Jump to content
Dogomania

soniamalutka

Members
  • Posts

    213
  • Joined

  • Last visited

Everything posted by soniamalutka

  1. Na razie nikt go nie szuka, bo pytałam sołtysa i w naszym sklepie. Sklepowa ma jeszcze pytać ludzi, może w końcu właściciel się znajdzie.
  2. Z wrażenia nawet nie wiem.Pipi wam wszystko napisze jak dotrze do domu bo u weta okazało się że Znajdek jest rasowy ,ma tatuaż w pachwinie .Obie z Pipi jesteśmy zdziwione.Może zgubił się komuś podczas polowania?
  3. [B]Zuanno dziękuję za wstawienie zdjęć bo sama bym sobie nie poradziła. [/B]Pipi właśnie powiozła Znajdka do weta ,niestety nie mogłam im towarzyszyć .
  4. Psiaka ulokowałam na noc w tz składówce ,teściowa już śpi więc miałam okazję .Będzie miał tam ciepło.Byłam u niego przed chwilą -śpi sobie smacznie tylko pewnie smutno mu samemu. Jutro do pracy zabiorę go ze sobą innego wyjścia nie ma bo jak teściowa go zobaczy to będzie niewesoło.Po drodze wstąpię do wójta może on coś poradzi ale wątpię jak to on znów rozłoży ręce.Pipi obiecała że jutro pomyślimy o wizycie u weta.Kochana jest czasem nie wiem co bym bez niej zrobiła .
  5. Po dokładnym obejrzeniu choć nie jestem weterynarzem wydaje mi się że to stan zapalny bo drugie oko w lepszym stanie ale też zaczerwienione.
  6. Mieszkamy daleko od Białegostoku.Może poproszę Pipi o pomoc w zawiezieniu Znajdka do weta bo ona mieszka niedaleko nas ale nie wiem czy będzie mogła nam poświęcić trochę czasu.
  7. Jadę dziś samochodem a tu z lasu nieopodal wsi w której mieszkam wyskoczył na drogę mały piesek .Zatrzymałam się chcąc go obejrzeć a on czmych z powrotem do lasku,zostawiłam mu kawałek chleba i pojechałam do domu po dzieci wierząc że razem uda nam się go złapać.No i udało się .Piesek jest bardzo chudy ma zapadnięte boki ,pewnie bardzo długo nie jadł ale bardziej zaniepokoiło mnie jego oko a właściwie jego brak .Zabrałam pieska do domu - po wnikliwym przeglądzie i przemyciu rumiankiem okazało się że oko jest ale cały czas przymknięte ( na pewno po jakimś urazie mechanicznym) Być może będzie konieczna wizyta u weta.Nie wiem co się z nim stanie bo jedno jest pewne że u mnie zostać nie może .Mam sporo swoich zwierzaków i mieszkam z despotyczną teściową a właściwie u niej więc o nowym psie nie ma mowy.Liczę ,że znajdzie się ktoś kto go przygarnie .Jak nie to zupełnie nie wiem co z nim zrobię.Teraz siedzi zamknięty w moim samochodzie żeby teściowa go nie zobaczyła ale prędzej czy póżniej sprawa się rypnie i będą kłopoty bo pies to nie igła i długo się go ukrywać nie da.Nie wiem jak wstawić jego zdjęcia pokazałabym wam Znajdka (tak go nazwałam)
  8. Takie są fakty .Kiedyś mały chłopiec mi się pochwalił że miał dużo małych kotków ale babcia co niedzielę brała jednego kotka w torebkę jak jechała do kościoła i zawoziła do księdza .Takim sposobem wywiozła wszystkie . Kiedy zapytałam wspaniałomyślnej babci co stało się z kotkami o których mówił mały wnuczek wyparła się wszystkiego .Skomentowała to tym że małe dzieci kłamią a u niej żadnych kociąt nie było .Dziwne ,tym bardziej że u niej na podwórku były dwie dorodne kotki ( nie wysterylizowane ) więc jakieś kocięta musiały być.Więc co o takich ludziach sądzić ? Rano kota w torbę ,w drodze do kościoła wyrzucić a póżniej z " czystym " sumieniem pod ołtarz .POLSKIE ,WIEJSKIE OBYCZAJE .
  9. Biedna Pipi i biedne psiaki ale tak to jest w naszej gminie ,wszystkie niepotrzebne psy i koty lądują u niej pod bramą ,bo każdy wie że ona bez pomocy ich nie zostawi a gmina sobie umywa ręce!!!;(
  10. Jak tylko zrobi się mniej ślisko na drogach na pewno odwiedzę Ciebie i twój zwierzyniec .Już nie mogę się doczekać i z góry dziękuję Ciotkom za prezenty.Buziaki dla Ciebie i Twoich podopiecznych .
  11. Pozdrowienia dla Pipi i jej zwierzyńca.Fajne te Twoje zwierzaki i widać że szczęśliwe.Naprawdę masz WIELKIE SERCE!!!
  12. GNOJE , BYDLAKI I NIC WIĘCEJ !!! Jeszcze na dodatek beszczelni
  13. Czy wyobrażacie sobie co czuła ta sunia przywiązana do tego samochodu? Taka krzywda ją spotkała - najpierw schronisko potem mały promyk nadziei że w końcu ktoś ją przygarnie i pokocha . Swoją drogą ludzie biorący zwierzę ze schronu powinni być sprawdzani ,nie wyobrażam sobie jak można wydać żywą istotę i to tak bezbronną komuś kto sobie przyszedł nie wiadomo skąd.Ludzie biorący zwierzę z DT są sprawdzani czemu w schroniskach tego nie ma ? Czasem by wystarczył wywiad wśród sąsiadów .W tym wypadku jak i w wielu innych uratowało by to życie zwierzęciu Przecież sąsiedzi wiedzieli jak ci ludzie traktują zwierzęta.A co do kary powinna być najwyższa z najwyższych .Petycję podpisałam,więcej pomóc niestety nie mogę ale mam ogromną nadzieję że ci zwyrodnialcy odpokutują za to co zrobili .ŻYCZĘ IM Z CAŁEGO SERCA ŻEBY CHOCIAŻ PRZEZ CHWILĘ SWOJEGO NĘDZNEGO ŻYCIA POCZULI SIĘ TAK JAK TA BIEDNA PSINA A TO NA PEWNO NIE BĘDZIE MIŁE!!!
  14. Zgadzam się z tym . Gdyby kary były ostrzejsze potencjalny morderca by się dwa razy zastanowił zanim zrobił by krzywdę zwierzęciu ,a tak co - chwila'' dobrej '' zabawy i po problemie
×
×
  • Create New...