cannary
Members-
Posts
34 -
Joined
-
Last visited
Everything posted by cannary
-
tam są dwa zdjęcia ;)
-
hej, poniżej dzisiejsze poranne 2 zdjęcia [IMG]http://foto3.m.onet.pl/_m/43a1ef302ef385a94d53040395e7aa9b,10,19,0.jpg[/IMG][IMG]http://foto1.m.onet.pl/_m/65edc4007795b66fe115942727a18951,10,19,0.jpg[/IMG] Budrys ma się dobrze, wydaje się być bardzo zadowolonym z życia psem :) jeśli ktoś z Was miałby ochotę wpaść do nas i odwiedzić Budrysa, to serdecznie zapraszam - dajcie tylko znać kiedy :)
-
wszystko dobrze. teraz śpi ;) czuje się już zdecydowanie jak u siebie w domu :)
-
aha, i weterynarz była ostatnio i była bardzo zadowolona z poprawy. Sierść wygląda podobno dużo lepiej (dla mnie zawsze wyglądała ok ;) ), Budrys przytył, qpy są ok i już tylko 2-3 razy dziennie, nie kuleje, łapa zupełnie wyzdrowiała, tylko czasami mam wrażenie, że biegnie trochę jakby bokiem, ale sama nie jestem pewna - w każdym razie dostaje cały czas preparaty z glukozaminą i innymi dobrodziejstwami na dysplazję.
-
Psisko zachowuje się cudnie, tak jak widać na zdjęciach :) jest grzeczny, absolutnie nieagresywny, domaga się głaskania, ale toleruje też sytuacje, gdy tego nie ma, lubi wszystkich dookoła, bawi się, je, lubi spacery, ale nie jest psem hiperaktywnym, lubi koty własne, a obce goni (ale nie tak, żeby dogonić - zawsze stosuje zasady fair play, podobnie z zającami), warczy na dziki, ale my też unikamy spotkań z nimi, więc interesy są zgodne, nie przepada za siedzeniem w ogrodzie, więc siedzi z nami w domu cały czas - wychodzimy tylko na 3-4 spacery dziennie. i już. genialny pies :) powoli zaczynam myśleć o drugim ;)
-
[IMG]http://foto1.m.onet.pl/_m/83c9980edaef703efa40600dde22ba29,10,19,0.jpg[/IMG]
-
zdjęcia jakoś sprzed tygodnia: [IMG]http://foto1.m.onet.pl/_m/e7055ecd192a12541e3597e363f080a1,6,19,0.jpg[/IMG][IMG]http://foto1.m.onet.pl/_m/5b48776357ad07a6e0eaa7244605ab8d,6,19,0.jpg[/IMG] [IMG]http://foto3.m.onet.pl/_m/c1e05a9ec41cf699ccaa0ae2c6598fe3,6,19,0.jpg[/IMG] [IMG]http://foto3.m.onet.pl/_m/cf65904afbd51f9aa6e08163d63e71f7,6,19,0.jpg[/IMG] [IMG]http://foto0.m.onet.pl/_m/f2bd55bbe6274fcdd5060c41e56a5518,6,19,0.jpg[/IMG] [IMG]http://foto1.m.onet.pl/_m/1358f21c6e1ff4547cde4e70091f9481,6,19,0.jpg[/IMG] [IMG]http://foto1.m.onet.pl/_m/83c9980edaef703efa40600dde22ba29,6,19,0.jpg[/IMG]
-
wszystko ok, sorry, że mało piszę - tak już mam :) Budrys biega już po łące przy domu bez smyczy, goni zające, tropi dziki, wraca na każde zawołanie (no, prawie ;). Uwielbia wszystkich gości, łącznie z mundurowymi strażakami w środku nocy ;). zaraz spróbuję wstawić jakieś zdjęcia.
-
[quote name='Romka']Cannary,Gordon okazał się 8 miesięcznym szczeniakiem,dopiero zmienia zęby...:crazyeye::crazyeye:wyobrażasz to sobie...:crazyeye:[/QUOTE] hmm, to zabawne ;) a ile mu dawaliście wcześniej? i czy to znaczy, że Gordon jeszcze urośnie? ;)
-
hej, kilka nowych wieści o Budrysie: z dnia na dzień z łapą coraz lepiej - już praktycznie nie kuleje :) Apetyt mu dopisuje i mam wrażenie, że troszkę przybrał na wadze, chociaż to nadal chudzina. Zaprzyjaźnił się też z psami sąsiadów, biegał z nimi po łące za domem jak wariat ;) Wszyscy go uwielbiamy, nawet koty pozwalają mu czasami wypijać mleko ze swojej miski :) [IMG]http://foto2.m.onet.pl/_m/64b925ada2e6fb6ea86b06c635559816,10,19,0.jpg[/IMG] [IMG]http://foto1.m.onet.pl/_m/150af422c546f93c9f029bfda5fef795,10,19,0.jpg[/IMG] [IMG]http://foto1.m.onet.pl/_m/7d48e695a08b1c42f598e1dbd66ab1f9,10,19,0.jpg[/IMG]
-
[quote name='Romka']Cannary,pamiętasz Gordona...on też znalazł super domek... [url]http://www.dogomania.pl/threads/197582-Gordon-pies-z-Biedronki?p=16197567#post16197567[/url][/QUOTE] super, bardzo się cieszę :)
-
[quote name='desktop19']Ale się porobiło. Cannary czy będziecie robić prześwietlenie w kierunku dysplazji? Bo powiem szczerze, że stwierdzanie tego czy pies ją ma czy nie na podstawie chodzenia jakoś nie przemawia do mnie...jakbyście chcieli namiary na dobrego lekarza to dajcie znać na pw. A jeśli chodzi o tą trzustkę to jest to tymczasowe czy już na stałe zostanie z Astonem/Budrysem? Da się to wyleczyć?[/QUOTE] nie, nie będziemy na razie prześwietlać - dostanie po prostu tabletki wzmacniające na stawy (E.Derek potwierdziła, że dobre ;)) i tak jak planowaliśmy utrzymamy w życiu zakaz chodzenia po schodach - głównie na przyszłość, żeby się nie przyzwyczajał, tym bardziej, że schody są kręte i strome. Zresztą Budrys i tak się nie pali, żeby na nie się wspinać. Absolutnie nie planujemy żadnych zabiegów operacyjnych - zarówno ja jak i Wet Budrysa traktujemy to jako ostateczność, a do ostateczności bardzo daleko i mamy nadzieję, ze nigdy nie dojdzie. Badanie krwi jest w planie, ale za jakieś 2-3 miesiące, jak psiak się trochę odbuduje po diecie schroniskowej, no i jak mu minie stan zapalny w łapce. Zalecenia Weta też tu są głównie profilaktyczne: częściej podkarmiać (3 razy mniejsze porcje i drobne przegryzki co jakiś czas na ewentualną zgagę) i nie dawać tłustego jedzenia. Dostał też leki homeopatyczne. I będziemy obserwować :) I żyć normalnie :)
-
[quote name='Romka']Cannary ,napisz coś więcej...czy to wymaga leczenia i czy jest to bardzo drogie i uciążliwe...skąd wiadomo,ze ma niewydolność trzustki(badanie krwi?)i ,ze ma dysplazję...mam nadzieję,ze nie jest to bolesne a Wy poradzicie sobie z tym...napisz proszę więcej...[/QUOTE] oczywiście, że sobie poradzimy - nawet nie myślcie, że chcemy go oddać - za nic na świecie. Dysplazja została wstępnie zdiagnozowana na podstawie chodzenia, podobno tylne łapy stawia trochę za mało stabilnie, a diagnoza trzustki nie na podstawie krwi tylko ogólnych oględzin i badania psa - jest chudzina, robi dużo dużych qp (6-7 dziennie) i ciągle jest głodny - prawdopodobnie dlatego, że nie przyswaja całege jedzenia. Dostał kropelki i rózne inne preparaty, badanie krwi jest zaplanowane na jakiś czas. Pani weterynarz zrobiła na mnie bardzo dobre wrażenie. Leczy psy sąsiadki od dłuższego czasu i ma naprawdę świetne referencje, więc nie sądzę, żeby mówiła od rzeczy. Budrysowi też baaardzo przypadła do gustu :) Generalnie musimy uważać, zapobiegać i już. Na razie nic na pewno nie jest bolesne, i wierzę, że możemy nie dopuścić do jakiegoś zaawansowanego stanu. I wszystko będzie ok :)
-
dzisiaj Budrys miał spotkanie z Wetem w sprawie kulejącej łapy. I okazało się przy okazji, że ma dysplazję i niewydolność trzustki.. :( I dlatego bidak taki chudy, bo nie przyswaja całego pokarmu... Ale nic to, będę go podkarmiać nieco częściej. Teraz słodziak znowu sobie śpi :) Z dnia na dzień się czuje coraz pewniej i spokojniej, chociaż on nie z tych co pokazują stres. Mam nadzieję, że już niedługo zupełnie uwierzy, że to faktycznie jego dom na stałe..
-
[quote name='desktop19']Strasznie mu musiało brakować domowego ciepła, a skoro on taki grzeczny to może się zamienimy, co Cannary? Aston za mojego Fida? Co Ty na to? :lol:[/QUOTE] ;) nie znam Fida, ale za samego Brada Pitta go nie zamienię ;p
-
pożyczaj Desktop pożyczaj ;) zupełnie się nie dziwię, że miał wielbicieli. Budrys w ogóle nie rozrabia, jest grzeczny jak nie wiem. Uwielbia spać na dywanie, w ogóle zdecydowanie preferuje dom. Ogród i spacery są ok, ale bez większych szaleństw. Za to zawsze jako pierwszy ustawia się przed drzwiami do wejścia, kilka skoków i machnięć ogonem i wędruje na swój dywan, tam kilka kółek dookoła ogona i śpi. :)
-
Niestety kuleje. Daję mu te tabletki, ale szczerze mówiąc nie widać poprawy. W środę rano ma wizytę weta.
-
[IMG]http://foto0.m.onet.pl/_m/40321bd2dbde5110c5903f5750c26fc4,10,19,0.jpg[/IMG] kilka nowych zdjęć Budrysa ;) [IMG]http://foto0.m.onet.pl/_m/843c0eea0c2b2cf57cc39c6eb363d7f8,10,19,0.jpg[/IMG] [IMG]http://foto2.m.onet.pl/_m/1d5067f32f43b63672f2fd8cb3912bc6,10,19,0.jpg[/IMG] [IMG]http://foto1.m.onet.pl/_m/0a98fc513de695b182294d1f6c641205,10,19,0.jpg[/IMG]
-
[IMG]http://foto0.m.onet.pl/_m/059aa6f6dfe98ef85627c1c83177aab4,10,19,0.jpg[/IMG]jakieś małe mi wyszło, więc wrzucam jeszcze raz. Budrys oprotestował dzisiaj dłuższy spacer, po prostu położył się na śniegu i nie chciał iść ;) Za to jak tylko w ogrodzie odpięłam mu smycz - zupełnie nie ten pies, zaczął skakać, tarzać się i biegać :)
-
[IMG]http://foto0.m.onet.pl/_m/059aa6f6dfe98ef85627c1c83177aab4,3,19,0.jpg[/IMG]Budrys na spacerze :)
-
masz rację Desktop - sama jestem zdziwiona jak łatwo jest z Budrysem ;) czasami mam wrażenie, że on czyta w myślach i robi, to co chcemy zanim mu to powiemy :) a jeśli chodzi o legowisko - po prostu woli dywan - legowisko położyliśmy tuz obok, ale i tak dywan jest fajniejszy. Myslę, że mu w domu jest po prostu za ciepło na legowisku, ale może chodzi o to, ze dywan jest bardziej na środku? sama nie wiem ;) jutro będzie nowa porcja zdjęć :)
-
[quote name='Romka']Cannary,napisz jaki jest w kontaktach z Wami...czy ma już ustalony rytm dnia i czy sygnalizuje,ze chce wyjść z domu,kogo wybrał sobie za przewodnika(ale głupie pytanie,mam nadzieję,ze mąż nie czyta dokładnie wątku?)...[/QUOTE] już piszę :) rytmu dnia jeszcze nie ma, za krótko z nami jest. w domu zachowuje czystość, sygnalizuje jak chce wyjść, załatwia się niestety w ogrodzie, a nie na spacerze (a byliśmy już dzisiaj 4 razy :)), ale myślę, że w końcu załapie :) Ma biegunkę :( ale to też mu pewnie przejdzie. W domu chodzi najczęściej za mną, ale wczoraj wieczorem jak poszłam juz spać i został na dole z mężem - to nie odstępował go na krok. Z drugiej strony wystarczyło później tylko "zostań" , żeby został na noc sam na dole. Na spacerach chodzi na smyczy i jak uslyszy szczekanie lub zobaczy czlowieka, to natychmiast idzie tuż tuż przy mojej nodze ;) Raz w ogóle postanowił mi usiąść na butach, a gdyby mógł, to by wskoczył mi na ręce - w trakcie poznawania psów sąsiada. Generalnie spokój i łagodność. ps. jak się tu dodaje zdjęcia?
-
Pani Psi Psycholog twierdziła, że dobrze się czuje w domu, jest spokojny, zadowolony, długo nie mógł sobie znaleźć miejsca do spania, a widać było, że jest zmęczony. Legowisko nie zdobyło jego uznania, w końcu wybrał dywan w salonie. Dziś też tam już spał w ciągu dnia. Wg Pani Psycholog Budrys jest raczej uległy i bardzo posłuszny :)
-
już po spacerze - Budrys tak ładnie szedł na smyczy, że wyszliśmy trochę za ogród, nie za daleko na razie, ale zawsze. Martwi mnie tylko, że ciągle kuleje na łapę.
-
witam wszystkich niecierpliwie oczekujących na pierwsze relacje. jest ok :). Budrys (tak nazwaliśmy Astona) podróż spędził spokojnie, chwilami troszkę popiskiwał. W domu w zasadzie od samego początku był rozluźniony i zadowolony. Ze wszystkimi się przywitał, chodził, zwiedzał i machał ogonem. Zaproszona specjalnie Pani Psi Psycholog była bardzo zadowolona. Budrys zjadł wieczorem i rano, wychodzi do ogrodu i załatwia swoje potrzeby, potem sam wraca. Raz zawarczał na kota, ale powiedzieliśmy, że nie wolno - i wygląda jakby od razu pojął o co chodzi, bo teraz prawie już na nie nie zwraca uwagi. Ale narazie jeszcze cały czas mamy wymianę - koty w domu, pies na dworze i odwrotnie. W nocy Budrys spał w domu - bardzo grzecznie :) Zaraz wybieramy się na spacer - na razie po ogrodzie - Budrys już tam czeka. Wszystko wskazuje na to, że to chodzący ideał :) W dodatku szczęśliwy chodzący ideał :)