-
Posts
220 -
Joined
-
Last visited
Everything posted by dianusia921
-
A tu jeszcze pokażę Wam cudny pychol Młodego: [IMG]http://foto.m.onet.pl/_m/8f625693c335f8bbd283f34d38ed6870,14,19,0.jpg[/IMG] cudniś :loveu:
-
[quote name='Brunomania'][URL]http://img845.imageshack.us/img845/6064/dsc05053w.jpg[/URL] śpiochi śpiochi :) Słyszałam że jak pies liże miejsce gdzie boli to mu to pomaga. Mają coś w ślinie co leczy rany. Ale to nie wiem słyszałam od kolegi :) Ja to nie mam problemu z weterynarzem co mnie bardzo dziwi. Jak podchodzimy do drzwi to Bruno pierwszy wchodzi. :) Daj się nawet pogłaskać. Gorzej jest jak trzeba wejść na wagę, albo zastrzyk w szyjkę to wtedy pan go zachodzi od tyłu i łapie zaszyję i dopiero się uspokaja, a tak to boi się igły. Jaka pańcia taki pies. Ja też boję się zastrzyków ;)[/QUOTE] Ja ten mit już dawno temu słyszałam, ale i tak samo dawno temu dowiedziałam się, że to nie prawda ;) U mnie z Bahią na początku był problem z wetem, bo ona przyjechała do mnie z ogromnymi brakami w socjalizacji i jednym z lęków było przechodzenie przez drzwi, dlatego w ogóle nie chciała wchodzić do budynku, strach przeszedł jak pewnego razu zabrałam oba psy, Bahia zobaczyła, że Vini się nie boi to i ona weszła, od tamtego czasu wchodzi bardzo ładnie tylko jak już wet ma coś jej robić to jest gorzej. Wejście na wagę już mamy opanowane, wcześniej też się bała, teraz w sumie już nie. Czasami jak są lekarki to Bahia jest w miarę spokojna, ale jak jest facet to nie ma szans na spokój, strasznie on ją stresuje, a zazwyczaj jak idę do weta to właśnie on tam jest. Ostatnio byłam z Bahią, pani ją chciała dotknąć po żebrach,a ta jak się wystraszyła dała susa w drugą stronę, pierwszy raz aż tak zareagowała na dotyk, od dłuższego czasu już dawała się dotykać a tu takie coś i teraz się trochę boję iść. Ale łapki na pewno nie da sobie zobaczyć. [quote name='dOgLoV']Ile zdjęć :multi: pieski sie wyszalaly :lol: [URL]http://img845.imageshack.us/img845/6064/dsc05053w.jpg[/URL] słodko tutaj wygladają :loveu: Nasza pani wet ma takie podejscie do psow że psy ją lubią , podchodzi do nich , daje sie powachac , mówi do nich i pies sie tak oswaja ze sam do niej leci ;) ale ja sobie nie wyobrażam żeby ktos mial cos Neronowi robić przy łapie , na pewno by sobie nie dał dotknąć łapy obcej osobie :shake: To że psia slina pozwala szybciej zagoic sie ranie jest mitem ale wiele ludzi w to wierzy ;) poczekaj do jutra i zobacz co z raną bedzie sie dzialo , w ostateczności bedziesz musiala sie przejść do weta ;)[/QUOTE] Tak psiaki się wyszalały. Tylko, że Bahia przez szkolenie jest tak nauczona, że najpierw jest szkolenie a później zabawa z psami i tutaj na spacerach nie może się przestawić i zawsze w trakcie zabawy przychodzi żeby trochę popracować i na sam koniec jak już idziemy do domu po gonitwach to jej się włącza lampka "praca" i wtedy musimy chociaż kilka minut poszkolić się. W sumie fajnie, że zależy jej na pracy ze mną a nie tylko na gonitwach. Nawet zauważyłam, że teraz częściej daje się odwołać z zabaw z psami i pięknie przybiega do mnie :lol: Bahia to sobie zrobiła wczoraj ok. 12, bo zauważyłam to po szkoleniu. Teraz już nie liże łapki,a jak sprawdzałam jak to wygląda, to już nie jest zaczerwienione. Więc może nie będzie źle... [quote name='Talucha']Sporo haszczakowego towarzystwa macie :) Domowe fotki fajne, Vini ma fajną poduszkę z ogona Bahii :lol: To chyba niezbyt fajnego macie weta, bez podejścia do zwierząt... A nie macie nigdzie indziej innego weta? Może byłby jakiś lepszy? Mój pies to też panikarz, u weta zawsze odstawia scenki :lol:[/QUOTE] tak haszczaków u mnie na osiedlu Ci dostatek. ;) Zależy kto i jaki ma humor, czasami zachowują się po ludzku. Są dwie lekarki fajne, zanczy jedna gada z psem ale też jest taka że jak coś trzeba to i tak na siłę, a druga jest najfajniejsza, ale bardzo rzadko przychodzi. Nie mamy więcej w pobliżu. Znaczy mamy ale taki straszny zaniedbany budynek że nawet nie chcę tam wchodzić, jeszcze jakieś zarazki czy co. [quote name='understandme']Mój Cesar jakiść czas temy lekko rozdziabał sobie poduszkę w łapie i w sumie liżąc oczyścił ta ranę i to mu napewno pomogło a ranka się zagoiła szybko więc do weta nie poszłam. Ten biały haszczak fajny jest :) Ale by się Cesar fajnie tam bawił :) My niesety nie mamy towarzyszów do zabawy zbyt wielu :([/QUOTE] Jak Bahia sobie poduszkę rozwaliła bo krew strasznie leciała to myślałam, że bez szycia się nie obejdzie ale było już za późno żeby iść do weta, czekałam do rana, a rano nawet śladu nie było. Mam nadzieję, że w tym przypadku też tak będzie. Tak Cynka ten biały haszczak mi się strasznie podoba, strasznie milutka towarzyska sunia. Bardzo drobna jak na husky, taka w ogóle nie podobna do tych które dotychczas widywałam, a co się okazało to jedyna haszczka z rodowodem w naszym gronie. Szkoda, że nie mieszkacie blisko nas, z nami Cesar by się super bawił, Bahia bardzo towarzyska jest więc bardzo chętnie by poznała Cesarka :lol:
-
[IMG]http://img191.imageshack.us/img191/4350/dsc05051q.jpg[/IMG] [IMG]http://img845.imageshack.us/img845/6064/dsc05053w.jpg[/IMG] Bahia wczoraj sobie coś zrobiła w pazurka, a raczej w miejsce z którego pazur wychodzi, dokładnie na końcu palca przy samym pazurze. Nie wiem jak to wytłumaczyć :roll: Jakieś czerwone lekko jest to miejsce. I nie wiem sama co robić, czy iść do weta czy nie. Nie lubie chodzić z Bahią do weta, bo oni od razu do oglądania na siłę, zaszywania (z czym nie pójdę to oni już chcą zszywać..) a Bahia nie przepada ze tak bliskim kontaktem z ludźmi, zawsze się boi bo Ci weci to wszystko na siłę, nie przetłumaczysz, że pies się boi żeby nie ciągali tego psa tylko dali chwilę do oswojenia się... Kurcze, ale boje się żeby gorzej jej się nie zrobiło... Myślałam, że to miejsce będzie ropieć czy krew będzie lecieć to wtedy bym już na pewno poszła do weta,a tak to nie wiem. Nawet nie mogę tej rany dobrze obejrzeć, bo boję się wyciąć tam sierść żeby nie naruszyć niczego. Bahia liże to miejsce i tak sobie myślę czy to dobrze czy źle...
-
I jeszcze dzisiejsze domowe fotki: [IMG]http://img9.imageshack.us/img9/5969/dsc05041k.jpg[/IMG] [IMG]http://img90.imageshack.us/img90/9072/dsc05042g.jpg[/IMG] [IMG]http://img200.imageshack.us/img200/7509/dsc05043z.jpg[/IMG] [IMG]http://img148.imageshack.us/img148/610/dsc05046m.jpg[/IMG] [IMG]http://img827.imageshack.us/img827/4726/dsc05048bg.jpg[/IMG]
-
[IMG]http://img839.imageshack.us/img839/3196/odgosi7.jpg[/IMG] Młody morduje Laykę :diabloti: [IMG]http://img600.imageshack.us/img600/853/odgosi6.jpg[/IMG] [IMG]http://img838.imageshack.us/img838/615/odgosi5.jpg[/IMG] i Layka sama :lol: [IMG]http://img36.imageshack.us/img36/4526/odgosi4.jpg[/IMG]
-
[IMG]http://img64.imageshack.us/img64/7803/dsc05040b.jpg[/IMG] A teraz fotki z wcześniejszego spotkanie, chyba przedwczoraj. Fotki autorstwa Gosi. ;) Było nas trochę więcej wtedy. [IMG]http://img21.imageshack.us/img21/3739/odgosi3.jpg[/IMG] cała zgraja :) Layka, Leo, Młody, Bahia i z tyłu Cynka. [IMG]http://img88.imageshack.us/img88/4060/odgosi2.jpg[/IMG] Leo [IMG]http://img97.imageshack.us/img97/9033/odgosi1.jpg[/IMG] (od lewej) Cyna, Młody, Leo, Luna, Bahia [IMG]http://img836.imageshack.us/img836/269/odgosi.jpg[/IMG]
-
[IMG]http://img716.imageshack.us/img716/241/dsc05032wv.jpg[/IMG] [IMG]http://img828.imageshack.us/img828/38/dsc05033v.jpg[/IMG] [IMG]http://img696.imageshack.us/img696/1628/dsc05035k.jpg[/IMG] [IMG]http://img834.imageshack.us/img834/6034/dsc05036o.jpg[/IMG] [IMG]http://img195.imageshack.us/img195/8983/dsc05038z.jpg[/IMG]
-
[IMG]http://img42.imageshack.us/img42/9035/dsc05026s.jpg[/IMG] [IMG]http://img215.imageshack.us/img215/5951/dsc05027o.jpg[/IMG] [IMG]http://img233.imageshack.us/img233/8438/dsc05028mh.jpg[/IMG] [IMG]http://img29.imageshack.us/img29/7338/dsc05030a.jpg[/IMG] [IMG]http://img692.imageshack.us/img692/5909/dsc05031v.jpg[/IMG]
-
[IMG]http://img5.imageshack.us/img5/3369/dsc05017v.jpg[/IMG] [IMG]http://img215.imageshack.us/img215/7656/dsc05018b.jpg[/IMG] [IMG]http://img853.imageshack.us/img853/2746/dsc05019w.jpg[/IMG] [IMG]http://img26.imageshack.us/img26/6172/dsc05022k.jpg[/IMG] [IMG]http://img717.imageshack.us/img717/8835/dsc05023f.jpg[/IMG] [B]Więcej zdjęć na poprzedniej stronie ! [/B]
-
Dobra mam fotki :) najpierw przedstawię bohaterów fotek z wczorajszego spacerku: Bahia, Vini, Cyna (biały husky), Layka (husky+on), Leo ( czarno-biały husky). [IMG]http://img101.imageshack.us/img101/7691/dsc05004r.jpg[/IMG] [IMG]http://img90.imageshack.us/img90/5383/dsc05006p.jpg[/IMG] [IMG]http://img546.imageshack.us/img546/4906/dsc05009o.jpg[/IMG] [IMG]http://img52.imageshack.us/img52/9181/dsc05012pn.jpg[/IMG] [IMG]http://img3.imageshack.us/img3/5001/dsc05014jl.jpg[/IMG]
-
[quote name='Talucha']To niezłą ekipę mieliście :D[/QUOTE] [quote name='understandme']Ale was tam duzo na spacerze było. Jak będziesz miała fotki psich przyjaciół wrzuć :) Bahia i Vini jak zwykle pięknie :loveu:[/QUOTE] Wczoraj wieczorem znowu był szał psiakowych gonitw i zabaw. Mam sporo fotek, tylko photobucket nie działa, nie mogę się zalogować i nie mam jak tych fotek dodać :mad:
-
[quote name='Brunomania']Staram się właśnie przechodzić na drugą stronę ulicy, albo omijać ludzi łukiem. Po drodze do parku mijamy czasem ( nie zawsze bo staram zmieniać trasę, żeby nie było nudno) taki długi czarny płot. Za pierwszym razem jak szliśmy obok to przyklejony do niego szedł, a ja tylko się skończył to wpadał w panikę i chciał uciekać; więc zawracałam i brałam go po drugiej stronie żeby był dalej od płotu i się uspokajał. Potem koleżanka powiedziała, żebym szła do przystanku ( kawałek za płotem jakieś 5m ) i do początku płotu i tak w kółko. Na przeciwko domu mojego jest pizzeria. Zazwyczaj na zewnątrz siedzi 1 może 3 osoby. Często więc jak gdzieś idziemy to przechodzimy najpierw koło tych ludzi i zauważyłam że z biegiem czasu Bruno już nie zwraca w ogóle uwagi na stoliki tylko interesuje się trawką. jeden taki problem mam, że jak jestem baaardzo blisko domu no dosłownie 4 kroki i Bruno czegoś się nastraszy to ciągnie mnie z całej siły pod bramę. Oczywiście robie mu na złość i idę w przeciwnym kierunku. Nie wiem czy to dobrze, ale wydaje mi się, że jak taki przestraszony zaciągnie mnie do domu i go wpuszczę to potem każda akcja będzie się kończyła uciekaniem do domu. Kliker - kupować czy nie ? Pstrykanie paclami pomaga i to bardzo ale czasem mam śliskie palce i nie chcą pstryknąć i muszę się męczyć hmmm... Kupić Brunowi freesbe? Może polecicie coś dobrego? Zauważyłam, że Brunowi bardzo podoba się bieganie ze takim freesbee. Ostatnio znalazłam w piwnicy takie 2 dla ludzi ( nie pamiętam jak to się nazywa) plastikowe i jak rzucałam mu to biegł za tym i czasem nawet wyskakiwał żeby złapać :multi:. Tylko, że minus plastikowej deski po 14 rzutach, albo od upadku na ziemię łamało się, albo Bruno za mocno ugryzł jak złapał. Jakiś Jawz jest ponoć dobry bo gumowy, ale nie unosi się na wodzie, a jakbym chciała takie coś w przyszłym roku na wakacjach do wody rzucać to musiałabym za każdym niezłapanym razem włazić do wody po to. Nie chcę plastkiu bo się połamie :p Przeziębiłam się i nie mam jak z Brunem trenować, jestem straaaaaaaasznie zła, bo wczoraj z nim nie byłam ( o 22 do domu wróciłam z wycieczki), a w czwartek też nie byłam, bo do babci poszłam od razu po szkole, bo mnie na obiad zaprosiłam ( babci się nie odmawia szczególnie mojej :cool3:).[/QUOTE] Bardzo cieszy mnie, że Bruno robi postępy, lubię zaglądać do Ciebie i czytać, że coś tam Wam się udało wypracować. Super :lol: Myślę, że kliker warto mieć, ja w sumie używam od czasu do czasu klikera, ale pamiętaj, że na samym początku musisz potrenować kilka razy w domu, klik-żarcie i tak z 20 razy jak nie więcej żeby pies na prawdę wiedział że klik to żarcie czyli coś superowego. Jeśli pstrykanie palcami też masz na takiej zasadzie, że Bruno zrobi coś dobrze Ty klikasz i nagradzasz smaczkiem to kliker Ci się przyda ;) Jeśli Bruno fajnie się nakręca na frisbee to czemu nie, możesz dwa dysk na wymianę kupić. Lepiej mieć dwa, wtedy pies ładnie oddaje jeden jak w zamian dostanie identyczny ;)
-
Hej :lol: W galerii Choco widziałam zdjęcia Lastiego, ale tu widzę duużo więcej więc zabieram się do komentowania ;) [url]http://i1186.photobucket.com/albums/z366/Talucha/2011/IMG_6888.jpg[/url] ten psiak mi się bardzo spodobał :lol: [url]http://i1186.photobucket.com/albums/z366/Talucha/2011/IMG_6894.jpg[/url] gonitwy :lol::lol: [url]http://i1186.photobucket.com/albums/z366/Talucha/2011/IMG_6904.jpg[/url] piękniś :loveu::loveu: [url]http://i1186.photobucket.com/albums/z366/Talucha/2011/IMG_6912.jpg[/url] szczęśliwy piechol :loveu: bardzo fajne zdjęcia z plaży :lol: [url]http://i1186.photobucket.com/albums/z366/Talucha/2011/IMG_6663.jpg[/url] super chłopak ! :loveu::loveu: [url]http://i1186.photobucket.com/albums/z366/Talucha/2011/IMG_6628.jpg[/url] piękniutki :loveu::loveu::loveu::loveu: [url]http://i1186.photobucket.com/albums/z366/Talucha/2011/IMG_6627.jpg[/url] jakie oczyska ! :loveu: Pozdrawiamy rudaska niebieskookiego :loveu: !
-
[IMG]http://i1115.photobucket.com/albums/k551/dianusia921/DSC04935.jpg[/IMG] [IMG]http://i1115.photobucket.com/albums/k551/dianusia921/DSC04948.jpg[/IMG] [IMG]http://i1115.photobucket.com/albums/k551/dianusia921/DSC04972.jpg[/IMG] [IMG]http://i1115.photobucket.com/albums/k551/dianusia921/DSC04987.jpg[/IMG] [IMG]http://i1115.photobucket.com/albums/k551/dianusia921/DSC04998.jpg[/IMG] koniec, miłego wieczorku życzymy ! :lol:
-
[quote name='Talucha']Hej :) Wy byliście już u nas to i my tutaj wpadamy :> Ja jeszcze co do wcześniejszej dyskusji-to nie jest wcale takie proste z tym ogrodem-ja mam i psa nie mogę wypuścić, bo on się po prostu nie załatwi na podwórku :lol: i tak czy siak muszę z nim chodzić gdzieś dalej. Nie wiem dlaczego tak ma, ja go nie uczyłam zachowywania czystości na własnym terenie, czasami wolałabym żeby załatwił się na podwórku i sio do domu ale nie ma zmiłuj :lol:[/QUOTE] hej, witamy :lol: Czasami też tak jest. Moi znajomi mieli owczarka niemieckiego i całe życie mieszkali z nim w bloku, jak się przeprowadzili do domku to pies był tak przyzwyczajony do codziennych spacerów, że nie potrafił załatwić się na podwórku i dalej musieli chodzić z nim na spacery, nie tak częste ale wieczorny musiał być, ale w sumie po pewnym czasie się nauczył załatwiać i na podwórku. reszta fotek: [IMG]http://i1115.photobucket.com/albums/k551/dianusia921/DSC04896.jpg[/IMG] [IMG]http://i1115.photobucket.com/albums/k551/dianusia921/DSC04904.jpg[/IMG] [IMG]http://i1115.photobucket.com/albums/k551/dianusia921/DSC04905.jpg[/IMG] [IMG]http://i1115.photobucket.com/albums/k551/dianusia921/DSC04913.jpg[/IMG] [IMG]http://i1115.photobucket.com/albums/k551/dianusia921/DSC04929.jpg[/IMG]
-
Dziękujemy bardzo za odwiedziny i miłe słowa :lol: Od pewnego czasu na wieczornych spacerach spotykamy się z zaprzyjaźnionymi psiarzami. Dzisiaj to w ogóle pobiliśmy chyba rekord psów. Oprócz nas czyli: Bahia, Vini, Cyna (biały haszczak), Lunka i Młody (haszczaki), Layka (husky+on), Poker( w typie ond), Leo ( haszczak), dołączyły do nas jeszcze przechodnie psy czyli jakieś 3 spaniele, 3 kundelki, york, przemknęła też rottweilerka i amstaf. Więc dziś nam było bardzo wesoło :lol: Na dniach postaram się dodać fotki i przedstawić wszystkich przyjaciół. Na razie proszę takie nasze spacerowe foteczki: Bez rewelacji, bo coś nie mogę dojść ładu i składu z moim telefonem, jakoś od czasu naprawy wychodzą niefajne zdjęcia... [IMG]http://i1115.photobucket.com/albums/k551/dianusia921/DSC04860.jpg[/IMG] [IMG]http://i1115.photobucket.com/albums/k551/dianusia921/DSC04865.jpg[/IMG] [IMG]http://i1115.photobucket.com/albums/k551/dianusia921/DSC04881.jpg[/IMG] [IMG]http://i1115.photobucket.com/albums/k551/dianusia921/DSC04882.jpg[/IMG] [IMG]http://i1115.photobucket.com/albums/k551/dianusia921/DSC04892.jpg[/IMG]
-
Grupa do zadań specjalnych czyli dwie jamnice i doberman ;)
dianusia921 replied to Amber's topic in Foto Blogi
Po ostatnich zdjęciach muszę stwierdzić, że Twój doberman pobija rekordy w robieniu głupich min :evil_lol: [url]http://i883.photobucket.com/albums/ac37/Abelsonite/Jarhead%202/DSC_1219.jpg[/url] i [url]http://i883.photobucket.com/albums/ac37/Abelsonite/Jarhead%202/DSC_1221.jpg[/url] prawie mu oczyska wyszły, miny superowe :lol: [url]http://i883.photobucket.com/albums/ac37/Abelsonite/Jarhead%202/DSC_1245.jpg[/url] "rzucaj pańcia, patrz jaki jestem grzeczny" :loveu: [url]http://i883.photobucket.com/albums/ac37/Abelsonite/Jarhead%202/DSC_1255.jpg[/url] :loveu: [url]http://i883.photobucket.com/albums/ac37/Abelsonite/Jarhead%202/DSC_1289.jpg[/url] jaki jęzor długaśny, szczęśliwy pies to zmęczony pies :loveu: [url]http://i883.photobucket.com/albums/ac37/Abelsonite/Jarhead%202/DSC_1162.jpg[/url] i ukłonik :lol: [url]http://i883.photobucket.com/albums/ac37/Abelsonite/Jarhead%202/DSC_1181.jpg[/url] super fotka ! :lol: tradycyjnie z maleńkim patyczkiem. ;) -
[url]https://lh3.googleusercontent.com/-Wwd1xLAuNAI/TnMBeyawvUI/AAAAAAAAG8g/WIIxEYI3vJE/s640/DSC_0047.JPG[/url] jaki cudniś z piłeczką, taki słodki maluszek :loveu: tylko gdzie są oczka ? :evil_lol: [url]https://lh4.googleusercontent.com/-eWIW0bbl84A/TnMBgGy44oI/AAAAAAAAG8g/mnCNxMSprTQ/s640/DSC_0076.JPG[/url] taaaki jestem przstojniak :loveu::loveu: [url]https://lh5.googleusercontent.com/-IdAnkTXMnpY/TnL74VWNinI/AAAAAAAAG78/dA4_8Z_r9hk/FFF%252520%252528139%252529.jpg[/url] najpiękniejsze zdjęcie ! :loveu:
-
Superowe fotki !:lol: Już teraz życzymy wszystkiego najlepszego dla Choculca ! :lol: [url]http://img3.imageshack.us/img3/1198/dsc06420np.jpg[/url] fajniutkie dwa olbrzymki :loveu: Możesz mi napisać ile Choco ma w kłębie, bo wydaje się na zdjęciach strasznie wysoki... ? [url]http://img839.imageshack.us/img839/333/dsc06419tx.jpg[/url] bernuś super mina :loveu: [url]http://img849.imageshack.us/img849/9538/dsc06398yo.jpg[/url] piękne oczyska i zakagańcowany uśmieszek :lol:
-
[url]http://img197.imageshack.us/img197/8317/sam0758h.jpg[/url] o jakie cudne maleństwo :loveu::loveu: [url]http://img843.imageshack.us/img843/118/sam0585a.jpg[/url] jaki piękniś :loveu: [url]http://img15.imageshack.us/img15/7382/sam0664u.jpg[/url] o motko ! jaki piękny ! :loveu: [url]http://img853.imageshack.us/img853/1393/sam0659b.jpg[/url] masz bombowe koty ! cudowne ! :loveu::loveu::loveu::loveu::loveu: [url]http://img703.imageshack.us/img703/2957/sam0673q.jpg[/url] oczyska ! :loveu: [url]http://img9.imageshack.us/img9/6351/sam0693s.jpg[/url] Pan Domu :lol: [url]http://img703.imageshack.us/img703/9447/sam0742b.jpg[/url] zamknęli w więzieniu... W cudnym szarym przystojniaku zakochana jestem od dawna, ale teraz to kompletnie wpadłam po uszy, zakochana w Twoich kotach ! Pozdrawiamy ! Dobrej nocy.
-
[quote name='Brunomania']Spotkałam się raz z kuzynką( Bruno jej jeszcze nigdy nie widział) i powiedziałam, żeby nie zwracała na niego uwagi tylko stała w miejscu i gadałyśmy sobie. Bruno strasznie się jej bał na początku, ale jak tylko zauważył, że wyciągam smaczka z kieszeni to się trochę rozluzował i zainteresował mną. Podałam kuzynce smaczka i powiedziałam żeby dała mu. Bruno wziął, ale tak szybko, że przestraszyła ( kuzynka). :) i już się jej nie boi na razie jest wszystko oki :) Teraz tak. Np.: Idziemy po chodniku i mijamy wiele osób. Najlepiej nam wychodzi kiedy ta osoba nie zwraca na nas uwagi mijamy się i jest ok. Kiedy jednak idziemy i tamta osoba głośno gada z koleżanką czy kolegą to Bruno zaczyna się bać i przyśpiesza kroku. najgorzej jest kiedy mijamy osobę która rozweselona nagle się zatrzymuje i zaczyna gadać do mnie - wtedy Bruno wpada w panikę i chce uciekać. Jest jeszcze tak ( tu bardzo cieszę się, że się boi) siedzą na ławce takie lumpy z piweczkiem w ręce i śmieją się. Ja sama nie lubię takich ludzi więc żwawym krokiem przechodzimy obok. Bruno najbardziej ze wszystkich rodzajów ludzi boi się pijaków. Podkula ogon i ucieka ( znaczy chce uciekać, ale pańcia trzyma go mocno i musi iść koło nogi). Zazwyczaj biorę go po stronie dalszej od ławki (ławka po mojej prawej to pies po mojej lewej) i ma te bezpieczeństwo, że nie zaatakują go :) Zdjęć brak! Wszystkie rozmazane ze spacerku wieczornego. A co do jedzenia to jak daję mu z ręki to czasem gryzie, a czasem nie chce mu się to połyka.[/QUOTE] Wszystkie problemy jakie masz ze swoim psem ze strachem do ludzi miałam z Bahią, nadal pozbywam się lęku jak widzę, że coś jest nie tak, jak widzę po psie, że sytuacja nie jest dla niej przyjemna i staram się ku temu zaradzić. Tak myślałam, że tą metodą będzie dobrze i u Was. :lol: Nie powinnaś z nim teraz blisko wchodzić w relacje z ludźmi. Zacznij od początku. Nie idź od razu na głęboką wodę, czyli w tłum ludzi bo zrobisz gorzej psu niż jest. Psy z natury nigdy nie idą do siebie na wprost. Jak się dobrze przyjżysz psim spotkaniom np. na łące to zauważysz, że psy zawsze omijają się lekkim łukiem, wysyłają mnóstwo sygnałów. Radziłabym Tobie zapoznać się z pewną krótką lekturą, bardzo fajną i otwierającą oczy właścicielom psa a mianowicie "Sygnały uspokajające" Turid Rugaas . Tam masz większość sygnałów jakie psy do siebie wysyłają, takie sygnały może też wysyłać człowiek żeby pomóc psu zrozumieć o co nam chodzi. Np. jak pies się niepokoi, boi się jakiegoś przedmiotu to właściciel zaczyna ziewać (ziewanie w języku psim jest sygnałem który mówi "a weź przestań się bać, wszystko jest w porządku, nic złego się nie dzieje" ), z własnego doświadczenia wiem, że działa. Miałam taką sytuację z Bahią, siedziałam na kanapie, Bahia nagle usłyszała jadący i strasznie głośno warkoczący samochód, zerwała się na równe nogi, uszy do tułu, ogon pod siebie i stoi taka przestraszona sierotka, zaczęłam ziewać by sprawdzić czy to w ogóle działa i udało się kilka razy spokojnego ziewania i pies grzecznie położył się przy moich nogach bez oznak strachu, a samochód nadal warczał. Więc widzisz że to działa. To tylko jeden z sygnałów, wszystkich opisywać nie będę, najlepiej jak przeczytasz tą książkę, poobserwujesz psy, swego psa wtedy będziesz wiedzieć kiedy zaczyna coś go niepokoić i będziesz mogła mu pomóc się z tym uporać. Ja robiłam tak. Spotkania z ludźmi takimi obcymi których w codziennym życiu mijamy na ulicach zaczęłam od tego, że idę z Bahią chodnikiem, widzę, że ktoś idzie z naprzeciwka, powoli przechodzę na drugą stronę, chybaże pies idzie pewnie i się nie boi a jest coraz bliżej przechodnia to robię łuk, lekki, po prostu dochodzę mniej więcej do człowieka którego mam minąć, schodzę z chodnika (robiąc przy tym lekki łuk), mijam go i spowrotem wchodzę na chodnik. Chyba, że w takiej odległości pies nadal by się bał to lepiej byłoby przy każdym mijaniu przechodnia schodzić na drugą stronę ulicy żeby pies miał dystans, mógł się oswoić z odległości. Jeśli byłoby Tobie ciężko zrozumieć moje rady, mam bardzo dużo maili od naszego szkoleniowca, tam jest wyjaśnienie wszystkich reakcji, zadań, problemów i dołączone do tego są filmiki, jak byś chciała mogę Ci przesłać, tylko musisz powiedzieć dokładnie co, czy takie mijanie właśnie, czyli przyzwyczajanie psa do ludzi czy inne problemy jakieś też masz to zobaczę czy miałabym jakiegoś maila z taką treścią i wtedy bym wysłała, mam ich naprawdę dużo i nie chcę zawalać Ci skrzynki mailowej wszystkimi wiadomościami bo może jakieś w ogóle Was nie będą dotyczyły to po co wysyłać. Więc jakbyś chciała to jak coś to mogę wysłać rady które nam wysyłała nasza pani która nas szkoli. Co do osób które napotkane zatrzymują się przy tobie i psie. Nie możesz dopuścić do takiej sytuacji bo to tylko pogłębia strach. Musisz zacząć go przyzwyczajać do mijania ludzi cichych, którzy w ogóle nie zwracają uwagi na psa i np. u siebie na podwórku z osobą którą zna,mało zna i w ogóle nie zna która się przy tobie zatrzyma i poda tobie rękę,a pies ma wtedy być spokojny, później powie Ci "cześć" a pies ma być spokojny, i tak stopniowo wydłużać te "rozmowy" z drugą osobą, ale to musi wszystko być stopniowo i nie możesz uczyć spokojnego czekania kiedy ty rozmawiasz z kimś na ulicy na spacerach bo wtedy wiadomo, że psu nie uda się wysiedzieć czy wystać spokojnie bo go sytuacja przeraża, dlatego na początku ćwicz mijanie ludzi na podwórku, zaangażuj w to kilka osób, przez pewnien czas poćwiczcie z jedną, później zamieńcie osobą. Wiem, że to mnóstwo pracy, ale ja też przez to przechodziłam i na prawdę warto, opłaca się trochę czasu poświęcić żeby później przez kolejne długie lata cieszyć się spokojnym opanowanym dobrze socjalnym psem. ;) Tak samo z tymi lumpami, pijaczkami. Zawsze omijaj ich takim łukiem by pies był bezpieczny, by czuł się bezpiecznie, nawet jeśli np. idziesz parkiem widzisz pijaczyny na ławce i żeby pies czuł się pewnie musisz zejść kompletnie na drugą stronę uliczki, nawet wtedy. Pies uczy się spokojnego omijania, bezpiecznego omijania. Z czasem dystans będziesz zmniejszać. Przy takich treningach pakuj w psa najlepsze smaczki. Jeśli Bruno lubi zabawę i np. za piłkę zrobi wszystko, zapomni o całym świecie dookoła to super, masz wtedy możliwość nakręcenia go na coś pozytywnego a nie pijaczyny czy strasznych ludzi. Mam nadzieję, że pomogę. Ja nie jestem szkoleniowcem, ale dzięki temu, że z Bahią zaczełam chodzić na szkolenie teraz mam psa w sumie bezproblemowego (czasami jeszcze się zdarzą przestrachy lęki ale to już nie to co na początku naszej socjalizacji). Juz przez tyle psów przeszłam, tyle błędów wychowawczych narobiłam, że mam trochę doświadczenia, a te rady które Ci tutaj piszę to rady szkoleniowca bardzo doświadczonego który mi bardzo pomógł więc mam nadzieję, że stosując te rady pomożemy też i Tobie i Brunowi :)
-
To w takim razie widziałam briardy tylko z ciętymi uszami do tej pory, z ciętymi ładniejsze jak dla mnie ;) Prince superowy, kolejne fotki to uświadamiają :loveu::loveu:
-
Z łykaniem karmy to chyba nic mi do głowy nie przychodzi, może dawaj mu pojedynczo, po jednej bubce. Ja na początku szkolenia Bahii karmiłam ją tylko w czasie treningów,czyli w ogóle nie dostawała nic jeść po za czasem kiedy trenowałyśmy, wtedy zawsze daje się po jednym ziarku. A on jak dajesz mu z ręki po jednym ziarku to też łyka karmę bez gryzienia ? Bruno boi sie ludzi? Ja miałam ten problem z Bahią, nam pomogło szkolenie,bo tam poznawała same przyjazne osoby, które miały zawsze coś pysznego przy sobie i mogły jej dać. Jak ktoś podchodzi do twego psa to nie pozwól by szedł wprost na niego,pies nie lubi jak ktoś idzie centralnie na wprost niego, lepiej żeby stanął bokiem do psa i wyciągnął rękę z super smaczkiem, ważne jest to żeby nic nie mówić, bo pies może wtedy się wystraszyć. Ludzie mają durną tendencję do zachowywania się w stosunku do psa jak do idioty czyli gadanie do niego piskliwym głosem: "a ty piękny cudowny pieseczku,misiu czy inne słowa", nachylają się nad psem czego on też nielubi. Po prostu musisz zapewnić psu poczucie bezpieczeństwa przy nowych osobach. Na początku nie proś obcych ludzi, zapoznaj Bruna z kimś kogo nie zna ale Ty znasz, żeby to była osoba której wcześniej wyjaśniłaś o co chodzi, że ma się ustawić bokiem, wyciągnąć rękę ze smakiem do psa, nic do niego nie mówić i nawet nie patrzeć, po prostu stać. Myślę, że to na początku tak powinno wyglądać. U nas tak wyglądało. Z czasem jak Bahia się oswajała to podchodziła sama do ludzi żeby ich powąchać, albo chociażby obkrążyć ich, nawet bez kontaktu z nimi, tylko na szkoleniu było łatwiej bo ludzie wiedzieli, że nie wyciąga się łap do głaskania psa, bo pies za tym nie przepada,a napotkane gdzieś na osiedlu czy gdzieś ludzie od razu chcą psa głaskać. Ja w takich sytuacjach zawsze obserwuję mego psa i jeśli widzę, że jest pewny i nie boi się to pozwalam, ale zawsze zaznaczam, że nie wyciągać łapy z góry i nie głaskać po głowie (bo psu to nie sprawia przyjemności, każdemu psu, psy po prostu nie lubią głaskania, oczywiście można psa nauczyć i przyzwyczaić). Jak pies lubi głaskanie i chętnie podchodzi do ludzi po głaski to nie ma problemu, ale z psem bojącym się ludzi lepiej dać obcemu smaka żeby dał psu niż pozwolić pogłaskać, bo wtedy pies się nie przekona do ludzi.