Jump to content
Dogomania

kaszanka

Members
  • Posts

    2867
  • Joined

  • Last visited

Everything posted by kaszanka

  1. Ania a czy bramki tak poprostu nie da się otworzyć? Otwierasz ją psy wychodzą - bierzesz je i tyle i twoja noga nawet nie staneła na posesji i żaden policjant nie powie, że naruszasz prywatność tych ludzi, ani ty ani kto inny.
  2. [quote name='Aimez_moi']Oj tam....labki......:).... moj co prawda moze jesc zawsze i wszedzie ale znam tez szczuple.....[/QUOTE] a ja znam takiego, który po ostatnich świętach wyczyścił stół nawet z oliwek nadziewanych papryczką w zalewie octowej :D
  3. Allu nie wiem czemu irytowało cię moje pytanie o miesięczne wydatki na doga, bo ja się spotkałam wiele razy z sytuacją, że dog został oddany lub porzucony ze względu na na to, iż właściciele nie byli w stanie wykładać już pieniędzy na jedzenie dla niego. A laby są powszechnie znane ze swojego niepohamowanego apetytu na dosłownie wszystko. Słyszałam też opinię, że dog to taki średni koń i jego utrzymanie nie mniej kosztuje właścicieli, dlatego pytałam.
  4. A właśnie tak przy okazji opisywania dogów - ile jedzą te olbrzymy? To chyba nie na każdego przecietnego człowiek kieszeń - wyliczałyście może kiedyś ile to tak średnio miesięcznie kosztuje?
  5. myślę, że będzie bardzo gorąco, ale popróbujemy. trzymaj sie i do zobaczenia
  6. I oby jak najwięcej przyszłych właścicieli uznawało psotne zachowania psiaków jako zabawne :D
  7. najnowsze wieści. Goście z Poznania przyjada w piatek z frankiem, oj co sie możę dziać to już nie chcę myśleć ;) Foksterery to zadziry na maxa:) Gawronka mam do Ciebie prośbę bo Guerreira napisała mi maila żebym dosłała jej adres sms-em ale nie podała do siebie numeru, ale zaznaczyła że nie będzie miała na razie dostępu do neta - weź na terierkowo popytaj dziewczyn o jej numer i mnie powiadom, bo nie chcę, zeby dziewczyna pomyślała, że ją zbywam nic nie przysyłając.
  8. [quote name='docha']ja zawsze powtarzam, że dogomaniak pomoże człowiekowi w potrzebie, natomiast wolontariusz działający na rzecz człowieka niekoniecznie pomoże psu.[/QUOTE] święte słowa i fajnie, że szczeniaki również dostaną szansę.
  9. Ja tak jeszcze z samego rańca dorzucę 5 swoich groszy. Ratuję zwierzęta (bo nie tylko psy) dlatego, że nigdy w nich nie ma ukrytej podłości, żalu, obłudy. Jak byłam młodsza i widziałam biedne rodziny - pomagałam bo było mi ich żal. Nawet jako biedny niepracujący student potrafiłam co miesiąc płacić ustaloną kwotę na rzecz potrzebujących, ale teraz (doświadczenie z życia moich znajomych i innych osób) widzę, że ludzie b.często żerują jak pasożyty. Czasem podarujesz biednym jakies używane rzeczy - a on cię skrytykuje, że to jest podniszczone i nie w jego kolorach, albo, że nie chce chleba bo mu akurat pieniądze sie skończyły, albo "w caritasie mam jeść - tak wymiociny podają do jedzenia - sam se muszę kupić" No to kupuj, jedzenie papierosy piwo markowe ciuchy ile chcesz - idz do pracy zarób i kupuj - ot tyle mam do powiedzenia na temat potrzebujących ludzi. Mój mąż czasem chodzi po dłużnikach - co zastaje u nich w domu (sprzety RTV i AGD) to przechodzi ludzkie pojęcie. Zwierzęta po prostu nie oszukują, żyją swoim życiem. Zawsze są oddane najwyżej idei jaka jeszcze panuje na tym ziemskim padole. jestem z wami dziewczyny, pomimo przeciwności losu, skarg sąsiadów i rodziny - " po co Pani 2 psy w bloku a i kota widzę za oknem". Dzięki wam wiem, że nie jestem osamotniona w swojej otwartości do pomocy zwierząt.
  10. [quote name='Sysa'][IMG] [IMG]http://img692.imageshack.us/img692/1631/p1230003c.jpg[/IMG] o prosże a na poczatku wątku było, że sie z kotami nie dogada :D
  11. Nie ma sensu powtarzania tego co Ania już powiedziała. Jeżeli ci ludzie jej posłuchają sami się postarają o takie zabiegi, a jeżeli nie to na siłę nic nie zdziałamy. i tak jak kobieta zrzekła sie Sabinki - to już nie jest jej - szczeniaków nie oddała więc można tylko porozmawiać i spróbować przekonać - to wszystko, tylko wolałabym zakończeni tej bajki z happy end'em dla suczek córeczek Sabinki.
  12. No ja tam nie wiem ile one teraz mają i nie wiem kiedy kobieta ma zamiar je oddać. - nie mówię że te sterylki na JUŻ ale wydaje mi się, że jak psy pójdą w nowe domy to nikt tego nie dopilnuje, ale może sie mylę. Obym.
  13. [quote name='jaanna019']a jak ty to sobie wyobrażasz? Ja szczeniaków sterylizować nie będę. To są psy, które mają właściciela, wytłumaczyłam co to jest sterylizacja, na czym polega i jakie ma zalety i gdzie zrobić, [B]ale te psy idą w ludzi[/B], nie zostają u niej. A ja nie mam podstaw, żeby wymusić zabieg.[/QUOTE] i to jest właśnie niepokojące - bo babka teraz ciebie wysłuchała i może nawet przytaknęła, a jak odda psy to może słowem nie wspomni o tym o czym ty z nią rozmawiałaś. Myślałam, że może przed oddaniem tych psów zdecydowała sie na zabiegi, to byłoby lepsze rozwiązanie.
  14. Być może opieka nad kompletnie ślepym psem ich przerosła :( trudno - w sumie lepeij, że Borys nie musiał sie przyzwyczajać do nowych kątów by później znów wrócić. To chyba nie będzie taka prosta adopcja.
  15. zastanawiające jest że ludzie mają tak długo obok siebie fajnego psa i nie przyzwyczają się do niego i tak poprostu do uśpenia po współnych latach życia - dosłaownie niepojęte.
  16. [quote name='MaDi']Maluchy miały dzisiaj okazję sprawdzić co sie dzieje na dworze, zdecydowanie podoba im się bardziej pobyt w domu;)[/QUOTE] Ja też mam u siebie na tymczasie suczkę z podwórka - psy jak ludzie do luksusu szybciutko się przyzwyczająją :)
  17. nie twierdzę, że powód jest ważny ale pytam z ciekawości i prosze o odpowiedź
  18. [quote name='divia_gg']W sumie duzo takich tragedii jest przeciez, ale mozna to podciagnac pod temat wnykow, jakie to okrutne, nielegalne i nieludzkie i jakie sa tego konsekwencje...[/QUOTE] Ja też mam na tymczasie sunie z wnyków, ale żadnych amputacji nie trzeba było, blizna ładnie się zagoiła. Ale faktycznie można by było połączyć kilka przypadków z wnykami i stworzyć reportaż.
  19. Aniu ja ciągle o tych szczeniakach bo wyleżć mi z głowy nie mogą? Ale odpisz proszę co Pani powiedziała na temat ich sterylizacji? No i jak tego dopilnować, może zaproponować transport czy co, żeby to zrobiła?? Bo jak pójdą w świat - to kaplica będzie, bo jak ci ludzie tacy meliniarze to raczej psy do innych domów nie trafią jak ich.
  20. [quote name='gawronka'][B]kaszanka[/B] a może ty chcesz sobie foxa zostawić :diabloti: I tak zniechęcasz wszystkich :evil_lol: :eviltong: przyznaj się , hahaha :p[/QUOTE] Nie nie o to chodzi, że chcę go już tylko dla siebie - nie mam póki co warunków naprawdę. Poprostu nie chcę zawieść ludzi z dalekich stron na temat zachowania psa. po co okrywać fakt wrogości do innych samców skoro w domu w którym ma przebywac pies jest samiec i to tak samo zadziorny :). A odległość jest spora. jakby byli gdzieś z okolic - to niech wpadają kiedy chcą, nawet jakby się przyjaźń chłopaków nie rozwinęła to zawsze można po psa wrócić i po kłopocie, a tak? Guerreira ma mój telefon i jak pomimo wszystko się namyśli to zadzwoni i się spotkami, a jaki będzie finał czy zabierze psa czy nie to już sie okaże na miejscu.
  21. [quote name='joanna83']Dziewczyny możecie przestać trzymać kciuki. Borys nadal szuka domu. Państwo się wycofali, poinformowali mnie o tym smsem :angryy:[/QUOTE] Czy w tej krótkiej wiadomości był podany powód ?
  22. Aniu czy szczeniaki to suczki? Bo szkoda by było jakby poszły do "rezerwacji" bez sterylizacji
  23. szkoda, że domek Zuzi nie zechciał od razu dwóch suczek :/
  24. no całe szczęście - bo jak czytąłam górę strony - to juz sie bałam o to o czym dreag pisała, a raczej chciała napisać. Dobrze że suka już w innych rękach. Ale napiszcie czy jak zabierałyście ja to były te szczeniaki i w jakim są stanie? zostąły czy tez zabrane?
×
×
  • Create New...