Chciałam tylko napisać, że Hela - Saba (tak w końcu została nazwana) dziś zmarła na stole operacyjnym. Pani weterynarz powiedziała, że jej stan był bardzo zły (zaawansowany nowotwór) i że naprawdę nic nie można już było zrobić i zdecydowała się na eutanazję. Jest mi strasznie przykro :-( Właśnie się dowiedziałam. Nigdy nie miałam wspanialszego pieska. Saba była cudowna: grzeczna, spokojna, usłuchana, miła. Tak mi strasznie przykro :-(