Jump to content
Dogomania

Marysia R.

Members
  • Posts

    10775
  • Joined

  • Last visited

  • Days Won

    4

Everything posted by Marysia R.

  1. Wow, świetne wieści! Czyli już tylko jedna sunia czeka na swoich ludzi, tak?
  2. Napisałam tekst dla maluszków, może się przyda do jakiegoś kolejnego ogłoszenia albo na wymianę Szczeniaki szukają domów! Rose, Stokrotka, Frezja, Dalia, Jaśminka, Lilia i Aster, sześć suczek i jeden piesek, to siódemka maluchów urodzonych przez bezdomną wiejską suczkę w belach sianokiszonki. Dzięki zaangażowaniu pewnej rodziny psia mama wraz z maluszkami zostały odłowione i trafiły do domu tymczasowego. W dt szczeniaczki mają zapewniony kontakt z dorosłymi oraz dziećmi a także innymi psami, są socjalizowane i uczone kontaktu z człowiekiem. Jak to psie maluchy lubią rozrabiać i gryźć wszystko co im wpadnie w ząbki. Maluchy mają ok. 7 tygodni i mogą się już szykować do swoich nowych domów. Wyrosną prawdopodobnie na nieduże pieski, ich mama waży 7 kg. Szczeniaczki są odrobaczone i w najbliższych dniach będą zaszczepione. Szukamy dla nich odpowiedzialnych, cierpliwych właścicieli gotowych na wszystkie blaski i cienie wychowania psiego malucha Obowiązuje umowa adopcyjna. Maluszki przebywają w okolicach Makowa Mazowieckiego, tutaj można je poznać i tutaj czekają na odbiór przez nowe rodziny. Oczywiście można wprowadzać dowolne zmiany
  3. A może spróbować w Fundacji Judyta? Ode mnie kiedyś przejęli pod swoją opiekę miot szczeniaków, to było co prawda już kilka lat temu, ale może warto spróbować.
  4. O rany, ale gromadka… Mogę zadeklarować pomoc w pisaniu tekstu do ogłoszeń jak już będą gotowe iść na swoje. I będę trzymać kciuki!
  5. Czy jest gdzieś opis zachowania i charakteru Natki? Przejrzałam wątek, ale znalazłam tylko informacje z pierwszych dni w hotelu, a to wiadomo, że mogło się zmienić Potrzebuję podstawowych informacji, żeby wiarygodnie dostosować dla niej tekst
  6. Kiedy była u mnie na tymczasie wspomniana wcześniej trójlapka Muszka napisałam dla niej taki tekst do ogłoszeń: Marzysz o przyjacielskiem psiak, który ponad wszystko pokocha Ciebie i Twoją rodzinę a oprócz tego wszystkich sąsiadów i znajomych a nawet nieznajomych w parku? Psie, który kocha cały świat? Jeśli tak to dobrze trafiłeś/łaś. Bo taka właśnie jest Muszka, której ogłoszenie właśnie czytasz - czytaj więc dalej. Bo jest jedno ale. Kiedy myślisz o swoim wymarzonym psie widzisz pewnie w wyobraźni uśmiechniętą mordkę, zawadiacko nastawione uszka, rozmerdany ogonek i cztery wesołe łapki. Niby wszystko się zgadza - Muszka ma prześliczny uśmiech, jej wielkie sterczące uszy rozczulą największego twardziela a ogonek na widok człowieka o mało się nie urwie. Więc o co chodzi? O to, że Muszka ma również śliczne, smukłe łapki… ale tylko trzy. Tylną prawą łapkę straciła w wyniku wypadku komunikacyjnego. I choć ona zupełnie nie przejmuje się swoją niepełnosprawnością i śmiga na trzech nóżkach jak wszystkie inne psy to czy Ty będziesz w stanie zmienić swoje wyobrażenie o wymarzonym psie? Nie wiem ale mam ogromną nadzieję, że „inność” Muszki nie stanie na drodze do jej szczęścia w kochającym domu. Jeśli Wam się podoba to można go po potrzebnych modyfikacjach wykorzystać dla Natki Muszce przyniósł wymarzony dom to może i Natce przyniesie szczęście Wieczorem mogę usiąść i zmodyfikować go na potrzeby Natki
  7. Natka jest niedużym, stosunkowo lekkim psem, więc nie koniecznie musi mieć w starszym wieku problem z tylnymi łapami. A jeśli będzie miała, to zakładam, że jej właściciele razem z wetem będą szukać najlepszego rozwiązania żeby jej ułatwić funkcjonowanie i umożliwić życie w komforcie, tak samo jak gdyby miała wszystkie cztery łapki. Cudownie, że mała tak świetnie sobie radzi po operacji
  8. Czy nie można zrezygnować z wizyty u groomera, skoro te psy tak panicznie się tego boją?
  9. Dziewczyny dla psa amputacja nie jest na szczęście takim dramatem jak dla nas, one nie zdają sobie sprawy, że są niepełnosprawne i nie ogranicza ich to w żaden sposób kiedy już nauczą się funkcjonować Ku pokrzepieniu zerknijcie na wątek mojej tymczaski sprzed wieku lat - Muszka była po wypadku i amputacji tylnej łapy, znalazła cudowny dom i jest jednym z radośniejszych psów jakie spotkałam Trzymam kciuki za Natkę, żeby szybko nauczyła się funkcjonować po operacji i mogła żyć bez dyskomfortu a docelowo znalazła taki świetny dom jak Musia
  10. Trudna sytuacja Musi być Wam bardzo ciężko… Ja niestety na DT już teraz się zupełnie nie nadaję… Będę zaglądać i trzymać kciuki, choć wiem, że w tej sytuacji to niewiele
  11. Rozumiem, nie miałam świadomości, że to co zostało opisane na wątku to nie były wszystkie informacje. Myślałam też, że Pan jeszcze przed przyjazd nie był brany pod uwagę jako rodzina dla Odiego ze względu na schody, stąd mój post. Wychodzi na to, że nie potrzebnie wtrąciłam swoje trzy grosze, przepraszam Niezmiennie trzymam kciuki za najlepszy dom dla Odiego
  12. Elik, chodzi tylko o to, że chyba trochę zbyt pochopnie oceniłaś Pana na podstawie bardzo skąpych informacji. Zgadzam się z Tobą, że żeby przeprowadzić dobrą adopcję trzeba mieć informacje o adoptującym, ale żeby je mieć trzeba zapytać. A w tym wypadku anica nie dopytywała. Może Pan jest bardzo związany z Tatą, radził się go w sprawie adopcji i ten odradził suczkę, może Tata często przebywa u Pana albo Pan z psem u Taty i stąd jego udział w decyzji itd. Sytuacja, że Pan kłamie i ukrywa obecność innych domowników to tylko jeden z możliwych scenariuszy. Dlatego myślę, że nie warto oceniać tak kategorycznie na podstawie takich skąpych informacji To cudownie, że piesek znalazł dom u Pana, biorąc pod uwagę sytuację na pewno bardzo tego domu potrzebował A dlaczego anico było Ci wstyd?
  13. Dziewczyny, przepraszam że się wtrącę, ale podczytuję wątek Odisia i mocno mnie poruszyła ta sytuacja. Nie uważacie, że skoro od początku było wiadomo, że Odi nie będzie mógł zamieszkać w tym domu ze względu na schody, lepiej byłoby nie zapraszać Pana na zapoznanie? Pan przyjechał, poznał psiaka, nawiązał z nim jakąś relację, był zdecydowany na adopcję a ona od początku nie była możliwa. Często piszemy na dogo, że to ważne, żeby człowiek zakochał się w tym konkretnym psie, a nie szukał jakiegoś psa i tu dokładnie tak było. Nie byłoby tej sytuacji gdyby Pan od razu dostał info, że Odi nie może mieć w domu schodów, nie przyjechałby wtedy na zapoznanie, tylko dalej szukał innego psa dla siebie. Prawdę mówiąc nie dziwię się niezadowoleniu Pana. Oczywiście czasu już nie cofniemy, mam nadzieję, że Pan znajdzie swojego towarzysza wśród zaproponowanych przez Was psów albo w innym miejscu, ale może na przyszłość warto zwrócić na to uwagę, żeby unikać takich sytuacji I trzymam mocno kciuki za „bezschodowy” dom dla Odiego
  14. Niestety już od wielu lat płacić za za rejestrację każdego kolejnego zwierzęcia. Lecznice wet mają jakieś inne zasady dostępu i nie płacą za każdego zwierzaka osobno. I wydaje mi się, że Fundacje też mogą mieć taki dostęp, ale tego nie jestem pewna.
  15. Tego niestety nie wiem. Trzeba by się chyba skontaktować z Safe Animal i dopytać jak to wyglada.
  16. Elik, to nie jest opłata za czas jaki dane psiaka będą widnieć w bazie SA tylko za okres w którym będziesz miała dostęp do tego wpisu i będziesz mogła go edytować. Natomiast dane raz wpisane do bazy są tam już na stałe, bez względu na to który pakiet wybierzesz. Natomiast w wielu lecznicach wet jest możliwość rejestracji czipa w Safe Animal za darmo. Nie można wtedy samemu edytować danych, trzeba w razie takiej potrzeby ponownie prosić o pomoc lecznicę, ale przynajmniej u mnie nigdy nie było z tym problemu. Może się taka informacja przyda na przyszłość
  17. Tak wiem, zastanawiałam się nad tym, ale może po prostu w sytuacji kiedy zagrożenie jest realne i duże (obecność większych, dominujących psów) działa jednak instynkt samozachowawczy i dlatego nie prezentuje tych zachowań - bo nic by dały a mogłyby być dla niej niebezpieczne. Ale oczywiście to tylko teoria.
  18. Nie widziałam zachowania suczki na żywo więc to takie gdybanie, ale zastanawiam się, czy ta agresja nie jest jednak wynikiem niepewności/strachu. Wiele lat temu moja rodzina adoptowała ze schroniska maleńką, starutką pekinkę Mrówkę. W schronisku miała ksywę „Babcia Pitbul”, bo rzucała się z zębami na wszystkie psy dookoła. Po przywiezieniu do domu przez jakiś czas każde przejście obok jej posłanka (czy to człowieka, psa czy kota) powodowało, że wyskakiwała z jazgotem i wyszczerzonym zębami żeby odgonić intruza. Doprowadziła do tego, że wielokrotnie większe od niej rezydentki bały się jej jak ognia. Potrafiła też ni stąd ni z owąd wyskoczyć z zębami podczas zabiegów pielęgnacyjnych czy głaskania, choć początkowo wydawała się zadowolona. Choć miała trzy zęby na krzyż i ważyła jakieś 2kg, ugryzła do krwi dwie osoby. Ale po pewnym czasie (nie pamiętam już teraz niestety ile to trwało), kiedy poczuła się bezpiecznie wszystkie te zachowania zniknęły. Po prostu przestała się bać i nie musiała już atakować na wszelki wypadek. Niektóre zachowania Blanki opisane przez Jagę bardzo przypominają tą naszą staruszkę Mrówkę, dlatego zastanawiam się, czy przyczyna tych zachowań nie jest podobna. Trzymam kciuki, żeby w nowym miejscu udało się znaleźć przyczynę i zapanować nad jej problemami.
  19. Mazowszanko, w wielu gabinetach wet jest możliwość rejestracji czipa w safe animal, może u Was gdzieś też, można popytać. Wtedy jest większy kłopot z edycją danych, bo może to zrobić tylko lecznica która rejestrowała, ale u nas na prośbę bez problemu zmieniali, tylko trochę więcej zachodu. Bo ta cena to faktycznie zaporowa do samodzielnej rejestracji
  20. Patrząc na zdjęcia i czytając co mówią o tym psie pracownicy przypomniał mi się pies, którego wiele lat temu poznałam będąc wolo w schronisku w Milanówku. Podobnych gabarytów i nawet trochę podobny z wyglądu pies, był wulkanem energii, nie potrafił się w schronisku wyciszyć, w swoim boksie cały czas biegał, skakał, szalał - był w ciągłym ruchu, na spacerach ciągnął tak, że ciężko było go utrzymać. I był bardzo podobnie wychudzony, bo po prostu spalał ogromną ilość kalorii. Niestety, jego historia skończyła się tragicznie, któregoś dnia dostał skrętu żołądka i nie udało się go uratować
×
×
  • Create New...