[quote name='MartynaP']wczoraj byla wizyta :)
przebiegla jak najbardziej za ...mimo naszych wczesniejszych obaw[/QUOTE]
Tak, państwo wydają się być normalną, kochającą rodziną. Pieska szukali już od jakiegoś czasu, nie jest to decyzja pochopna. Zdają sobie sprawę z tego, że szczeniak niszczy rzeczy, że trzeba mu dużo czasu poświęcać, itp. Pani jest w domu z dziećmi, więc będzie miał cały czas opiekę. Widziałam starszą córkę (młodsze dziecko już spało), była grzeczna, wiedziała, że pies to żywe stworzenie, że trzeba się z nim delikatnie obchodzić, że musi jeść. Bingo będzie miał do dyspozycji dobrze ogrodzony ogród. Oczywiście zgadzają się na wizytę poadopcyjną.
Mam nadzieję, że się nie mylę...
Trzymam kciuki za podróż :)