Jump to content
Dogomania

Vilena

Members
  • Posts

    4914
  • Joined

  • Last visited

Everything posted by Vilena

  1. Pojechaliśmy wczoraj o 21 po moją mamę do pracy (mama mieszka nie daleko nas). Mia jak zawsze jechała z nami. Wróciliśmy po godzinie, wysiadamy z samochodu i idziemy do domu. I tak sobie idziemy, Mia biegnie, podchodzimy pod blok, a tu biało-czarny kot idzie po trawniku. Myślę sobie, eee tam, to znowu ten co mnie już kilka razy zmylił, że to niby Lostuś - takie same kolory ma. Idziemy, a on "miau, miau", mówię - znam to MIAU! Podchodzę pod krzak patrzę - LOSTEK!!! MÓJ LOSTEK!!! Mój kochany łobuz! Był tak wystraszony, że nie chciał do mnie podejść, na szczęście Maciej zaszedł go z drugiej strony i udało mu się go złapać. Chyba dopiero w domu zorientował się, że to my bo od razu zaczęło się ocieranie, mizianki i przytulanki, do miski poszedł i wodę pił i pił i pił, myślałam, że nigdy nie skończy! Jest strasznie brudny i o wiele chudszy. NIE BYŁO GO 12 DNI!!! Ale już jest...jest nasz mruczek. Wrócił i mam ochotę go udusić za to co zrobił ;) Mizerniaczek: [IMG]http://img228.imageshack.us/img228/4649/lostsz.jpg[/IMG]
  2. A jak tam warzenie Grafita? No i mierzenie?
  3. [quote name='kamilka91']Na dodatek u mnie na osiedlu ktoś truje psy... :-([/QUOTE] O rany :angryy: Ja zawsze się boję jak moja coś zeżre, że właśnie będzie zatrute. Ludzie to durnie! Na zdjęciach widzę, że u Was ładna pogoda! U nas tylko deszcz ostatnio...
  4. Zdjęęęęćććć chcę Kotka! :evil_lol:
  5. [quote name='kamilka91']Cieszę się chociaż z tego, że już znacznie mniej ucieka z żarciem... Po pewnym czasie daje się złapać, wcześniej nie była na to szansy - dodatkowo bawiło ją to, że chcę jej odebrać zdobycz... :shake:[/QUOTE] U mnie jest dokładnie tak samo! Też cieszyła się jak głupia, że za nią biegam jak próbuje coś zjeść. Teraz już wie, że nie wolno zjadać nic na dworze, ale i tak nie raz nie może się powstrzymać i nie zdążę jej złapać :roll: Straszny to nawyk!!!
  6. [quote name='kamilka91']:-( Trzymaj się...[/QUOTE] [quote name='Igiełka']nieustannie wysyłamy ciepłe mysli w Waszą stronę i wierzymy że Lostek znajdzie się[/QUOTE] Dzięki dziewczyny! Miło, że ktoś pamięta o tym moim małym łobuziaku :) Wydaje mi się, że jemu było źle w bloku... wcześniej chodził sobie gdzie chciał (jak go znaleźliśmy miał mniej więcej już ponad 4 lata) i tu nagle nici ze swobodnych spacerków... ale za to miał pełną michę i dach nad głową :roll: Mam tylko nadzieję, że nic mu nie jest i że biega sobie gdzieś i łobuzuje. Przynajmniej kociaków kolejnych nie narobi bo go przecież wykastrowaliśmy ;) [quote name='agrazka']podzwoń po schroniskach, bardzo mi przykro, ja też chcę Lostka :-([/QUOTE] Agrazka wiem, że trzeba dać znać w schroniskach ;) Ale powiem Ci, że tutaj tyle kotów bezdomnych goni po osiedlu, że nie sądzę, żeby ktoś akurat mojego złapał i zawiózł do schronu. Co prawda on w przeciwieństwie do bezpańskich lgnie do ludzi i psów, więc może jakaś nadzieja jest.
  7. Bardzo bym chciała poznać relację z tej wizyty. Cieszę się, że udało mu się znaleźć domek, ale następnym razem jak fundacja ma pomóc to od początku do końca, a nie tak, że niby mamy szukać domu, ale jednak 'bokiem' znajduje się inny dom o którym właściwie nic nie wiemy.
  8. [quote name='kamilka91'] Mika na chwilę uwolniona z kagańca... Potem przez 2 dni wymiotowała :roll:[/QUOTE] Aż tak? U nas trochę ustało to pożeranie, ale tylko TROCHĘ. Nie przekonałam jej do kagańca, takie cyrki się działy, że hej :roll: [URL]http://img69.imageshack.us/img69/2432/1011907i.jpg[/URL] Jak tu śmiesznie wygląda :lol:
  9. [quote name='kamilka91']I co z Lostkiem? Znalazł się? :calus:[/QUOTE] Nie :placz: Sąsiedzi mają oczy szeroko otwarte na niego i rozmawiałam dzisiaj z babką z pobliskiego zoologicznego, powiesiłam ogłoszenia, rozglądam się codziennie kilka razy po osiedlu i wciąż nic :(
  10. [quote name='kamilka91']Mika w upały radzi sobie zdecydowanie lepiej niż zimą :)[/QUOTE] Ale Ci fajnie! Moja przez upały nie ma chęci do życia. [URL]http://img836.imageshack.us/img836/5162/1011882.jpg[/URL] Mika w tym kagańcu groźnie wygląda ;)
  11. To fundacja powinna zrobić wizytę bo pies został zgłoszony o pomoc do nas. Ale nikt nie podał nam adresu nowego właściciela :roll:
  12. [URL]http://img857.imageshack.us/img857/8824/calatrojca.jpg[/URL] Cudowny widok :loveu:
  13. To miała niezłą podróż malutka :D A ona ma gdzieś tu swój wątek? To nie fair, teraz Ty Figa masz kota, a ja nie mam :placz: Marcelek kochany jak zagląda :loveu:
  14. O jaaaacie! Ale superancka!!! To skąd ona jechała do Ciebie? I co jej się stało, że taka wygolona jest?
  15. No i co? :D Już czas na niespodziankę? :D
  16. [quote name=':: FiGa ::']A jutro bede miec dla Was niespodzianke ;)[/QUOTE] Już jest jutro! Gdzie niespodzianka? :D
  17. [quote name='Iljova']* Ta rodzina zachowuje się normalnie przecież biorąc zdrowego psa w którymś momencie może być że straci wzrok, przestanie słyszeć itd. Nie panikują tylko przyjmują psiaka takim jaki jest i za to zasługują na wielka wdzięczność, że są prawdziwymi ludźmi :-)[/QUOTE] Właściwie to masz całkowitą rację :) Ja się bałam, że będą chcieli ją oddać bo coraz częściej ludzie oddają nam dalmaty bo nie radzą sobie z ich chorubskami i już martwię się na zapas ;)
  18. Budrysek, a później ja, zauważyłyśmy, że Łila nie reaguje na żadne sygnały dźwiękowe, myślałam, że to zaawansowane zapalenie uszu, które mają praktycznie wszystkie dalmatyńczyki jakie zabieramy z schronisk, czasami nawet z tego powodu nie utrzymują równowagi na nogach, ale to jednak głuchota :( No i te oczka, też nie za dobrze :( Dobrze, że ta rodzina, która ją adoptowała mimo wszystko ją kocha i absolutnie nie chcą jej oddać! :) Jak będę mieć jakieś większe info to dam znać.
  19. Budrysek, okazało się, że schronisko w Cieszynie zataiło nie tylko to, że Łila zaszła u nich w ciążę, ale również nie poinformowało nas, że jest całkowicie głucha i prawie nie widzi!!! Na szczęście jej rodzina to zaakceptowała! Przynajmniej wiemy dlaczego byli tacy chętni do współpracy z nami.
  20. Jak się okazało, schronisko zataiło nie tylko to, że Łila zaszła u nich w ciążę, ale również nie poinformowało nas, że jest głucha i prawie nie widzi. Na szczęście jej rodzina to zaakceptowała!
  21. Jak się okazało, schronisko zataiło nie tylko to, że Łila zaszła u nich w ciążę, ale również nie poinformowało nas, że jest głucha i prawie nie widzi. Na szczęście jej rodzina to zaakceptowała.
  22. To są buziaki czy wyziewy? :lol:
  23. [quote name='Fiera']Coś jeszcze potrzeba? Bo nie wiem o co Ci "ludzie" proszą?[/QUOTE] Pewnie głównie o zdjęcia ;)
×
×
  • Create New...