-
Posts
6342 -
Joined
-
Last visited
Everything posted by rashelek
-
Zdjęcioszka i opalanko :loveu: Ooo u nas lipa w tym roku na juwenaliach, Kasia Kowalska i Kombii...
-
NELA i LOKI - czarny anioł i biały diabeł, czyli terierzy duet
rashelek replied to Qeeriefire's topic in Foto Blogi
I co, wyprawka już jest? Kiedy szczenior będzie u Ciebie? :D -
Pierwszy i niepowtarzalny FotoBlog Czarnej Flatki TOSCI :)
rashelek replied to betty_labrador's topic in Galeria
Co u Was? :) -
Dobra, kończę temat, bo widzę, że jedyną osobą, która wie o co mi chodzi jest Tyśka :lol: Za bardzo bierzecie wszystko do siebie, bo to, że napisałam POINTER nie znaczy, że napisałam Waldek. I tyle w temacie, pozdrawiam :P
-
Boniu Tyśka ale tu fot u Ciebie ostatnio :loveu: Te pracujące najbardziej mi się podobają, a to moje ulubione zdecydowanie: [url]https://lh5.googleusercontent.com/-lrhwK0zN16k/U2qLSqvJ3SI/AAAAAAAAB7w/3f6dnQ76gg4/w428-h321-no/P1150456.JPG[/url] :evil_lol:
-
[quote name='Majkowska']Jeśli jesteś zainteresowana to sobie żyję z pieskiem całkiem nieźle ;) Mój pies nie jest samowolny, zresztą, samowolny pies myśliwski to nie pies myśliwski. Pies myśliwski poluje dla swojego myśliwego i wbrew wszystkiemu nie oddaje się krwawym mordom jak tylko zostanie spuszczony ze smyczy. Jak o mojego psa chodzi to nie niweluję mu instynktu bo poprostu się nie da, zamęczyłabym się z nim niechybnie, aczkolwiek są tacy co mają psy myśliwskie w jakiś sposób bez instynktu. Nie wiem jak to się dzieje ale są, mój taki nie jest i choć może czasem mnie wkurza że nie mogę z nim zrobić wszystkiego to żyje się z nim całkiem dobrze. Jak o interesujące Cię pole chodzi to owszem,pracuje. Nie poluje,ale pracuje. Różni się to mniej więcej tylko tym że nie strzelam do zwierzyny. Wszystko inne robimy zupełnie podobnie jak psy polujące, zachowując zasady chociażby takie jak to że zwierzyny się nie goni i nie zjada. Jeśli to wywołuje oburzenie bo krępuję psu instynkt, to przepraszam, nie chciałam i nie wiedziałam że to źle ;) Cholera , a moj jakiś zdebilniały i wystawia a nie goni...[/QUOTE] Akurat z samowolką chodziło mi o haszczaki :) Właśnie zastanawia mnie idea posiadania - a co za tym idzie hodowania - psów myśliwskich bez instynktu. Jaki jest sens nazywać pointera pointerem, jeśli ma gdzieś zwierzynę i tylko wygląda? Tego właśnie nie rozumiem, po co ktoś kupuje psa myśliwskiego a potem jest płacz, bo wystawia czy goni. No i takie posiadanie "domowego" myśliwego rozumiem, należy zapewnić swojemu psu to, do czego został stworzony albo chociaż jakiś porządny zamiennik. A nie przykuć do kanapy, bo ma wyglądać a nie być przedstawicielem swojej rasy. Akurat to czy wyżły wystawiają czy gonią nie miało być istotne w tej dyskusji, nie znam się bo to zupełnie nie moa grupa ;)
-
Jak weźmiesz aparat to i zdjęcia będą :eviltong:
-
[quote name='magdabroy']Z dwojga złego, wolałabym mijać słodziutkie owczarki, niż owczarki poza kontrolą człowieka-a takich też nie brakuje :roll:[/QUOTE] To swoją drogą, ONki to zupełnie inna historia, bo są robione masowo dla mnóstwa ludzi. Sama aktualnie mam takiego z "hodowli", totalnie niestabilny i cholera wie, co mu w danej chwii odbije. Tyle dobrego, że umiemy z nim pracować i opanować ewentualne wyskoki, gro ludzi nawet tyle nie robi i po prostu stoi jako trzymacz smyczy :shake:
-
[quote name='magdabroy']Dla mnie matura, to jest jakaś kpina :roll: No bo jak, jeden egzamin ma świadczyć o tym co człowiek posiada w głowie? Przecież po to się człek uczy te 3-4 lata i ma stawiane oceny, że to powinno być świadectwem, tego co się umie :)[/QUOTE] Tymbardziej genialnie opracowany polski, gdzie możesz mieć wybitne wypracowanie, ale nie wstrzelisz się w klucz i kończysz z 30% :shake:
-
[quote name='Ty$ka'] Dla mnie w ogóle trzymanie psów pracujących jako pieska domowego jest mijanie się z celem, bo jestem zwolenniczką robienia z psem tego, do czego został stworzony (lub zastąpienie tej pracy czymś podobnym), no a jesli ktoś chce psa by leżał i za przeproszeniem, pierdział na ogródku, a potem z nami spał, to niech sobie weźmie pieska nakolankowego, z IX grupy. Acz zdaję sobie sprawę, że nie każdy pies z rasy użytkowej jest wrodzonym pracusiem (i tu pojawia się pytanie - w jakim kierunku idzie hodowla?), woli sobie spędzać czas właśnie na niczym i to jest ok, niech trafi do takiej rodziny, która miała takie wymagania, choć dla mnie nieporozumieniem jest hodowanie typowych miśków, wypartych z popędów, bo ludzie takich psów szukają. No sorry, jak ktoś chce pieska domowego to ma tyle ras, że sobie wybierze, a niech nie bierze psa rasy pracującej! Z drugiej strony wcale nie uważam, że nie można zastąpić pracy typowej dla danej rasy czymś innym, dobrze że w ogóle ktoś to zastępuje, ale jeśli ktoś bierze psa choćby gończego i ma pretensje, że piesek goni zwierzynę to coś jest nie tak. Nie każę mu od razu chodzić z psem na polowania, ale chociaż coś zastępczego dać. Tak samo z pastuszkami - nie każdy ma możliwość mieć owieczki, ale jeśli nie próbuje tego zastąpić czymś innym to dla mnie jest to okropnym nieporozumieniem. [B]Marta[/B], właśnie. Dla mnie śmieszne jest, gdy ktoś pisze "mój border pasie koty, ratunku, jak mam z tym walczyć!" czy "mam wyżła, w lesie głuchnie na moje wołania, co robić" :evil_lol: bo jeśli ktoś decyduje się na daną rasę tzn. że godzi się na cały jego pakiet. Z gończego nie zrobi się owczarka, a z owczarka (rasa stricte stróżująca) nie zrobi się goldena kochającego cały świat. Walka z tym, co kiedyś dla danej rasy było pracą jest dla mnie nieporozumieniem. Mógł wybrać inną rasę, po co się razem męczyć? w imię czego? Tak btw. jak zwykle się zgadzamy :loveu::loveu::loveu: I żeby nie było... nawiązując do czyiś odpowiedzi nie znaczy, że krytykuję/oceniam/odnoszę się do tej osoby, mówię ogólnikowo. Piszę o tym, bo cóż... dogo żądzi się innymi prawami, przecież jak piszesz, to na pewno piszesz do kogoś personalnie :evil_lol::eviltong:[/QUOTE] Podpisuję się pod tym rencami i nogami ;) Przy czym jeszcze uważam, że branie sobie np. BC i na siłę trenowanie z nim frisbee też jest porażką. Trzeba robić z psem to, co on lubi i kocha, dlatego pewnie mając w domu myśliwego pozwoliłabym mu czasem pogonić jakieś ptaszyska, bo do tego został stworzony. A jeżeli ktoś kupuje np. huskyego po sprawdzonych rodzicach, z fenomenalnym rodowodem i z renomwanej hodowli, a potem płacze, bo pies go ciągnie czy sie nie męczy na 20min spacerku, to jest po prostu idiotą i ma za dużo pieniędzy ;) A kwestia tego, w którą stronę zmierzają dzisiejsze hodowle, to inny i raczej przykry temat. Aktualnie dąży się do tego, żeby wszystkie pieski kochały cały świat, nadawały się do dzieci i bloku, nie potrzebowały dużo ruchu, miały niealergiczną i łatwą w pielęgnacji sierśc i różniły się tylko nazwą rasy i wyglądem. Niestety, ale ludzie w większości nie wiedzą, jakiego psa chcą mieć z charakteru, idzie tylko o wygląd i dlatego biegają po osiedlach wściekłe labradorki, słodziutkie owczarki, rozhisteryzowane jamniki itp.
-
[quote name='Yuki_']ale majka i gezowa się nie męczą z psami, więc po co ta gadka??[/QUOTE] Lol :lol: Przepraszam, że a'propos tej rozmowy ośmieliłam się wyrazić swoje zdanie, raczysz mi wybaczyć? :( Pomijając fakt, że do nikogo personalnie nie pisałam, raczej ogólnikowo o tendencji, ale to tam taki szczegół. Nie wiem, jak Majkowska sobie żyje z psem, po prostu ciekawi mnie to zjawisko ;) Mnie irytuje samowolka czy wystawianie zwierzyny, dlatego nie mam haszczaka czy wyżła. Dlatego jestem ciekawa, czemu ludzie mimo to decydują się na daną rasę a potem pewne jej "ciągoty" niwelują. Ot, wszystko ;) Ale na dogo jak zwykle, każde napisane zdanie zaczyna żyć własnym życiem.
-
[quote name='Yuki_']Aha, czyli jak mój pies ma instynkt myśliwski (bo husky też ma) to co? mam pozwolić mu na polowanie na sarnę? Zreszta co? Majka ma pozwolić mu polować na koty i ptaki? ma pozwolić mu zabijać? Bo cię nie rozumiem, ona chce mieć psa dobrze wychowanego i żeby psisko się nie rzucało na wszystko co się rusza? A Gezowa ma charta, whippeta, i jej pies też nie goni wszystkiego co się rusza. i nie zauważyłam żeby młody się męczył z nią-ćwiczy sztuczki, obi, frisbee...[/QUOTE] Ewidentnie nie rozumiesz, bo ja napisałam o tym, żeby nie brać psa myśliwskiego jeśli jego instynkt jest dla nas problemem czy przeszkodą, a nie że piesek chce mordować to należy mu to ułatwić. Czytanie ze zrozumieniem się kłania. Nie zrobi się z wyżła czy pierwotniaka owczarka, jeśli ktoś próbuje to robić na siłę to moim zdaniem bezsensu wybrał taką a nie inną rasę. I tyle ;)
-
[quote name='Majkowska']Ja mieszkam koło terenu zazwierzynionego i ludzie tam sobie puszczają pieski własnie na tej zasadzie. Jedyne co je ratuje to obecność dzików - kilka psów zostało poszarpanych, więc wieść się rozchodzi i ludzie trochę się hamują. Haszczaki tak, gonią, wiele razy się spotkałam, zresztą wiejskie burki też stadnie łapią sarny, u mnie na wsi jest tendencja do wywalania jedzenia na ulicę - sarny wychodzą z lasu i zakleszczone między siatkami zostają rozszarpane... Ale pies jako tako w pojedynkę nie jest w stanie tak łatwo złapać zwierzyny. Nie mówię nie, bo nieraz na konkursach czy zwykłym treningu pies bażanta nawet w locie złapie, ale nie jest to tak nagminne, przeważnie zwierzyna ucieka jesli ma taką możliwość. No i te psy są ćwiczone żeby tego nie robiły. Dużo się nadaje na wyżły ale w rzeczywistości to nie są psy do zabijania i pogoni. [B]Ja mam psa stricte myśliwskiego[/B], on naprawdę się nie może opanować jak poczuje, ciągnie go nos, ale to nie znaczy że mu mam pozwolić sobie iść w pieron bo go ciągnie. [B]Jeśli wiem że pies ma taki instynkt szkolę go i zapobiegam. [/B]Dla mnie to normalne, nie wiem czemu ludzie nie pojmują i nie szanują tego że zwierzyna ma sobie żyć. Nadają ostro na myśliwych, a pozwalają swoim psom gonić i atakować zwierzę,które nawet jak ucieknie to poszarpane potem w krzakach dogorywa. Tak samo ma odczucia mieszane posiadania psów myśliwskich na kanapę, ale to już inna kwestia ( głównie się opieram na gr 7).[/QUOTE] I jak czytam takie wypowiedzi to nasuwa mi się jedno pytanie: po co brać sobie psa myśliwskiego i tłamsić jego instynkt? Logicznym jest dla mnie, że jeśli nie jestem myśliwym, więc nie pozwalam swojemu psu gonić saren czy zajęcy, ale z tego samego powodu nie mam w domu charta czy wyżła, po co mam się męczyć i ja, i pies?
-
[quote name='Ty$ka']Łaał, jaki sympatyczny filmik :loveu: I ta muuuza :D Cudownie pracujecie :loveu: :loveu: :loveu: :loveu:[/QUOTE] Dzięki :D Muzyczka fajna, wesoła i ruchawa. No i "nie znajdziesz nigdzie takich trzech jak nas dwóch"! :grins: Dziękujemy, chociaż na pewno nie wg. dogomaniackiego ideału :P [quote name='Molowe']Bardzo fajny filmik :loveu: widać duży progres w Waszej wspólnej pracy bo jak popatrzeć na poprzednie filmiki to Mika bardzo dużo rzeczy robiła podążając wprost za smakołykiem i Twoją ręką jakieś obroty albo waruj i inne rzeczy a teraz dobrze sobie radzicie na same gesty,super :grins:[/QUOTE] Na pewno jakaś tam poprawa jest i lepiej wykonuje różne komendy, współpraca jest duuużo lepsza, ale z drugiej strony ja nie przykładam do tego aż takiej wagi. Np. obroty powinna robić stojąc na ziemi, a nie wyskakując jak pajac, ale po co się zajmować takimi pierdołami, i tak robimy to tylko dla własnej zabawy :) [quote name='Sonka95']Świetny filmik i sztuczek całkiem sporo umie :cool3: :loveu:[/QUOTE] Dzięki wielkie! Nie mam już pomysłu na nowe :lol: Teraz będziemy ćwiczyć, żeby po włożeniu mi łapek na ramię wkładała między je głowę ;) [quote name='kalyna']Świetny filmik, bardzo mi się podoba :loveu: Fajną współpracę macie, a ten pęd za piłeczką... Choć Cekin wymiata jako mistrz drugiego planu :loveu: i zazdroszczę kamerzysty... bo jak ja ogarniam psa, to filmiki są tak nagrane, że nas ledwo widać.. a jak ktoś ma psa ogarnąć to nie wiem komu bardziej współczuć :shake: A moja siostra jest przerażona, jak ma coś robić z Gandzikiem i ma mieć piłkę w ręce :evil_lol:[/QUOTE] Dzięki dzięki :grins: No bez piłeczki nie mogło być filmiku :lol: Poczwara nie mogło zabraknąć, stanowi dużą część naszego życia :D Akurat kręcenie filmików super Adrianowi wychodzi, rozumie moją wizję świata :loveu: Ale właśnie sam nie chce nic z psami robić, zresztą one go nie traktują zbyt serio, raczej siądą na zasadzie "ojciec, nie wygupiaj się i dawaj smaka" :lol: To nie może Cię siostra nakręcić, a Ty ogarniaj psiaki? :P Dzisiaj już się ociepliła pogoda, od razu inny światopogląd :loveu: A w czwartek zamierzamy się znowu spotkać z Dexterkami :D
-
Fakt, kąpiel daje super rezultaty przy linieniu, dużooo więcej futra schodzi wtedy. Najlepiej było w zeszłym roku, jak Mika się porządnie sypała już - klepłam ją i burza futra się unosiła :evil_lol: Swoją drogą, muszę ją dzisiaj wyczesać... A taaak mi się nie chce :P
-
[url]http://i248.photobucket.com/albums/gg186/Prejska/Fanta/DSC_2756.jpg[/url] super! A na tropienie nie możecie iść gdzieś indziej na kurs, skoro tak Wam się spodobało? :) Dzisiaj widziałam identycznego psa jak Fanta, nawet uszy miał tak samo wielkie :grins:
-
Teraz mi się rzuciło w oczy, że wszystkie pieski prócz Grubego mają norwegi, a on biedny taki wyobcowany :( Haha Tofficzek kocha spacerki :loveu:
-
[quote name='anostek']Dogstyle i PWDD chyba nie haftują...[/QUOTE] Zależy co, przeszycia na smyczach czy szelkach robią więc jakiś tam szlaczek na pewno. Ale napisy czy wzór to tylko Gadżeciaki.
-
[quote name='socurek']ponawiam pytanie...[/QUOTE] DogStyle, Gadżeciaki, PWDD i OMD chyba też.
-
Boziu Tofik i Joy - najsłodsza parka na dogo :loveu: Chyba mam atak cukrzycy :evil_lol:
-
No to czekamy na fotki obróżek ;) Bo te spacerowe są mega, bardzo fotogonicznego masz psiura :loveu:
-
To zaczynacie na poważnie treningi? :grins: Bardzo fajny wynik, zwłaszcza jak na pierwszy raz! Mika też mi tak zawsze robi po kąpieli :evil_lol:
-
Nie martw się na zapas, jeśli lałaś wodę z sensem to na pewno zdasz i to na sporo % :)
-
NELA i LOKI - czarny anioł i biały diabeł, czyli terierzy duet
rashelek replied to Qeeriefire's topic in Foto Blogi
I jak Ci poszło? :D -
Ja Miczke sobie na krótkiej smyczy wiążę pod siodełkiem. Jak biegnie luzem to się zajmuje głupotami zamiast biec :P