Jump to content
Dogomania

PieswWarszawie.pl

Members
  • Posts

    104
  • Joined

  • Last visited

Everything posted by PieswWarszawie.pl

  1. Wiele rzeczy się wydarzyło od pierwszego i ostatniego wpisu. Bonzo kasłał, bo miał kaszel kennelowy. Na szczęście szybko wyleczony. Ciągle był strasznie chudy. Okazało się, że przeszedł zapalenie trzustki - ma zostać na karmie weterynaryjnej Gastro Intestinal do końca życia. [szczerze mówiąc trochę nam się nie chce w to wierzyć i oboje mamy nadzieję, że jeszcze będzie mógł jeść normalne, urozmaicone jedzenie] Od pani, która wyprowadzała piątkę swoich szkotów usłyszeliśmy, że ma piękną sierść, fantastyczne kąty tylnych łap i idealną linię grzbietu i pytała co to za rasa, czym wywołała nasze głębokie zdumienie. Ale to miło :) a tu zdjęcia z sobotniego spaceru: [IMG]http://images50.fotosik.pl/826/9a7125dd5dbd7d5e.jpg[/IMG] [IMG]http://images41.fotosik.pl/819/9dfee14fab020ca5.jpg[/IMG] [IMG]http://images46.fotosik.pl/774/c28701e292832335gen.jpg[/IMG] [IMG]http://images35.fotosik.pl/629/1088e605d51c01e3.jpg[/IMG] [IMG]http://images46.fotosik.pl/774/d0c7b667fa67f493gen.jpg[/IMG] [IMG]http://images35.fotosik.pl/629/6e3125494ac63d15gen.jpg[/IMG] Nazywamy go amstaffem sierwierskim w związku z ulicą na której mieszkamy :)
  2. jak śliiiiiicznie wygląda! Przepięknie! Musiałaś zawału serca niemal dostać jak zwiał :D Może szeleczki i linka?
  3. OT: Moim zdaniem krzywda psu się nie dzieje, skoro ma zainteresowanie ze strony człowieka i zabawy. Na pewno codzienne spacery zrobią mu najlepiej - będzie miał zapewnione bodźce, których może mu brakować. Może zmieniłeś coś w swoim zachowaniu? Np. odpuściłeś sobie trochę ze smaczkiem, albo nie wyprowadzałeś na spacer? P.S. Widzę, że 2 miesiące minęły od Twojego posta. Coś się zmieniło u Was?
  4. iljo, jak to osiągnęłaś? jeszcze przed chwilą chciał na świaniaka polować, a teraz go akceptuje. ale jak to? :)
  5. Sybel, świetny post! uśmiałam się :D
  6. cieszę się, że bannerek daje rade :) Drops, na górę!
  7. zrobiłam bannerek, ale widzę że BERKANO też już zrobiła :) w tej chwili tylko tak mogę pomóc [IMG]http://images49.fotosik.pl/793/cfa534a7fba55060.jpg[/IMG]
  8. zrobiłam mu na szybko taki banner: [IMG]http://images49.fotosik.pl/792/46b81360b42a6549.jpg[/IMG] [IMG]http://images47.fotosik.pl/793/e16b86d30d1deece.jpg[/IMG]
  9. btw gaz pieprzowy ma spowodować tymczasowe oślepienie i pieczenie - trudno, żeby psa (nawet ttb) to nie zniechęciło. ja od jakiegoś czasu noszę przy sobie, na szczęście nie musiałam jeszcze używać :)
  10. piękne psisko. zastanawia mnie - dlaczego zamiast szukać nowego domu nie można by przekonać jego opiekunki do kojca, w którym by się go zostawiało na czas nieobecności? wtedy można nawet pomóc w zasponsorowaniu takiej klaty, i kto wie - może mógłby zostać?
  11. sprawa wcale nie jest beznadziejna, nie ma powodu żeby tak przesądzać, zwłaszcza jeżeli zdarza mu się nie wyć. po prostu będzie to od Ciebie wymagało trochę wysiłku. przede wszystkim - po czym poznajesz, że wyje z nudów? podstawowa zasada - na 10 minut przed wyjściem z domu, udajesz, że nie masz żadnego psa. nic nie mówisz, nie widzisz go, nie dotykasz. służy to zmniejszeniu rozdźwięku - człowiek w domu - jest fajnie, człowiek poza domem - fatalnie. poza tym podpisuję się pod metodą przedstawioną przez ladySwallow.
  12. Odebraliśmy wyniki, TLI jest >50, kiedy norma jest od 8,5 do 30. Kreon pomaga całkiem nieźle, jesteśmy tylko na gotowanym jedzeniu - o low facie myślałam, ale poczekamy aż mu się ustabilizuje albo mi się znudzi gotowanie, na razie nie ma potrzeby go przerzucać na suchą. O Rumen Tabs spytam jutro wetki, idziemy żeby usłyszeć diagnozę. Czy ja dobrze zrozumiałam, że mimo podawania Kreonu, Reks nie przyswajał niczego?
  13. Czy ktoś z Was się orientuje jak wyglądają przepisy w Warszawie dotyczący kąpieli czworonogów na kąpieliskach, w stawach, fontannach? Podobno można oberwać mandatem, ale do tej pory nie znalazłam żadnego przepisu zakazującego. Może coś się zmieniło?
  14. [B]Biedronka123[/B], dzięki za słowa otuchy. Zrobiliśmy badania krwi, morfologia jest w porządku, a kwestia trzustki zostanie rozstrzygnięta dziś. Na razie Kreon pomaga, przeszliśmy w tym tygodniu na ryż z kurczakiem. Tylko ku memu zdziwieniu pierś kurczaka przyswaja się świetnie, czego nie można powiedzieć o gotowanych żołądkach. Myślał by kto, że źródło mięsa to samo to i trawić będzie się tak samo dobrze.
  15. Nasz tak głuchnie kiedy widzi inne psy. Na codzień nie ma problemu z komendami. Za to psy są dla niego taką atrakcją, że najlepsza kiełbasa może się schować, bo on nie ma nią czasu. Cóż, rozmawialiśmy z behawiorystą, który go oglądał podczas szkolenia w grupie i okazuje się, że inne psy są dla niego zarówno atrakcją, jak i wielkim stresem, zwłaszcza jeśli pachną inaczej, np. z uwagi na przyjmowane leki. Nasz Bonzo jest w typie bulla, więc z sytuacją stresową ma potrzebę się zmierzyć - podejść, obwąchać, przewrócić, wylizać i zdominować, bo tak sobie radzi z tą "odmiennością zapachową" - wszystko jedno czy to pies, czy suka. Dlatego przyszło mi do głowy, że może inni ludzie w domu to dla niego duży stres - dlatego nie reaguje na komendy, na przysmaki - jest zafiksowany, trudno odwrócić jego uwagę, bo on sam nie radzi sobie z sytuacją.
  16. Myśmy długo nie mogli dojść co się dzieje z naszym psem. Wzięliśmy go ze schroniska 3 miesiące temu, w listopadzie. Od początku był bardzo chudy, stale luźne kupki, biegunki. W między czasie trochę przytył (duża ilość posiłków) - całe 2 kg! A od kilku dni ma wyraźne pogorszenie, jest osłabiony, przeziębił się i znów schudł - dokładnie to z chudego psa znów przeszedł w bardzo chudego. [URL=http://www.fotosik.pl][IMG]http://images45.fotosik.pl/558/3eba5e3c9b1aee87med.jpg[/IMG][/URL] Dostał dziś pierwszą dawkę Kreonu, zobaczymy czy pomoże. Niestety nie zdążyliśmy zrobić badań krwi, bo od kilku dni bierze antybiotyk, a nie ma czasu żeby czekać tydzień - dwa na poprawne wyniki badań. Dodatkowo odbijało mu się i dostał Ranigast - skutek jest, bo kupy z żółtych przeszły w brązowe, sukces :)
  17. spotkałam dziś na skwerku panią która przechadzała się z większym yorkiem bez smyczy. mój chciał się bawić, ale tamten zastygł w bezruchu i pozę przybrał zamkniętą. pytam, czy to pies czy suka, pani że "pies, i że "mój to też pies" i zwraca się do swojego, żeby szedł "dalej, dalej". pytam, czy jest agresywny, ona że "tak", a po uwadze na temat smyczy rzekła, że [B]na smyczy jest jeszcze bardziej agresywny[/B]. żenada, że ja z psem na smyczy muszę omijać psa puszczonego luzem. pies był totalnie nieodwoływalny, szedł za nami na sztywnych łapach i zbierał się na warczenie, a babsko stoi i sobie woła, ale tyłka nie ruszy. ten pies nie był dla nas zagrożeniem, ale dziwi mnie ta beztroska właścicielki. czekam, aż spotka psa bez smyczy, który łatwo da się sprowokować do walki :>
  18. myśmy dawali parówkę, ale kończyło się to tragiczną kupą. potem od weterynarz usłyszeliśmy, że parówka zupełnie nie nadaje się dla psa, bo jest źródłem alergenów, mięsa i dodatków bardzo niskiej jakości. w związku z tym: [B]parówki odradzam![/B] Brit Care - Let's Bite Maced - Mix mięsnych przysmaków Gotowany kurczak Ciasteczka własnej roboty, [URL="http://www.azorres.pl/aktualnosci#art20100401"]TU[/URL] przepisy ze szkoły Azorres
  19. A ja bardzo nie polecam nylonowego na początek, jeśli ma się większego psa. Kupiłam Trixie dysk nylonowy i po chwili rozpruł się w zabawie w przeciąganie, ma bardzo słabe nici.
  20. [B]Magdava[/B], super ogłoszenie! Zgłaszamy się :) Odkryłam wczoraj uroki parku szczęśliwickiego i tam będziemy spacerować, kiedy pogoda będzie brzydka. Jeśli ktoś mieszka na ochocie to zapraszam. Bonzo ma zero agresji, tylko jest tak "zajarany" innymi psami, że nie zawsze zdobywa się na sygnały uspokojające, co martwi małe psiaki.
  21. mamy 1-1,5 rocznego psa ze schronu, jest u nas trzeci miesiąc - współpraca układa się świetnie, ale co jakiś czas przechodzimy różne fazy - ostatnio mamy fazę na uwokalnianie. kiedy chce żebyśmy zwrócili na niego uwagę, a my jesteśmy zajęci i nie życzymy sobie zabaw - zaczyna szczekać. dotychczas stosowaliśmy "ćśśśśś" i jak jest cisza to smakołyk, ale ostatnio trochę przegina więc po prostu wychodzimy momentalnie z pomieszczenia, niezależnie od tego co robimy. muszę przyznać, że to działa o niebo lepiej.
  22. [B]zielllona[/B], jak wzięliśmy psa, zaopatrzyliśmy się w tony lektur, ale podobnie jak u Ciebie - jedne porady wykluczały drugie. Choćby metoda Ceasara Millana, a Victorii Stillwell, teoria dominacji, a metody pozytywne, kupić łańcuszek zaciskowy, czy obrożę. Przeszliśmy od metody dominacji do szkolenia klikerem - działa w stu procentach. Karanie, tłumaczenie podniesionym głosem to też poświęcanie psu uwagi, na którą tak liczy - najlepiej działa totalne zignorowanie. Polecam pozytywne szkolenie i dużo, dużo pochwał i nagród.
  23. Yorkomanka, co za chamskie babsko! ja ostatnio idę z Bonzem w centrum miasta, w tłumie, ale specjalnie wzięłam go na zwykłą nylonową smycz, żeby się nie plątał. idąc obwąchał sobie but pani idącej obok - a ta się wydarła: "Weź tego psa, bo...!" - mierzymy się wzrokiem, i mówię żeby powtórzyła co powiedziała. Ludzie idący obok patrzą na nią jak na idiotkę. Baba dalej swoje - "Takiego psa to powinno się w kagańcu prowadzić" tonem wiejskiej, drącej się baby i groziła, że wezwie policję. Szczerze współczuje jej dzieciom.
×
×
  • Create New...