Jump to content
Dogomania

Agnieszka_K

Members
  • Posts

    3881
  • Joined

  • Last visited

Everything posted by Agnieszka_K

  1. dzisiaj nie będę napastować Pani - poczekam aż sama coś napisze, bo i tak nie mam nawet jak porozmawiać- taki dzień zakręcony. Chyba że nic nie napisze do wieczora to przecież nie wytrzymam;) Mam nadzieję, że wszystko ok u księżniczki:)
  2. dzisiaj może być wielki dzień dla Werci! trzymam kciuki maleńka:)
  3. [quote name='Noemi1']Aguś a rozmawiałaś dzisiaj z Panią, jak Ninka się czuje? ALe jestem ciekawa jak sobie nasza cwaniaczka radzi. Oj już nie nasza :( i dobrze :) :) :)[/QUOTE] rozmawiałam o 11:30 - tak jak pisałam powyżej. Potem nie dzwoniłam, bo już głupio mi tak nagabywać - Pani obiecała że gdyby coś się działo da znać od razu więc na pewno jest dobrze - dajmy im się oswoić ze sobą:)
  4. ja jeszcze pojutrze jakieś 40 osób zaproszę, przepraszam jutro totalnie nie ma mnie przy komputerze - proszę też o pilnowanie rakiet i bazarku;)
  5. trzymamy kciuki jutro bardzo bardzo mocno!:)
  6. [quote name='Awit']A to tam jest labradorka? Myślałam, że Ninka ma być jedynaczką. Coś nie doczytałam.... Agnieszka zmienię tytuł, co? Czy jeszcze troszkę? Ależ ona musi czuć się szczęśliwa, tak szybko się przyzwyczaja, taka mądra, wie, że to jej własny domek:-)[/QUOTE] nie nie kochana - labradorka przyszła w odwiedziny:) Ninka jest jedynaczką i cwaniaczką - od razu zaznaczyła jej na wstępie że to jej miejsce!;p mam nadzieję, że ją potem zaakceptowała
  7. ja pamiętam o Tolusiu, a właśnie mi doszedł na zmartwienie taki podobny do Tolusia podrzucony na wsi :( [IMG]http://desmond.imageshack.us/Himg845/scaled.php?server=845&filename=dsc00070qb.jpg&res=medium[/IMG]
  8. [quote name='BUDRYSEK']nikt nie kontaktowal sie a Ty masz zapchana skrzynke ;)[/QUOTE] widzisz - to te zaproszenia na bazarek Rysia i Romusia:evil_lol: już odepchana - dzwonię do Aguchy po kontakt do Pana ;) EDIT: Agucha prześle Ci wieczorem numer bezpośredni do Pana:) Spadasz nam z nieba!!!:loveu:
  9. [quote name='BUDRYSEK']Hej :) spoko zrobie jutro mozecie w skrocie napisac cos o Niej?jakie ma potrzeby? o cos konkretnego pytac?[/QUOTE] dzięki!!!:loveu::loveu::loveu: kontaktował się już z Tobą ktoś konkretniej w sprawie adresu Pana? najważniejsze, żeby upewnić się, że Pan ma świadomość, że potrzebuje leczenia. Ma nużycę i gronkowca - już raz prawie wyleczone a teraz nawrót:( Tam ma mieszkać w budzie - to już na pewno zawodowo ocenisz jak to wszystko wygląda;) raczej nie nadaje się do psiego towarzystwa, a tak to jest bardzo grzeczna, posłuszna, kontaktowa i przyjazna:) lubi się wybiegać, świetnie nadaje się na stróża
  10. masakra przez chwilą miałam telefon o Ninkę - już prawie podsunęłam Pani Sabę jak coś mnie tknęło żeby zapytać czy to nie na łańcuch - a i owszem. To mówię, że nie ma mowy, żadnego psa od nas Pani nie dostanie, a Pani że no tak, rozumie, w sumie sama wolałaby żeby był w kojcu, ale to dla babci na wieś i takie poglądy ma i się nie zmieni... Boże wyobraziłam sobie naszą słodką księżniczkę, która teraz pewnie wyleguje się w fotelu na łańcuchu :angryy:
  11. [quote name='Noemi1']Dla Sabci też na pewno znajdzie się kochający domek :)[/QUOTE] tak tak - w przyszłym tygodniu postaram się załatwić jej ogłoszenie to będzie od następnego poniedziałku
  12. jasne - to z chipem mamy jeszcze 9 dni na dogadanie tego i skonsultowanie do wyjęcia szwów:) mam nadzieję, że już się zakolegowała z labką;) strasznie się cieszę i wciąż nie dowierzam i jakoś ciągle tak trochę wewnętrznie martwię, bo wszystko tak szybko i tak cudownie się ułożyło że aż niemożliwe. Nasza mała Nineczka - ulubienica tylu cioteczek:loveu:
  13. właśnie rozmawiałam Panią :loveu: Nina nie odstępuje jej na krok, zrobiła obchód całego domu, każdy pokój i każde łóżko zaliczone!;) już się zadomowiła skubana i jak labradorka właśnie weszła do domu w odwiedziny to zaczęła na nią szczekać :) posłanko ma na fotelu w przedpokoju i już uznała, że to jej miejscówa;) siku zdarzyło się w nocy na chodniczek - ale Pani oczywiście uznała to za normalną sprawę "no bo co biedulka miała zrobić":) Zjadła i wypiła mało, Pani się martwi, że ona taka chuda a nakupowała jej różnych psich przysmaków do wyboru do koloru. Mówiłam, że może po sterylce i może w szoku, ale grunt, że cokolwiek zjadła. Pani chce jej witaminki jakieś kupić no i ma nadzieję że po długim spacerku się zmęczy i będzie jadła:) Biegała już po dworze - każdy kąt obwąchany, kot pogoniony, mam nadzieję, że jednak dojdzie do porozumienia z labradorką bo widzę że się już Pani na włościach robi z niej:mad: Troszkę jeszcze jest taka wystraszona-jak to ona, ale chyba już uznała że to jej dom:loveu:
  14. [quote name='Kamila Proc']no to trzymamy kciuki. cos wiadomo juz?[/QUOTE] udało się - ale tylko Nince - wczoraj wieczorem pojechała do nowego domku!:loveu: właśnie rozmawiałam z jej nową Panią - Nina nie odstępuje jej na krok, już się zadomowiła skubana i jak labradorka właśnie weszła do domu w odwiedziny to zaczęła na nią szczekać :)
  15. [quote name='Agucha'] Sama tej decyzji nie podejmę, dlatego piszę tutaj żeby skonsultować. Kto zgłasza się do przeprowadzenia wizyty przed-adopcyjnej, podpisania Umowy Adopcyjnej i dopilnowania sterylki? Proszę o określenie się - przekażę wtedy namiar do osoby, która zgłosiła chętny dom.[/QUOTE] to jest Milówka na Śląsku?
  16. [quote name='Agucha']Ale kto tak powiedział, że tego się nie da wyleczyć? DOBREJ diagnozy weta do dnia dzisiejszego NIKT tu nie widział. tak więc byłaby ostrożna w wydawaniu osądu ;)[/QUOTE] zdaje się że Ty (jeśli nie to przepraszam) pisałaś na wątku, że to jest do uśpienia tylko, nie do wyleczenia o co chodzi z diagnozą? Przecież jest postawiona: nużeniec i gronkowiec. Co jest z nią nie tak? I po co trzymać Werę jeśli to może być dobry dom, nadzór zaufanej osoby jest, dodatkowo zgadza się wspierać jej leczenie - to bardzo ważne Myślę że to naprawdę warte rozważenia
  17. [quote name='anouk92']Dziewczyny nie jestem przekonana co do wyciągania chipa ktory już jest pod skórą - trzeba skóre rozciąć, wyciagnąc chip i zaszyć, a to dodatkowy stres i ból dla psa. Czy nie lepiej zarejestrować równiez ten drugi chip w bazie. Nina będzie miała 2 chipy i oba będa zarejestrowane więc w razie gdyby odpukać kiedys się zgubiła i ktoś kto ją znajdzie sprawdzi chipa to i tak trafi na jeden z dwóch. Co o tym sądzicie?[/QUOTE] można i tak chyba:) ale to już musi fundacja podjąć taką decyzję. A czy np dwa czipy nie będą się jakoś elektronicznie nakładały na siebie i nie utrudni to odczytu?
  18. a ja uważam że Wera wcale niekoniecznie musi mieszkać w domu - potrzebuje dużej swobody i pola do popisu i jeśli buda byłaby elegancka to myślę że trzeba to wziąć pod uwagę. Zwłaszcza że piszesz że Pan sprawdzony i super podejście do zwierząt, a Wera nigdy w domu nie mieszkała... Nie czarujmy się - ilu będzie chętnych na adopcję psa, którego choroba jest nie do wyleczenia a jedynie może zostać uśpiona - nawet takiego ślicznego jak Werka?
  19. [quote name='Uleczka']AGNIESZKA JESTEŚ ANIOŁEM!!!:loveu: TYLE ZROBIŁAŚ DLA NINKI ;-)) A DZIŚ UKORONOWANIE POTÓW ;-) JA PRZYTULAM NINKĘ Z CAŁEGO SERCA I ŻYCZĘ JEJ NAJCUDOWNIEJSZYCH DNI W NOWYM DOMKU;) TRZYMAJ SIĘ KOCHANA NINECZKO:loveu: I BĄDŹ GRZECZNA .[/QUOTE] o masz! zapomniałam przepraszam - cały dzień na telefonie w sprawach Ninkowych i zapomniałam Ci smska napisać z tego wszystkiego!:( Dalej jestem w szoku i stresie-czekamy na wieści jutro:) Zamieszanie było mega, ale z takiej spontanicznej i pełnej przygód adopcji musi być super życie:)
  20. w zeszły poniedziałek jedna bardzo fajnie zapowiadająca się Pani umówiła się na wizytę w hoteliku w niedzielę - domek wyglądał na świetny więc napalona czekałam cały tydzień i czekała też druga Pani która strasznie chciała Ninkę adoptować-przyjechała do niej 2h po rozmowie telefonicznej. W niedzielę jak zadzwoniłam potwierdzić wizytę, nie dość że Pani wyjechała, córcia powiedziała mi że raczej dzisiaj nie przyjdą po pada deszcz (ok rozumiem-mieli przyjść na piechtę z psem na zapoznanie, który ma chorobę lokomocyjną) to Pani nie odezwała się do dzisiaj... Na szczęście Ninka pojechała dzisiaj do domu - do tamtej Pani, która czekała cały tydzień na Nineczkę a zakochała się w niej od razu:) Fibi też się taki domek trafi! :)
  21. właśnie chodzi o to, żeby nie przerejestrowywać już nic:) i żaden wet nie może przerejestrować - w tym momencie może to zrobić chyba tylko Fundacja Zwierzaki w Potrzebie ;) z tytułem może faktycznie poczekajmy, ale jestem bardzo szczęśliwa i wiem, że Ninka będzie kochana tam barrdzo! jestem ciekawa jej miny jutro "na trzeźwo" jak zobaczy nowe miejsce;p
  22. czipu Pani nie będzie przerejestrowywać - dziewczyny w Fundacji dopiszą jej dane i w razie co i tak tel. do fundacji i dopiero wtedy dane będą podane - uważam że to jeszcze lepsze rozwiązanie:) a ten nowy po prostu wet przy zdjęciu szwów wyjmie i po problemie;) Awit przykro mi z powodu Szarika ;/ Może tytuł zmienimy?:D czy czekamy na dalsze losy?:)
  23. dostałam od Pani smsa:loveu:: Jesteśmy w domku z Ninka nadal jest w szoku mój synek oszalał na jej punkcie leży razem z nią na posłaniu:) ----> banan na mej twarzy!:loveu:
  24. Dzwoniłam do Pani, bo problem jest z umową - nie mogą jej wydrukować nie wiem czemu (wiem, że mają problemy z kompem w hoteliku) a Nina już w samochodzie leży osowiała nie wie co się dzieje, więc szkoda jej trzymać, a dzisiaj wszystko na szybko - szaleństwo - umowę podpiszą albo na zdjęciu szwów u weta, albo na naszym spotkaniu. ok?
  25. [quote name='Atomowka']Po prostu Ninka w końcu trafiła na swoich ludzi, żeby tylko grzeczna była, bo z nerwów i stresu czubek może różne numery robic[/QUOTE] nooo:) uprzedziłam Panią że może dać czadu, albo nie chcieć jeść na początku, być osowiała - na co Pani " spokojnie my jej damy tyle miłości że na pewno nie będzie" :loveu::loveu: U weta super grzeczna - żadnego drapania jakby zupełnie nie zauważyła że ma szwy:)
×
×
  • Create New...