Wiem,czekam.Syna też zaangażowałam.On wspomagał rottkowy dt.karma.Ma zapytać.
Chciałam, żeby ktoś z moich znajomych ja wziął do siebie.Pomoge ile będę mogła.To się rottkow boją.Ja jej sama w hoteliku nie utrzymam.
Syn nie weźmie do Egona, chorego psa.