-
Posts
9084 -
Joined
-
Last visited
Everything posted by kalyna
-
fajny filmik! wymiatacie :laugh2_2: Cekin chyba bacznie grabie obserwował, ale on jakoś nie chciał hopsać? Dexisiątko jaki grzeczniutki :loveu: ps. nie żebym Cię namawiała... ale jakbyś troszeczkę ją podcięła? zawsze możesz zasugerować się, że grzywacze chodzą w ubrankach i są zdrowe :siara:
-
Ale ona puchata, zaraz wygląda jakby miała plus kilka kg :loveu: to czekamy na filmik :P
-
Nie wiem, co te Wasze psy biorą, ale to musi być chyba dobre... ich miny wskazują, że grzybki halucynki działają :lol:
-
Jakie on boskie miny robi, normalnie gwiazdor :loveu: :loveu: Od razu widać, że przeszkoda to sens jego życia, jedyna miłość :evil_lol:
-
Gratuluję wyników z wystawy ;) Ależ ładne są te Twoje Pannice. A jakie są relacje między nimi?
-
***Waldemarowy obłęd w ciapki czyli - Popyrtany Pointer Gallery ***
kalyna replied to Majkowska's topic in Foto Blogi
Zdrówka dla Kini, jednak co się wystraszyłaś to Twoje. Szczęście, że to nic strasznego. Wald w klatce się nie wycisza? i tak piszczy jak jest wybiegany? Dla mnie to jest trochę dziwne, bo moje owszem się pobudzają, Gandzia to wiadomo. Ale jak dostanie wycisk fizyczny i psychiczny to jakoś łatwiej mu doopę ogarnąć. Jak ja nie cierpię ludzi, którzy gapią się w okna, wrrr. -
Tora & Lumpek (oboje za Tęczowym Mostem), ich dwóch i Tajga :)
kalyna replied to *Magda*'s topic in Owczarek niemiecki
No chwilę mnie tu nie ma, a tu szyfry, gwałty.... gdzie ja weszłam do galerii :lol: -
Galeria mędziariny, mędziarza i zwierzaków
kalyna replied to marta1624's topic in Owczarek niemiecki
Faaaaajny ten szarpak ;) Lucek to ma wielkie ego, że się bierze za przeciąganie z Poczwarem :lol: -
dlatego studiuję teraz wszystkie składy. A wiadomo jak gdzieś jest dobry skład to cena automatycznie idzie w górę. Z Brita dostałam jako nagrodę pocieszenia rybne smaczki i Ciapulcowi baaardzo smakowało. Nadal nie wiem na co jeszcze może być uczulenie. Teraz czekam na jeszcze jedną próbkę karmy i zastanawiam się nad jakąś karmą, bo jak TOTW się skończy to chcę inną. To jest to, ze on rybną je, więc znalezienie czegoś innego to dopiero jest jazda... Ja robię hurtowo i potem mrożę :siara: fakt, że później mocno się kruszą, ale jak od razu porobię małe to dostaną całe i nie mam problemu. z gruczołami też? właśnie mu dzisiaj czyściłam i odpukać, spokój na razie jest... (ciiiiii...) Ale boski :loveu: :loveu:
-
Hahaha, Soniula oddaje pierwsze miejsce :lol: a u mnie na piłki, Soniula dzisiaj latała z chuckit z sznurkami. Nawet przeciągała się kongiem :laugh2_2: No to siemka :cool3: buahahahah :diabloti: kurczak i wieprzowina. To w pierwszej kolejności. A wszystkie smaczki, gryzaczki to niestety to mają w diecie, potrafiły go uczulić nawet bosch fruitees, a wiesz jaki tam jest skład. Wołowinę też wet odradzał. Teraz chciałam piec ciasta wątróbkowe i zong, bo Ciap je uwielbia. Kupiłam wątrobę z indyka (chyba) i zobaczymy, bo z kurczaka to ponad kilogram mi się nagromadziło w zamrażarce... zostały smaczki z jelenia i ryby. O i jakieś smaczki z bawoła jeszcze mamy. Jak wyjdziemy na prostą to z wołowiną będę próbować... bo on nadal się drapie, kurcze :placz:
-
:roflt: to jednak moja Sonia nie jest aż tak wredną suką :evil_lol: Zawsze myślałam, że najlepsza zabawka dla Gandzika to piszcząca, Soniuli. Jednak dzisiaj mi ją przynosił i był zachwycony, jednak ciągle zerkał na moją drugą rękę, w której miałam piłkę na sznurku. Zaskoczył mnie tym...
-
przecież to taaak ciężko wytrzymać na komendzie :roll:ja jak wracam to jeszcze idę na około niego, od tyły stoję, podchodzę, siad, waruj i dopiero dobrze (wtedy jeszcze go przytrzymuję) i mówię masz. Ale jestem straszna Pańcia... Ale u mnie to jest u każdego z trzech, zrobi i śmiga, bo to przecież nie jego. Więc już mam taktykę, jak zrobi to przytrzymuję, siad-waruj czy co tam i dopiero zbieram. Bo im dalej pies odejdzie, tym ja większe akrobacje robię. No to nie dotyczy Ciapulca, bo jemu to od razu automat zaciskam i sprzątam, a ten wygląda jakby halny wiał. A u nas to się bardzo często zdarza, o zgrozo... Za to Ciap potrafił Sonię podlać :P
-
a bo się uczulił, najpierw muszę dojść od czego i wyjść z nim na prostą, zanim w ogóle pomyślę o BARFie. Tylko on to nie lubi jakiś nowości czy różnych rodzai mięs. Więc ciężko będzie... łatwiej jest go mieć na suchej, którą już zjada z dużym apetytem.
-
Tora & Lumpek (oboje za Tęczowym Mostem), ich dwóch i Tajga :)
kalyna replied to *Magda*'s topic in Owczarek niemiecki
jaki biedny pieseł musi warować... Ale Tora przez Ciebie osiwiała :lol: -
Galeria mędziariny, mędziarza i zwierzaków
kalyna replied to marta1624's topic in Owczarek niemiecki
samobójczynie :evil_lol: Sytuacja nieciekawa. Tylko ONków i ONkowatych tyle do adopcji jest, że ciężko znaleźć dom. -
No jak tak dalej pójdzie i pies będzie tracić kontakt to wyciągniemy z zagłębia pewne narzędzie :roll: Wiesz, kiedyś jajo wpadło w koopę to żaden pies nie ruszył, dopiero jak umyłam to zabawa zaczęła się od nowa... buahahaha. Ja ostatnio chciałam nauczyć Gandzika nowej rzeczy. Zostawiałam go na zostań, poszłam z piłką, piłkę zostawiłam pod drzewem i podeszłam do psa. Ten się nakręcił i zanim zwolniłam go z komendy. To Ciap podszedł i podlał mu tą piłkę (a swoją trzymał w pysku). Ale G. miał fazę i się nie przejął takim chamstwem :evil_lol: tzn. podszedł wziął w pysk, wypluł, obczaił i przyniósł mi :loveu:
-
no niestety... a ja nie umiem być chamskim psiarzem :roll: A ja mam psa śpiewaka :laugh2_2: bo szedł sobie koło naszego domu sznaucerek to chwyciłam pierwszego lepszego psa, I jak to piszczało, że on za piesełem biec i oszczekać nie może, a suka tak. Nawet w siadzie duupkę maksymalnie nie opuścił. No ale trochę posłuszeństwa i móżdżek wrócił... no to wzięłam poczwareczki dupeczki na spacerrrosa. I ledwo wyszliśmy za ogródek i na placu koło nas grali w piłkę. Ledwo tą piłkę było widać a jak to się rozjojczyło. Trzymałam go krótko i tak tęsknie patrzył za nią, ojojoj, dopiero jak przeszliśmy na szedł na całej długości. I dzieci wołały moje pieski i dupki się cieszyły, ale jedno moje słówko i koło mnie pięknie maszerowały. Wczoraj Gandziocha zgubił piłkę na ogrodzie, było ciemno i nie znalazł jej szybko, no to odpuściłam. Dzisiaj naładowałam nerkę w smaczki i siuuu na pole. Najpierw szukanko zaginionej piłki, znalazł, przyniósł, schowała i chciałam przestawić go na posłuszeństwo. Ale jak wykonywał dobrze zadanie to słowo "dobrze" i już psa nie było, bo leciał szukać piłki, nie chciał smaczków :lookarou: no to tak schowałam piłkę, że sznurek wystawał i dopiero zakumał, że nagrodą jest żarełko, a nie szukanie. Na końcu oczywiście musiała być zabawka. Ale jak on przemierzał to pole :loveu: Soniula lepszy numer wywinęła, bo żarcie u niej to nr1. I tak coś tam robi, nagradzam itp, i parówka spadła nam koło koopy. Osz w życiu po to nie sięgnie... trzeba było zakopać, bo ja tym bardziej niet :siara: ale wyżerać kocie to potrafi... Ehh i robiłam wielkie porządki w smaczkach. Ostało się bardzo malutko takich, jakie może jeść Ciapek. Biedactwooo :placz:
-
bo tania i w naszym przypadku dobra :) ja mam Funny dla Ciapy 63, Owczarów 70. Speed mamy jedną i to 63. Tyolko Gandzik ją lubi, tylko troszkę maława jest. A znowu 70 jest droższa i cięższa, więc nie wiem czy chciałby się tym bawić. najlepiej tak zrobić ;) choć nie doradzę, bo kompletnie nie znam tej rasy, co innego gdybyś miała Owczarka :evil_lol:
-
Mnie to wkur**** nienawidzę jak szaleją pod płotem, o tyle na szczęście, ze tylko na psy i osoby z psami. Na rowery, pieszych i innych nie. Nawet czasami do płotu nie lecą sprawdzić. Najgorzej jak idzie jedna sąsiadka z swoim nienormalnym psem. Tragedia Pańska, ta się rzuca na płot, moje dłużne nie są. A ta stoi i "niech sobie poszczeka i się wybiega" :loveu: To co, że moje już jej żywnie nienawidzą. Chodzi ciągle na automacie i jak tylko usłyszą ten charakterystyczny odgłos jak na hamulcu pies leci dalej. to moje w podskokach lecą do bramy... Jedyne co na ludzi szczekają, jak u nas pod płotem stoją. Wtedy to ktoś na pewno do nas. Choć już zdarzyło mi się, że dzieciaki stały u nas pod płotem i psy drażniły, i wszyscy je usprawiedliwiali, ze te dzieci z Niemiec przyjechały i som taaaaki szłit. Nosz kur**** oo to to to mój tata. Gandzik za chudy, Sonia dobrze wygląda. Mięsko surowe zmielone z sklepu przywiózł, piesełki dostały, bo to taaakie dobre. Na szczęście doprawione, z obiadu nie dają. E tam nas na zadupiu też się czepiają i jak chcę chodzić koło jednego sąsiada to moje muszą mieć kagańce! inaczej będę mieć problemu. Także tam wcale nie chodzę, bo nie chcę się denerwować to po pierwsze, a po drugie nie będę im koło lasu ubierać kagańców. Dlatego od ponad roku chodzimy inną drogą. Szczegół, ze tylko mnie się czepiają, a nieskromnie powiem, że moje rowerów nie ganiają, luzem tam nie biegają i innych rzeczy nie robią, co obce psy. psst ostatnio środek pola, idzie chłop. A, że Soniula łapie fazy, ze koooofa ludzi, to trzymam oba psy za obroże, po prawej stronie. Stoję ja i przechodzien idzie. I Twarz na serio przerażona. Mówię niech Pan się nie boi, a on wydukał... nie, wcale. Także mnie już nic nie zdziwi. Jak biorę je, żeby luźno szły, to też źle, bo jeszcze większy łuk biorą. No i jak żyć? :lol:
-
Piękne zdjęcia! Aria :loveu: U mnie Owczary są ciągle na BARFie, ale niestety Ciap z niego musiał zrezygnować. Choć ciekawe to co piszesz o tych zębach, jak moje wymieniały zęby to nawet o tym nie myślałam, że coś może pójść nie tak :)
-
my mamy tą http://toys4dogs.pl/chuckit-ultra-toss-l,id194.html jest bardzo fajna, trwała, pies ją uwielbia. Tylko ciężko tymi sznurkami się przeciągać, bo się wyślizgują. Niestety nie pływa. i mamy chyba tą: http://toys4dogs.pl/chuckit-ball-launcher-sport-25m-wyrzutnia-o-dl-63-5cm-do-pilek-w-rozm-m,id176.html piłka daleko leci, jak na tenisową to nadal żyje. Ciap bawi się tylko tą oprócz Hoko funny. Ogólnie to je polecam i przy nadmiarze gotówki ( :evilbat: ) to chciałam dokupić. Te nasze mamy od lata i spisują się bardzo dobrze. A którą wybrać? zależy, jeśli pies przynosi do ponownego rzucenia i oddaje bez problemu to ultra ball, jeśli lubi się przeciągać to z taśmą lub sznurkami. Wyrzutnie są fajne, my mamy najdłuższą i przy małym wysiłku leci daleko.
-
O burdach pod płotem to już nawet nie wspominam, coby wstydu oszczędzić. i tekst sąsiadki: "niech pani ich nie woła i nie krzyczy na nie, one już tak w genach mają" także ten... Taki spacer to dopiero są jaja. Sonia idzie z nosem przy ziemi, Ciap trzyma smycz w pysku, a Gandzik napieprza w około mnie. No i chcą ciągnąć i najważniejsze, zapaszki! jeśli dobrze obczaiłam to to tu się zaczyna ;) http://www.dogomania.com/forum/topic/42182-jak-reagujecie-na-chamstwo-innych-psiarzy-2/page-1102
-
Tora & Lumpek (oboje za Tęczowym Mostem), ich dwóch i Tajga :)
kalyna replied to *Magda*'s topic in Owczarek niemiecki
ale żeś zaszalała :lol: Tora ma fajnych ziomali, nikt jej nie podskoczy na dzielni :evil_lol: -
Tora & Lumpek (oboje za Tęczowym Mostem), ich dwóch i Tajga :)
kalyna replied to *Magda*'s topic in Owczarek niemiecki
A ja właśnie przez to, że w niektórych galeriach jest duuużo o dzieciach, to się mniej udzielam. No jakoś nie moje klimaty mimo, że obecnie jestem na co dzień z dwójką rozbójników. -
jakie to owczarze :roflt: choć moje na szczęście (tfu, tfu) nie robią. Ciap ma 7 i szaleje za piłeczką, jajem. Na szarpak musi mieć dzień... też tak myślę, ale popanikować zawsze można :lol: Gandzia znalazł fajny sposób ostatnio. Jak chodzimy w pola na spacery to coś tam już rośnie. I jedno tak trochę już wybujało i Gandzia wpycha się w to tyłkiem, robi co ma zrobić i ucieka. Trzeba uważać, że jak wstaje z tego to coby czymś nie dostać :roflt: pssst ja powinnam mieć wybrany tytuł pracy i coś tam, a mam NIC i jakoś się tym nie przejmuję...