Mialm tak samo z Brutusem:(Tylko nie o smaczki chodzilo:(kupilismy mu na targu,w takiej jatce,kosc wolowa.Ogromna:)Cieszylismy sie bardzo,ze Brunio bedzie mial frajde On mial,ale my nie..Zaciagnal sobie na poslanie i nie dal nawet kolo siebie przejsc,Warczal,az oczy mu sie przewracaly.Nie zdolalismy go odwolac,chociaz byl po szkoleniu..Pierwszy raz przestraszylam sie wlasnego psa.
Nigdy wiecej zadnej kosci nie dostal.