Jump to content
Dogomania

Rumi.

Members
  • Posts

    4177
  • Joined

  • Last visited

Everything posted by Rumi.

  1. trzymam kciuki :thumbs: niestety nie mam jak pomóc, bo sama droga tam zajmie mi 2 godziny i tylko za dnia...
  2. no właśnie, szwów nie miał wcześniej i nic sobie nie zrobił w klatce, wychodzi na to że to weci, ma szramę też koło ucha i przejechane na wewnętrznej stronie uda(nie wiem jak to jest u psów). Karpet przy ambulatorium wpada w histerię, a oni go musieli ostrzyc.... I musieli go zranić... Dziś gadałam z opiekunką boksów gdzie wcześniej Karpet był(właśnie ona mi powiedziała że wpada on w histerię przy ambulatorium, a wie co mówi bo doprowadzała go jak był u niej) i powiedziała że prawdopodobnie tak było bo w boksie nic sobie nie zrobił, a weci tylko strzygą psy jak trzeba(nie licząc fryzjerów)....
  3. Faflok jak coś mogę się podjąć zrobienia bazarku ale musisz obfocić rzeczy, pomierzyć jeśli trzeba i wysłać mi zdjęcia, a ty się zajmiesz wysyłką po bazarku
  4. Oto ogolony Karpet, choć jestem wściekła i krew się we mnie gotuje z powodu naszych wetów i tego co zrobili Karpetowi, jest poraniony z ich powodu, to już lepiej jak by zostawili go takiego zdredowanego.... W tym tygodniu go obcieli nożyczkami i zostawili gołe placki, zdjęcia są z komórki w niedzielę zrobimy malutką sesyjkę, zdjęcia są już po ogoleniu, bo już nic nie dało się zrobić z tego co zostawili. Trzeba go było golić w kagańcu bo reagował warczeniem i zębami, lecz tak jest super przyjacielski. Na smaczki jest strasznie łasy, lubi aportować. Nie dało się go obfocić na wybiegu z mojego telefonu bo jak podchodził to skakał na mnie i trzymał łapki na mnie żeby dać smaka a jak chciałam aby zapozował to był niecierpliwy tu w całości: [IMG]https://lh6.googleusercontent.com/_ngKhurzvLWc/Tahvc19qlfI/AAAAAAAAAs0/u04cV55kYnw/s640/IMAG0320.jpg[/IMG] uśmiech: [IMG]https://lh5.googleusercontent.com/_ngKhurzvLWc/TahvicjTI4I/AAAAAAAAAs4/_w_oWaUoSQk/s512/IMAG0326.jpg[/IMG] czemu nie masz smaczka: [IMG]https://lh3.googleusercontent.com/_ngKhurzvLWc/TahvpB9O1KI/AAAAAAAAAs8/wFA0fhqiFC8/s512/IMAG0327.jpg[/IMG] masz smaczek(ten kijek wygląda jak by był u mnie w ręce ale on leży na ziemi) [IMG]https://lh6.googleusercontent.com/_ngKhurzvLWc/TahvwGfJH_I/AAAAAAAAAtA/ZWiSSKifhm4/s512/IMAG0335.jpg[/IMG] o smaczek: [IMG]https://lh5.googleusercontent.com/_ngKhurzvLWc/Tahv2EcQ6uI/AAAAAAAAAtE/wQpHAFf_mfI/s512/IMAG0336.jpg[/IMG]
  5. A nie lepiej do schronu o zawieść? Albo zadzwonić do schronu w jego sprawie. W krakowskim schronie są dwie suczki husky, czy komuś się nie zgubiły? Właśnie skończyły kwarantanne, wyglądają na zadbane, więcej info w niedzielę
  6. a co niby jest z wybiegiem? dzisiaj byłam i jest wszystko ok, nawet byłam na nim :D Jeśli będziesz miała troszkę czasu to błagam żebyś zrobiła zdjęcia psiakom moim Avaloth :) Trzymam kciuki za Daltona :thumbs:
  7. [quote name='dogomanka_']my? czy ja o czymś nie wiem? :evil_lol:[/QUOTE] Avaloth będzie w schronie w niedzielę :)
  8. [quote name='Misia&Ruby']Piękna! Wszystkie sznaucery średnie jakie widziałam u nas w mieście to beczki na chudych łapkach, w porównaniu do twojej suni :) Bardzo mi przykro... :( ['][/QUOTE] :evil_lol: Tazz to pies i to olbrzym :razz:
  9. po wielkanocy chętnie :D
  10. [quote name='lilk_a']ja pierwszy raz widzę taki kamień , nie wiedziałam że może mieć taki kolor , myślałam że jest brązowy barfa polecam ... moja suka ma ponad trzy lata , je barfa odkąd skończyła 4 miesiące a zęby ma takie :evil_lol: [IMG]http://www.dogomania.pl/ziew.jpg[/IMG][URL="http://www.wyzlyteam.pl/Forum/download/file.php?id=916&mode=view"][IMG]http://www.wyzlyteam.pl/Forum/download/file.php?id=916&t=1[/IMG][/URL][/QUOTE] nie widać zdjęć :( a co do kamienia to brązowy to on by się dopiero robił, w końcu zaczyna się od żółtego osadu
  11. cicho tu... nie mam co po powrocie do domu czytać... a zwykle tu były takie porywające dyskusje :D
  12. ja uważam tak jak pisałam wcześniej, należy wszystkiego się chwycić zanim się podejmie ostateczną decyzję, aby później nie było o "przecież mogliśmy to zrobić, a już za późno"....
  13. Jasne :) Tylko chciałyśmy wiedziec kto to, wiesz w tych czasach można się wszystkiego spodziewać niestety :(
  14. Ja jestem na drugim wątku tych psiaków(tak tak są dwa), wg. mnie to strasznie dziwna sytuacja, niby ludzie kochają psy, mają dwa adoptowane, lecz sznaucerkę rozmnożyli "dla zdrowia" i nie przeżyła.... A szczeniaki chcą pozabijać bo dla nich to niewygodne... Hahaha... i takich ludzi właśnie się nazywa miłośnikami psów... Piękne dziewczynki :loveu: One mają u Ciebie jak w raju naprawdę :)
  15. Przed ostateczną decyzją- uśpieniem należy się chwycić każdej możliwości, w końcu chodzi o ŻYCIE Brego, lepiej wszystkiego spróbować przed uśpieniem niż uśpić z myślą że można było coś zrobić i mógł znaleźć dom. Mnie nie wezmą poważnie w TV więc kto ma czasu troszkę i się podejmie?
  16. dziwna sprawa... po co kupili karmę dla karmiących dla sznaucerki? jesli nie chcieli szczeniaków to trzeba było ją wysterylizować...
  17. kopiuję z tego wątku: [url]http://www.dogomania.pl/threads/206053-Jak-pozna%C4%87-%C5%BCe-kto%C5%9B-chce-psa-do-walk[/url] może się przyda na coś :) Jak poznać, że ktoś chce psa do walk Niestety, sporo się słyszy o rozmaitych typach spod ciemnej gwiazdy jeżdżących od schroniska do schroniska w poszukiwaniu psów do walk. Jako, że miałam nieprzyjemność zetknąć się z konsekwencjami tego okrutnego procederu oraz obserwowałam metody działania owych typów, pozwolę sobie na stworzenie listy zachowań i sygnałów, które powinny zaalarmować opiekunów zwierzęcia. Pewnie już to wszystko wiecie, ale i tak napiszę, bo im więcej się o tym ohydnym procederze dowiaduję, tym większe mam poczucie misji. :P 1. poszukiwanie agresywnego psa rasy bojowej lub mixa To jest oczywiście najbardziej podstawowy sygnał. Jeśli widać, że dana osoba jest niebezpiecznie zafiksowana na psa rasy bojowej, powinna nam się zapalić lampka ostrzegawcza. Często motywacja jest taka, że to 'dla pani domu do ochrony' albo 'żeby sąsiadów postraszyć'. Jednak takie argumenty nie mają racji bytu. Pies nadmiernie agresywny będzie takim samym zagrożeniem dla owej pani domu jak i dla wszystkich wokół. Zaś sąsiedzi w przypadku pogryznienia najpewniej wygrają proces o odszkodowanie. 2. Poszukiwanie niekastrowanego samca Równie dobrze może chodzić o pseudohodowlę, z tym,że w przypadku psa do walk będzie mniejsze ciśnienie na wzorzec rasy. To jest mit oczywiście, bo jedynie wczesna kastracja zapobiega agresji u samców. Kastracja u psów starszych niż dwa lata raczej problemu nie rozwiązuje (ale maczowate osiłki na szczeście o tym nie wiedzą) 3. Wzmianki o tym, jaki to gość doświadczony w opiece nad rasami bojowymi Jeśli trzydziestoparolatek mówi, że ma taaaakie doświadczenie, bo już miał kilka psów, to trzeba sobie zadać pytanie, co się z nimi stało. Pies rasy bojowej, nawet obciążony genetycznie, dożyje zazwyczaj 5-7 lat (minimum). 4. Klatki, kojce, kagańce, obroże, smycze, budy z łańcuchami Chociaż zazwyczaj psy do walk są trzymane poza domem (np. na działkach na łańcuchach), to niekiedy zdarza się, że nieszczęśnicy zamieszkują posesję właściciela. Wszelkie puste budy, kojce, łańcuchy itp powinny wzbudzić podejrzliwość. Jeśli nie ma w nich zwierząt, to najprawdopodobniej wykorzystywane są do trzymania przynęty (kundelków i kotów używanych do treningu agresji). Także psie odchody w ogrodzie (jesli na posesji nie ma psa a całość jest ogrodzona), moga świadczyć o tym, że psy okresowo się pojawiają w wiadomym celu. 5. Ślady związania i/lub obciętych pazurów/wyrwanych zębów u zwierząt odebranych z interwencji Zwierzęta-przynęty (ang. bait) to zazwyczaj bezpańskie psy/koty wykorzystywane do treningu agresji. Aby nie poraniły psa, który ma je zagryźć, 'unieszkodliwia' się je przy pomocy wyżej wymienionych metod. Niekiedy zdarza się, że w ten sposób życie kończy wyeksploatowany pies do walk (Moim skromnym zdaniem to stało się np. z Dieslem, uratowanym przez jedną z fundacji. Te wszystkie stare blizny i rany głowy to ślady po walkach. Pies zaczął przegrywać, więc przestano w niego inwestować i używano do 'treningów'. Jego obrażenia wyglądają bardzo podobnie do tych, typowych dla psów wykorzystywanych do walk: [url]http://www.workingpitbull.com/dogfighting.htm[/url]) 6. Zabieranie kilku psów w krótkim czasie lub kilku psów na raz Najprawdopodobniej psy takie wykorzystywane są jako przynęty podczas treningu agresji 7. Zainteresowanie psami ogłoszonymi jako agresywne/z problemami behawioralnymi Nie trzeba tłumaczyć. Słyszałam o przypadku, kiedy gość próbował wmówić opiekunom, że jest behawiorystą i się zajmie pieskiem! Na szczęście wyszło szydło z worka zanim pies został wydany. Dotyczy zazwyczaj ras bojowych, ale nie tylko. Ze Wschodu przyszła moda na wykorzystywanie do walk owczarków kaukaskich i wilczarzy, więc wszelkiego rodzaju duże psy mogą paść ofiarą tego procederu. 8. Nieudokumentowane dochody W UK (głównie tam zdobyłam doświadczenie) zazwyczaj wymagana deklaracja o zatrudnieniu. Jeśli facio jeździ wypasioną furą, ma dom pod miastem ale nie chce powiedzieć, czym się zajmuje, to radzę uważać. Walki psów to dość dochodowy proceder, ale ponieważ zazwyczaj zajmują się tym gangi, w grę często wchodzą dochody z innego rodzaju przestępczej działalności. 9. Informacje, że w danym rejonie masowo znikają psy Najprawdopodobniej padają ofiarą 'treningu agresywności' 10. Pan przyjeżdża z kolegami Oczywiście nie ma nic złego jeśli ktoś odbiera psa ze znajomym/znajomą. Ale jeśli pan ma np. żonę i dziecko, ale po psa przyjeżdża z kolegami Zenkiem i Bronkiem, którzy dokładnie psa oglądają, to radzę posłuchać intuicji, jeśli jakiekolwiek złe przeczucia się pojawią 11. Wzmianki o tym, że pan już miał podobnego psa, ale musiał go oddać/uśpić bo był agresywny Nie wymaga komentarza. Często to może być prawda, ale być może dlatego, że psy wykorzystywane do walk nie mają dobrze wykształconej więzi z człowiekiem i często zaczynają atakowac także ludzi. Osoba, która nie potrafiła zapanować nad psem rasy bojowej i go zsocjalizować, nie powinna, moim zdaniem, dostać kolejnego niezaleznie od powodów, dla ktorych sobie nie radziła. 12. Rany szarpane głowy, uszu, warg, przednich łap u psów odbieranych z interwencji Powstają zazwyczaj podczas 'szczucia', kiedy to dwa psy są zachęcane do wgryzania się sobie nawzajem w szczęki 13. Poszukiwanie psa z przyciętymi uszami Powodem jest fakt, że uszy to najbardziej wrażliwy organ u takich psów. Np. cane corso są właściwie całkiem odporne na ból z wyjątkiem uszu. Ponadto uszy ulegają rozerwaniu i po walce trzeba psa poddać zabiegowi u weterynarza, co wiąże się z kosztami i ryzykiem wykrycia przestępczego procederu. Czasami pojawia się wymaganie psa z obciętym ogonem, ale to zdarza się nieczęsto (podczas szczucia i walki psy zazwyczaj ranią jedynie głowę i przednią część ciała przeciwnika) 14. Zszywki w ciele u psów z interwencji Często to objaw po prostu okrucieństwa, ale niestety amatorzy psow do walk czesto je tak 'zszywają' po walce. Wizyta u weta to po pierwsze koszt a po drugie wiąże się z ryzykiem wykrycia procederu 15. Ślady dźwigania ciężarów (psy z interwencji) Przyczepianie ciężarów do obroży/szelek itp to kolejny okrutny sposób w jaki amatorzy walk psów 'wzmacniają' psu mięśnie. Prowadzi to do zwyrodnień kości, stawów, ścięgien, przepukliny, w skrajnych przypadkach do śmierci 16. Sterydy Psy wykorzystywane do walk często faszerowane są sterydami i anabolikami dostępnymi na czarnym rynku. Nadmierny przerost masy mięśniowej i uszkodzenie narządów wewnętrznych to niestety najłagodniejsze objawy. Może się to skończyć zatruciem, infekcją i śmiercią zwierzęcia 17. 'Rape box' i 'jenni' Rape box (pol. 'pudło gwałtu') to skrzynka ze ścianami, w której unieruchamia się sukę aby pies mógł ją pokryć. Różnie to wygląda, może przypominać starą paletę walającą się na podwórku. Używa się tego w pseudohodowlach i podczas krycia suki szkolonej do walk (taka suka normalnie zagryzłaby samca). Jenni przypomina nieco ośli kierat z tym, że psa przywiązuje się do łańcucha, a z wysokości zwiesza przynętę (kota albo królika ) Pies biega wokół i ma za zadanie toto złapać. Oczywiście to jest błędne koło, bo przynęta porusza się razem z psem. Jeśli podczas wizyty przedadopcyjnej natrafi się na takie cuda, to może lepiej sprawę przemyśleć... . Oczywiście, zawsze można wytłumaczyć, że jenni służy psom do wybiegania się i nie ma żadnej zywej przynęty, ale takie ćwiczenie nie jest zbyt wskazane. Nie ma w nim kontaktu z człowiekiem (a to człowiek powinien być źródłem psiego szczęścia, wtedy nawiązuje się więź) i wykształca nawyki (bieganie w kółko, ściganie wszystkich ruszających się obiektów) Tu linki do obu (ale mogą wyglądać inaczej): [url]http://www.workingpitbull.com/dogfighting4.html[/url] Każdy niewyjaśniony przypadek poważnego pogryzienia psa powinien być traktowany podejrzliwie. Psy nieuwarunkowane sztucznie na agresję zazwyczaj unikają konfrontacji (instynkt samozachowawczy), a jeśli już do niej dojdzie, próba sił nieczęsto prowadzi do śmierci jednego z nich. Pies walczy na śmierć i życie, żeby zadowolić człowieka, nie siebie. Jeszcze dodam, że obecnie psy, o których wiadomo,że były wykorzystywane do walk, jesli przejda testy charakteru, są obowiązkowo kastrowane i przekazywane do domów bez dzieci i innych zwierząt. Niestety, nawet jeśli pies przejdzie testy behawioralne, to wyczone zachowania agresywne trudno jest wyeliminować. Takie psy zazwyczaj źle tolerują pobratymców tej samej płci. Inne zwierzęta oraz niestety dzieci mogą stać się przypomnieniem o 'przynęcie'. Dziękuję za uwagę, proszę po mnie nie jeździć, jesli pisze oczywistości. Wiem, że większość z Was pewnie problem dobrze zna i bez moich wywodów Pomyslałam sobie jednak, że warto korzystać z doświadczenia innych w walce z tym procederem.
  18. nie orientujecie się czy w Krakowie lub okolicach są jakieś koty Rudaski do adopcji, tak do dwóch lat?
  19. Ah widziałam w zoologu nom naprawdę podobno śmierdzi... nie dziwię się zresztą
  20. To chyba wybiorę wędzoną, bo mnie mama z psem wyrzuci z domu jak będzie śmierdzieć :D choć nie wiem czy uda mi się zdobyć tą wędzoną
×
×
  • Create New...