Jump to content
Dogomania

MikaGdańsk

Members
  • Posts

    51
  • Joined

  • Last visited

Everything posted by MikaGdańsk

  1. ciekawe czy jakby toba rzucano po ścianach to też byś tak łagodnie myślala o tym 3latku.Moze jeszcze zapewnijmy mu odpowiedniego pediatre, gdyż na pewno raczki go bolą po tym jak rzucał jakims kocurem. a poza tym zapomnialas ddac ze , procz nazwania go pier.. bach.. , napisalam rowniez ze jestem za samosądami, ze obydwoch braci powinnien spatkac ten sam los co tego kotka. skoro az tak cie nie bulwersuje ta sprawa to po co tu jestes? by komentowac kogos opinie?to nie jest forum o biednych dzieciach pokrzywdzonych przez los, ale o patologii. i ja nie wspolczuje temu dziecku. Ja placze myslac co ten kot przezywal. a zdania nie zmienie. bachor to i tak za malo.
  2. Mam pytanie. Jak inaczej nazwać tego "bachora"?Skrzywdzonym przez rodziców i brata dzieckiem, który nie jest zdolny do normalnego funkcjonowania i potrzbuje specjalistycznej opieki lekarskiej?My chyba nie komentujemy tego samego filmiku.
  3. hehe dokładnie:)szkoda że u nas nie ma odpowiednich kar za maltretowanie zwierzat, może gdyby tak jakiegoś zostawić w lesie przywiązanego do drzewa w zime, na kilka dni, to może wtedy by juz nigdy nie skrzywdził
  4. dokładnie, w 100% się zgadzam Marinka:)A ja , no cóż, skoro nienawidzę zwyrodnialców, to jak ja mogę kochać zwierzęta?bo przecież jedno z drugim się tak bardzo łączy...
  5. może nie rozwijajmy tego wątku, bo zaraz dojdziemy do cen artykułów spożywczych w supermarketach, pomijając sens tego forum.
  6. a ja nie rozumiem jak ktos moze pedofila , gwalciciela i kata zwierzat nazwać czlowiekiem?
  7. ja nie będę wdawała się w polemikę, czy jest to bachor czy nie, bo co to da?każdy ma swoje podejście.Ja pedofila, gwałciciela i kata zwierząt nigdy nie nazwę człowiekiem, bez względu na to ile ma lat. Poza tym tytuł tego wątku mówi sam za siebie-[COLOR=#4444ff]Dziecko zabija kota pod okiem tatusia.[/COLOR]i jedyne co mi przychodzi na myśl po obejrzeniu tego filmiku, to zrobic to samo z tym co kręcił, tym co katował...jeśli ktoś jest tak bardzo emocjonalnie związany ze zwierzętami, to takie myśli są normalne. Ktoś kto widział rzeczy,o których nawet największym dogomaniakom sie nie śniło w najgorszych koszmarach, już innych myśli po prostu nie ma...I mam nadzieje , że takich filmików jak ten będzie jak najmniej. a ludzi ktorzy kochają naszych czworonożnych przyjaciół na śmierć i życie, jak najwiecej.
  8. zeby pewne kwestie pojać niepotrzebne sa dyplomy ani studia, bo w dzisiejszych czasach studia moze miec kazdy, a pojecie o pewnych sprawach- nie.
  9. w którym akapicie napisałam że te dziecko zdawało sobie sprawe z tego co robi ?Przeciez napisalam ze to zalezy od rodzicow. chyba ze zle literki sklejam. w tv pani psycholog mowila ze 3 letnie dziecko jest nieswiadome tego co jest db a nie.chyba wagarowala na studiach. a bachor to zle okreslenie dla tego 3 latka. racja. zbyt lagodne.
  10. i ogólnie jestem za samosądami.Dorwać braciszków i zrobić im to samo. Taka mała zemsta. na zaś. za te wszystkie zwierzeta pozostawione na pastwe losu w lesie. za te ktorym ogony pourywano , dla zabawy. za te ktore byly codzien katowane, glodzone i przywiazywane do budy. za te z wrosnietymi obrozami. za te, ktore byly tak maltretowane , ze nie przypominaly zwierzat. Chcialabym choc raz , by doszlo do takiego samosądu. Na środku głównej, najbardziej uczeszczanej ulicy . Byłambym tam pierwsza. taki mały odwet . Może wtedy byłoby mniej tego wszystkiego.Bo zwierzeta sa bardziej ludzcy niz ludzie.
  11. Witam.Oglądałam ten filmik.Moim zdaniem, to, czy 3 letnie dziecko( w tym przypadku pierd.. bacho.) jest świadome, co jest złe , a co dobre , zależy tylko wyłącznie od jego rodziców.( w tym przypadku takowych ewidentnie brak).Dziecko 3 letnie powinno mówić. Powinno wiedzieć, co wolno , a czego nie. Powinno reagować na pewne sytuacje.(Jak ja miałam 3 lata i widziałam jak moi starsi bracia sie szarpią , czy próbują bić, to automatycznie się bałam i płakałam. I skąd ja to wzięłam ,? w bajkach tego nie ma.Toma i Jerrego też oglądałam i jakimś dziwnym trafem nigdy kota za ogon nie złapałam, nie mówiąc już o jakimś katowaniu). Gdy słyszy pioruny , reaguje. Albo sie boi, albo nie. Gdy go coś boli, mówi o tym (oczywiście tak powinno być, jeśli mówimy o 3 latkach).Każde dziecko inaczej się rozwija, każde co innego czuje.I każde w tym wieku POWINNO, MUSI(!!!!!!!!!!) wiedzieć, co mu wolno, a co nie. Musi wiedzieć, że zwierzątka należy KOCHAĆ!!!!Ta cała chora rodzinka powinna być leczona, za własne pieniądze oczywiście. Te gów.., co nagrywało te całe zajście- poprawczak. Ten 3 latek dom dziecka. "rodzice" - jakiś psychiatryk. Widziałam dużo patologicznych, biednych rodzin. Ale w żadnej nie było czegoś takiego. I tv powinna podać nazwiska.Ja gdybym spotkała na ulicy bachora, który tłucze zwierzatko, wiem co bym zrobiła. ale nie napiszę . bo będę jeszcze musiała zeznawac.. "polska to dziki kraj"- ktoś tak kiedys powiedział , a później musiał przepraszać , bo co? bo ktoś się poczuł urażony:/ja powiem ze polska to chory kraj , i bede to mowic za kazdym razem jak beda pokazywac w tv takich "Polaków". I może sie na mnie obrażać nawet sam prezydent premier i jego dziadkowie i wnuki. Takie sytuacje będą miały miejsce dopóty, dopóki rzad nie zmieni niczego w tzw prawie. I za katowanie zwierząt będzie wyższa kara, niż grzywna
  12. Ja znam dobrze wszystkie dzielnice Gdańska, mieszkam tu 24 lata, więc jeśli chodzi o spotkanie to się dostosuję:)
  13. Ja znam dobrze wszystkie dzielnice Gdańska, mieszkam tu 24 lata, więc jeśli chodzi o spotkanie to się dostosuję
  14. AktuaLnie mieszkam na Żabiance, a często przebywam we Wrzeszczu.
  15. Witam:)Ja rozumiem, że nie jest to zwykła adopcja. Jeszcze za mało osób decyduje się na dopcję pieska. Zwłaszcza , gdy piesek znajduje się kilkaset kilometrów od swojego potencjalnego pana. Jest niewidomy. I stary. Ale czy za stary by go pokochać? By walczyc o każdy jego dzień? Wiem, że takie przypadki nie zdarzają się za często, rozumiem , żę może dziwić to, że ktoś interesuje się czworonogiem , którego (byc może )dni są policzone, (być może) będzie chorował i załatwiał się w domku. Ja biorę pod uwagę najgorsze, ale zakładam ,że nie będzie aż tak źle. Od kiedy zobaczyłam Witusia pierszy raz w gazecie, ani przez chwilę nie zastanawiałam się czy dam radę, bo dlaczego miałabym nie dać?Nie należe do osób, które w ogóle używają stwierdzenia"nie dam rady, nie uda się", w moim słowniku takich pojeć nie ma.Jak mi na kimś zależy, to sie nie poddaje, walczę do końca, bo wiem, że warto. I zdania nie zmienię choćby nie wiem co . Ja po prostu oddałam swe serce akurat Jemu, i będę przy nim i wtedy, gdy będzie zdrowy , i wtedy, gdy będzie chory. To świadoma decyzja. I myślę tylko pozytywnie:)
  16. witam witusiu i wszystkie twoje ciotki:* wiecie co, nie mogę sie doczekać kwietnia , Wituś będzie miał nas, my jego no i można będzie na forum napisać Hapy End:)Ja już się cieszę na samą myśl o tym:)
  17. Na dzień dzisiejszy jestesmy w stanie powiedzieć tylko tyle że Witusia adoptujemy w kwietniu, ale więcej szczegółów będziemy znali w przyszłym miesiącu. Wszystko zależy od tego w jakim terminie odbierzemy mieszkanie i w ile doprowadzimy je do ładu.Jednak kwiecień to jest już ostateczny termin, najpóźniejszy.:)czyli max 4 miesiące.:):)zleciało to nawet:)
  18. Witam Witusia i wszystkie jego kochane cioteczki:*Jak najbardziej jestem za wizytami:)Na pewno będziemy w ciągłym kontakcie, jak już adoptujemy Witusia, ale zapraszamy również w odwiedziny . Taki ktoś jak Wituś musi mieć super rodzinkę, taką mu stworzymy. Przekonacie się o tym po przyjeździe do Gdańska. :)Pozdrawiamy Witusia oraz całą ekipę która z Nim jest. Dziękujemy Wam:* [URL]http://www.ekolan.pl/poludniowe,mieszkanie-gdansk-poludnie,d9[/URL] Tu będzie przyszły domek Witusia. Najważniejsza nie jest jednak przestrzeń, ale ogromna dawka miłości , jaką już otrzymał od nas
  19. Dam znać, ale szczegóły dotyczące naszego przyjazdu po Witusia. Innej opcji nie ma. Jeśli los będzie próbował cokolwiek zmienić to z nim powalczę. I wygram :)Witusiu, jeszcze troszkę i będziesz miał domek:*
  20. Około kwietnia, musimy najpierw odebrać mieszkanie:)
  21. Sprawdzaliśmy już trasę z Gdańska do Ciebie, nie jest daleko:)Dobrze, że mamy autko:)I nie przeszkadza mi , że nie widzisz za dobrze, i że według niektórych jesteś mało atrakcyjny, bo ja z Tobą na żadne wystawy nie mam zamiaru chodzić, ważne byś był:)Mamy fajnego lekarza, w razie gdyby Cię kiedyś coś bolało , to on pomoże:) nie przejmuj się , że Twoja siora będzie czasem pyskować, wiesz jak to babki, lubią dużo gadać:)Buziaki w Twoją cudną buźkę:*
  22. Cześć Witusiu:)Chcę Ci powiedzieć, że już niedługo będziesz miał rodzinkę.Mnie czyli Twoją mamusię, tatusia i młodszą siostrę:)Będziemy mieszkać na pierwszym piętrze w prześlicznym nowym budynku, z dala od centrum . Będziemy chodzić w czwórkę na spacery, Ty "ubrany" w niebieskie szeleczki bądź obróżkę, (Twoja siostra preferuje czerwień:))Będziemy dużo rozmawiać, słuchać "Zaklinacza psów", bawić się maskotkami, przytulać:)(uprzedzam kochany, jestem wielkim pieszczochem he he:)Gdy Twoich rodziców nie będzie w domku, bo będą w pracy, a Ty zostaniesz z siorą w domku, to będę odliczać godziny i minuty , by być jak najszybciej z Wami:)Masz cudownych ludzi wokół siebie, jestem im za to bardzo wdzięczna:*Widzimy się w kwietniu, no chyba że nas ktoś wyprzedzi (byłabym równie szczęśliwa). Buziaki kochany:*
  23. Tak , dokładnie. Jeśli nikt nie odpowie na ogłoszenia, które będziemy zamieszczać , to za ok 5 miesięcy jedziemy po Witusia. Mika to nasza sunia, również ze schroniska. Posturą przypomina Witusia, więc będą wyglądali jak rodzeństwo, no, co najmniej jak kuzynostwo:)Za 5 miesięcy odbieramy mieszkanko, ogarniamy je i wtedy dopiero będziemy mogli Witusia wziąć.Póki co działamy:)Pozdrawiamy wszystkich którzy są z Witusiem:*
  24. Witam:)Jeśli wszystko się ułoży tak jak należy , to najpóźniej za 5 miesięcy.. Wiem że to wydaje się długo, ale zobaczcie jak ten czas szybko leci.Na razie mogę wywieszać ogłoszenia dotyczące jego adopcji, opowiadać o nim itp. Z drugiej strony wkurza mnie to, bo zazwyczaj ludzie mają jakieś chore wymówki typu za małe mieszkanie(?), bo pogoda zła(?). Acha, zapomniałam ,Witiś jest z okolic poznania, a z Gdańska do Poznania to samolotem 15 godzin się leci, na innym kontynencie się znajduje;/ Mi ten piesek przysłonił cały świat, od niedawna marzę by mieć tylko starsze pieski, którym choć godną śmierć mogę zapewnić, wiedząc jednocześnie , że ofiarowując mu multum miłości dam mu jeszcze kilka cudownych lat życia.Dla psów nieważne jest ile przeżył, ale w jaki sposób. Chciałabym, by Wituś u nas zapomniał o tym , co w swym życiu przeżył złego.Nie chcę składać zbyt wielu deklaracji, chcę by już był kwiecień:)Pozdrawiam. Natalia.
×
×
  • Create New...