Wysłałam około pół setki mejli do hodowli w całym kraju. Odpowiedzi były 4, w tym tylko jedna z hodowli Gotykowi pomaga. Napisała mejle do producentów karm, załatwiła większą ilość leku na trzustkę (czekam na przesyłkę), zrobiła mu telegazetę, allegro, alegratkę, umieściła go na swojej stronie i w dalszym ciągu się nim interesuje. Pomaga na miarę swoich możliwości za co jej bardzo dziękuję.
Moje seterkowe dziewczyny załatwiły dla Gotyka Bonharen (opakowanie) i paczkę weterynaryjną karmę (na miesiąc starczy).
Szukamy fundacji, która pokryłaby hotelowe koszty ( do tej pory z marnym skutkiem), sama karma dla niego kosztuje ponad 250zł.. więc wiadomo, że taka fundacja ulżyłaby w połowie opłat.
W przyszłą sobotę zawieziemy Gotyka do hotelu, miał jechać w ten weekend, ale mi nie pasowała sobota, a yumanji niedziela.
Droga też daleka, bo aż 200km do hotelu w jedną stronę nas czeka, więc jeśli ktoś może wspomóc finansowo transport to bardzo proszę.
Odwiedziliśmy dziś Gotyka, udało się zrobić kilka zdjęć poza schroniskiem dzięki Ani, Gotyk jest strasznie chudy.. ale piękny, rozgadany, bardzo potrzebuje swojego człowieka.
Ze względu na to, że nie wiem jak załączyć zdjęcia to prześlę je Ani, a tymczasem część znajdziecie u nas:
[url]http://forum.setery-adopcje.com/viewtopic.php?p=38917#38917[/url]