Jump to content
Dogomania

rashelek

Members
  • Posts

    6342
  • Joined

  • Last visited

Everything posted by rashelek

  1. Ano właśnie, nawet hodując psy tej samej rasy każdy jest inny i czymś człowieka zaskoczy. To samo z innym zwierzyńcem - jak na przykład wymagające szyszki :D Takie pieszczochy są najfajniejsze :loveu: Rozumiem. Jest zbyt fantastyczny, żeby inni mogli go podziwiać. Nie chce nikogo wpędzać w kompleksy, dobra dusza :evil_lol:
  2. Mam wrażenie, że ilekroć tu wchodzę to mi drastycznie spada ilość słów, znowu muszę powiedzieć, że zdjęcia [U]świetne[/U] :loveu: Co to ludzie nie wymyślą, żeby się psa pozbyć... Gdzie my żyjemy :shake:
  3. Ty nie zasłużyłaś na wiosnę, niegrzeczna jesteś! :eviltong: Ano niestety kolczatka, nijak nie mogę przekonać, że obroża to nie jest samozło, a pracuję nad tym od grudnia :shake: Zdjęcia wrzucę jutro, bo dziś mnie komputer do palpitacji serca doprowadza, zaraz go wyrzucę za okno :mad:
  4. Nie sądziłam, że szyszki są aż tak wymagające. A tu proszę - są chyba bardziej od psa :D Ale na szyszkę nigdy bym się nie zdecydowała, głównie przez ich skoczność i to, że wszystko gryzą. Zdecydowanie wolę fretki :D Silver piękny :loveu: Poprzytulałoby się :D Ale Albusa mi tu mało :mad:
  5. Super zdjęcia! [url]http://i1113.photobucket.com/albums/k503/vito6666/luty%202012%20VERA%20VITO/P2080159W-1.jpg[/url] mali zdobywcy :loveu: [url]http://i1113.photobucket.com/albums/k503/vito6666/luty%202012%20VERA%20VITO/P2080209W.jpg[/url] strach się bać tego Very spojrzenia :D
  6. U nas dziś ledwie -3, troche wieje, ale słoneczko piękne świeci :loveu: Wiosna idzie! :D Dlatego też byliśmy z psami na łące, żeby się wybiegały. Obojgu było to potrzebne :D Zdjęcia mam, choć dziś nie padły mi akumulatorki tylko... skończyło się miejsce na karcie pamięci :diabloti: Na szczęście pod koniec spaceru. Ot, takie na zachęte :evil_lol: [IMG]http://desmond.imageshack.us/Himg51/scaled.php?server=51&filename=sdc14483t.jpg&res=medium[/IMG] [IMG]http://desmond.imageshack.us/Himg52/scaled.php?server=52&filename=sdc14489m.jpg&res=medium[/IMG] [IMG]http://desmond.imageshack.us/Himg829/scaled.php?server=829&filename=sdc14500tz.jpg&res=medium[/IMG] [IMG]http://desmond.imageshack.us/Himg43/scaled.php?server=43&filename=sdc14504.jpg&res=medium[/IMG] [IMG]http://desmond.imageshack.us/Himg17/scaled.php?server=17&filename=sdc14550h.jpg&res=medium[/IMG]
  7. Pokazuj mi królika i szyszke w tej chwili! :D Ooo tak szczury też zawsze mi się podobały, chciałabym mieć :loveu: Ale i tak moim wielkim marzeniem są... papugi i fretka ;)
  8. A takich niewielu, bo nadal miłość do zwierząt uznaje się za głupotę i nie potrafi tego docenić. Bynajmniej u mnie :D No niestety, chomiki szybko odchodzą :( Ale dla mnie są też za małe i takiejakieś... Jakoś wolę króliki czy świnie :) To moją wredotę chętnie bym Ci oddała :diabloti: U mnie nie było miejsca na osobne klatki, były odgrodzone i nie miały do siebie dostępu, musiało im to wystarczyć. Właśnie sobie uświadomiłam, że one nawet imion nie miały :roll:
  9. [quote name='Kasi i Lena']Uroczy miś:loveu: podoba mi się jej umaszczenie.[/QUOTE] Mnie się teraz przez tego skubańca podobają praktycznie tylko czarno-białe futrzaki, chociaż wcześniej wolałam czekoladki i rude ;) [quote name='Ty$ka']Mikaaa :loveu::loveu::loveu: Widzę, że masz bałagan na biurku niczym ja :diabloti: :cool3:[/QUOTE] Sprzątanie na biurku jest u mnie niepraktyczne, bo i tak za chwilę je czymś zarzucam :diabloti: Aktualnie i tak mam porządek :P Zresztą, jak sobie posprzątam to nigdy nic nie mogę znaleźć (zwłaszcza ściereczki do okularów) :lol:
  10. Najlepiej tak z wyprzedzeniem sobie imiona planować, żeby były na pewno ciekawe :diabloti: Jak jechałam po Mikę to planowałam psa i wymyśliłam mu imię Flips. Tymczasem wziełam suczkę, dla której imienia nie miałam :D Z rodziną się tylko na zdjęciach dobrze wychodzi (a i to niezawsze) za to taki zwierzyniec zawsze będzie z Tobą :loveu: Ja zdecydowanie wole zwierzęta od ludzi, nawet (a może przede wszystkim) od tej dalszej rodziny ;) Akurat kotów brzydkich nie ma, tu się zgodzę. No chyba, że te łysolce wstrętne :shake: Psów mi się wiele nie podoba z wyglądu, za to takiego "fuj fuj ble" kota jeszcze nie spotkałam :loveu: Też kiedyś miałam chomiki, parkę dżungarskich. To znaczy były to chomiki wujka, ale jak się okazało, że to para, to samca dostałam ja a on zostawił sobie samiczkę. Ale potem on wyjechał a my przenieśliśmy się do babci i dostałam też samiczkę. Mieszkały w wielkim akwarium przedzielonym jakąś-taką-ścianką, żeby się nie gryzły. Zdjęć nie mam, bo wtedy nawet aparatu nie posiadałam :D Ale jakoś ich specjalnie nie lubiłam, zwłaszcza tej wrednej samicy i ich odejście mnie nie zabolało, chociaż w szoku byłam wielkim. Umarły jeden po drugim ze starości. A samiczka była z tytanu, kiedyś spadła wujkowi z balkonu (mieszkam na 4 piętrze) i nic jej się nie stało :D Twoje są urocze, zwłaszcza ten akrobata [url]http://img33.imageshack.us/img33/7861/farihoweakrobacje.jpg[/url] :loveu:
  11. Zostało coś z kanapeczki? [IMG]http://i39.tinypic.com/j5hwm9.jpg[/IMG] To może tam? [IMG]http://i40.tinypic.com/xdror6.jpg[/IMG] Nic mi zołza nie zostawiła, zamykam się w sobie :( [IMG]http://i39.tinypic.com/35lvh50.jpg[/IMG] Ale i tak ją kocham :loveu: [IMG]http://i44.tinypic.com/20gheo1.jpg[/IMG] Mam jeszcze domową sesję M&M'sów z grudnia, ale to wstawię potem, jak będe mieć wenę :lol:
  12. Mam dla was kilka zdjęć Mikowej sprzed dosłownie chwili :D Mój miś wpakował mi się na kolana po wydziadowaniu kanapki z białym serem i celebrował biurko :evil_lol: Takiego mam słodkiego pychola :loveu: [IMG]http://i44.tinypic.com/200pmvp.jpg[/IMG] A co to tam gra? [IMG]http://i44.tinypic.com/smzgno.jpg[/IMG] Nic nie robię! [IMG]http://i42.tinypic.com/33bo1v9.jpg[/IMG] Ale naprawdę nic! [IMG]http://i42.tinypic.com/2mmbwvn.jpg[/IMG]
  13. [quote name='Ty$ka']e, tam ciekawe... zawsze przy wyborze imienia dla bezdomniaka korzystam z jęz. japońskiego, eskimoskiego lub idiańskiego, ale moja familia nie zapamiętuje nawet Demona i Szamana :lol:. Mój następny pies będzie Kiba, Ziwa, Kyo, Katana, Anuk... a suczka to chociażby Kanoti, Koira, Hiiri, Negai, Virta.... :lol: Moje chomiki to Yakuza (z jap.) i Farih (z arabskiego), a Królik i szynszyla to już normalnie, czyli Albus (Ali) oraz Silver (vel Sylwek) ;). Poszukaj go na czyichś kolanach, bo jeśli go nie ma to znaczy, że śpi na kimś :cool3: U nas zwierzęta są praktycznie u wszystkich, co nie znaczy, że są dobrze traktowane, bo u niektórych... to pożal się Boże :shake: Ich nigdy nie odwiedzam - powiedziałam, że dopóki zwierzęta nie będą mieć normalnych warunków do życia to trudno, będę z nimi pogarszać relacje... Obiecałam im też, że jak będzie trzeba to odbiorę im zwierzęta siłą... Nie zapomnę jak do nas przyjechała i od razu "Ale ja śpię z tym kawalerem! Zaklepuję go!" :lol:, gdy jednak dowiedziała się, że M. śpi na dworze... zaczęła krzyczeć na rodziców, że jak tak można... :cool3: i na czas jej obecności - chcąc nie chcąc - M. mieszkał w domu. :lol: Jestem fanką mojej cioci :loveu: ot co :loveu: Szkoda, że takich osób w mojej rodzinie już więcej nie ma... Też zawsze miałam dachowce. I uważam je za najpiękniejsze :loveu: A Rudy - o matko, jaka sliczność :loveu: (pomijając sam fakt, że ja kocham wszystko, co rude :evil_lol:).[/QUOTE] Ano ciekawe, inne niż wszystkie z pewnością ;) Ja nie mam (i nigdy nie miałam) talentu do wymyślania imion, więc mój ukochany pies nazywał się bardzo ambitnie Puszek :) A koty to Felek, Luna czy Kropka. Mika też nie jest szczytem oryginalności :lol: Negai i Anuk mi się bardzo podoba :loveu: Ano właśnie, jeszcze jest traktowanie... Ja się w sumie cieszę, że nigdzie nie ma zwierząt, bo rodzina od strony taty to pseudo "wyższe sfery", więc zwierzyniec miałby przekichane :shake: Chociaż od strony mamy ciotka miała 4 lata temu małą spanielkę i ją wywieźli do schronu bo "była złośliwa". A mojej chrzestnej mąż oddał szczeniaka po tygodniu, bo piszczał w nocy (chociaż nie spał w jego pokoju, tylko u ich córek). Teraz mają świnkę morską z całym zasikanym brzuchem (ma na nim dwie ogromne kule z sierści) i nie pozwalają mi z nią zrobić porządku :shake: Także może lepiej, że nie mam "pro"-zwierzęcej rodziny ;) Dobrze, że stajesz murem za swoimi przekonaniami, tylko szkoda, że musisz nawet w rodzinie :( No to wcale się nie dziwie uwielbieniu dla niej :loveu: Morus pewnie też ją kocha! Też najbardziej kocham rude koty :loveu: Ale czarnymi też nie gardzę :D
  14. [quote name='Kirinna']Cekin ma zakręcony ogon???[/QUOTE] Przez większość czasu ma go zakręconego do góry, ale zdarza mu się mieć też owczarkowo w dół ;) [quote name='deer_1987'][url]http://www.fakt.pl/Zima-wroci-jeszcze-mocniejsza-,artykuly,144986,1.html[/url][/QUOTE] To fakt, nie ufam mu :diabloti: Cieszę się wiosną, nie rujnuj mi tego! :mad:
  15. Pakuj szybko, od jutra czekam na kuriera! Mój misio :loveu: Już nie oddam, nie łudź się nawet! :D Ciekawe imiona mają te twoje bestyjki. Inne niż wszystkie, ja bym na takie na pewno nie wpadła :D Muszę go poszukać, bo mi umknął gdzieś skubaniec jeden :mad: To zazdroszczę takiej kociej rodziny, u nas u mało kogo są zwierzęta :shake: Także największą radość mam u siebie w domu, bo pies i na wsi, bo koty ;) A ciocia świetna, już ją lubie :evil_lol: I piękne rasy wybiera :loveu: U nas o rodowodach w ogóle nie ma mowy, zwłaszcza w kwestii kotów. Także na wsi są zwykłe dachowce ;) Ale takie są najbardziej urokliwe :loveu: Zwłaszcza Rudy: [IMG]http://wd5.photoblog.pl/np3/201108/F8/101068104.jpg[/IMG] [IMG]http://wd8.photoblog.pl/lvp4/200908/4A/46000617.jpg[/IMG] Są też Żaba: [IMG]http://wd5.photoblog.pl/lvp3/200908/C6/46239564.jpg[/IMG] i Biedronka: [IMG]http://wd10.photoblog.pl/lvp5/200908/02/46154519.jpg[/IMG]
  16. Strasznie współczuję utraty kocicy, zwłaszcza w taki sposób :(
  17. No to czekam na relację z prób aportu na dworze :loveu: Haha u nas też coś przeorali tą łąke pod lasem, ciekawe po co? :-o Jak mnie stamtąd zaczną wyganiać, bo tam sobie coś zasadzili to chyba wyśmieję a potem uduszę :mad: Też bym już chciała tak zielono. Albo całkiem biało, bo teraz są resztki śniegu, spod których wyrastają bonusy różnej maści. No i te chore ilości piachu :shake: Nienawidzę takich przejść zima-wiosna albo jesień-zima bo jest tak paskudnie właśnie. Za to taka zielona trawka i słoneczko :loveu:
  18. Cudne zdjęcia, uwielbiam oglądać Morusa :loveu: [url]http://img259.imageshack.us/img259/3847/p1050997l.jpg[/url] ja Cię kocham, chętnie przygarnę jak ta zołza Cię nie chce! :loveu: a koty fantastyczne, zawsze lubiłam koty :loveu: Jak jeździmy na wieś to wujek ma trzy i zawsze z nimi wysiaduję. Jak w wakacje byłyśmy tam tydzień, to perfidnie Mike zamykałam w pokoju, żeby się z Rudym pomiziać, bo mi je ganiała :mad: Ale koty masz trzy, nie? To gdzie ten ostatni? :D
  19. [quote name='deer_1987']:diabloti: A jak ja tego nauczylas? :) U nas tez nie ma :( wiec zostaje mi linka, na szczescie dluga :diabloti: Dziekujemy, do weekendu jeszcze pare dni :) A to? :loveu: [IMG]https://lh3.googleusercontent.com/-eCHf2nuxaaY/TzEl1GcJ7OI/AAAAAAAAMDk/XJFh3aYA24A/s640/IMG_2161.jpg[/IMG] Milego spaceru zyczymy :loveu:[/QUOTE] Na początku po rzucie wołałam ją jak w przywołaniu "do mnie" i jak gdzieś po drodze pierdykła zabawkę to ją chwaliłam, potem jak przychodziła razem z nią do mnie to smaczek. Potem już smaków nie było i kolejny rzut jest nagrodą. Ewentualnie jak chce, żebym ją poganiała (a ja nie chcę, bo mróz :diabloti:) to jest prucie się "stój... stój! STÓJ! STÓJ MÓWIĘ GNOJU!" i jej zabieram zabawkę. My mamy pole (do lasu już nie wchodzimy, bo zimą sarny a latem kleszcze) na szczęście. A na lince nigdy jej nie uczyłam chodzić, głupia wolałam ją ganiać po łące :shake: To też piękne, Sherry jest mistrzem tego kroku rewiowego :loveu: Znowu się wiatr ruszył, ale i tak było fajnie. Jak zwykle :evil_lol:
  20. Pewnie, co tam się będziesz przejmować głupim gadaniem ;) Mika zależy z czym - piłkę oddaje, ze sznurem najpierw musi pobiegać i się "pokazać" a patyka nie odda za nic w świecie. Nie wiem, od czego to zależy :shake: Ano wybiegi są fajne, chociaż ja nigdy na żadnym typowo psim nie byłam - bo u nas nie ma :lol: Trzymam kciuki, żebyście pojechali! Świetne to zdjęcie :loveu: A my idziemy na spacer, przy takiej temperaturze to aż miło z domu wyjść :D
  21. Nie jakość jest ważna tylko uchwycenie fajnego momentu :D Chociaż wiadomo, przyjemnie jest jak jest moment i jakość :diabloti: Haha Sherry niedobruch jeden :D Ano, fajnie mieć auto, ale polegać za bardzo nie można. Mam nadzieję, że to nic poważnego chociaż...
  22. Haha ja o perfekcji zdjęć w ogóle się nie moge wypowiadać, bo moje wołają o pomstę do nieba. Więc prosze mi tu nie marudzić, bo będę biła :mad: No zimno im, to co będą biegać jak głupie :P To tylko moja taka pogrzana, że przy -18 biegała za piłką :lol: Współczuję TŻowi :( Teraz to ma przekichane :shake:
  23. Przecież są bardzo dobre :D Ja wiem, że dusza artysty wymaga więcej, ale wiesz :diabloti: Nam się podobają :D To u nas dziś buro, ale wolę taką pogode niż -20 i słoneczko :P Współczuję z powodu samochodu, ale to normalne zimą. W naszym od tygodnia nie działa ogrzewanie :shake:
  24. cześć :loveu: Zdjęcia jak zawsze boskie! [url]https://lh3.googleusercontent.com/-xtOuOxyhk0A/TzESif6wCEI/AAAAAAAAL-Q/lTHtu3SuNiA/s640/IMG_2124.jpg[/url] modelka :loveu: [url]https://lh3.googleusercontent.com/-sI9QLitHsVk/TzESWyu2UEI/AAAAAAAAL-I/3scGIzeTHJ4/s640/IMG_2160a.jpg[/url] chociaż raz to Sherry biega z jęzorkiem na wierzchu a nie Milka :D A jak u was z pogodą? U nas dziś rano tylko -5, a teraz przestało wiać i pruszy leciutki śnieg :loveu: Wiosna za pasem! :lol:
  25. [quote name='Ty$ka'] Dziękuję :loveu: I pomyśleć, że takie ślicznotki mogłyby nie mieć domu :(. Ludzie to potwory... a ja mam za miękkie serce - ilekroć widzę bezdomnego kota to na niego czyham, by go złapać, dać jeść, wykarmić, wyleczyć, znaleźć dom lub pozostawić u siebie w domu :). Aktualnie jest jeszcze Szaman - niewidomy, biały z ciemnoszarymi łatkami koteczek, ale nie mam jego aktualnych zdjęć :).[/QUOTE] Ty "zbierasz" koty do teraz, ja ratowałam świat jak byłam młodsza :D Dwa razy przyniosłam do domu kociątko, raz "przygarnęłam" dorosłą kocicę, psy ze schronisk. Teraz też mi się zdarza, ale już nie znoszę psów do domu ;) W ciągu ostatnich 2 lat miałam trzy interwencje schronu u siebie - 2x pod szkołę i raz do Molowej i raz odwoziłam sukę do schronu. Ale wolałabym móc je brać do siebie i pomagać bezpośrednio...
×
×
  • Create New...