeszcze na wpół przytomny i słaniający się na swoich czterech długich łapach złapał w pychol zabawkę, którą Randa dziś mu sprezentowała i położył mi ją na kolanach jako zachętę do zabawy. :D
  8. [IMG]http://img705.imageshack.us/img705/133/87669609.jpg[/IMG] [IMG]http://img600.imageshack.us/img600/4243/15301178.jpg[/IMG] [IMG]http://img94.imageshack.us/img94/4379/54455577.jpg[/IMG]
  9. [quote name='gawronka']Bardzo dobrze,że dajecie drugą szansę; każdy może zbłądzić. Ale właścicielka myślała,że pies do veta będzie sam taksówką jeździł i wracał? I to za każdym razem ktoś będzie musiał pomagać(nawet przy głupim szczepieniu)?[/QUOTE] "Głupie szczepienie" można zaplanować (czyt. zorganizować opiekę dla dziecka). Myślę, że ta Pani nie myślała, że pies będzie się woził taryfą, bardziej chodziło o nieświadomość, że pies choruje i będzie potrzebował codziennych wizyt w klinice. Skoro już jednak tak się stało, należy wyciągnąć pomocną dłoń. Zazdroszczę tym, którzy nie mają sobie nic do zarzucenia w opiece nad zwierzętami, bo ja, chociaż po uszy zakochana w naszych mniejszych przyjaciołach i przedkładająca ich dobro ponad wszystko inne, sama często popełniałam błędy i nie mogę powiedzieć, że zawsze bez zarzutu opiekowałam się czworonogami. Dlatego rozumiem tą kobietę - jesteśmy tylko ludźmi, a jeśli dodatkowo podejmujemy się czegoś, czego wcześniej nie robiliśmy (np. opieki nad psem), często nie jesteśmy świadomi, z czym to się wiąże. Ważne jest jednak to, czy sprostamy sytuacji, w której się znajdziemy, nawet jeśli wcześniej jej nie przewidzieliśmy, a ta Pani właśnie to stara się zrobić.
  10. Ja chętnie pomogę tej Pani przebrnąć przez chorobę jej pieska.
  11. Zapraszam na wątek kolejnej psiej biedy: [URL]http://www.dogomania.pl/threads/214851-Prymus-wspania%C5%82y-pies-wypatruje-swojego-cz%C5%82owieka[/URL] Może Wy znacie kogoś, kto chciałby dać mu dom...?
  12. Dziewczyny, proszę, wstrzymajcie się z tak surową oceną. Nie znamy tej kobiety. Wzięła psa ze schroniska nie wiedząc, że pies będzie tak bardzo "wymagający". Oczywiście, każdy, kto bierze psiaka powinien się z tym liczyć, ale cóż... Pamiętajcie, że najłatwiej jest oceniać, a przecież ta kobieta nie wyrzuciła psa ani nie odwiozła go spowrotem do schroniska. Zaopiekowała się nim tak, jak umiała. Dostała drugą szansę, więc pozwólmy jej ją wykorzystać i dobrze zaopiekować się psiną. Kocham psy i nie mogę patrzeć, jak właściciele je zaniedbują, jednak nauczyłam się już, że nie zawsze zaniedbanie jest celowe, a czasami wynika po prostu z niewiedzy. Pies będzie pod nadzorem, jeśli sytuacja się powtórzy zostanie odebrany właścicielce. Kto wie, może, gdy ta pani nauczy się opiekować chorym psem, okaże się, że nie mógł on znaleźć lepszego domu. Nie zapominajmy również, że to jest pierwszy piesek tej Pani i w dodatku od razu w tak poważnym stanie. [SIZE=1]Jeśli osoby szukające pomocy będą spotykać się z tak ostrą reakcją na 'dzień dobry", przestaną pytać. Dopiero wtedy pojawi się prawdziwy problem, bo psy potrzebujące pomocy, nie uzyskają ją, bo zwyczajnie nie będziemy o tym wiedzieli. Rozumiem, że działacie w dobrej sprawie zwierząt, ale czasem trzeba wyciągnąć dłoń zamiast "gasić" kogoś na samym wstępie.[/SIZE]
  13. Udało nam się załatwić większy rozgłos: [URL]http://radioautsajder.pl/[/URL]
  14. [quote name='Randa']dlatego, że podaż jest większa od popytu:lol: strasznie dużo jest psów bezdomnych,które można mieć za darmo i bez żadnych zobowiązań....gdyby było ich mniej, a za każdego trzeba byłoby zapłacić, podpisać umowę, byłaby inna bajka... takich Prymusików jest cała rzesza, niemal każdy wzięty z ulicy po okazaniu mu odrobiny zainteresowania zaczyna kwitnąć... Ogłoszenia zrobią swoje, się nie martw, Prymus raptem je ma od tygodnia:lol:[/QUOTE] Wiem, że jest masa psich biedulek, które szukają domu. Wiem też, że jest wiele ludzi, którzy chcą i potrafią stworzyć kochający dom dla takiego psicha. Inaczej uznałabym, że to wszystko, co się robi (pomoc psiakom) jest bezsensowna. :D [IMG]http://img846.imageshack.us/img846/8688/p1010223n.jpg[/IMG] [IMG]http://img850.imageshack.us/img850/3201/p1010222l.jpg[/IMG]
  15. Ciekawe dlaczego: dodaliśmy tyle ogłoszeń. Na spacerach Prymus podbija serca wszystkich, więc naprawdę ma to psie "coś"... A pozostając w temacie spacerów: właśnie wróciliśmy z Prymusem ze spaceru. Psina jest wniebowzięta, bo cztery dziewczynki go wymiłowały i wyprzytulały (nawet tarzały się z nim na trawie). :D
  16. Działamy, działamy... a nikt się nie odzywał w sprawie Prymusa?
  17. Dziś i wczoraj nie wymiotował. Właśnie przygotowujemy ogłoszenia i za chwilę wychodzimy rozwiesić kilka plakatów. Może ktoś zauważy Prymuska. :)
  18. [quote name='asika5']ale super wieści dobre i kilka dni przetrzymać[/QUOTE] Tak, tylko co poźniej?
  19. Jeśli nic się nie znajdzie, mogę go wziąć awaryjnie do siebie, ale tylko do 1 października. Później zaczynam zajęcia i nie będę mogła zostawić dwóch psów w małym mieszkaniu samych na kilkanaście godzin. Sąsiedzi by mnie ubili.
  20. Je, a później wymiotuje i znowu szuka torby z karmą... Randa, wysyłam Ci na maila zdjęcia Prymusa.
  21. Nie, nie byliśmy jeszcze. Najpierw myślałam, że po prostu za szybko i za dużo zjadł ( bo jadł bardzo łapczywie). Ale chyba zabiorę go do weta.
  22. Prymus od dwóch dni wymiotuje wszystko co zje. :(
  23. Niestety od 3 października Prymusa czeka samotne całodzienne siedzenie w domu, jeśli nadal będzie u mnie (zaczynam zajęcia na uczelni i może mnie nie być w domu nawet kilkanaście godzin). Dlatego zależy mi na znalezieniu dla niego domu. Co prawda jest bardzo grzeczny jak zostaje sam, ale raczej samotność nie należy do przyjemności.
  24. Państwo z Warszawy się wycofali...Wzięli wczoraj labradora.
×
×
  • Create New...