Witam wszystkich mam 2 letniego bostona ktory zostal wykastrowany rok temu ponieważ z pieskiem bylo sporo problemow ktore do dzisiaj sa. Pies ma czasami dziwne zachowania typu szczekanie zaczepianie podgryzanie co szczerze mowiac jest bardzo nieprzyjemne momentami oprocz tego nie moze sam zostawac bo za kazdym razem sika co nie zdaza sie jak ktos jest z nim mysle ze moze byc to jakis lek z jego strony zwiazany z zostaniem samym drapie sika popiskuje po prostu boi sie zostac sam, nawet nie zostanie sam w jednym pokoju tylko od razu chodzi za mna lub dziewczyna jak cien. Na spacerach tragedia inne psy podchodzą do niego a on je od razu atakuje i wydaje mi sie ze to tez moze byc jakis lek w koncu najlepsza obrona jest atak poza tym strasznie ciagnie na spacerach, niszczy w domy jak zostaje sam. Juz myslelismy o oddaniu psa lub uspieniu ale szczerze nie chce tego robic bo przywiazani jestemy do niego i mysle ze sa na pewno ludzie ktorzy moga w tym pomoc. Co wy o tym myslicie co byscie zrobili na moim miejscu moze polecacie jakiegos behawioryste w Łodzi bo tasm aktualnie mieszkamy. czekam i z gory dziekuje za pomoc