Jump to content
Dogomania

Vilena

Members
  • Posts

    4914
  • Joined

  • Last visited

Everything posted by Vilena

  1. Może miejsce by się faktycznie znalazło, ale mój portwel raczej tego nie ogarnie ^^ No to Sylwia patrz: :siara: Spoko, to tylko okres kwiatkowo przejściowy, pewnie minie :laugh2_2: To CUDO jest wspaniałe! Miziałabym :loveu: Dzięki Majkowska :calus: Już nic się nie dzieje, kryzys już za mną ;)
  2. Dzięki, zdrowie mi się przyda więc trzymaj bardzo mocno! A co to Tomek nie daje kwiatów? Mam z nim pogadać? :mad: Jeszcze nie ;)
  3. Tim Burton, mój ulubiony reżyser :loveu: Sylwia, Magda ani Kaśka nic Ci nie mówiły? Znaczy się nie plotkujecie o mnie, nie wiem czy to dobrze czy źle? Bo wiem, że one we dwie mnie obgadują ;) Jutro miałam wrócić do pracy no i nie wracam... nie jest dobrze. No co, nigdy nie dostałam wydłubanej dla mnie dyni, ani nawet nie wydłubanej :lol: Kwiatuszki już oklepane :lol:
  4. Długie i szczupłe :mdrmed: Patrzcie jakie Halloween, pierwsze w moim życiu i jakie dynie potrafi facet wystrugać, żeby humor kobiecie poprawić! :megagrin: jeden z moich ulubionych filmów :loveu: Dynie w świetlne dziennym :lol: No to jak już wystrugał, to niech ciasto z dyni ma ;) i nawet mi wyszło ^^
  5. Niestety nie udaję, to bardzo poważna sprawa... ;) Leżę sobie dzisiaj leżę... aż tu nagle takie łapy :grin:
  6. Qrde, a Mik jaka figurka w ogóle! :loveu:
  7. Przyszłam sobie pooglądać te Wasz nie ładne i takie małokolorowe zdjęcia :eviltong: Też chcę taką jesień! <zazdrosny>
  8. Gratuluję Gabi! Przy okazji już sobie Princea obserwuję na facebooku! :evil_lol:
  9. Mi w zupełności dwa wystarczą :kiss_2: Wiem, pamiętam, że u Was z łapą coś było, mi wet powiedział, że nie trzeba tego szyć. W ogóle to nie byłam u swojego, tylko poszłam nowego, którego mam tu zaraz obok mojego domu bo podobno dobry. Współczuję Amber, u nas też swojego czasu często się to zdarzało dzięki porozwalanym butelkom, teraz była dosyć długa przerwa i nagle ciach w parku na spacerze :shock:
  10. No jasne! Dlaczego wcześniej na to nie wpadłam? :lol: A u nas kontuzja i to dosyć konkretna bo odcięty kawał opuszka. I tak już tydzień. Co wyjdziemy na spacer, znowu leje się krew i tak w kołko. Byłam u weta, dwa razy Mia dostała antybiotyk, ale szczerze mówiąc to zastanawiam się czy na pewno był potrzebny. Dzisiaj mam iść po kolejny, ale chyba sobie odpuszczę, sama zmieniam opatrunki, mam przecież doświadczenie w rozciętych łapach ;) Worek na kupy - osłona łapy profesjonalna :lol: Oprócz tego, że Mia kulawa, to chciałabym pochwalić się, że siedzę na L4. No i mam leżeć, więc leżę i już mi się nie chce! Towarzystwo mało mówne, ale mam :D
  11. Radzi sobie bardzo dobrze. Jest otwarta i przyjazna. Ma dopiero rok, więc szybko się uczy. Wydaje mi się, że to też za sprawą swojej właścicielki, która ma do Szili super podejście. Mi też się bardzo podobają. Mogłabym mieć takiego brązowego kropka :siara: Ale nie mam już miejsca w łóżku :lol: Przynajmniej grzeją ;)
  12. Panna z dwukolorowymi oczami jest niestety głucha... ale mega cudna i oddana z niej dziewczyna :loveu: Amber, ja tam nie mam nic przeciwko, żeby Jari chodził w obroży z Bellą :siara: Chłopak wie gdzie się ulokować :megagrin: Ja też jeszcze nie mam ani jednej ;) :loveu:
  13. A sesyjka była po to, żeby zrobić odpowiednie zdjęcie na dalmatyńczykową obrożę, którą można kupić w sklepie Superdog: Oczywiście wygrała Bella i jest na obroży. Gdyby to był konkurs na zawartość mózgu, zawsze byłaby ostatnia :lol:
×
×
  • Create New...