ciekawa inicjatywa, chetnie sie dolacze - niestety nie wypada robic zdjęć pacjentom a mielismy w lecznicy pare takich przypadkow... nawet dzis, rodowodowa cziłka tak z 1,5 kilo, ciemiaczko niezarosniete, nozki jak zapalki, telepie sie a pancia (tipsiara pierwszej wody) chce toto wystawiac i mnozyc :P albo panstwo, którzy kupili dwie mikrocziłki w pseudo, jedna padla po tygodniu (sprawy neurologiczne, takze zreszta niezarosniete ciemiączko), druga niewiele pózniej. kotow karzełkow bym sie mniej czepiala, to raczej przypadki, przynajmniej w PL, zdarzaja sie i tyle, podobnie jak i karłowate psy duzych ras. dramatem to są mini jorczki, maltanczyki miniaturki i inne płody chorego umysłu :P chociaz, nie powiem, widzialam pojedyncze przypadki mikro, ktore byly zdrowe i zywotne, zwykle jednak to zbieranina chorób :P
co do wplywu albinizmu w róznych formach i innych braków w pigmentacji na zdrowie napisano wiele, polecam strony ras u których te problemy sie zdarzają