Bylem wczoraj jeszcze raz u weta z tym... wykluczyl zmiany nowotworowe i pasozytnicze , pochwalil ze wymyslilem oxykord a ... ale moim zdaniem to na lewym oku bylo "w zarodku" i zwalczylem oxykordem bo nawilzylem aa to ktore bylo juz "dojzale" powinienem byl wysuszyc aa nie nawilzac... po powrocie od weta wzialem sprawy w swoje rece doslownie, umylem je dekladnie , przygotowalem wode utleniona waciki i wyciskalem to na przemian zalweajac woda utleniona... aa po wszystkim nasmarowalem mu to oxykordem ii dzisiaj ma tylko strupka- upewnilem sie w jednym, bo zauwazylem nad gorna warga taka sama zmiane i to jest zwyczajne zapalenie mieszka wlosowego tylko na skorze czaszki calkiem inaczej to wygladalo, zasialem troche panike ale lepiej zapobiegac niz leczyc i dmuchac na zimne moim zdaniem :P dzieki ze znalazl sie ktos kto pojal temat ;)
Pozdrawiam i wysolych swiat zycze wszystkim ^^,