Ivette chętnie Tobie pomogę ..........czytam ten wątek o Twoim piesku i nie wierzę że jestem na forum sympatyków psów. Ivette zaopiekowała się pieskiem który nie widzi, nie słyszy, jest staruszkiem........dała mu ciepły kochający dom ..........a tu nagle taka nagonka na osobę o wielkim sercu dla zwierząt. Coś z tego nie rozumiem? Sama mam dwa duże psy, które kocham nad życie.....ale powiem Wam że nie wiem czy umiałabym tak jak ivetta poświęcić się dla tego małego staruszka ...dlatego jak przeczytałam ten wątek to aż łzy mi po policzkach spłynęły i pytam się pewnych osób gdzie ja jestem na forum sypatyków zwierząt? Jeżeli ktoś oddaje swoje serce, czas i dom dla takiego pieska to ja mu całkowicie ufam ......wasze prośby o rozliczenia, rachunki, paragony są śmieszne i bezzasadne aż żenujące ................ivetta trzymaj się, głowa do góry jesteś wspaniałą osobą i pod żadnymi naciskami nie zmieniaj się ......... zwierzęta są lepszymi przyjaciółmi człowieka niż ludzie !!!!...nisko głowę przed Tobą chylę -magda