-
Posts
49 -
Joined
-
Last visited
Everything posted by gia126
-
cześć Dziewczyny,u nas wszystko w porządku malutka powoli przyzwyczaja się i jest spokojniejsza.Wczoraj byłyśmy u naszego weterynarza-Lilka waży 9kg,lekarz dał jej tabletkę od robaków i preparat od pcheł.W piątek możemy dopiero ją zaszczepić. Lilit zaczyna bawić się ze mną,jak rzucam jej kostkę to ją przynosi,nawet mnie podgryza tak delikatnie hiiihii.A dziś małżonek wyszedł po mnie z Lilą jak wracałam z pracy to tak się cieszyła jak mnie zobaczyła,nie do opisania ,normalnie jakby była z nami od zawsze-dla takich chwil warto żyć.
-
helo Dziewczyny u nas wszystko w porządku,to prawda jesteśmy obie blondynkami hihihiii.Rudzia ma już swoje nowe imię ,,Lilit,,ale mówię też do niej Lila,Lilka i powiem szczerze ,że zaczyna reagować powolutku.Na spacerach jest bardzo grzeczna,reaguje na komendy,nawet raz zaszczekała-ma niski,gruby głos taki charakterystyczny jak jamniczkowy.Już wiem,że lubi biały ser,gotowanego kurczak,białe kostki ze ścięgien takie specjalne ze sklepu zoologicznego,no i co mnie bardzo cieszy lubi wapno w syropie o smaku truskawkowym.Powoli się oswaja w domu,swobodnie chodzi po dwóch pokojach,dzisiaj nawet zajrzała do łazienki ,ale kuchnie omija z daleka.widać ,że boi się kuchni-biedulka może ma jakieś przykre wspomnienia.Myślę,że to kwestia czasu i przyzwyczai sie do wszystkich pomieszczeń,już i tak są wielkie postępy-macha ogonkiem i dzisiaj mnie troszeczkę podgryzała jak się bawiłam z nią.Pozdrawiam Was i będę na bieżąco pisać o naszych wspólnych postępach,jak zrobię zdjęcia tez wrzucę na forum-całuski
-
cześć Dziewczyny jesteśmy już w domu i po pierwszym wspólnym obiadku Rudzia śpi teraz i mam wrażenie ,że czuje się coraz lepiej z nami.na początku nie wiedziała co się dzieje chodziła wąchała wszystko,była troszkę przestraszona,jak pokazałam jej spanko nie zainteresowała się,dopiero jak pościeliłam ręcznik to się położyła.Jutro idziemy do naszego weterynarza zaszczepić Rudzię.Chciałabym usłyszeć jaki ona ma głos,ale to pewnie trzeba na to czasu.Pozdrawiam Was,będe pisać na bieżąco co u nas.Pa
-
helo,zbieram się właśnie do Rudeczki-jeśli Rudzia jest już wysterylizowana to oki mi to nie przeszkadza,nie mam zamiaru ją rozmnażać.Jeśli okaże się,że jest to warunkiem adopcji to też oki,choć uważam,że sterylizacja w tym przypadku byłaby zbędna.Jeśteśmy z małżonkiem odpowiedzialnymi ludźmi,jak mieliśmy Gię nigdy nie chodziła na spacery sama,a juz nie dopuszczalne było,że biegała sobie luzem,zawsze chodziła na smyczy. Jeździlismy często na wieś i tam biegała sobie do woli, , nie ma tam innych psiaków i wszystko jest porządnie ogrodzone.Cieczka nie jest problemem suczki tak o siebie dbają,że niczego nie brudzą.Coś się rozpisałam chyba -pozdrawiam wszystkich