Eluś Elenka po prostu strasznie się boi wszelkich nowości a przede wszystkim człowieka :( przy podaniu ciasteczka tak się trzęsła że myślałam że jej serduszko wyskoczy :( nie chciałyśmy jej jeszcze bardziej stresować bo ona najchętniej chciałaby by być niewidzialna :( Cieszę się jednak że do naszej Emiś robi postępy i nawet kilka razy sama podeszła :) Emiś może ją również pogłaskać i ataku paniki nie ma :) więc może jak znajdzie się wyrozumiały domek a Elenka poczuje się bezpiecznie u boku człowieka to będzie szczęśliwa. Zobaczymy. Jak dla mnie najlepszy był by domek "jednego Pana" a dokładniej Pani ;)