HEJ
Czarny jest już miesiąc na ulicy.
Dokarmia go moja mama, i starsza babcia (moja sąsiadka)
Ja nie mogę go wziąć, bo niedawno przygarnęłam suczkę, jakiś gnój też ją WYRZUCIŁ.
( mój 14- letni seter zmarł pół roku temu, i miejsce w moim sercu znalazła Misia KOCHAM Ją)
Mieszkam w bloku i nie mam warunków, a ojciec też się nie zgodzi
Cudem wywalczyłam, żeby Misia z nami została. Ale teraz ją strasznie pokochał.
Nie mogę patrzeć już jak mama cierpi i płacze z jego powodu. mi też jest szkoda
Ale jedyne co możemy w tej chwili robić to go karmić. Dlatego zwracam się z prośbą o pomoc do dogaomaniaków, może ktoś może go wziąć na DT, albo na stałe.
Zaraz puszczę foty, to zobaczycie jak wygląda.
Pies jest w ruchu, ale nie oddala się daleko, od naszego osiedla bo wie że tu dostanie jeść. Jak mu dziś robiłam zdjęcia to pojękiwał i stękał, przypuszczam że z zimna.
Musi gdzieś spać, bo do tej pory jak były te mrozy to już by dawno zamarzł.
Ale nie znam jego kryjówki. Codziennie rano, przychodzi w okolice mojego osiedla, i mama moja go karmi, także przynajmniej nie chodzi głodny.
Pomóżcie proszę
Pies znajduję się w KRASNYMSTAWIE, woj.lubelskie, niedaleko lublina ( róż. 50 km)
KONTAKT ZE MNĄ
tel; 721306105
mail; [EMAIL="justyna.omiotek@gmail.com"]justyna.omiotek@gmail.com[/EMAIL]
Kurcze nie wiem jak zdjęcia, wstawić weźcie mi pomóżcie? Bo bez zdjęc to lipa