Jump to content
Dogomania

aga38

Members
  • Posts

    3108
  • Joined

  • Last visited

Everything posted by aga38

  1. No to imie to wymyślił mu mój postrzelony syn:evil_lol: Miał prawo bo za nim przyszedł ale trochę ciężkie jak na niego,zobaczymy jeszcze jak to z tym imieniem wyjdzie bo i Docent wołaliśmy na niego przez pomyłkę. Sprawdziliśmy ogłoszenia o zaginięciu psów ale niestety nic z tego :( Chipa też brak:( Psiak jest zdrowy tylko skrajnie wychudzony,wszystko z nim ok oprócz kleszczy ale i z tym daliśmy radę. To wspaniały wystraszony psiak,ale już jest dużo lepiej sam podchodzi ,trąca nosem,poznaje otoczenie a koty ma serdecznie w dupie jakby nie wiedział że w ogóle istnieją:evil_lol: Odkarmimy i będzie dobrze:)
  2. A to nasz nowy dzisiejszy przyjaciel ale jego Zuzka jeszcze nie ogłaszaj [IMG]http://i55.tinypic.com/34rulxy.jpg[/IMG] [IMG]http://i56.tinypic.com/epm7np.jpg[/IMG] [IMG]http://i55.tinypic.com/euradk.jpg[/IMG] [IMG]http://i55.tinypic.com/2ezjno0.jpg[/IMG]
  3. [IMG]http://i51.tinypic.com/11v2r5z.jpg[/IMG]
  4. [B][SIZE=4][COLOR=red]Kicia ma DS:)[/COLOR][/SIZE] Kicia III wiek około 3 miesiące [IMG]http://i52.tinypic.com/2cxt9c3.jpg[/IMG] [IMG]http://i52.tinypic.com/2jaf9dz.jpg[/IMG] [IMG]http://i56.tinypic.com/2nlsac8.jpg[/IMG] [IMG]http://i53.tinypic.com/f3uww3.jpg[/IMG] [IMG]http://i56.tinypic.com/104jkp3.jpg[/IMG] [/B]
  5. Zuzka to jeszcze nie koniec... ale chwile to potrwa jak dorzucę następne fotki. Zaczyna się sezon na kociaki i już mam lęki. A najgorsze ze jak dojdą do tego jeszcze psy to ja chyba całkiem padnę I z góry dziękuję za ogłaszanie jesteś jak zwykle nieocenoina:)
  6. A co do dzisiejszego psiaka to młody pies między 1 a 1,5 roku owczarek belgijski. Psiak jest piękny(po wyczesaniu:))spokojny,toleruje inne psiaki i koty. Od 4 dni leżał w Wąchocku na przystanku bądź pod sklepem i zawsze uciekał na każdą próbę zbliżenia się do niego. Jednak dzisiaj mój synuś zwiał ze szkoły i namówił go na przyjście do nas. Psiak jest bardzo wychudzony,strasznie zaniedbany:( Aż żal patrzeć,spokojnie znosi wszystkie zabiegi pielęgnacyjne. Dziś był już na pierwszej wizycie u weterynarza a teraz musimy pomóc wrócić mu do formy:) Mój syn woła na niego Mecenas ale raczej pomyślimy nad innym imieniem:)
  7. [COLOR=red][SIZE=5]Kotek ma DS:)[/SIZE][/COLOR] [B] I jeszcze 10-cio miesięczny kocurek jeszcze niekastrowany ale zrobi się:) [IMG]http://i51.tinypic.com/1z6gxug.jpg[/IMG] [IMG]http://i53.tinypic.com/34yp4qs.jpg[/IMG] [IMG]http://i52.tinypic.com/2v01g0m.jpg[/IMG] [IMG]http://i54.tinypic.com/28s0hnk.jpg[/IMG] [/B]
  8. [SIZE=4][B][COLOR=red]Wszystkie stwory już w DS :)[/COLOR][/B][/SIZE] [B] Kicia II [IMG]http://i51.tinypic.com/2ngah35.jpg[/IMG] [IMG]http://i52.tinypic.com/20kofo9.jpg[/IMG] [IMG]http://i54.tinypic.com/vrwtud.jpg[/IMG] [/B]
  9. [B]Kicia I [IMG]http://i51.tinypic.com/10pcdmq.jpg[/IMG] [IMG]http://i54.tinypic.com/263bjvs.jpg[/IMG] [/B]
  10. [COLOR=red][SIZE=5]Maluchy mają DS :)[/SIZE][/COLOR] [B]3 maluszki około 2-miesięczne szukają domków Kotek [IMG]http://i51.tinypic.com/ehzwgk.jpg[/IMG] [IMG]http://i53.tinypic.com/t9b6f6.jpg[/IMG] [/B]
  11. Dzięki Dogo:) Postaram się o fotki ale ja juz czasem rady nie daję,mam kolejnego psa,zaraz zabieramy go do weta,a nie wiem jak ja je poupycham u siebie:( Nastepny wyrzucony mały siedzi pod sklepem a ja nie mam co z nim zrobić. Muszę szybko stworzyć jakiś bazarek na budowę kojca,bo nie mogę się ogarnąć:( [quote name='Dogo07']Założyłam Kowu wątek: [url]http://www.dogomania.pl/threads/209147-KOWU.-Ca%C5%82e-swoje-%C5%BCycie-na-%C5%82a%C5%84cuchu-%28.-A-on-potrzebuje-tylko-odrobiny-czu%C5%82o%C5%9Bci-...?p=17026280#post17026280[/url]. Zapraszam !!! Może chociaż dajmy mu szansę.[/QUOTE]
  12. [B][U]Ent a teraz specjalnie dla Ciebie wieści od Astona vel Klipera :) Dziś dostałam taki e-mail z jego nowego domku:) [/U][/B]Dzień dobry :) Kliper ma się bardzo dobrze w nowym domu. Porozumienie z Sonią (moją suczką) zostało osiągnięte bez ofiar, oczywiście stroną rządzącą na podwórku został Kliper :) Sonia jest trochę zazdrosna o niego, ale wszystkie smakołyki i głaskania są dzielone po równo i staramy się, żeby żadne z nich nie było pokrzywdzone w żaden sposób. Jedynym wyraźnie pokrzywdzonym jest Prezes, nasz kot, bo jakoś nie może znaleźć wspólnego języka z Kliperem. Zestresowany kot boi się nawet wyściubić nosa z domu, więc nastąpił podział królestwa: Prezes rządzi w domu, a Kliper na podwórku. Pies znalazł sobie ulubione zajęcie - zawzięcie przekopuje trawniki, ale na szczęście w miarę nie rusza kwiatków w ogródku, więc nie podpadł mojej mamie ;) Coraz ładniej chodzi na smyczy, przychodzi na zawołanie, umie siad bez łapówek, daje łapę, nauka leżenia przychodzi mu z trochę większym trudem, ale potrzeba mu tylko trochę więcej czasu na to. Bardzo dużo rozumie i szybko załapał, że jeśli ktoś otwiera bramę, żeby wyjechać samochodem, to należy zostać na miejscu i nie pchać się na ulicę :) Okazuje się jednak dość oporny, jeśli chodzi o naukę aportowania :P Podejrzewam też, że kiedyś często jeździł samochodem, bo ostatnio jak jechałam to nie zdążyłam wsiąść za kierownicę, kiedy Kliper wepchnął się przede mnie i przeskoczył na siedzenie pasażera i czekał na przejażdżkę :) Dodatkowo ma zadatki na psa myśliwskiego, ostatnio o mało co, a rzuciłby się w pogoń za sarną, która prysnęła przed nami na spacerze. Ledwo utrzymałam go na smyczy, jednak Kliper do maleńtasów nie należy :P Na początku trochę "płakał" nocami, ale po dwóch dniach mu przeszło i teraz już w pełni się zaaklimatyzował. Apetyt ma stosowny do rozmiarów ;) i wsuwa wszystko z prędkością małego odkurzacza. Wszystko na dobrej drodze do tego, żeby niedługo nie było już czuć jego wszystkich żeber przy głaskaniu. Jest megaprzytulaśny i całuśny, i ciągle mu mało głaskania i drapania za uszami, po minucie przewraca się na grzbiet i trzeba go też drapać po brzuchu ;) Delikatnością raczej nie grzeszy, co mu wybaczam z racji tego, że jest jeszcze młodziutki. Biega - oczywiście wszędzie w pełnym galopie i zawołany nie umie wyhamować, więc musi przebiec za mnie, zawrócić i dopiero trochę wolniej przytruchtać :) Lubi dzieci, a jeszcze bardziej lubi je "całować", jednak z racji jego rozmiarów nie pozwalamy mu na zabawy z dziećmi, bo niechcący mógłby zrobić im krzywdę, tym bardziej, że nie do końca czasem wydaje się świadomy tego, jak jest duży i silny. No pomijając głaskanie, kiedy ktoś trzyma go za obrożę :) Na razie nie szczeka na obcych, jednak sądzę, że to kwestia tylko czasu, kiedy na dobre się przyzwyczai do swojego terytorium i zacznie go pilnować. Do tej pory tylko zdarzyło mu się warknąć na sąsiadkę, która próbowała wejść na podwórko. Sąsiadka od tej pory jakoś nieszczególnie pali się do odwiedzin :P No cóż, sam widok galopującego do bramy Klipera robi wrażenie ^^ Generalnie pies jest wspaniały i nawet moja mama, która na początku była dość sceptycznie do niego nastawiona już by go nikomu za nic nie oddała :) Swoją drogą do tej pory nie umiem zrozumieć, jak ktoś wcześniej mógł go wyrzucić. A na pewno nie wyrastał na ulicy od samego początku ze względu choćby na to, że włazi do domu bez zaproszenia, dobrze się w nim czuje, jest grzeczny i spokojnie kładzie się w korytarzu. Postaram się dosłać zdjęcia naszego "cielątka" po 20 czerwca, kiedy wrócę już na wakacje do domu, bo w ostatni weekend nie bardzo miałam czas na fotografowanie jego wyczynów. Prosiłabym w miarę możliwości o przekazanie tej wiadomość dziewczynie, która zajmowała się wcześniej Kliperem, jako że ja nie mam jej maila i nie mogę tego zrobić osobiście :) Pozdrawiam serdecznie,
  13. Normalnie szlag mnie kiedyś trafi. Ja chyba zrezygnuję z dogo,dość mam tej bezsilności:(
  14. [quote name='Ania102']Był dziś telefon o Tosię...moze nic nie wyjdzie ale zainteresowanie cieszy:)[/QUOTE] Ania Twój optymizm mnie powala:evil_lol: Zawsze trzeba wierzyć że się uda:)
  15. Te szczeniory strasznie fajne,co z nimi i matką?
  16. [quote name='Zuzka2']Ktoś ze Starachowic szuka szczeniaka docelowo dużego do 6.m-ca z dłuższą sierścią. [URL]http://tablica.pl/oferta/przygarne-szczeniaka-ID6I19.html[/URL][/QUOTE] Dokleję futro Fionie,Sarze albo Kumplowi:evil_lol: Nadja już tak wszystko powycinała że w Wąchocku to i znaleźć coś ciężko:eviltong:
  17. To faktycznie duży plus dla niej z tym siusianiem:) Rysiek to tak leje ze w nocy pirłety na płytkach kręcę jak na lodzie. Jak tak dalej pójdzie zrobimy bazarek dla mnie na nowe jedynki:evil_lol: No cóz stary jest i już nie bardzo czuje co robi, Zuzka ja myślę że ktoś pokocha tak mądrego psa i nie wystraszy się jej choroby,najpierw ustalimy co i jak,mam jeden szatański pomysł:cool3:;)
  18. Nie Zuzka,jak na razie nie chcą jej oddać. Ale jest już połowa sukcesu,jest już po sterylce:)
  19. Zuzka zobaczysz będzie dobrze:) Trzymamy za nią wszyscy kciuki!
  20. [B]Astka [IMG]http://i51.tinypic.com/6qxwdh.jpg[/IMG] [IMG]http://i55.tinypic.com/2a792lc.jpg[/IMG] [IMG]http://i52.tinypic.com/xeq0qa.jpg[/IMG] [/B]
  21. No cóz pogadam z facetem na temat kąpieli Kowu ale optymizmu we mnie nie ma:( On najchętniej to pozbyłby się go od razu a nie wiem czy zgodzi sie żeby go zabrac i potem odwieźć. Gdybym nie pracowała już dawno byłby u mnie ale ja mam na głowie 16 psów i 6 kotów,niektóre na dożywotce a do tego praca więc nie dam rady:(Pedro jest raczej wielkości pekińczyka,ma małe śmieszne krótkie łapki,bardzo cieszy się do ludzi. Te psiaki to kolejne kaprysy rozpieszczonej córeczki tego faceta,wiele psiaków było już tam a nikt nie wie gdzie są i co się z nimi stało. Jesli nie znajdą domów to w najlepszym razie czeka je łańcuch do końca życia albo kojec pod gołębnikiem:( Psy jedzą resztki z obiadu,jedynie o astke tam dba sie trochę lepiej. Choć ona nie jest do adopcji(jak na razie chyba że sie znudzi) to pokażę ją Wam. Tam jest cięzki orzech do zgryzienia z gościem wszystko trzeba małymi krokami. Laki np. był bity,pojechał do nowego domu kulawy z obolała łapą bał się tak że kiedy wzięłam go na ręce zeby go wsadzić do samochodu obsikał nas wszystkich,sunia też była bardzo wystraszona. Ja naprawde nie wiem jak pomóc psiakom,czasem sytuacja mnie przerasta:(
×
×
  • Create New...