[FONT=Calibri]Ja osobiście, gdybym była psem wybrałabym perspektywę dziesięciogodzinnej drzemki w domu, w oczekiwaniu na swojego pana, który po przyjściu z pracy utuli mnie, zabierze na spacer, potem pomyszkujemy razem w kuchni, pooglądamy TV…. Naprawdę byłoby mi przykro, gdyby wracając z pracy, zatrzasnął mi drzwi przed nosem, a ja zza firanki oglądałabym sceny z życia rodzinnego z rasowym pieskiem na kanapie.[/FONT]
[FONT=Calibri]Zakładając oczywiście, że byłabym psem bardzo spragnionym kontaktu z człowiekiem, z aspiracjami bycia członkiem rodziny.[/FONT]
[FONT=Calibri]A nie będąc psem, zapytam jedynie : ludzie, co wy z tymi budami ?????! Chcecie mieć przyjaciela (bo zapieracie się, że nie stróża), to zaproście go pod swój dach. Dlaczego uważacie, że jego miejsce jest w budzie ?[/FONT]
[FONT=Calibri][/FONT]
[FONT=Calibri][/FONT]
[FONT=Wingdings],, [/FONT][COLOR=#3e3e3e][FONT=Tahoma]Zastanówcię sie co bedzie lepsze dla SUNI!Czy kojec z jeszcze innym psem i co chwile przenosiny czy ODPOWIEDZIALNY człowiek?????,,[/FONT][/COLOR]
[COLOR=#3e3e3e][FONT=Tahoma]To już innej alternatywy nie ma ? Reda czeka na dom zaledwie niecały miesiąc. W końcu się doczeka.[/FONT][/COLOR]