Jump to content
Dogomania

izabella_k

Members
  • Posts

    144
  • Joined

  • Last visited

Everything posted by izabella_k

  1. Majka to prezent od znajomych zmiksowany persik, niestety jest dużym łakomczuchem i nie ma szans na odchudzenie (jak jest na diecie to udaje że zdycha i bardzo głośno dopomina się jedzenia) a poza tym to jest zwinna jak na swoją tuszę bo mamy zawsze dużo myszek i wróbelków w prezencie :evil_lol:, Maciuś zwykły dachowiec wyrzucony przez kotkę i wykarmiony strzykawką też mu się trochę wyrosło, od kiedy mamy Maję nauczył się mruczeć :lol: Taka to u nas zgraja mała a do tego dołączyła Truflisia
  2. Zginął nam pies !!!!! Tu się znalazł.... A to współlokatorzy Trufli Ruda - Majka (8 lat), Maciek (13 lat) Ogólnie to się tolerują, czasem ze sobą śpią, mijają się w drzwiach lub razem sępią jedzenie
  3. Witam serdecznie, wypytałam mojego agenta ubezpieczeniowego i polisa na mieszkanie obowiązuje też psiaczka, niestety problem pojawia się w niektórych ubezpieczalniach i tak jest w mojej że za rasy amstaffopodobne i pitbullkopodobne jest dodatkowa opłata (pomijając rodowody bo to oczywiste), bo są to tzw. rasy niebezpieczne (moja Trufelka boi się muchę skrzywdzić :evil_lol: ). Nie mam pojęcia jak ma to działać bo w zasadzie agent nie musi widzieć psa jak ubezpieczamy mieszkanko ale może jak coś nasz pupilek zrobi to może go prześwietlą. Niestety nie mam doświadczenia w szkodach wyrządzonych przez psa i zgłoszonych do ubezpieczalni. Choć ja mówiłam Pani że moja to kundel niestety nie uwierzyła mi :p. Moja Trufelka też marznie i zamówiłam jej ubranko, będzie szyte na miarę ale odbiór po mrozach - za tydzień
  4. Taki był zamiar ale baliśmy się że opieka społeczna zabierze nam dziecko ;)
  5. Do damy to jeszcze brakuje bo przechodzimy szczeniakowe lata, w ogóle to mała jest bardzo śmieszna. Na jednym ze spacerów poszłyśmy do kolegi owczarka Brutusa (od pierwszego dnia w domu najwierniejszy przyjaciel przez płot) nie mam pojęcia co jej strzeliło do głowy podleciała do kupki igliwia z modrzewia (chyba to gubi igły na zimę) chwyciła w pysk i poleciała do płotu z całym pyskiem oblepionym w igliwię, pokazała się zadowolona jaką to ona ma brodę :lol: Brutus spojrzał i się chyba bardzo zdziwił. Później było plucie i wyciąganie z pyska, krzywdy sobie nie zrobiła bo igiełki były miękki. Do dziś jak to wspominam to śmiać mi się chce. No i takich chwilach nie ma aparatu pod ręką. Dziś patrzę a z Truflowej miski wyjada właścicielka i kotek Majka :multi: zaprzyjaźniły się.
  6. Powodzenia w nowym domku :bye:, mam nadzieję że jakieś relacje z nowego miejsca będą na dogo.
  7. Mała tak siedzi jak już jest zmęczona po całym dniu, przed samym spaniem. :evil_lol: Ale popracujemy nad stylem eleganckim ;) Ostatnio odkryła w sobie psa stróżującego: siedzi w oknie i pilnuje podwórka naszego i sąsiadów :lol:
  8. Ja bałam się wziąć chorego pieska bo mam dwa zdrowe dorodne koty, taki ludzki strach. Na pewno znajdzie się domek, w końcu mała jest zdrowa. Trzymam kciuki i popytam w okolicy może ktoś będzie chciał małego rozrabiakę :)
  9. Polecam amstaffa/ pitbulla jeśli masz dużo kasy na weterynarza, taki pies to alergie: pokarmowe, detergenty, pyłki na wiosnę itp. z dwojga złego to lepszy amstaff bo jest troszkę ale to małe ciut spokojniejszy. Zabawa z nim to nie zwykłe gryzienie ale dość mocne szczypanie (zostają siniaki) szczeniak nie ma wyczucia siły i nie wie jak mocna robi krzywdę. Pies ten potrzebuje mocnej ręki do wychowania - cierpliwość, wewnętrzny spokój właściciela- dużo ruchu i zabawy ale nie koniecznie z innym psem bo ten drugi może wrócić pokaleczony. Lepiej dużo poczytać o tych rasach bo to nie przelewki. W ogóle to polecam schronisko, piesek jest oddany nowemu właścicielowi.
  10. Przeczytałam cały wątek, piesek jest super a jego droga do kochającego domciu straszna. Sny są odzwierciedleniem tego czego najbardziej się boimy. Będzie dobrze w końcu Putin ma kochającą Pańcię, imię jest rewelacyjne.
  11. Wizyta u weta straszna rzecz ale nie dla Trufli, przekupiliśmy ją suchą karmą (na początku zawsze mieliśmy w kieszeni), wchodziliśmy do weta a przed nosem wchodził smakołyk, na siad też smakołyk i na stole też. Po wizycie przytulanie - smakołyk - i zabawa.Teraz (co tydzień wizyta) wchodzi jak do domku, ludzie nie mogą się nadziwić. Ogólnie naszym sposobem na wszystko były smakołyki nawet na siusiu na dworze. Od jakiegoś czasu nie dostaje, zmniejszaliśmy stopniowo dawkowanie smakołyczków. Taki mieliśmy na nią sposób
  12. zabawa rozbrajamy kapcia ulubione miejsce Truśki do spania
  13. Cieszę się że u Dyzia wszystko w porządku, powodzenia maluszku
  14. Energii to ona ma bardzo dużo a my za to mamy dużo ruchu dzięki niej :lol: , zabawa z pieskiem trwała ok 15 min.Po tym czasie Grzegorz był zmęczony i skończył zabawę:roflt: Ja pozwalam bawić się z Kubusiem najwyżej go ugryzie :evil_lol: ale z shitzu od sąsiadów to jeszcze nie pozwalam bo jest malutka (3 m-ce)
  15. To jest akurat koło mnie, zastanawiam się nad towarzyszem/ką dla Trufli tylko muszę jakoś ubłagać TZ. Psiak jest cudowny
  16. Powodzenia Dyziulku, trzymam mocno kciuki za maluszka
  17. Tak nawiasem grzechu_k zbuntował się, że piszę z jego konta i musiałam się zalogować sama. My Truflę przywieźliśmy aż z Sopotu i doglądać nas może Ati. W Krakowie na pewno trafi się ktoś kto będzie doglądać Diunkę.
  18. Diunka to ładne imię, małą już zdrowa oby trafiła do dobrego domku. Czasem tu zajrzę z moja Trufelką.
×
×
  • Create New...