-
Posts
1544 -
Joined
-
Last visited
-
Days Won
1
Everything posted by jogolcia@pdx
-
Słowo się rzekło. Cacek zostaje u mnie. Czas na zmianę działu.
jogolcia@pdx replied to majqa's topic in Już w nowym domu
[quote name='majqa']A to nie wiesz, że pouczać jest łatwiej niż samemu wdrożyć? ;-) Nie, nie mogłabym ich zostawić aż skruszeją. Jolka nie ma umiaru i szybciej zamieni się sopel w czasie zabawy wiszącą oponą niż zatrybi, że czas wracać. Z kolei Cacol jak się wczuje w obsikiwanie i wywąchiwanie terenu to też się w tym zatraca. Pozycja embriona... eh... łączę się w bólu. Mądry Lulisław!!! :-) Wie, że jest nie do ruszenia. :-)[/QUOTE] Wiem, wiem, tylko tak siem wymandrzam, hihihihi ... a ten mój mały dupek poopek Luliszcze Wspanialiszcze też wie, i sobie pozwala...ale pozycji zdecydowanie nie polecam, szczególnie przy tendencjach do skórczów mięśniowych, brrrrrrrrrrrr...natomiast polecam pracę przy kompie o 5 rano - nic tak nie rozbudza i przepełnia radością na początek dnia, jak szczebiot ptaszyn za oknem ;-) -
W NOWYM DOMKU szczęśliwa, najedzona, wymiziana....
jogolcia@pdx replied to vena&vivi's topic in Już w nowym domu
skopiowałam zdjęcia, bo Nella jest po prostu cudna ;=) -
Wątek do zmiany działu. Niechciany Zoran zostaje u mnie.
jogolcia@pdx replied to majqa's topic in Już w nowym domu
... a już myśliłam, że nie lubisz :eviltong: eh cioteczki dogolubne ciągle psiaki bardzo cudne przyciągacie do swych chatek bez patrzenia na zadatek wszystko im dajecie z siebie małym, dużym, i w potrzebie szczeniak, kociak, psi staruszek ciągle serca wam porusza kasy mało, czas ucieka a tu ciagle nowa czeka jakaś bida skatowana przez swego nieludzkiego pana koicie psie i kocie dusze a dalej ...już konceptem dziś nie ruszę -
Chester-lisek wyrwany z łańcucha ma swój Dom!!! :)
jogolcia@pdx replied to marra's topic in Już w nowym domu
Chesterek rudzielek mikrusek i kundelek uratowany z łańcucha a z domkiem ciągle posucha -
Hunter piękny i wesoły ,kto mnie pokocha ?Hunter już w DS !! Z
jogolcia@pdx replied to funia's topic in Już w nowym domu
Nie wszystkim dane chodzenie prostą drogą Ale przyjdą dobrzy ludzie - Hunterowi pomogą -
Dwupak - Meggi i Peggi - Pilne - wizyta poadopcyjna - Wrocław
jogolcia@pdx replied to Olena84's topic in Już w nowym domu
Psiepsiuły do góry -
Poleciało Paypalem 50 zł dla Dyzia ( i tyle samo dla Maciusia)
-
Maleńka łagodna cichutka Tosia ma już miłość i wspaniały dom
jogolcia@pdx replied to zadra's topic in Już w nowym domu
Niech Tosieńka i inni nie tracą nadziei Domek na pewno się znajdzie, może przy Niedzieli -
Nakrapiana jest Pesteczka ale wciąż jej brak domeczka
-
Słowo się rzekło. Cacek zostaje u mnie. Czas na zmianę działu.
jogolcia@pdx replied to majqa's topic in Już w nowym domu
[quote name='majqa']Marycha, one sobie nic z nas nie robią... ;-) Aaaa, a wiecie, że mi Cacek Jolkę skrzywił? Dotąd Jolka po wyjściu na dwór wracała na zawołanie, potulnie, z radością. Od czasu jak zobaczyła, że Cacek się miga, robi na schodach fik (i czeka na zejście po niego i zaniesienie), że podpuszcza mnie i zawraca na dwór itd... itd... Jola też staje okoniem, np. wracają oboje, ja już zacieram ręce i się cieszę, a one dochodzą do połowy schodów, robią przyczajkę i... nawrotka/ szpula z powrotem. :evil_lol: Jakie ja mam wtedy nerwy jak w pantoflach za nimi gonię... :shake:[/QUOTE] Hmmmmmmmmmm, a ktoś podobno poucza inne cioteczki na tematy dyscyplinarno-wychowawcze psiorków :eviltong: ...a nie można tak zostawić przez kilka minut na chłodzie, jak im doopki zziebną, to szybko będą wracać :evil_lol: - tylko nie bić, ani nie straszyć pałką,ani linijkami po paluszkach, itp., itd., bo nie podziała - gwarantuję;) PS. Biedny TŻ --l ale ja ostatnio też prawie spadłam z małej rozkładanej sofy/łóżka (Starszawym oczywiście oddałam sypialnię na czas pobytu), bo jaśnie pan Lulisław Wspaniały I rozciągnął się na całą majestatyczną długość w poprzek łoża, a ja skulona w pozycji embrionalnej jakoś dotrwałam do 5 rano... -
ZAMOŚĆ-Polly we WŁASNYM DOMKU W WARSZAWIE!
jogolcia@pdx replied to sonia71's topic in Już w nowym domu
[quote name='funia']Wykapalam ja właśnie .Była bardzo spokojna i poddawała sie kolejno kazdej czynnosci bezproblemowo .TEraz schnie pod moimi nogami .Jest kochana i grzeczna .POscielone ma pod kaloryferem w kuchni ale woli chodzic koło mnie i zasypiać pod moimi nogami .[/QUOTE] Aż do mnie zaleciał ten miły zapaszek wykapanej Polci -mmmmmmmmmmmmmmmm -
Wątek do zmiany działu. Niechciany Zoran zostaje u mnie.
jogolcia@pdx replied to majqa's topic in Już w nowym domu
[quote name='sylwiaso']Ciociu jogolciu jaki piękny wierszyk!!!!to jest ta prawdziwa Miłość!!!!Zoranek uczy się chodzić w kubraczku narazie nie jest to dla niego przyjemnością ale powoli się przyzwyczai zrobiłam zdjęcia i mam je w aparacie ale jak włącze aparat pod laptop to ich nie ma!co to się dzieje?to może pokażę zdjęcia które mam ze spacerku ale kubraczek zdjęty bo godzina w kapotce to narazie Zorankowi wystarczy jutro znów zakładamy![IMG]http://img231.imageshack.us/img231/738/dscn1228a.jpg[/IMG][IMG]http://img138.imageshack.us/img138/1706/dscn1229l.jpg[/IMG][IMG]http://img254.imageshack.us/img254/504/dscn1259r.jpg[/IMG][/QUOTE] Jakie cuda te Twoje psiaki- widać, że im u Ciebie dobrze... marzę o własnym domu, psiakach, kotach, koniach, kozach, i innych zwirzach... A wierszyk to taka bardziej niepoetycka rymowanka - wiem, że mój Luluś lubi jak mu rymuję, wiec może i psiaki polubią ;-) -
Słowo się rzekło. Cacek zostaje u mnie. Czas na zmianę działu.
jogolcia@pdx replied to majqa's topic in Już w nowym domu
[quote name='majqa']Na razie państwo się nie odezwali. Skan? Jasne. Spowiedź też i sprawdzenie do paru pokoleń wstecz. ;-)[/QUOTE] ...polecam również madejowe łoże...zawsze są rezultaty (tak mówi literatura)... -
Zmarnowany Łajtus - zaginal bez sladu
jogolcia@pdx replied to Rodzice Maciusia :)'s topic in Już w nowym domu
Myślę, że dziewczyny boją się narażać, bo mogą już zostać niewpuszczone do schronu (a wtedy żadnemu innemu psu nie pomogą)... Niestety, gdyby prawo chroniło zwierzaki, nie byłoby takich sytuacji (czy policja, władze samorządowe ruszą tyłki dla jednego schroniskowego psiaka?)... Z drugiej strony to siedzę i płaczę z bezsilności i smutku, bo właśnie dostalam kilka groszy w prezencie i miałam wysłać dla Łajtka --- gdzie on teraz jest, czy jeszcze jest - serce po prostu pęka z żalu............ -
Dwupak - Meggi i Peggi - Pilne - wizyta poadopcyjna - Wrocław
jogolcia@pdx replied to Olena84's topic in Już w nowym domu
Kolesiówy na spacerek wirtualny -
Niestety - dla tych ludzi Dyzio by za daleko...
-
Wątek do zmiany działu. Niechciany Zoran zostaje u mnie.
jogolcia@pdx replied to majqa's topic in Już w nowym domu
Niech żyje nasz słodki Zoranek, ten Niuniowy szczęśliwy kochanek A i ona niech się raduje szczęściara bo naprawdę dobrana z nich para