Jump to content
Dogomania

yokoona

Members
  • Posts

    47
  • Joined

  • Last visited

Everything posted by yokoona

  1. mnie weterynarz powiedział, że zjada kupki bo ma zbyt sterylny pokarm
  2. Mój psiul jest spory i prędzej ja bym się wywróciła i zęby powybijała niż jego bardzo zabolało :)) Dziękuje za rady, spróbuje wcielić w życie :)
  3. Mam 2 letnią suczkę mieszańca, która potrzebuje dużo ruchu. Wychodzimy sobie często pobiegać, jednak suczka nie łapie o co mi chodzi, żeby biegła za mna, czy obok mnie, ale wpada pod nogi. Już się nieźle zdażyło mi wywrócić z obawy, że uszkodzę psa, który tak nagle wbiega pod nogi. W zwiazku z tym mam pytanie, w jaki sposób nauczyć psa biegać obok mnie? Psina lubi bawić się piłką i przynosić, ale szkoda mi rezygnować ze wspólnego biegania, w kńcu to samo zdrowie :cool3:
  4. Takie słodziaczki maluszki. I to w moich okolicach. Szkoda, że nie mam miejsca na nowego psiaczka ;/ Oby im się udało.
  5. Ja również mam pieska staruszka. Ma 13 lat i ciężko mu się chodzi. Przez ostatnie dwa lata rozleniwił się, a nam się szkoda zrobiło go, więc nawet obiadek mu przynosimy i stawiamy przy nim, żeby nie musiał się fatygowac do kuchni. Zrobił się też agresywny-jak mu się nie podoba coś, to chce dziabnąć ;/ Nie ma już części ząbków, więc nie boli aż tak bardzo, a wymaga częstych zabiegów pielęgnacyjnych bo siusia pod siebie. Jednocześnie zrobiła się z niego taka przylepka-przychodzi żeby sie przytulić, na głaskanko, podsuwa pychola pod rękę i podrzuca ją, żeby go głaskać. Taki mały smrodek z niego jest, ale kochany. I tylko mi go szkoda, bo nie może spac na ukochanych fotelach i łóżkach, bo niestety zostawia mokre plamki ;/:-(
  6. U mnie była taka sytuacja, że przyjechał brat z pieskiem z innego miasta. Sunia miała już kilka lat, ale znała nasze mieszkanie i dobrze się w nim czuła, ponieważ przez jakiś czas mieszkała z nami. Pewnego dnia ktoś zadzwonił do drzwi (mieszkamy w bloku na 4 piętrze) i w momencie otwarcia drzwi pies zamist zwyczajowego skakania z radości na gości i łaszenia się, przestraszył się i rzucił biegiem po schodach. Od razu rzucliśmy sie w pogoń, ale pies zniknął. Szukaliśmy go 3 godziny. W końcu 2 kilometry od domu spotkaliśmy dwie dziewczyny z dużym psiskiem, wokół których biegała sunia. Okazało się, że znalazły psa przyciśniętego do ogrodzenia rzeczki, brakowało kilku centymetrów, żeby się pies nie utopił (woda była na wysokości 20 centymetrów) i przykryłaby psa. Naszej wdzięczności nie było końca, poniewaz dziewczyny przeszły przez wodę, żeby wyciągnąć psa. Nie miał obroży ani żadnej adresówki, podejrzewały, że pies jest domowy, bo był zadbany, ale jednak pewności nie było. Od tamtej pory mój piesek nosił obróżkę także w domu, tak na wszelki wypadek. W nocy mu ją zdejmowałam.
  7. Będę bardzo wdzięczna za rady odnośnie higieny. Zapytam weterynarza o ten lek, może faktycznie coś zadziała, choć ostatnio mówił, że już nic się nie da zrobić ;/
  8. Mój piesek miał uszkodzony pecherz podczas wypadku i przestał kontrolować pęcherz. Niby podnosi nogę, żeby sie załatwić, lecz nic nei leci. Gdy ma za dużo w pęrzerzu, to mocz zaczyna mu wylatywac i kapać. Poczatkowo był cewnikowany, lecz weterynarz odradził nam ten sposób, bo na dłuższą metę groziło to zakażeniem. Obecnie trzeba mu ten mocz "wyciskać" Weterynarz nauczył nas głaskac go po brzuszku w taki sposób, że mocz wylatuje. Pies niespecjalnie lubi te zabiegi, ale to jedyny sposób, żeby się pozbył moczu ;/ Martwimy się, czy nie dojdzie do zatrucia się toksynami. Może ty również spróbuj pomasować pieska po brzuszku, tak niżej niż żebra. Nie wiem, jak to wygląda u suczek, ale może skłoni ja do wydalania. Napisz co z psiakiem
  9. A co byscie polecili dla psa z uszkodzonym pecherzem? Nie pytam o leki, bo jest to nieodwracalny stan. Nie mam tylko pomysłu jak sobie radzić z ciągłym popuszczaniem? Czy są jakies pampersy dla psów? Albo znacie jakieś inne sposoby, żeby pies mógł swobodnie chodzić po domu i nie musiał leżeć na legowisku jedynie? I jak urzadzić legowisko? Brakuje mi pomysłów, a juz nie nadążam ze scieraniem. Bęę wdzięczna za rady.
  10. Mój pies tez z dnia na dzień przestał jeść. Juz od jakiegoś czasu z kazdym dniem jadł mniej, ale poniewaz ma 13 lat, więc kładliśmy to na karb starości. Aż wreszcie przestał jeść zupełnie, bardzo dużo pił. Badania krwi na wątrobę wyszły fatalnie. Kilkakrotnie podwyższone wartości. Konsultowałam to z dwoma weterynarzami i byli zdziwieni że jeszcze nie ma cukrzycy. Codziennie jeżdziliśmy z psem do weterynarza na kroplówki. Sugerował konieczność eutanacji, my jednak nie potrafiliśmy podjąć decyzji. Lekarz mówił, że on może podawac psu takie kroplówki latami, lecz nie ma to sensu większego jeśli pies nie zacznie samodzielnie jeść. Po trzech tygodniach poprawiło się. Pojedyncze kawałeczki karmy jadł, stopniowo coraz wiecej. Smakowała mu o dziwo karma sucha dla kotów. Obecnie je sporo, a wyniiki ma dobre. Wątrobowe są niecoponad normę, ale może mieć to zwiazek ze starością. Pisze tutaj moją historię, bo wiem, przez co przechodzisz. NAsz pies w momencie gdy przestał jeść, wyglądał jak cień. Schudł kilka kilogramów. Wnoszenie na piętro 10 kg psa było trudne, także podziwiam Waszą determinacje, bo wiem jak ciężko jest patrzeć na chorobe zwierzaka i jednoczześnie nei potrafiić mu pomóc. Życzę zdrowia w Nowym roku.
×
×
  • Create New...