Ciotka, teraz "martwy" sezon na bazarki, może w sierpniu rozkręcimy?
Ja swoim ciasteczek na razie nie daję, bo lekko kwadratowe oba :)
A Fadusia wymiziam...
Z sentymentu też, bo kiedyś stryj mój miał Lunę basecicę, co słodko uszy swe cmokała po jedzeniu. I nawet zdjęcia z gadziną ostatnio znalazłam :)