Dziękuję za odpowiedzi.
Psa mam od szczeniaka, pewnie z jakiejś pseudohodowli, bo jako małe dziecko nie miałam pojęcia o tego typu sprawach. Myślę, że to mogło mieć na Łotera jakiś wpływ.
[COLOR=#000000]xxxx52, nie sądzę, by zachowanie tego psa było normalne.
Obecnie jestem prawie cały czas w domu, więc nie jest sam. Pies idzie na spacer raz dziennie, z tym, że trzeba zanieść go na parter, bo nawet smakołykami rzadko kiedy daje się skusić. Po prostu kładzie się i odsłania brzuch na hasło "spacer". Do dyspozycji ma podwórko i wypuszczamy go na nie często, czasem sam daje znać, że chce wyjść. Tyle, że najczęściej od razu chce wrócić. Jest wypuszczany na tyle często, że nie powinien załatwiać się w domu (6-8 razy dziennie).
Jasne, że biorę pod uwagę to, że jest stary. Ale on jest wręcz przyklejony do mojej mamy, co dla niej też jest dość męczące.
Łoter siusia pod nieobecność mamy od jakichś 4-5 lat. Jest pod stałą opieką weterynarza i on nic nie znalazł, wykastrowaliśmy psa własnie ze względu na to, że mieliśmy nadzieję, że przestanie sikać w domu, ale nic to nie dało.[/COLOR]