Jump to content
Dogomania

Marysia R.

Members
  • Posts

    10775
  • Joined

  • Last visited

  • Days Won

    4

Everything posted by Marysia R.

  1. Ale co ma piernik do wiatraka? Nie rozumiem dlaczego cały czas piszesz, że ktoś chce zabrać twoje psy do schroniska, bo nikt nic takiego tu nie napisał.
  2. Wszystkie te psy, które przyszłości przestaną przynosić zysk i będą zaniedbywane... I tak, w każdej hodowli są psy starsze, zdarza się że chorują. I każda dobra hodowla zapewnia takim psom godną starość, opiekę i leczenie, jeśli nie u siebie, to szukając im dobrych domów. A nie zaniedbuje, albo wręcz znęca się nad nimi jak wynika z twoich opisów, a potem jeszcze próbuje sprzedać... Themagdo przejrzyj na oczy! Jak możesz wspierać kogoś, kto w taki sposób traktuje psy?
  3. Themagdo, nikt nie mówi, że krzywdzisz swoje psy, albo że te sprzedane za twoim pośrednictwem trafiły do złych domów. Chodzi tylko o to, że ceną za twoją radość i satysfakcję z ratowania tych piesków jest los wszystkich pozostałych psów w tej hodowli - tych zdolnych do rozrodu, tych których nikt nie wykupi, tych które się tam dopiero urodzą. One wszystkie tam cierpią (jeśli twoje informacje na temat warunków i traktowania tam psów są prawdziwe), w czasie kiedy twoje, twojej siostry, innych osób pieski są już zadbane i radosne. Chcesz ratować i uszczęśliwiać pojedyncze psy dając tym samym przyzwolenie na nieludzkie twoim zdaniem traktowanie tych, które tam są i pojawią się w przyszłości. Jedynym sposobem aby pomóc wszystkim, nie tylko wybranym jest likwidacja lub zmiana warunków w tej hodowli. Ale wtedy nie będzie już więcej biednych piesków, które trzeba ratować... Nie wiem czy nie potrafisz czy nie chcesz tego zrozumieć, ja chyba nie potrafię już jaśniej tego wytłumaczyć.
  4. Przykro mi themagdo, ale wbrew twoim prawdopodobnie dobrym intencjom i temu w co chcesz wierzyć, nie pomagasz tym pieskom pośrednicząc w ich sprzedaży. Podam dość mocny przykład, mam nadzieję, że nikt nie poczuje się urażony, ale może lepiej zobrazuje problem niż samo tłumaczenie. Czy jeśli wiemy i mamy kontakt z kobietami zmuszanymi do prostytucji, którym zarabiający na tym procederze „pracodawca” zapewnia warunki pozwalające im przeżyć to czy pomocą dla nich będzie częste korzystanie z ich usług i namawiane do tego znajomych? Nie, nie i jeszcze raz nie! M.in. dzięki Twojej pomocy themagdo interes tej Pani hodowczyni się kręci. Na miejsce każdego odkupionego przez Ciebie pieska pojawia się kolejny i kolejny, traktowany tak samo jak jego poprzednicy. Jeśli chciałabyś realnie pomoc tym psom należałoby zgłosić w pierwszej kolejności sytuację do ZKWP. Warto może też poradzić się jakiegoś dobrego, doświadczonego hodowcy, jak najlepiej w takiej sytuacji zadziałać, żeby było to skuteczne. I jeszcze jedno. Pety czyli szczenięta niezgodne z wzorcem są jak najbardziej sprzedawane legalnie, nie ma w tym nic dziwnego ani gorszącego dla hodowców. Pytanie natomiast, czy piesek którego chciałaś sprzedać w imieniu hodowczyni na jakimś forum był faktycznie tzw. petem (dziewczyny wyżej opisały dokładnie co to znaczy) czy był to pies niepełnosprawny lub po prostu chory? Jeśli któreś z tych ostatnich to nie dziwię się oburzeniu hodowców - próba zarobienia na takim zwierzęciu została prawdopodobnie uznana przez nich za nieetyczną. Naprawdę themagdo, spróbuj spojrzeć na tę sprawę trzeźwo i realnie i zastanów się, czy napewno chcesz nadal wspierać tę kobietę. Bo pośrednicząc w sprzedaży psów wspierasz właśnie ją, nie psy. I dajesz moralne przyzwolenie dla złego traktowania psów w tym miejscu. Wierzę, że robisz to w dobrej wierze, chcąc nieść pomoc zwierzętom, ale proszę przemyśl to.
  5. Jeśli mogę coś zasugerować, to napisałabym w pierwszym punkcie: 1. Wiele psów znalezionych, przygarniętych z azylu, domu tymczasowego, ze schroniska zostało w swoim życiu skrzywdzonych przez człowieka, ale nie wiemy przez kogo i w jaki sposób. A dalej bez zmian :) Bo historie psów adoptowanych są różne, nie zawsze są to psy skrzywdzone przez człowieka, czasem po prostu nigdy nie odnalezieni uciekinierzy, wiejskie burki, które ktoś w końcu odłowił itd. Pies adoptowany nie zawsze równa się pies po traumie.
  6. Schronisko na Paluchu ma taki poradnik poadopcyjny. Jest dość obszerny, ale ja czasem podsyłam go adoptujący, szczególnie tym mniej doświadczonym: https://napaluchu.waw.pl/wp-content/uploads/2020/02/psy_poradnik.pdf
  7. Bardzo smutna sytuacja, ogromnie współczuję... :( Nie mam co prawda zbyt dużego doświadczenia z padaczką, ale myślę, że przyczyn takiego stanu suni może być kilka. Z tych bardziej pozytywnych scenariuszy, po pierwsze może być tak jak piszesz nadal od wpływem leków - nie wiemy co dokładnie dostała i jak długo podane leki działają. Po drugie, takie długotrwałe ataki padaczkowe są ogromnie wyczerpujące dla organizmu - sunia może być po prostu tak wycieńczona i słaba, że po prostu nie ma siły na jakąkolwiek reakcję czy aktywność. Z gorszych scenariuszy, takie wielokrotne ataki mogły niestety doprowadzić do uszkodzenia mózgu. Również jeśli padaczka byłaby efektem wspomnianego przez kogoś wcześniej guza mózgu, to może on uciskać na jakieś struktury mózgu, powodując zmiany w zachowaniu... Myślę, że trzeba się kontaktować z weterynarzem, tylko on będzie w stanie ocenić sytuację...
  8. Przychodzę ze świątecznymi pozdrowieniami od szczęśliwej, domowej Pajdki :)
  9. Wet na pewno go dokładnie obejrzy i pewnie będzie w stanie zdiagnozować przyczynę, albo zaleci dodatkowe badania. Trzymam kciuki, żeby nie było to nic poważnego :)
  10. A czy ten psiaczek jest wykastrowany? Takie łysienie zdarza się niestety również z powodu zaburzeń hormonalnych przy nowotworze jąder...
  11. Mari, bardzo Cię przepraszam, ale kiedy przeczytałam dzisiaj rano twój post miałam już zaplanowaną na dzisiaj wizytę w lokalnym schronisku i tam oddałam karmę. Na pewno zjedzą ją bezdomne psiaki, a gdybym jeszcze kiedyś miała jakieś zapasy do oddania to będę pamiętać o Tobie i twoich psiakach :) Ściskam Cię bardzo serdecznie i przesyłam głaski dla zwierzaków :) A ta sunia z dredami cudnej urody! :)
  12. Właśnie przed chwilą dostałam wiadomość i zdjęcie od Pani Małgosi - Pajdka już po sterylizacji :)
  13. Mari przychodzę z pytaniem :) Mam w domu ok. 6kg karmy Arion dla dorosłych psów małych ras, która została mi po mojej ostatniej tymczasowiczce Pajdzie. Chciałam ją przekazać dla bezdomniaków, ale na wątku jakoś nikt chętny się nie z głosił a dzisiaj pomyślałam, że może u Ciebie by się przydała? Jeśli tak to chętnie wyślę dla twoich psiaków :)
  14. Agat, dzięki za super wieści od Pajdki :)) Pajda zaczęła cieczkę 10.05, załóżmy, że trwała miesiąc (podobno była dość długa), więc w tej chwili mija mniej więcej 2,5 miesiąca. Z tego co wiem, większość weterynarzy uznaje to za jak najbardziej odpowiedni moment :) Oczywiście najlepiej upewnić się i ustalić to z konkretnym wetem, ale to na pewno dobry czas, żeby zacząć o tym myśleć :)
  15. Kiyoshi zapytam z ciekawości - jak się ostatecznie rozwinęła sprawa z tą umową na Radysiaki? Okazała się faktycznie taka niekorzystna?
  16. Bardzo się cieszę! Powodzenia śliczna Reszko w nowym domu :)
  17. Z tego co się orientuję to jest to typowa procedura, że psy odebrane interwencyjnie są przekazywane do domów tylko na umowy tymczasowe jeśli są dowodami w sprawie sądowej, bo oficjalnie nie mogą zmienić właściciela dopóki nie zapadnie wyrok. Nie widziałam nigdy treści takiej umowy, ale wiem, że funkcjonuje to w ten sposób.
  18. Rozumiem. Sama bym pewnie tak nie zrobiła, ale jeśli uznałyśmy, że to dobry pomysł to w porządku :) Mogę zrobić Reszce jeszcze jakieś jedno ogłoszenie :) Np. na Poznań?
  19. Havanko, w twoim ogłoszeniu drugie, trzecie i czwarte zdjęcie to nie zdjęcia Reszki tylko Pajdy :) Dwa ode mnie z DT i jedno już z DS ;)
  20. Reszka jest cudna! Trzymam kciuki za najlepszy dom dla niej :)
  21. Z relacji wynika, że Państwu bardzo podoba się Szanta i chcieli by ją adoptować, ale na pierwszym miejscu stawiają nie swoje potrzeby tylko suczki - zastanawiają się czy będą w stanie zapewnić jej to czego potrzebuje, czy w tych warunkach jakie mogą jej zaoferować będzie czuła się komfortowo. Uważam, że to myślenie w dobrym kierunku i świadczące o odpowiedzialności. W moim odczuciu nie jest to stawianie jakichś wymagań wobec psa a nawet wręcz przeciwnie, branie pod uwagę czy realnie jesteśmy w stanie spełnić wymagania jakie ma ten konkretny pies. Trzymam kciuki za najlepszą dla Szanty decyzję :)
  22. Na nowej stronie poświęconej Radysom zaczęły się pojawiać pierwsze opisy psów: http://www.psydoadopcji.pl/category/do-adopcji/
  23. Filmik z wczorajszego dnia.
  24. http://www.psydoadopcji.pl/
×
×
  • Create New...