Jump to content
Dogomania

Heledore

Members
  • Posts

    65
  • Joined

  • Last visited

Everything posted by Heledore

  1. To jest rzeczywiście najważniejsze! Że jest mu ciepło i nie marznie biedaczysko na tym mrozie... Nie wiem jak w Lublinie, czy w okolicach Warszawy, ale u mnie, w Krakowie dziś był po prostu dramat! 2 i pół godziny w korkach na odległości 10 przystanków autobusowych (mówię o centrum)... Chwała Bogu i dobrym Ludziom, że Leonidasek grzeje dupkę w klinice ;) (Nie)cierpliwie czekam na dalsze info :)
  2. Kurcze... zaczynam się znowu martwic... Nasze nerwy wystawiono na próbę ;)
  3. [quote name='bico'] [B]A tutaj...poczytajcie sami ten artykuł...makabra...po prostu brak słów...wierzyć się nie chce....:angryy::placz::placz::-( [url]http://nasygnale.pl/kat,1025343,title,Makabra-Ciagneli-psa-za-autem-az-odpadla-mu-glowa,wid,12905834,wiadomosc.html?ticaid=5b57c[/url][/B][/QUOTE] Jak czytam takie rzeczy, to niestety wychodzi ze mnie zwierzę... gdybym tych s*********w dostała w swoje ręce, to bym ich (...)... Boże, redagowałam to pięć razy - sama nie wierzę, jak makabryczne fantazje potrafię mieć w przypływie szału... Nie wiem, może to ja jestem jakaś nienormalna, ale jak byłam we Włoszech na wakacjach, gdzie znalazłam maleńkiego chorego kotka, to przez trzy tygodnie siedziałam jak idiotka z nim na werandzie i karmiłam go zupką, zamiast smażyć dupsko na słońcu... Nie umiem, nie umiałam i nigdy się nie nauczę odporności na cierpiące zwierzę... A co do Leonka, to wiadomo coś o diagnostyce? Co z jego skórą? I jak tam łapka? Jeśli coś wiecie, napiszcie proszę.
  4. Na przykład ta firma "Husse", która brutalnie wdarła na forum o Leonku ze swoją "oczopląsową" reklamą... Jeśli jakaś fundacja zechce zrobić aukcję na rzecz Leonka i innych bezdomnych psiaków, to ja tę aukcję rozreklamuję na moim facebooku i kanale YouTube. //Edit: Matko, jaki ten pies jest biedny! MaDi, po stokroć dziękuję, że zorganizowałyście dziś tę akcję przewiezienia go do kliniki...
  5. Haha! MaDi, jak ktos będzie się strzępił o Twoją "niesubordynację" to ja mogę nasłać na niego moje dwa karły (psiaki) stacjonujące u moich rodziców (te od budy), mojego Sarkoziego vel. Nero (a to pies-pudzian! Mieszanka jamnika i wilczura - jego matka byla wilczurem :O) i jeszcze na koniec go pokąsają moje tresowane szynszyle, sztuk dwie ;) Baaaaaardzo się cieszę, że Leonidas ma już zapewnioną opiekę. Ze swojej strony zrobiłam przelew i na pewno jeszcze coś dołożę. Pozdrawiam Was cieplutko, Istoty od dobrym sercu :)
  6. [quote name='malawaszka']Dzwoniła MaDi - smród od Lapusia koszmarny, wygląda jego też :( skóra w BARDZO złym stanie :shake: ogólnie wszyscy robili wielkie oczy jak go widzieli w klinice - obraz nędzy krótko mówiąc, ale jednocześnie grzeczny i wdzięczny za okazaną pomoc! zna komendy podstawowe :) MaDi mówi, że ma max 5 lat, ale jest wyniszczony, wieczorem będzie wiadomo więcej jak już się nim lekarze zajmą porządnie, a my musimy porządnie się postarać żeby było czym zapłacić za to wszystko[/QUOTE] Skóra jest ciężka do leczenia, ale nie niemożliwa. Jeśli tylko nie wynika z chorób wewnętrznych to regularna maść i suplementacja od wewnątrz + ew. antybiotyk powinny mu pomóc. Jeśli zna komendy to super! Czyli nie jest wcale dziki, tylko po prostu padł ofiarą bestialstwa ludzi. Ja mogę 100 zł przelać już teraz. A dalej będę pomagać ile będę mogła. Proponuję też zrobić aukcję "co łaska" na Allegro! To naprawdę działa - pamiętam historię konika bez oczu, Dory, którą w ten sposób udało sie uratować wraz z jej mamą. Tylko komu zrobić przelew?
  7. Boże, jak się cieszę, że historia Lapka ruszyła z miejsca! :) Ja się budziłam w nocy co chwilę i nie mogłam zasnąć, bo się martwiłam... Bardzo niecierpliwie czekam na wieści z kliniki! Jak tylko będzie trzeba pieniążków na leczenie, to piszcie! Lapo, widzisz? Dzięki tej historii okazuje się, że SĄ na tym świecie jeszcze DOBRZY LUDZIE :)
  8. [quote name='malawaszka']nie do końca tak :) opcja moja i MaDi to jedna opcja - najpierw na CITO do Kliniki do Lublina gdzie może być dość krótko ze wzgl na brak miejsc - tu pierwsza pomoc, potem do Warszawy na leczenie do kliniki - tam pod moją opieką formalną bo nie jestem z Warszawy, ale korzystnie finansowo - po doprowadzeniu do stanu w jakim przyjąłby go jakiś hotel to do hotelu chyba, że znalazłby się dobry dom w między czasie to od razu do domu - wiadomo opcja druga jest z domem w Bełżycach, ale tu nie wiadomo nic konkretnego - przynajmniej ja nie wiem jaka opcja by nie była to jutro pies jedzie do Lublina z lapo i szafranekm - i mam nadzieję, że dziewczyna nam jutro napiszą co i jak dalej robimy i nie będzie już chaosu - na spokojnie wszystko muszą przedyskutować - ja czekam na decyzję[/QUOTE] Ok, teraz rozumiem. Tak, jak pisałam, pomogę finansowo. Pogadam tez z rodzicami, może coś dołożą. Na pewno lepiej dla psiaka byłoby mieć pewną, solidna opiekę medyczną, a nie "przetrwalnik" na parę wyżebranych dni, i jeszcze z komentarzem, że "a może lepiej go uśpić"... Historia Lapka poruszyła wielu dobrych ludzi, więc musi się skończyć pozytywnie. Cały problem tkwi w ostatecznej organizacji. Jak tylko będzie wiadomo komu przelać pieniążki to piszcie.
  9. [quote name='malawaszka']ano... mając na oku jakiegoś psa do adopcji nie mogłabym patrzeć jak marznie za płotem mojego domu czekając na pomoc :shake: Dziewczyny - szafranekm, lapo, Marzena - potrzebne informacje czy któraś z Was chce się podjąć prowadzenia leczenia, adopcji, zbiórki finansów na lapo czy mam to robić ja - to ważne żeby ludzie wiedzieli jasno i klarownie jak te kwestie wyglądają, ja muszę też wiedzieć co mam zrobić z ewentualnym miejscem w klinice w Warszawie bo nie chcę raz mówić, że pies przyjedzie, a zaraz, że jednak nie - określcie co i jak robimy dalej, jasna sprawa, że jeśli któraś z Was to my dalej będziemy tu i będziemy pomagać biedakowi - tzn ja bo za siebie mogę mówić tylko :lol:[/QUOTE] Na czym więc teraz stoi sprawa Lapo? Bo zrobił się chaos, a biedny pies marznie... [B][URL="http://www.dogomania.pl/members/2476-malawaszka"][B]Malawaszka[/B][/URL][/B], Ty chciałaś go brać do siebie do Warszawy, czy mi się już pokręciło? I jeśli rozumiem, to warunek jest taki, że musi być też leczony w Warszawie, żeby był przy Tobie? A druga opcja jest taka, że bierze go Pani z Bełżyc? Przyłączam się do Zerduszko - dlaczego nie może go przygarnąć już dziś? A my się zrzucimy na leczenie i karmę. Opcja trzecia - [URL="http://www.dogomania.pl/members/107093-MaDi"][B]MaDi[/B][/URL]. I też Lublin? Piszesz, że oczekujesz pomocy - spoko, wiele ludzi pisało już, ze chce przelać pieniądze, tylko nie było komu. Dziewczyny, podejmijmy proszę tę decyzję i działajmy... bo każda chwila działa na niekorzyść biednego Bogu ducha winnego psa...
  10. [quote name='Marzena']Myślę,że jak ta nasza sąsiadka się zdecyduje na opiekę nad nim to nie trzeba będzie juz mu nic organizować.Ta pani miała wiernego psa od kilkunastu lat i nic mu nie brakowało,więc trzymajmy kciuki aby się udało i Lapo miał domek na święta:)[/QUOTE] To naprawdę cudowna perspektywa! Tak, czy siak, przynajmniej na "inauguracyjną" karmę chciałabym się dołożyć :) Żeby tylko wszystko się udało! :)
  11. [quote name='Marzena']Lapo da radę przetrwać jeszcze tą jedną noc,on nie siedzi cały czas,ale tez biega sobie od czasu do czasu koło sklepu więc ma trochę ruchu i rozgrzewa się też u nas w sklepie w miarę mozliwości.Nie damy mu zamarznąć w tamtym roku równiez miałyś koło sklepu pieska i przetrwał całą zimę więc proszę się nie martwić:)[/QUOTE] Bardzo się cieszę z tych wieści :) Oczywiście jak tylko Lapo zostanie na stałe przygarnięty, to zrobimy z Mężem "zrzutkę" na papu i budę :)
  12. Trzymam baaardzo mocno kciuki! I mój Neruniek (psiak) też trzyma!
  13. [quote name='malawaszka']jak tylko psiak będzie zabrany z ulicy zaczniemy akcję zbierania wsparcia - bardzo bym chciała żeby dzisiaj się udało bo noc ma być bardzo mroźna[/QUOTE] A czy żadna z tych Pań sklepikarek nie mogłaby go dzisiaj przenocować? Jeśli trzeba będzie im zapłacić za tę noc, to ja mogę przelać parę złotych... Żeby go po prostu ktoś ochronił przed tym mrozem...
  14. [quote name='malawaszka']witaj na forum Heledore :) fajnie, że dołączają do nas nowi wrażliwi ludzie![/QUOTE] [quote name='irenaka']Przyłączam się do serdecznego powitania na wątku. Może Heledore jest moją sąsiadką;-) A jak pogoda w Lublinie? Jest szansa, że transport Lapo dojdzie do skutku? Strasznie się martwię:-([/QUOTE] Pięknie Wam dziękuję za ciepłe przyjęcie :) Też martwię się o psiaka. Chociaż mam dla Was ciekawą historię, która może dać nadzieję Lapowi: Wczoraj chciałam przenieść moje dwa psiaki z budy do garażu, żeby nie marzły. A wiecie co one na to? Jeden zrobił bunt i w ogóle nie wyszedł z budy, a drugi niby dał się przenieść, ale tak drapał po drzwiach garażowych, że w końcu je otworzyłam. Wybiegł wtedy jak oparzony i cup, cup, prosto do budy! Jest więc szansa, że solidnie wykonana buda naprawdę da psiakowi ochronę, nawet podczas rekonwalescencji. Żeby tylko transport się powiódł i jak najszybciej trafił do weta... Czekam niecierpliwie na rozwój zdarzeń.
  15. Witajcie, o tragedii psiaka dowiedziałam się z Facebooka od [URL="http://www.dogomania.pl/members/8139-carolinascotties"]Carolinascotties[/URL] To bardzo smutna historia... wczoraj ile razy zaglądałam na Wasze forum, tyle razy ryczałam jak bóbr... bardzo chciałabym pomóc, ale niestety mieszkam w Krakowie. Jedyną formą pomocy z mojej strony mogą być więc pieniążki... oczywiście deklaruję, że w miarę możliwości pomogę - i ja i mój Mąż... Naprawdę trzymam kciuki za psinę i za osobę, która go przygarnie... Idzie czas świąt, a osławiony jest małymi cudami. Miejmy nadzieję, że historia tego pieska tez będzie takim cudem i że znajdzie kochający dom. Jesteście bardzo dobrymi Ludźmi, że zajmujecie się tą sprawą. Pozdrawiam! Miss Heledore P.S. Chyba coś szwankuje system rejestracji, bo wczoraj rejestrowałam się dwa razy i nie dostałam linka potwierdzającego. Dopiero dziś mi się udało...
×
×
  • Create New...