joana
Members-
Posts
84 -
Joined
-
Last visited
Everything posted by joana
-
[quote name='romenka']Wiecie co ja się naprawdę dziwie że pies nie odszedł. Że czekał. Kiedyś zgarnęłam psiaka z rowu i był u nas na podwórzu ok 1,5 tygodnia jednak widać było że pies chce sobie iść. Wiem że to bezpański psiak był bo ludzie mówili że go dokarmiają. Ja nie chciałam go wypuścić ale któregoś dnia przyszła sąsiadka otworzyła bramkę i psinka poszedł. Jeszcze go wołałam ale on obrócił się zamerdał ogonkiem i poszedł przed siebie. Od tamtej pory już go nie widziałam a Romek jednak mimo że przez pierwszą dobę był nie odszedł nawet na krok. Kochany psisko![/QUOTE] Piękny piesek, bardzo mi go szkoda. Moja suka też przybłąkała się w ten sposób do mnie i od 8 lat jest to najmądrzejszy psiak, i najwierniejszy jakiego znam. Nigdy nie sprawiła mi najmniejszych problemów. A przez pierwsze dni podrywała się na równe nogi gdy tylko wychodziłam z pokoju- tak bardzo bała się że ją zostawię. A wzrok miała początkowo taki właśnie jak Romek. Mam nadzieję że i on znajdzie szybko DS.
-
Hermes - dumne imię...zagubionego w świecie psa...MA DOM
joana replied to Istar19's topic in Już w nowym domu
to i ja pokibicuję psiakowi -
[quote name='karjo2']Bardzo dobrze sie zastanowilam i dobor slow nie jest przypadkowy. A i nie bylabym taka pewna psiego szczescia przy pracy z dziecmi...Zreszta jakiejkolwiek formy pracy psich asystentow, dogoterapii itp.[/QUOTE] Faktycznie trzeba zachować ostrożnaość - żeby nie okazało sie że ktoś na fali mody bierze do domu psa uwazając że będzie z niego dogoterapeuta. Psy są wykorzystywane z sukcesem w pracy z dziećmi i nie uważam tego za nic złego- tyle że taki pies ma na codzień swojego opiekuna, który zaspakaja jego psie potrzeby i go szkoli. A z dziećmi ma kontakt tylko przez krótki czas swojej "pracy" w ośrodkach czy terapii indywidualnej. Terapię zresztą prowadzi specjalista, a psiak ma zadanie wspomagające. I taki pisek jak najbardziej wg mnie może być psem szczęśliwym. co innego wprzypadku gdy bierze się psa do domu, a tam są dzieci. Wtedy mówimy właściwie o najlepszym psie rodzinnym. Trzeba pamiętać o wszystkich zasadach jakie należy zachować w przypadku kontaktów pies- dziecko. I nie ma tu znaczenia większego że dziecko jest niesprawne ruchowo. Pies nie może służyć jako zabawka dla dziecka. A dziecko musi być nauczone jak postępować. Nigdy nie pozwoliłabym dzieciom swoim "męczyć" i denerwuje mnie gdy inni rodzice nie zwracają na to uwagi. Jeśli się chce wykorzystywać kontakty z psem do celów stricte terapeutycznych to najlepiej wg mnie nawiązać kontakt z jakąś fundacją która się zajmuje tym profesjonalnie zamiast brać psa do domu.
- 15718 replies
-
- pies
- pudel maltanczyk york
-
(and 2 more)
Tagged with:
-
dziękuję za podpowiedzi. Na wybranie psa mam jeszcze sporo czasu na pewno nie będzie to więc nieprzemyślana dezycja. Malamuty i husky raczej nie przewiduje bo nie znam tych psów i nie wiem czy umiałabym z nimi postepować. Nowofunlady i boksery z racji ślinienia się też odpadają. Choć widziałam nowofunlandy właśnie -wspaniałe, mające do dzieci niepełnosprawnych świętą cierpliwość. Jednak istnieje ryzyko tego ślinienia i nie chcę. Czytając czas jakiś to forum tak się zastanawiam nad tym w jaki sposób znajdujecie aż tyle czasu na aktywne spacery z psem- kilka godzin dziennie to prawie niemożliwe dla pracującej osoby z rodziną i domowymi obowiązkami. Technicznie to trudne. Większość psów które znam, mieszkających w domiu z ogrodem nie wychodzi poza ten ogród prawie wcale ( niestety socjalizacja na tym cierpi okrutnie). Mam też w sąsiedztwie yorki które WCALE nie wychodzą- załatwiają swe potrzeby do kuwety, a właściciele uważają że tak ma właśnie być. Widze te psy na dworze raz na kilka dni. Ale to poza tematem- sorry.
- 15718 replies
-
- pies
- pudel maltanczyk york
-
(and 2 more)
Tagged with:
-
[quote name='marta9494']Zgadzam się z Matens myśliwskie są raczej""trudne"Bokser nie tylko w młodości ma nadmiar energii:)Osobiscie znam cztery boksery i wszystkie są szalone:)Ale przyjazne i łagodne.Ja bym jednak naprawdę polecała briarda.I tu już nie chodzi o to,ze sama mam już drugiego i znam tą rasę.Poprostu nie znam osoby,która by na biarda narzekała.One naprawdę mają niesamowite pokłady cierpliwości i miłości:)Jedynym mankamentem jest sierść.Ale tak jak daguerrotype napisała,mozna też go obciąć i w niczym to nie przeszkadza.Briardy również nie linieją.Nie piszę tego,bo sama mam briarda,pisze to ,bo wiem,że jak się na niego zdecydujesz będziesz najszczęśliwszą osobą pod słońcem.Dwie z moich znajomych po doświadczeniach z moim psem na briarda się zecydowało i obydwie do tej pory mi dziekują.[/QUOTE] muszę poczytać jescze o biardach więcej bo może faktycznie to jakiś pomysł. Co to znaczy że nie linieją? W opisach rasy gdzieś w necie spotkałam się z informacją że nie jest to pies łatwy w układaniu, raczej dla pasjonatów więc początkowo raczej wykluczyłam tę rase. Z drugiej strony czytałam też o briardach w dogoterapii. A ja najbardziej nastawiona byłam na szkockiego collie, może nawet krótkowłosego...
- 15718 replies
-
- pies
- pudel maltanczyk york
-
(and 2 more)
Tagged with:
-
[quote name='marta9494']W tej sytuacji ,podejrzewam,że jesli Cię nie przerazi czesanie,to berger de brie byłby ideałem.Aportują w wieku 8 tyg.kochaja dzieci ponad wszystko,są cierpliwe,łagodne,ale potrafia poszczekac na obcych.Muszą biegac codziennie.Wystarczy im pół godziny intensywnego trningu i z 2,3 spacery po 15,20 minut.To jest moim zdaniem minimum dla tych psów.Nad charakterem nie bedę się rozpisywać,bo byscie tu posnęli:)Ale uwierz mi,jak kupisz briarda,w życiu już nie będziesz chciała innego psa:)[/QUOTE] widziałam briardy na wystawie w katowicach ostatniej i zachwycałam sie nimi. Naprawdę super, tyle że w porównaniu z collie to sporych rozmiarów. Kilka psiaków siedziało obok właścicieli bez smyczy i wyglądały na całkowicie wyluzowane i spokojne mimo tego całego chaosu wokół nich. Nie zauważyłam tego przy innych rasach.
- 15718 replies
-
- pies
- pudel maltanczyk york
-
(and 2 more)
Tagged with:
-
a jakiego psa polecilibyscie w takiej sytuacji: dom z dużym ogrodem; pies mieszkałby w domu; mam dwoje dzieci- 5 latka i 7 latka ( z porażeniem mózgowym). Pies czasami musiałby zostawać w domu na 3-4 godziny; spacery- myslę że z 1-2 godziny spaceru dziennie, oprócz tego zabawa z psem w ogrodzie. Jesteśmy dość aktywni więc w weekendy z pewnością tych spacerów byłoby więcej; chciałabym żeby piesek był co najmniej średniej wielkości. Początkowo myślałam o goldenie; jednak te które znam są bardzo przyjazne do wszystkich właściwie... a ja chciałabym by ten pies choć zaszczekał na obcych kręcących się koło domu. ON- ki rozważam ale boję się czy nie są zbyt aktywne jak na moje możliwości; poważnie zastanawiam sie nad szkockim collie... co byście radzili? acha... mam pewne doświadczenie z psami; miałam bardzo temperamentnego kundelka 11 lat ; teraz jest u nas przygarnięta suczka 7 lat temu z ulicy suczka. Psinka jest urocza, do moich dzieci bardzo tolerancyjna, jednak nie w głowie jej juz zabawy, aportowanie. Teraz z racji tego że będę miała ogród myślę o jeszcze jednym, większym piesku. co doradzicie?
- 15718 replies
-
- pies
- pudel maltanczyk york
-
(and 2 more)
Tagged with:
-
wysłałam 50 zł na konto; jutro powinno być
-
to dajcie znać gdzie przelać ewentualnie bo coś nie mogę doczytać.
-
jestem i ja; mogę dorzucić jednorazowo z 50 zł, jeśli zajdzie potrzeba; tylko na razie chyba nic nie zbieracie?
-
Jak nie zakochać się w tych oczkach?? Pomóżmy Faziemu znaleźć dom !!!
joana replied to KaroXen's topic in Już w nowym domu
znalazł dom? bardzo się cieszę :) -
z punktu widzenia tych szczeniaków :) lepiej że trafiły do kogoś kto tej sterylki jednak nie zrobił; bo są na świecie i mogą trafić do fajnych domków. A tak... nie byłoby ich już. Ale nie zamierzam się z nikim spierać bo rozumiem problem. Zresztą pewno ten wątek był już setki razy omawiany.
-
[quote name='Poker']pewnie napadniecie na mnie .Szczeniaczki jak zwykle są cudne, ale czy nie można było zrobić sterylki aborcyjnej po znalezieniu suni ? Przecież to była dopiero połowa ciąży !! Nigdy nie wyjdziemy z bezdomności zwierząt, jeżeli nawet na dogomanii pozwolimy na przychodzenie na świat kolejnych szczeniąt.[/QUOTE] jej ja nie rozumiem tych sterylizacji aborcyjnych. Rozumiem że można sterylizować suki lub nie dopuszczać do rozrodu bo mamy psów i tak za dużo w schroniskach. Ale tych aborcyjnych to nigdy nie pojmę- czym różni się to od zabicia szczeniaków jak już się urodzą? Dal mnie niczym. Pewno to na mnie wszyscy zaraz napadną... ale ja serio nie rozumiem. Od niedawna jestem na dogo ale tym właśnie- sterylkami aborcyjnymi to naprawde jestem zszokowana. Sama przygarnęłam sukę z ulicy, parę ładnych lat temu. Nigdy nie przyszło mi do głowy by ją rozmnażać, ale też nigdy zamiaru nie miałam jej sterylizować. I nie sprawia mi problemu by w czas cieczki ją przypilnować. Nigdy nie miałam problemu z tym.
-
wkleiłam Fuge na wątek szczeniaków [URL]http://www.dogomania.pl/threads/179156-SZCZENIAKI-w-potrzebie!!!-Pomagamy-maluchom!-Pomóż-i-TY-.!-GDZIE-JESTEŚCIE-SZKRABY?p=16427816#post16427816[/URL]
-
[IMG]http://i55.tinypic.com/1zlrfau.jpg[/IMG] [SIZE=4][COLOR=#008000]Imię: [/COLOR][COLOR=#ff00ff]Fuga[/COLOR][/SIZE] [COLOR=#008000][SIZE=4]Płeć: [COLOR=#ff00ff]suczka[/COLOR][/SIZE][/COLOR] [COLOR=#008000][SIZE=4]Wiek: [COLOR=#ff00ff]6 tygodni[/COLOR][/SIZE][/COLOR] [COLOR=#008000][SIZE=4]Miejsce pobytu: [COLOR=#ff00ff]Będzin[/COLOR][/SIZE][/COLOR] [COLOR=#008000][SIZE=4]Województwo:[COLOR=#0000ff]śląskie[/COLOR][/SIZE][/COLOR] [COLOR=#008000][SIZE=4]Szczepienia:[/SIZE][/COLOR] [COLOR=#008000][SIZE=4]Historia:[COLOR=#ff00ff]22 grudnia 2010 r. została znaleziona maleńka suczka. Psina kilka godzin bezradnie leżała na śniegu przy jezdni nie wiedząc co z sobą począć. Podobnie jak w innych przypadkach zaraz rozpoczęły się między nami miłośnikami zwierząt sygnały alarmowe, początkowo bezradność, a następnie decyzja: „nie oddajemy do schroniska tylko szukamy domu tymczasowego”. Sunia była zmarznięta, nie pozwalała się dotknąć w okolice brzucha. Już na pierwszy rzut oka było widać, że jest szczenna (tylko zachodziło pytanie czy szczeniaki są żywe). Wizyta u weterynarza i USG tylko potwierdziły nasze przypuszczenia. Lekarz stwierdził, że psiny prawdopodobnie trzy żyją. [/COLOR][/SIZE][/COLOR] [COLOR=#ff00ff][SIZE=4]Suczka trafiła do domu tymczasowego. 19 stycznia 2011 r. Szamcia obdarowała nas w sześcioma szczeniakami. Dziewczynki są drobniejsze, brązowe lub beżowe. Chłopcy: jeden czarny, drugi brązowy. Fuga jest malutka, jej mama jest małym pieskiem więc Fuga pewno też duża nie urośnie. Ma śliczne biszkoptowe futerko.[/SIZE][/COLOR] [COLOR=#008000][SIZE=4]Rozmiar: [COLOR=#ff00ff]S[/COLOR][/SIZE][/COLOR] [COLOR=#008000][SIZE=4]Charakter: [/SIZE][/COLOR] [COLOR=#008000][SIZE=4]Kontakt: [COLOR=#ff00ff]506051825[/COLOR][/SIZE][/COLOR] [COLOR=#008000][SIZE=4]Wątek: [/SIZE][/COLOR][COLOR=#280099][SIZE=4][URL="http://www.dogomania.pl/threads/202900-Szczeniaki-maleńkiej-znajdki-Szamci-czekają-na-odpowiedzialne-domki"][COLOR=#000080]http://www.dogomania.pl/threads/202900-Szczeniaki-maleńkiej-znajdki-Szamci-czekają-na-odpowiedzialne-domki[/COLOR][/URL].[/SIZE][/COLOR]
-
Bezdomne koty z portu przeładunkowego PROSZĄ O POMOC
joana replied to Cudak's topic in Kotki już w nowych domach
jestem na zaproszenie. Postaram sie przesłać jakąś sumę na kotki... bardzo ich tam dużo faktycznie -
jaka tu cisza... podrzuce choć
-
Jak nie zakochać się w tych oczkach?? Pomóżmy Faziemu znaleźć dom !!!
joana replied to KaroXen's topic in Już w nowym domu
co u Faziczka? Jej jakbym mogła to sama bym go wzięła, taki ma pyszczek uśmiechnięty. -
Chętnie bym jakoś pomogła ale jestem tu nowa i nie bardzo wiem co mogłabym zrobić. Pieska wziąć nie mogę bo mam już jednego a przy dwójce małych dzieci to rady nie dam z dwoma psami. Może jakieś ogłoszenia, plakaty ? może w gazecie lokalnej warto ogłosić pieski? podpowiedzcie coś to pomogę- mieszkam niedaleko będzina
-
Jak nie zakochać się w tych oczkach?? Pomóżmy Faziemu znaleźć dom !!!
joana replied to KaroXen's topic in Już w nowym domu
wygląda na mądrego pieska, na pewno szybko znajdzie dom -
Biedny psiaczek. Taki ma sympatyczny pysk. Mam nadzieje że maluch przeżyje i znajdzie opiekuna. Znieczulica normalnie... żeby posiadając własnego psa ( myślę o właścicielu psa który tak urządził malca) być tak nieczułym na psie losy...
-
KOSTEK, teraz La Kosta - Szukamy DT dla odnowionej suni
joana replied to luka1's topic in Już w nowym domu
przelałam parezłotych na konto dla Kostka nie do uwierzenia że ludzie mogą doprowadzić psa do takiego stanu dobrze że znalazł opiekę,