Witam wszystkich, od dłuższego czasu obserwuję losy Emi. Weszłam na Dogo po zapoznaniu sie z jej historią, przyznam że oczywiście strasznie się spłakałam. Cieszę sie, że pomagacie tylu nieszczęśliwym psom. Sama mam dwa znalezione koty (w tym jeden kulawy Fart) i sunie. Chciałam przejść do rzeczy, jest teraz czas na składanie PITÓW, poprosiłam Matulę, by przekazała na Vivę swój 1%. Może warto to rozpropagować na facebooku? Wpłać 1% i uratuj psie życie!