[B]yenefer[/B] a czy Twoja szwagierka mówiła Ci , że pisałysmy do niej na PW , że prawdopodobnie znalazł się właściciel psa , na co ona odpowiedziała , że jeśli nawet to i tak mu by go nie oddała , bo wg.niej pies był maltretowany więc lepiej dla niego , że znalazł nowy dom ... i właśnie stąd wzięła się cała afera , że zignorowała tą informację , do czego nie miała prawa ( sprawą maltretowania można się zając dopiero później , po potwierdzeniu że to własnie ten pies ) , pomijając fakt , że znalezionego psiaka należy "przetrzymać" 2 tyg. dając w ten sposób właścicielowi czas do odnalezienia go ... a sytacja była taka , że prawdopodobnem właścicielowi psiak zaginął w lipcu , więc jeżeli byłoby to ten , którego znaleźliście , od czasu zaginięcia mógł trafić na róznych ludzi , którzy róznie go traktowali - stąd lęki .
Tak więc sumując - belka niestety zignorowała komunikat o prawdopodobnym odnalezieniu właściciela i postanowiła , bez sprawdzenia tego , wydać go do nowego domu ... stąd nasze oburzenie .