Jump to content
Dogomania

Martika&Aischa

Members
  • Posts

    52953
  • Joined

  • Last visited

  • Days Won

    27

Everything posted by Martika&Aischa

  1. Możemy kochana jechać nawat jutro .....musimy się zastanowić jak to zrobić ...Pan Miłosz twierdzi że jest w domu dopiero po godzinie 19.30 a i teściów widocznie nie ma skoro Nelson po operacji został wywieziony do matki żeby nie siedział sam...nie wiem co o tym myśleć ....jechać kochana trzeba gdyż Pan Miłosz w sobotę bardzo ubolewał że nie widziałyśmy tego pięknego kojca "Borysa"
  2. [quote name='paulinken']Cioteczki, ja nie jestem na bieżąco na tym wątku, czy DS Stelli jest sprawdzony? Dorzucą się na paliwo? Ja muszę pogadać z TZ, bo ja nie jeżdżę, ale myślę, że się zgodzi. Mamy kombi, na gaz, Stella jechałaby raczej z tyłu, mamy tam kardibag (taka mata przyczepiana), pies w żaden sposób nie jest zamknięty, tylko że siedzi za tylnymi fotelami.[/QUOTE] Super kochana :) Tak tak ...państwo czekają z utęsknieniem na Stellcie dopytując kiedy przyjedzie ;) Na paliwo się dorzucą :) Jak już będziesz wiedziała ile kochana mamy zwrócić to daj koniecznie znać :) Moja Aischa jeździ tak samo i jest zadowolona bo to jej miejsce ;)
  3. [quote name='Bazyliszek']Jeśli mogę prosić to zamówcie już karmę dla Gwiazdki bo ma trochę mniej niż pół worka a nie chce żeby znowu została bez karmy[/QUOTE] Karmę zamówi Beatkaa :)
  4. Podjadę na pewno bez uprzedzenia .......poproszę aby bela51 pojechała ze mną. Obejrzę książeczkę zdrowia Nelsona ....
  5. Dzwonie aby się dowiedzieć co z ciałem Nelsona .....ale Pani weterynarz pewnie nie wie....chce zapytać również czy po operacji psa widziała? czy przyjechał na kontrolę ? A do Pana Miłosza dziś zadzwonię i zapytam gdzie jest ciało Nelsona ??????????????????????
  6. Od rana próbuje dodzwonić się do Pani weterynarz do lecznicy ....niestety nikt nie odpowiada ....chciałam jej zadać jeszcze kilka pytań ....ale odnoszę wrażenie że ona psa zupełnie nie zna...przywieziono go do Niegowonic gdzie również urzęduje Pani Edyta w stanie ciężkim ....zoperowano i tyle....chyba nic się u Pani weterynarz więcej nie dowiemy :(
  7. Bardzo Ci dziękuję kochana za miłe słowa :( wiesz zawsze się będę zastanawiała czy nie mogłam zrobić czegoś więcej :( Nelson po wyrwaniu z komórki był smutny i zszokowany światem poza nią ale na cierpiącego z bólu nie wyglądał :( W życiu bym nie przypuszczała że może go coś tak bardzo boleć :( a on najprawdopodobniej cierpiał z godnością i w milczeniu :(:(:(
  8. Cioteczka Fur podała przybliżony koszt transportu Stellci do Bydgoszczy ...150 zł z czego 50 zł to prezent dla Stellci. Czyli 100 zł ....:) Jeszcze musimy poznać koszt transportu drugiej cioteczki ;) Po dograniu wszystkiego ruszamy ;)
  9. [quote name='anett']FALCON GABINET WETERYNARYJNY 43-606 Jaworzno Gliniana 12 tel. 32 752-07-27, 602-688-039, 601-419-311 Czynne : od 9.00 do 19.00, w soboty od 9.00 do 15.00, w niedzielę i święta od 10.00 do 13.00. Gabinet dla zwierząt świadczy usługi w zakresie: lecznictwa, profilaktyki, zabiegów operacyjnych, badań laboratoryjnych, EKG, USG, laseroterapia. W gabinecie wystawia się paszporty dla zwierząt i CZIPUJE się zwierzęta. W gabinecie pracują: lek. wet. Agnieszka Tkacz Specjalista chorób psów i kotów. lek. wet. Edyta Roykiewicz-Guzy. http://www.medycyna.bigduo.pl/index.php?rs=7&id=1740&nb=Weterynaria&cz=1 Bardzo Ci dziękuję kochana ......mnie już dziś zupełnie padło na oczy i emocje wzięły górę! Dziękuję za pomoc ....będę wiedziała gdzie ewentualnie podjechać.
  10. [quote name='Bazyliszek']Niedawno miała aplikowany fiprex :roll:[/QUOTE] Niedawno to znaczy kiedy ?
  11. Próbuję znaleźć tą lecznicę w internecie .....lecznica weterynaryjna Jaworzno ...Edyta Raykiewicz - Guzy ....Nic mi się nie wyświetla:angryy: Dziewczyny proszę spróbujcie poszukać bo może ja z tego wszystkiego już mam klapy na oczach i nie widzę !
  12. Dziwi mnie że u Nelsona stwierdzono całkowity brak czucia w tylnych łapach ....jak byłyśmy na interwencji Nelson chodził ociężale to fakt ....łapy miał niedźwiedzie .....ale nimi nie włuczył ...po wyciągnięciu z komórki biedny rzucał się jak szalony :( Tak szybko się wszystko potoczyło ? Stawy zupełnie odmówiły posłuszeństwa ??? To wszystko mnie również zastanawia. Jutro zadzwonię do gabinetu gdzie urzęduje Pani weterynarz i o wszystko zapytam. Jeśli trzeba będzie to podjadę ....gabinet jest w Jaworznie.
  13. Ta wiadomość mnie męczy ......może właśnie ta osoba która zgłosiła nam psiaka wie coś więcej ???????? missieek może warto wypytać dokładnie tą kobietę ???? Może ona coś wie ???
  14. Twierdzi że psa zawiózł do domu do swojej mamy .......nie do komórki i pies umarł w domu. Wiemy tylko tyle co mówi właściciel i historię zabiegu jaką przekazuje nam weterynarz ...jeśli to jest Pani weterynarz...numer dostałam komórkowy nie do gabinetu. Miałyśmy mu dać czas na zorganizowanie wszystkiego ......fryzjera....weterynarza....szczepień....relacje cały czas były że nic się nie dzieje ....że Nelson jest szczęśliwy ...że do weterynarza pojedzie ......uśpił naszą czujność i tyle! Gdybym wiedziała że się przewrócę to bym sobie usiadła! Pojechałabym natychmiast! :(
  15. Pytałam dlaczego Pan do mnie nie zadzwonił ???? Dlaczego Pan mnie NIE poinformował ????? Usłyszałam milczenie w słuchawce ........potem tłumaczenie że nie jest człowiekiem bez serca itd. Mówiłam że pies nie był anonimowy! Historia Nelsona jest nagłośniona i jeżeli cokolwiek zrobił zostanie pociągnięty do odpowiedzialności!!! Zarzekał się że wie....że da mi telefon do weterynarza i adres .......zaraz potem zadzwoniłam do Ady i Bela przekazać im tą okrutną wiadomość:(
  16. Opowiedziałam Pani doktor historię Nelsona :( o jego smutnym życiu, zamknięciu w tej brudnej, syfiastej komórce :( o interwencji :( Powiedziała że nie miała pojęcia o histori psiaka :( Nic jej nie mówiono :( Psiak przyjechał do niej w stanie złym!!! Zupełnym brakiem czucia w tylnych łapach .....zaniedbaną przez lata dysplazją stawów :( z zaawansowanym, paskudnie wyglądającym rakiem jądra :( Zapytała czy decydują się na operacje ? Właściciel zgodził się od razu :( rokowania były bardzo ostrożne. Po dwóch dniach według Pana Miłosza Nelson zmarł .......mimo że chodził, ładnie pił i zaczął jeść! Umarł u jego mamy w domu! Nie u niego! Zawiózł go do mamy żeby nie był sam w kojcu! Podobno przebywał u mamy w domu .......czy tak było ??? Nie wiem!!! Czy po operacji nie wylądował znowu w komórce ???? Nie wiem!!! Psiaku kochany ważne że już NIE cierpisz!!! Że nie musisz codziennie patrzeć na swoich NIEODPOWIEDZIALNYCH właścicieli !!! Wybacz mi że nie zdążyłam !!!!!!! :(:(:(
  17. Kochana to samo powiedziałam Adzie że muszę mieć orzeczenie lekarskie bo nie mam pewności czy rozmawiałam z weterynarzem. Pani rozmawiała chętnie i prosiła o sms-a z danymi do przesłania orzeczenia. Nie miała jak zapisać .......mówiła że właśnie przygotowuje się do zabiegu ( w tle słyszałam płaczące dziecko ). Będę nalegała na orzeczenie .....jeśli go nie dostanę pojadę do Jaworzna i porozmawiam osobiście z Panią doktor. Mam namiary na gabinet! To wszystko jest takie straszne i smutne :( Nigdy się takiego zakończenia nie spodziewałam:( Nigdy ! :(
  18. Niestety relacje były tylko telefoniczne :( zdjęć obiecanych nigdy nie dostałam :( Coś mnie tknęło w piątek i postanowiłam zadzwonić do bela 51 że pojedziemy w sobotę. Zmieniłam plany ...weszłam na wątek i przeczytałam tą straszną wiadomość! Chwyciłam natychmiast za telefon i zadzwoniłam. Zapytałam jak sobie radzicie Panie Miłoszu ? Jak Nelson ? Ja dziś do Pana przyjeżdżam nieodwołalnie. I usłyszłam niestety pies nie żyje! Nogi mi się ugięły i nie potrafiłam powiedzieć nic!!!!!!! Potem zaczęłam drążyć i wypytywać.....o telefon do weterynarza....o nowotwór ....dobiło mnie to zupełnie !!! Od dwóch dni nie chce mi się żyć :(:(:( !!!!
  19. [quote name='Kerian'][URL]http://allegro.pl/show_item.php?item=1640710581[/URL] Kinia, poprzez Płacę z Allegro wpłynęło już 215 zł, tak więc o koszty transportu możesz być spokojna.[/QUOTE] Tak bardzo się cieszę że są jeszcze ludzie o wielkim sercu i niepotrafią przejść obojętnie obok psiego nieszczęścia :) Tak bardzo się cieszę ...........
  20. :( wiem Wojtuś :( wiem :( ale tak trudno się z tym pogodzić :( jeszcze niedawno lizał mnie po ręce ......udało się go uwolnić a dziś pozostaje nam tylko płakać nad jego losem i śmiercią :( To takie trudne .........
  21. [quote name='Ada-jeje']Jedziemy, najwczesniej w czwartek, najpozniej w sobote, do hoteliku do Marty. Znam hotelik, sprawdzony opieka bez zarzutow. Marta wspaniala osoba ktora ma serce dla zwierzakow, szczegolnie dla tych ktore potrzebuja ciepla, kontaktu z czlowiekiem. Koszt jednej doby 15 zl. z karma. Juz mowila ze trzeba bedzie go karmic dwa razy dziennie, karma gotowana, bardziej tresciwa ale w mniejszych ilosciach. Anula prosze o Twoje zdanie. Jak juz sie tam zadomowi poprosze Pania Magde Hejde o specjalna sesje dla niego. Pani Magda prowadzi program w TV Kundel bury i kocury. Wczoraj wlasnie byl ostatni odcinek, kolejny po wakacjach. [URL]http://www.tvp.pl/krakow/inne/kundel-bury-i-kocury/wideo/31-iii-2011/4237743[/URL][/QUOTE] Wspaniałe wiadomości kochana:multi: Cezaremu trzeba teraz zapewnić wspaniałą opiekę, odpowiednie odżywianie i spokój :) Dziękuję kochana że udało Ci się znaleźć DT dla naszego Cezarka.
  22. I my wysokoooooo podniesiemy chłopaka .........:multi:
  23. Zegnaj piękny, wielki i samotny zawsze Nelsonie .:-(:-(:-( ............................................................................ :(:(:( serce mi pękło po raz kolejny jak to zobaczyłam :(:(:(
  24. Ja również jestem na zaproszenie cioteczki Agnieszka K .....psiaczki i cudowne :( niestety finansowo na razie nie dam rady pomóc :( ale będę zaglądała .......
  25. Zaglądam do psiaka :( Kirysku i gdzie ten Twój wymarzony człowiek i kochający dom ? :(
×
×
  • Create New...