Jump to content
Dogomania

aga.k

Members
  • Posts

    1838
  • Joined

  • Last visited

Everything posted by aga.k

  1. [quote name='aga.k']bazarek zakończony... [url]http://www.dogomania.pl/threads/219695-Rozliczam?p=18542463#post18542463[/url] Pokrywam z niego rachunek u weterynarza za Miśkę - kwota 43,20 zł.[/QUOTE] poprawiam, bo widzę że ktoś wpłacił na Miśkę 5 zł, czyli z bazarku na spłatę rachunku za nią będzie 38,20 zł
  2. dziewczyny, dzięki za cenne rady!
  3. bazarek zakończony... [url]http://www.dogomania.pl/threads/219695-Rozliczam?p=18542463#post18542463[/url] Pokrywam z niego rachunek u weterynarza za Miśkę - kwota 43,20 zł. Mała śpi pewnie sobie teraz w ciepłym łóżeczku. A jej koleżanka na mrozie, zapięta na łańcuchu. Jej właścicielka dzwoniła do nas, mówiła "żebyśmy sobie ją wreszcie zabrali", bo ona wyprowadza się do córki i zostawia psa... Z ogłoszeń nikt nawet nie zadzwonił. To gdzie mamy ją sobie zabrać?
  4. tak dziewczyny :) ledwo wątek założyłam...
  5. Dziewczyny, za każdym razem jak zostawiamy w budzie jakiś przysmak (wędzona kurza łapka, suszone szprotki, czyli wszystko co mocno cuchnie) to na drugi dzień tego już nie ma w budzie. Ale pozostawiona w środku miska z jedzeniem zawsze pozostaje nieruszona. Czyli wygląda na to, że Misiek podchodzi do budy i wyciąga te smakołyki, ale słoma jest cały czas nie ugnieciona czyli wiemy, że w niej nie siedzi. Chyba, że to jakieś inne zwierze zbiera te rzeczy z budy... Nigdy w życiu nie zrozumiem, jak specjalista od wyłapywania zwierząt może się obrazić i odmówić gminie, odmówić zwierzęciu a tym samym możliwe że skazać go na śmierć... I gdzie tu miłość do zwierząt? Gmina podjęła działania, gotowa mu zapłacić, gotowa złapać Miśka, współpracować. A on ma w d.... Jedyny człowiek, który twierdził że da radę... Ale nie, bo "nie będzie pracował pod presją", bo nie lubi mediów, i nas..., bo go zdenerwowaliśmy, bo ważniejsze jest jego dobre samopoczucie niż życie tego psa. I tak na chłopski rozum, czy nie rozsądne byłoby dla zachowania swojej dobrej reputacji, przyjechać ten drugi raz, spróbować, zrobić wszystko co można i wtedy gdyby się nie udało, mieć czyste sumienie i spokój. Wiedząc, że zrobił wszystko, nikt z nas nie miałby pewnie odwagi krytykować go, ale w takiej sytuacji pogrążył sam siebie... Żeby nie było wątpliwości, gmina jest w tym momencie bezsilna, nie są w stanie w żaden sposób zmusić tej "profesjonalnej" firmy, do tego żeby przyjechała, my też nie. Składanie jakiegokolwiek pisma do gminy według mnie nie ma sensu w tej sytuacji. Firmy z daleka nie przyjadą.
  6. [quote name='_Aga_']Wiem, że to zabrzmi strasznie... ale... gdyby Misiek się poddał, gdyby nie przetrzymał mrozów, musimy zrobić wszystko, by nikt z gminy nie zdążył go "sprzątnąć".. Bo potem będą udawać, że skoro psa nie ma, to pewnie gdzieś poszedł, ktoś go przygarnął.. Miśkowi to nie pomoże, ale nagłośniona historia może wpłynie na los innych bezdomnych zwierząt...[/QUOTE] masz racje Aga Chyba nikt już Miśkowi nie pomoże, tylko jakiś cud... Wczoraj podczas rozmowy telefonicznej padła propozycja od Pani powiatowej, żeby może zakwalifikować Miśka jak "psa wolnożyjącego"!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!! I żebyśmy już mediów więcej nie informowali, bo "tyle problemów narobili a nikomu nie pomogli przecież.... "
  7. Wycofany, smutny, niknie w oczach... Starszy pan, Tom, którego nikt nie chciał.Był tylko zbędnym balastem, problemem, którego należało szybko się pozbyć. Nie przeczuwał chwili, kiedy pan pozostawi go na skraju lasu i odejdzie szybkim krokiem... Tom wodził jeszcze za nim swoimi oczyma, kiedy znużony i głodny położył swoje ciało na betonie. Nie czuł pragnienia, nie odczuwał głodu, wciąż miał przed oczyma czas, kiedy należał do rodziny. Poczuł ogromną tęsknotę, za domem, dziećmi, ciepłym kątem.... Robiło się coraz chłodniej ale on niczym dziewczynka z zapałkami ogrzewał ciało i serce wspomnieniami.... Tak leżącego znaleźli go przechodzący ludzie... Zabrany do azylu zajął jeden z boksów i stał się jednym z bohaterów psiej niedoli... Miał obok siebie towarzysza, którego pokochał człowiek... Toma nikt nie dostrzega.. Udaje,że nie słyszy komentarzy..ON JUŻ JEST STARSZY..KTO GO ZABIERZE...ODEJDZIE TUTAJ.... Ale my wciąż wierzymy, że pewnego dnia Tom odjedzie do nowej rodziny.... I znów zamerda wesoło ogonem jak kiedyś... Ze spuszczonym łebkiem wolnym krokiem przemierza niewielką przestrzeń boksu od budy do siatki. Niekiedy już z daleka widać jego nos wetknięty w jedno z oczek metalowej siatki... Jego mokre oczy świadczą o wielki dramacie psa ...psa niechcianego i wysłużonego... Nie pozwólmy aby odszedł samotny..... Tom, ma około 10 lat, spokojny i niekłopotliwy poczciwiec... Już długo czeka na swoją szansę... Szansę na miłość i dłoń człowieka, która ukoi zranione serce.... Przebywa w azylu w Tarnowie-Małopolska... Kontakt: 506-038-700 Patrycja [URL=http://www.fotosik.pl][IMG]http://images39.fotosik.pl/1286/f0cbce359d99fa09.jpg[/IMG][/URL]
  8. [quote name='Figanna']tylko właśnie dzwonienie moim zdaniem jest bez sensu, trzeba pisemnie, bo inaczej to telefony będą lekceważyć. Listu poleconego już nie zlekceważą, a przynajmniej będzie dowód konkretny. postaram się jak najszybciej zadziałać, dowiedzieć i dam znać[/QUOTE] ok, dzięki za pomoc
  9. [quote name='matamata']Swoją drogą byłoby dobrze gdyby z gminą Brzesko skontaktowal się jakiś prawnik i panu kierownikowi jasno i wyraźnie powiedział, że za to, co robią i czego nie robią grożą im prawne konsekwencje.[/QUOTE] To na pewno, bo my możemy sobie dzwonić nawet codziennie i za każdym razem wysłuchiwać kolejne bzdury, już chyba nawet gmina nie przejmuje się jak media telefonują do nich. [B]Figanna[/B], jeśli masz możliwość poradzenia się prawnika i jeśli może coś zdziałać dzwoniąc do nich, to będziemy wdzięczni. Cokolwiek trzeba, podam na pw.
  10. Pisma poszły do obu gmin jeszcze przed interwencją mediów, nie nasze ale od kogoś kto miał mocniej wpłynąć na obie gminy. Jest o tym napisane trochę wcześniej, Foksia pisała o tym. Obie gminy oczywiście odpowiedziały, Brzesko - że to nie ich teren, Dębno - o ile dobrze pamiętam, że jak spadnie śnieg to go złapią. No śnieg spadł i pewnie właśnie wtedy Dębno tez stwierdziło, że to nie ich teren. Później już ruszyła akcja z mediami i Brzesko szybciutko podjęło działania ( nie wiem czemu Brzesko jeśli twierdzili, że to nie ich teren... ). Wydaje mi się, że jeśli o to chodzi to nie mamy jak się przyczepić do gminy, bo powiedzą "że przecież wezwali firmę", jedną tą swoją i później tą "specjalistyczną", która telefonów obecnie od nich podobno też nie odbiera... Dziś w jednej z misek Miśka matamata zauważyła, mokrą karmę (której nikt z nas tam nie zostawił) wymieszaną z czymś jakby pokruszona tabletka w kolorze niebieskim. Ustaliłam, że tabletki Sedalinu (chyba już wycofane) maja właśnie taki kolor. A może to coś innego, chyba nie witaminy? Nasz inspektor zaraz dzwonił do gminy informując o tym wszystkim. W odpowiedzi usłyszał, że Brzesko wynajęło "firmę" i od ubiegłego czwartku próbują "wyłapać" Miśka. Wyłapać czy zabić? Podając Sedalin żeby później pozostawiony sam sobie zamarzł? Żebyśmy się w końcu odczepili? Bez porozumienia z nami, którzy mamy przejąć Miśka bo czeka na niego miejsce w hoteliku? Bez porozumienia z matamatą, która codziennie zawozi mu jedzenie, żeby może na przykład nie zostawiała jedzenia bo oni to zrobią, żeby nie wystraszyła Miśka niechcąco? I co to za firma? Czy jedna z tych, która pojawia się po to, żeby "załatwić problem"? Głowa mi pęka od tych wszystkich pytań. Z tym samym Panem z urzędu gminy rozmawiałam ja w ubiegły piątek, ani słowa nie powiedział o żadnej firmie, którą wynajęli dzień wcześniej jak wynika z tego wszystkiego, a przecież właśnie po to dzwoniłam... Misiek żyje, znajomy jechał tam dziś sprawdzić zaraz po zmroku i wypatrzył go na łące. Ale dziś chyba nic nie jadł, pewnie ze strachu przed kimś kto tam się kręcił, dobrze że nie zjadł tej karmy z "wkładką" ale niestety był tak zestresowany, że już później nie zjadł tego co przywiozła dziś matamata, a teraz już wszystko zamarzło.
  11. Dziewczyny jak mam zmusić tego "specjalistę" z Krakowa od wyłapywania, żeby przyjechał i podjął drugą próbę wyłapania Miśka? Tym bardziej, że po tej pierwszej nieudanej, stwierdził że spróbuje inną metodą i da radę. Gmina mówi, że czeka aż on przyjedzie ale Pan zawsze ma wymówkę, nie odbiera telefonów, nie odpisuje na smsy, na moje maile. Po grudniowej próbie kazał nam czekać na śnieg. Jak spadł śnieg, to nieszczęśliwie "rozchorował się". W piątek podobno napisał sms do jednego z pracowników UG, że jeszcze do następnego czwartku będzie chory. On chyba nie ma zamiaru w ogóle przyjechać. Jaja sobie robi z nas, z gminy i nie obchodzi go jakiś pies, dla którego był jedyną szansą. Gmina jest gotowa mu zapłacić, tak jak za pierwsza próbę. Prosiliśmy znowu media o pomoc, ale jak go przekonają... W internecie podany jest tylko numer telefonu i mail, adresu brak. Czy facet minął się z powołaniem? Jest okropnie zimno i ma być jeszcze gorzej. Nie ma nikogo innego kogo można wynająć. Jedyna firma to właśnie ta z Krakowa "specjalistyczna". Co mamy zrobić? [B]aPerfectDrug[/B], bez sprzętu, psa tropiącego nie damy rady, jak zbierałam ludzi na łapankę to chętnych było zaledwie kilka osób... Misiek doskonale wyczuwa ludzi i zwiewa.
  12. podniosę Barrego
  13. podniosę maluchy chociaż one już nie takie małe... uzupełniam [quote name='aga.k'] mleko 31,35 zł mokra karma 34,90 zł weterynarz 45 zł weterynarz 100 zł (szczepienia x 4) dojazd 15 zł[/QUOTE] mleko 22,68 zł mokra karma 57,58 kasza 80,00 zł
  14. moje psy "wytropią" tylko jedzenie...
  15. podnoszę biedaka
  16. [quote name='mondralala']Czy rozważano może klatkę żywołapkę z mocno i nęcąco pachnącą przynętą? Mogłłaby to być przynęta ze środkiem uspokajającym na przykład, by się w niej nie zabił próbując się wydostać. Skąd wziąć taką żywołapkę? Różne służby czasem mają (straż miejska, policja, inspekcja wet., schroniska dla zwierząt).[/QUOTE] Klatkę-łapkę pozyczaliśmy jeszcze w lecie, pisałam o tym. Misiek nie podszedł nawet do niej.
  17. Od tej pierwszej przedświątecznej próby wyłapania Miśka przez specjalistę minęło trochę czasu, bo firma zaleciła czekać na śnieg, żeby wtedy podjąć drugą i ostatnią chyba próbę... No i mamy kupę śniegu od piątku, teoretycznie więc wczoraj powinna pojawić się firma wyłapująca, żeby móc po świeżych śladach odnaleźć psa, jak było planowane. Chyba mogę napisać, że dostaliśmy wiadomość od nich, że nie dadzą rady przyjechać w najbliższym czasie i żebyśmy sami podali psu sedalin... Zdecydowałyśmy z matamatą, że to zrobimy bo dalsze czekanie chyba nie ma sensu, szum medialny ucichł i dalej radzimy sobie same. Nie wiem co stanie się po podaniu sedalinu, jeszcze nigdy ile razy go używaliśmy, nie zadziałał ani w odpowiednim czasie ani tak jak powinien. Nie wiem jak go złapiemy... Nie wiem co się stanie, jak podamy psu środek ale go nie znajdziemy i zostanie tam na noc na mrozie taki ogłupiały... Nie mam siły... Prowizoryczny szałas dla Miśka, właśnie w miejscu gdzie [B]matamata[/B] wypatrzyła go w piątek, około 400 metrów od misek i budy. Bardzo chcę wierzyć w to, że on teraz tam śpi... [URL="http://www.fotosik.pl"][IMG]http://images43.fotosik.pl/1313/6f7ac723b0a5bd35med.jpg[/IMG][/URL] [URL=http://www.fotosik.pl][IMG]http://images43.fotosik.pl/1313/94671881b91e605amed.jpg[/IMG][/URL]
  18. dzięki Aga :loveu: To teraz trzymajmy kciuki. Maluchy rosną szybko, jedzą coraz więcej, rozrabiają, jak tylko jest okazja to próbują uwiesić się na ogonach naszym dużym psom. Weterynarz zaleciła powtórzyć im szczepienia koło 12 stycznia, może uda się i do tego czasu już będą w nowych domach. Łatwiej będzie nowemu właścicielowi zapłacić za jedno szczepienie niż nam zbierać na bazarku kolejną stówkę...
  19. podniosę...
  20. Zapraszam na bazarek [url]http://www.dogomania.pl/threads/219695-Firmowe-ciuszki-i-troche-innych-rzeczy-dla-tych-kt%C3%B3rym-pomagamy-do-18.01.2011-r.?p=18325087#post18325087[/url] Miśka już w DS ale pozostał rachunek do uregulowania u weta - 43,20 zł
  21. zapraszam na bazarek, z którego część dochodu przeznaczona będzie na maluchy [url]http://www.dogomania.pl/threads/219695-Firmowe-ciuszki-i-troche-innych-rzeczy-dla-tych-kt%C3%B3rym-pomagamy-do-18.01.2011-r./page2[/url]
  22. zapraszam na bazarek, z którego część dochodu przeznaczona będzie dla Miśka [url]http://www.dogomania.pl/threads/219695-Firmowe-ciuszki-i-troche-innych-rzeczy-dla-tych-kt%C3%B3rym-pomagamy-do-18.01.2011-r./page2[/url]
  23. ciężko przestać o nim myśleć...
×
×
  • Create New...