To moja opinia o Megi: Powoli przyzwyczaja się do tego, że ma na imię Megi. Zawołam i gwizdnę zaraz jest obok mnie.U mnie są dwa kociaki: Harnaś już ją traktuje jak swoją. Przychodzi do niej na kąpiele. I ona go traktuje bardzo łagodnie.Natomiast Mała Kicia to dzieciak i zaczepia Megi. Gryzie jej ogon wtedy suńka szczeknie, warknie i jest spokój.Czasami Megi jak wraca ze spaceru, ze szczęścia wbiega do domu i szuka kotów, żeby je pozaczepiać. Z czystym sumieniem i spokojem zostawiam ją samą w domu. Megi nic nie robi. Ostatnio sama otwiera sobie drzwi jak chce wyjść siku. Rozpieściłam ją i śpi z nami. Chociaż po krzyknięciu i pokazaniu gdzie jej łóżko zostaje i śpi na kocu.Z Doti dogaduje się idealnie. Buziaki rozdają sobie, przytulają się do siebie i zasypiają (oczywiście na łóżku)To bardzo karna sunia. Megi to przylepa. Będzie chodziła za nową Panią/Panem i domagała się pieszczot. Nie mam pojęcia czy piszczy jak zostaje sama w domu. Nikt nie narzeka z sąsiadów. Jak wracam to czeka na mnie, a czasami śpi i muszę ją wołać