-
Posts
52953 -
Joined
-
Last visited
-
Days Won
27
Everything posted by Martika&Aischa
-
Dziadek Mars chory na Cushinga - odszedł za TM [*]
Martika&Aischa replied to yolanovi's topic in Już w nowym domu
-
Dziadek Mars chory na Cushinga - odszedł za TM [*]
Martika&Aischa replied to yolanovi's topic in Już w nowym domu
i zdjęcia naszego Marsika :) A taka jestem niedożywiona bida :( -
Dziadek Mars chory na Cushinga - odszedł za TM [*]
Martika&Aischa replied to yolanovi's topic in Już w nowym domu
Wiadomości od naszej Emiś - niestety nie może się zalogować :( Mars jest już u mnie. Doga do Cieszyna, sam odbiór psiaka ze schroniska oraz powrót minęły bez problemu. W aucie Mars głównie spał. Jechał w kenelu do którego chętnie wchodził. Do auta troszkę trzeba było mu pomóc wsiąść, ale też nie stawiał oporu. W lecznicy był bardzo grzeczny mimo, że wizyta trwała dosyć długo - Chłopak był dokładnie przebadany. Jest bardzo wychudzony, waży 18kg. Ma ogromny apetyt, najchętniej zjadłby wszystko, łącznie z watą do czyszczenia uszu Wszystkie zabiegi zniósł bardzo dzielnie. Miał wyczyszczone uszy. Syf w nich był konkretny, ale nie ma tam stanu zapalnego. Na tym uchu, które jest kłapnięte, jest zgrubienie po starym krwiaku (dlatego ucho klapnęło). Kupę robi brzydką, papkowatą i śluzowatą. Miał zrobiony test na lamblie i badanie kału metodą flotacji â oba wyszły ujemnie. Najbardziej niepokojące jest zmienione jądro, wszystko wskazuje na proces nowotworowy â ma przełysienia, powiększone sutki oraz wypadające prącie. Konieczna jest jak najszybsza kastracja. Wypadające prącie musi być myte i smarowane. Do oczu dostał krople, bo ropieją. Na razie wzięłam mu kg suchego intestinalu, zobaczymy, jak będzie się norowała sprawa z kupą. Został też odpchlony. Serce bije mu wolno, ale nie słuchać niepokojących szmerów. Pobrano krew do badania. Wyniki nie są najgorsze. Nerki, wątroba ok. Podwyższone limfocyty, ale możliwe, że za krótko był na czczo (lipemia). Spadek erytrocytów możliwe, że przez guz na jądrze. Wizyta z badaniami i lekami kosztowała 208zł, intestinal 20zł, frontline 28zł. Trasa w sumie wyniosła 240km, czyli 120zł za paliwo. Koszt hotelu to 10zł/doba (bez wyżywienia). Co do samego Marsa â jak na razie psiak jest spokojny, trochę macha ogonkiem, szczególnie, gdy da mu się coś smacznego â wtedy od razu zachowuje się, jakby miał z 5 lat mniej Z zachowywaniem czystości na razie tak sobie. W aucie było ok. ale po przyjeździe do domu po 3h od spaceru już narobił i kupę i siku. Mam nadzieję, że jak biegunka ustąpi i wejdzie w rytm spacerów, to będzie lepiej. Czy ktoś chciałby kupić i przesłać Chłopakowi worek karmy? Najlepiej jakiejś jelitowej? Wklejam opis wizyty oraz wyniki naszego Pana Staruszka. -
Dziadek Mars chory na Cushinga - odszedł za TM [*]
Martika&Aischa replied to yolanovi's topic in Już w nowym domu
super :) ja niestety nie FB-kowa :( ale wszystkie ciocie prosimy pięknie o udostępnianie naszego starszego Pana :) i czekamy cierpliwie na wieści od Emiś :) -
Dziadek Mars chory na Cushinga - odszedł za TM [*]
Martika&Aischa replied to yolanovi's topic in Już w nowym domu
Gabi kochana dziękujemy :calus: :loveu: -
Dziadek Mars chory na Cushinga - odszedł za TM [*]
Martika&Aischa replied to yolanovi's topic in Już w nowym domu
Jestem w końcu i ja ........Mars okazał się fajnym starszym Panem :) bardzo grzeczny, spokojny a na głaskanie zareagował nieśmiałym merdaniem ogonka :) Bida z niego straszna niestety :( Niby został oceniony na 10 lat ale właściwie ile ma kto to wie. Jak dla mnie to taki starszy Pan w podeszłym wieku. Potwornie zaniedbany :( ale co mnie cieszy na własnych łapinach i o własnych siłach pomaszerował z nami do samochodu i lecznicy. W lecznicy Marsik zachowywał się wręcz wzorowo :) Wykonałyśmy chłopakowi komplet badań + dokładnie został obejrzany przez dwie przesympatyczne Panie weterynarz :) Całą relację z wizyty u weterynarza i zdjęcia z dnia dzisiejszego wstawi nasza Emiś :) -
Jestem w końcu i ja ........Mars okazał się fajnym starszym Panem :) bardzo grzeczny, spokojny a na głaskanie zareagował nieśmiałym merdaniem ogonka :) Bida z niego straszna niestety :( ale co mnie cieszy na własnych łapinach i o własnych siłach pomaszerował z nami do samochodu i lecznicy. Wykonałyśmy chłopakowi komplet badań + dokładnie został obejrzany przez dwie przesympatyczne Panie weterynarz :) Całą relację z wizyty u weterynarza i zdjęcia z dnia dzisiejszego wstawi nasza Emiś :)
-
ETNA – DUŻA, PRZERAŻONA!!!ZBIERAMY NA HOTELIK!!!
Martika&Aischa replied to Zofija's topic in Już w nowym domu
śliczna z niej dziewczyna :) i pychol jakby odważniejszy ;) -
Dziadek Mars chory na Cushinga - odszedł za TM [*]
Martika&Aischa replied to yolanovi's topic in Już w nowym domu
Aguś hotelik u Emiś jest w Sarnowie :) to nie pierwszy nasz psiak w tym hoteliku :) Informacje zawsze mamy na bieżąco i w każdej chwili możemy podjechać odwiedzić nasze bidy :) Gdy tylko coś się dzieje jesteśmy natychmiast informowane. Kontakt z hotelikiem mamy rewelacyjny :) A sama Emiś to wspaniała dziewczyna :) Jeśli chodzi o dokumentację medyczną jak najbardziej wszystko będzie na wątku. Emiś prowadzi zarejestrowany hotelik i rozliczamy się na podstawie rachunków i faktur :) -
biedny pychol :( Lolciu trzymam cały czas za zdrówko i NIE puszczam !!!!!!!!!!!!!!!!!
-
Nemo śliczny pychol i widzę że czuwa przy naszej chorowitce :calus:
-
wiemy tylko tyle że Marsika oglądała Pani weterynarz w schronie. Jest potwornie zaniedbany ...zagłodzony i wyniszczony :( jak go postawią na łapkach to stoi ..jak go położą to leży :( sam nie jest w stanie nawet się położyc nie mówiąc o ustaniu na łapinkach :( Głównie śpi. Mam nadzieję że "właściciel" potwór odpowie za krzywdę którą wyrządził temu bezbronnemu psiakowi :(
-
KLUSIA i PANDUSIA obie biegają za TM :(:(
Martika&Aischa replied to kinga_kinga7's topic in Już w nowym domu
no to czekamy na tylko dobre wieści ;) -
KLUSIA i PANDUSIA obie biegają za TM :(:(
Martika&Aischa replied to kinga_kinga7's topic in Już w nowym domu
i ja sobie zaglądam do dziewczynki :) -
zgadza się :)
-
Lolciu trzymam i nie puszczam !!!!!!!! Zdrowiej nam słoneczko :*