-
Posts
9084 -
Joined
-
Last visited
Everything posted by kalyna
-
[quote name='zmierzchnica']Witamy się :) Ja już na szczęście po sesji, wszystko zdane w pierwszym terminie - tyle dobrze... Ale co się namęczyłam, to moje :roll: Nam nasz kochany uniwerek zafundował 1 (słownie: JEDEN) dzień przerwy międzysemestralnej :diabloti: Żebyśmy sobie odpoczęli, nieboraki studenckie wymęczone... Kupiłam sobie "Samolubny gen" teraz (niestety nie po przecenie i trochę zabuliłam) i w końcu mam troszkę czasu, żeby gdzieś się zaszyć z książką i czytać, czytać, czytać... Brakowało mi tego :cool3: Trzymajcie się ciepło, bo podobno zima wraca! ;)[/QUOTE] Łoo wszyscy po sesji.. a ja w samym środku piekła :placz: ależ dużo... normalnie zwariujecie od nadmiaru wolnego :lol: ohhh jak ja marzę o poczytaniu książki... chyba nigdy w życiu nie pragnęłam książek jak teraz.. no bo sesja, czyli robić wsio inne niż się uczyć :lol: Zima wraca? rewelacyjnie :multi: ja wzięłam na studia kurtkę-narciarę.. i chodzę na krótki rękawek pod nią, bo tak mi ciepło jest :roll: jaka ja głupia byłam, że zwykłego płaszczyku nie wzięłam :( A u nas wczoraj było burza.. poważnie... witamy w XXI wieku :roflt::roflt::roflt:
-
[quote name='Ptysiak']Chyba doskonale Cię rozumiem :evil_lol: Wybacz ale nie jestem chyba w stanie nadrobić wszystkiego :( Co tam u futerek, jak Gandzia? Bo to w sumie już prawie mężczyzna ;) Ja mam małe problemy ostatnio z moim gówniarzem...:shake: Zaczyna pokazywać ząbki na Obcych, nie pozwala niektórym dojść do mnie. Na spacerze jestem nietykalna. W domu jest inny, mniej czujny i wyluzowany. Na dworze przyjął sobie za cel "pilnowanie Pańci"... :evil_lol:[/QUOTE] ohhh miło :evil_lol: spoko.. u nas nic ciekawego się nie dzieje.. gadanie o książkach... takie tam.. :lol: Gandziu to nadal małe dziecię jest :eviltong: zachowuje się tak i wygląda :D To Ptysiu się robi taki agent :-o ehh to pracuj nad tym, bo potem może być jeszcze gorzej... :shake: za takie wyskoki korekta, a za spokój nagroda.. Nie musi kochać całego świata i ja to rozumiem, ale nie może iść i powarkiwać na ludzi... Ostatnio tak S. odwaliło... tylko to też zależy od spotykanych osób.. bo jak wielkie osoby, czyt. b. grube idą na nią to warczy... :shake: ale ja jej to wybiję z główki :mad: Gandziu jest nie cały miesiąc młodszy.. no to teraz będę mieć wzmożoną koncentrację na niego :lol:
-
[quote name='Izabela124.']Dawaj te fotki :eviltong: jutro :grins: dzisiaj nie dam rady.... [quote name='aganela']Jakie knigi stamtąd brałaś- ja znalazłam tam tylko na razie 2 psie, Nowoczesne tropienie i Psy stóżujące...szukam coś jeszcze ciekawego,ze szkolenia lub zachowania psów:diabloti: a wysyłka wychodzi w miarę tanio? Rany ja to nigdy nie zaoszczędzę an to szkolenie...teraz sobie ubzdurałam gumową smycz co nie pali rąk,a że przy tym sklepie jest piękna miętowa taśma to może obrożę,albo szelki...tylko szelki może pobrudzić szybko...jeszcze podoba mi się coś a'la bionic ball lub neverlasting ball,a ostatnio zamówiłam konga bańkę wstańkę i konga puppy....ja to mam uraz chyba po Sabie jej nie kupowałam tylu rzeczy...z kolei ona się zadowoliła i aportowała zwykły kij,czy piłkę na sznurku...a ta Zołza Lun nie chce:( A to w ogóle to mam ferie w końcu i po 12 egz.siedzę w domu tydzień:) a tu błoto,deszcz,chlapa, lód...:shake: ja to mam w Poznaniu ta księgarnię :) Nowoczesne szkolenie.. i Zostań.. coś o opowiadanie ONku, więc kupiłam...z chęcią przeczytałabym ale teraz nie mogę.. to schowałam książkę pod ubraniami, coby mnie nie kusiło... teraz chcę takie luźniejsze kupić, ale po sesji... U Ciebie są.. http://www.antyk-wariat.pl/antykwariat/142-centrum-taniej-ksiazki http://forum.gazeta.pl/forum/w,69,104399488,104402750,tania_ksiazka.html Więc tam lepiej szukaj.. bo przesyłka się nie opłaca... Ja w Poznaniu obczaiłam 3 miejsca z dość tanimi książkami i jedno u mnie w mieście... i teraz jak szukam książki to w wszystkich szukam i patrzę gdzie najtaniej... no to ja łowca okazji jestem... :grins: Ja ogólnie muszę kupić jakieś gryzaki i piłki... i odwlekam to zamówienie i odwlekam.. aż w końcu muszę się zebrać do kupy... Nie wiem co mnie dzisiaj pokusiło, ale zaglądnęłam na jedną stronę z obróżkami i takimi pierdołkami.. i stwierdziłam, ze potrzebuję wielu rzeczy...zbankrutuję :shake: U mnie raczej wszystkie zabawki są fajne... ale jak strzeliły wszystkie psy focha na piszczałki, to nie mam wyjścia.. muszę pokupować co innego..U mnie też kijki są.. w sumie to wszystko u mnie jest :diabloti: Ja tam nie lubię zabawek typu kong.. Boszzz jak ja ferii zazdroszczę :placz: bo ogólnie zawalam te studia, na wszystkie sposoby.. więc nie dość, ze mam nawalone egzaminy, to na dodatek poprawki... a i tak siedzę bez sensu przez kompem :placz:
-
[quote name='Kaaasia']Oli nadal nie lubić chłopców :diabloti: Wydaje mi się, że on po prostu nie był pewny siebie (nowe miejsce, nowe psy) bo u nas na osiedłu nadal kozaczy :evil_lol:. No i nie mam innego wyjścia jak jeździć z nim na takie różne spotkania :roll: (mój wewnętrzny leń jest niepocieszony :evil_lol:). Wczoraj byłam świadkiem mini cudu. Oli bez smyczy i podbiegła do nas suka, a Oli ją obwąchał i przyszedł do mnie aby mu piłeczkę rzucać :mdleje:.[/QUOTE] oo no proszę.. nie zapomniał, że jest facetem :lol: Z drugiej strony pomyśl, ile nowych miejsce poznasz ;) Ale lenia jak najbardziej rozumiem i łączę się z nim w bólu :evil_lol: Suczka go nie chciała.... biedak :shake: noo to zaczynasz być dla niego najbardziej atrakcyjna.. nic tylko się cieszyć.. :multi: oby mu się nie odwidziało... :D
-
Noo ja też nie mam bladego pojęcia o co chodzi..... ale miło się ogląda takie dzieła :loveu: także życzę Wam obu powodzenia :)
-
[quote name='marta.k9080']nie rozumiem czym się oburzać,u nas np. poczekalnia jest tak ciasna ,że trzy osoby+ zwierzaki to tłok,nie wyobrażam sobie psów bez kagańca dodatkowo zestresowanych sytuacją,jeden fałszywy ruch i jatka gotowa....:shake:[/QUOTE] Bo ich pieski kochają weta :loveu: Ja wszystko rozumiem, ale jednak mogą być inne psy, pies może być chory i go coś boleć... a prawda jest taka, że nie każdy ma kaganiec dla psa, bo przecież dla samego faktu posiadania go nie kupi... skoro kocha cały świat :roll: Ciap jak miał zaropiałe oko to wet na metr nie mógł się zbliżyć.. wtedy kagańca nie miałam jeszcze i za pysk trzymałam... ale oko całe zaklejone ropą miał i faktycznie go bolało.. nawet jak my mu przemywaliśmy to oko to czuł duży dyskomfort...
-
Teraz Oli już lubić chłopców.. bo nie ma napędu, czyt. jajeczek :diabloti: Siostry to się Oli nie wyprze :loveu: A braciszek ma bardzo ciekawe umaszczenie.. :loveu:
-
Ja zakładam, bo stres jest, inne psy są bardzo blisko. Ciap ma bojowe nastawienie jak tylko jego pazurek przekroczy próg poczekalnie...S i G do naszego weta i w sumie to już każdego lubią chodzić, bo są tam wymiziane. Noo ale jak wygłosiłam moje zdanie gdzieś.... to spotkałam się z oburzeniem... :shake: ale jak milo, że się zgadzacie :loveu: Ja u Kępy to siedziałam z Sonią w jednym kącie, a cała reszta ludzi w drugim, a tam coś mastifowego angielskiego czy coś podobnego, sznaucery, koty i wsio inne.. Sytuacja opanowana, siedzimy i słyszymy warkot... patrzę po wszystkich psach i nic nie widzę, a to Sonia.. :mdleje: na koońcu ją doopą ustawiłam do innych zwierząt i tak siedziała... na kolejnych wizytach przywykła, że są tam inne psy i nawet dość blisko nich siedziała i jak cichutko :evil_lol:
-
Bieduliczka :( U Kępy? ja zawsze mamę przodem wysyłałam.. :evil_lol: A teraz S. ma klatkę na ryjku i wszystkie zwierzątka są bezpieczne... o ludzi się nie martwię ;) Raz jak kot zobaczył Sonię to zwiał właścicielce z rąk i z smyczą pognał przed siebie.. Sonia go nawet nie zauważyła :mdleje: Serce mi stanęło jak widziałam jak darł przez ulicę :shake: a coś w deseń MC czy Pers :) A teraz zostanę może zlinczowana... jak już nie raz... ale jestem zdania, ze pies idący do weta musi mieć kaganiec założony..zresztą moi rodzice są tego samego zdania... co innego szczeniak..
-
[quote name='dOgLoV']trzeba koniecznie was gdzieś zgłosić :diabloti: a dlczego nie jedziesz z Wiki na championy ?? :roll: kiedyś się na was zemszczą , wszystkie ! :diabloti:[/QUOTE] Taaaa :grins: a nawet nie wiem.. Leszno już mi nie po drodze jest... A Wy będziecie? Nawet tak nie żartuj :eviltong: a może ten odstraszacz w różnych miejscach poustawiać? Bo nasz Łatencjusz to i lał i srał w pokoju rodziców.. tyle, że on nie kastrowany jest... nie rozróżnia potrzeb :grin: A ile macie tych kuwet?
-
[quote name='M&S']Terroryści jesteście, trzeba Was do TOZu zgłosić :evil_lol:[/QUOTE] wiem :-( i kto to powierzył nam zwierzaczki :( poprzednia Milka i Czarna też pokazywały, że chcą wyjść.. Choć Łatek jest w komitywie z Ciapkiem i jak nikt nie zwraca uwagi na Łatka to Ciap udaje, ze chce wyjść :evil_lol:
-
[quote name='phase']A w jakim sklepie kupowałaś?. To dawaj te foty. :grins::eviltong: ja w tej http://www.3telnia.pl/index.html no problem w tym, ze mi się nie chce :shake: na dodatek te niby lepsze zostały w domu.. a co gorsze miały być lepsze, a ostrość mi się zrąbała.. :mdleje: ehh muszę ponarzekać.. :lol:
-
Witamy... wczoraj siedziałam przed kompem po 2 w nocy i zastanawiałam się czy dodać zdjęcia... :evil_lol: i w sumie to stwierdziłam, że mi się nie chce :lol: byłam dzisiaj na zakupach.. i znalazłam tanie książki i przepadłam....i to wsio przez Dominikę :eviltong: Także książki, któe kosztują ok. 40zł, ja kupiłam za 6 i 7,50... ahh jaka jestem dumna z siebie :loveu: Co gorsze, serce płakało, że tylko tyle mogę teraz kupić.. coś mi się zdaje, że będę częstym gościem :diabloti:
-
U nas byłby zakaz wchodzenia do domu... a tak Łatek dorobił się tylko zakazu w wchodzeniu do pokoju rodziców :evil_lol: u mnie i w łazience może spać do bólu, o ile zachowuje czystość ;) teraz zdałam sobie sprawę, ze nawet kota wychowaliśmy tak, aby sygnalizował potrzeby.. biedna są te nasze zwierzaki... :shake:
-
[URL]http://i1.fmix.pl/fmi1286/82433c56000c375d5108fd3f/zdjecie.jpg[/URL] ale piękne zdjęcie :loveu: :loveu: Duffel się fajnie komponuje w brawach zimowych :)
-
Krowa - Figa i koza - Marcel zapraszają do nakrapianej galerii
kalyna replied to :: FiGa ::'s topic in Galeria
[URL]http://i1255.photobucket.com/albums/hh632/csylwiac/_DSC1325_zps9a6e69ad.jpg[/URL] cóż za Ynteligentna mina :diabloti: [URL]http://i1255.photobucket.com/albums/hh632/csylwiac/_DSC1249_zpsf156fc51.jpg[/URL] zdjęcia jak z pocztówek :loveu: :loveu: ogólnie to wsie zdjęcia są fantastyczne :loveu: masz talent dziewczyno :cool3: TŻ chyba na seriio CI mooocno ufa, ze powierzył Tobie swoje włosy :evil_lol: -
Tora & Lumpek (oboje za Tęczowym Mostem), ich dwóch i Tajga :)
kalyna replied to *Magda*'s topic in Owczarek niemiecki
Do zdjęcia wszystkie włoski w szeregu ustawione :evil_lol: -
[quote name='dOgLoV']Mnie nie słucha , męża słucha ;) Sebastiana słucha , moze iść na luźnej smyczy i psa nie zaatakuję .....[/QUOTE] no właśnie... czyli on nie jest taki zły.. bo potrafi się podporządkować.. nie może pokazać Ci jak masz nad nim zapanować? [quote name='marta.k9080']chyba nie bardzo rozumiem:oops: wyjaśnicie mi? nie chodzi chyba o przytrzymywanie psa przy ziemi za gardło,czy jednak tak?serio nie wiem....:oops:[/QUOTE] wtedy pies pokazuje podporządkowanie... bo chodzi tylko o to aby przewodnik był górą.. Poza tym Luna była zalękniona.. a gleba nie jest dobra na wszystko.... :roll: to tylko jedna z metod. A to metodą się ustala dla psa, a nie odwrotnie... [quote name='dOgLoV']Ja się już nie udzielam w tym temacie ;) są mądrzejsi ode mnie niech się wyżyją ;)[/QUOTE] ja tego tak nie odbieram. Po prostu może chcemy Ci pokazać, że da sie Nerona ustawić. Bo to przestanie być śmieszne, gdy coś się stanie. Może Ciebie wciągnąć pod samochód, a niech to będzie Tir? bo widział po drugiej stronie pieska, którego nielubi. poza tym kaganiec nie daje 100% pewności, ze nic nie zrobi. Sonia, nawet w kagańcu potrafiła przygnieść obcego psa, który chciał się bawić... Sonia już próbowała wyprać na drogę, bo po drugiej stronie pies na nią szczekał... Ja napisze tak... byłam raz w życiu tak posra***, że nikomu tego nie życzę... idę z pól z Sonią, ładnie maszeruje, bez kagańca :loveu: ... dochodzimy na drogi, gdzie tłok ludzi jest w tygodniu. To była sobota i nie spodziewałam się tam ludzi.. A cóż byli. spoko... drogą się zwężała, bo stały samochody, środeczkiem idziemy sobie.. a z za ogrodzenia wychodzi babka, która ma na rękach psa :mdleje: nie mam jak na bok zwiać, Sonia przyjęła swoją postawę.. czyli niziutko na łapach, wzrok wbity w psa....Miałam wyjście, aby nic nie zrobić, ale wtedy nie byłoby kolorowo... albo zareagować i wyperswadować jej, ze pieska to ona nie widzi... Przeszłam koło nich gładko, a Sonia szła w pozie normalnej, czyli węszyła sobie najzwyczajniej w świecie...
-
[quote name='dOgLoV']dokładnie tak ;) a to może być całkiem niedługo :eviltong:[/QUOTE] ooo pochwal się, co knujesz :evil_lol: może być na PW ;) a co to za szkoleniowiec? Neron chyba ma agresję smyczową... bo jak kiedyś na polach spotkaliście psa to Neron z nim biegał (czy coś pomyliłam) może to smycz taka na niego ma wpływ? Sama pisałaś, że przy Qwendi jest spokojniejszy, bo ona to alfa... musisz sobie tą pozycję u niego wypracować, wtedy będzie lepiej :) A Sebastiana słucha? wypruje przy nim do obcego psa? czy potrafi się z nim minąć bez wyskoku?
-
[quote name='Aleks89']kalyna-mówisz o tej dziewczynie od Sabiny?genialna dziewczyna moim zdaniem(oglądam jej wątek na owczarku). Każde słowo Twojego postu to szczera prawda(my się w czymś zgadzamy?Świat się kończy):evil_lol: Jakbyś Aga mieszkała bliżej to chętnie bym sobie z wami pochodził na spacery i parę tricków pokazał ,bo użerałem się z Lucasem dość długo i próbowałem chyba wszystkiego:diabloti:Ale gleba to chyba jeden z najprostszych i często dobrze działających jak Kalyna wspomniała ,bo wytrącasz psa z transu całkiem.[/QUOTE] Noo zgadzamy się :multi: :multi: :multi: Tak Sandra, fakt, ze pod wodzem Janka, czyli naszego Cezara Millana, ale oni w stadzie obecnie mają 3 niekastrowane, dominacyjne samce i ta suka. Codziennie spacerek. Są spiny, ale raz dwa rozwiązywane, bo to przewodnik o wszystkim decyduje. Parysa poznałam i wiem co to za pies jest, ale i on jej słucha ;) Przykładów jest więcej, ale trzeba mieć dużo siły w sobie.. jak zrobiłam S. pierwszą glebę to serce się krajało, jak leżała bezbronna.. aż jazgacze ucichły.. Ale nie dam sobą pomiatać :evil_lol:
-
ja wszystko rozumiem.. Sonia została kilka razy zaatakowana, więc widząc psa było łooo.. Kolce niby pomogły, ale ja do wszystkie podchodziłam z stresem.. teraz na luzie, gleba i S. potrafi bez rzucania się przejść koło posesji, gdzie utrzymanie jej nie było wcale łatwe..i chodzi bez kolców .. także to mój mały sukces :lol: co więcej ryknięcie, stanowcze, ale nie darcie się, potrafi ją wybudzić z stanu: zeżreć.. no, ale nie zawsze jest kolorowo, bo i teraz ma wyskoki, ale najważniejsze, to praca... Wiem, że mi się dobrze to pisze, bo jestem wyższa i silniejsza, a Sonia mniejsza i lżejsza.. Nie chcę wiedzieć jaki teraz byłby Gandi, gdybym mu pobłażała... nie, lepiej nie myśleć... Jeśli to doda Ci wiarę w siebie, to są osoby, które ważą ciut powyżej 50kg, a prowadzą co najmniej jednego do kliku ONków, niekastrowanych... także liczy się osobowość, a nie waga danej osoby... Znam 13latkę, której słuchają 1-4 ONków. A wydaje mi się, że wyższa niż Ty nie jest. Najważniejsze jest właśnie to jak podchodzisz do psa. A znam tez dorosłego, silnego faceta, który jednego ONa nie potrafi utrzymać.. Szczerze to chciałabym, aby Olek wziął Nerona w obroty... Może to pomogłoby u Was, bo to co piszemy to swoje, a w praktyce pokazałby jak to wygląda ;)
-
Jak to pewien szkoleniowiec określił, to ONki są najłatwiejszą rasą w szkoleniu. No u mnie tego nie widać, bo ja robię gafę za gafą... :angryy: I wydaje mi się, ze najważniejsze jest podejście.. Ciumcianiem to czasem więcej szkody się zrobi niż pożytku.. jak osoby, które niewiele więcej ważą od swojego psa potrafią do pionu ustawić. Bo tam decyduje przewodnik. Tzn. mówię o ONkach bo to widziałam na swoje oczy. I to nie darciem się, czy podejściem emocjonalnym ;) Korekta tak, bo pies ma wiedzieć co robi źle, ale tez nagroda gdy robi dobrze.. :) Właśnie też zwrócenie uwagi, ze jak miało się mocno emocjonalny dzień, ma się nerwa, to trzeba dać spokój psu. Tzn. żadne bawienie sie w szkolenie, bo to tylko popsuje psa. Jak wiele innych rzeczy.. yyy to nie moje słowa, ale zgadzam się z nimi :)