-
Posts
4177 -
Joined
-
Last visited
Everything posted by Rumi.
-
paoiii możesz dopisać Kiarę i że jest wyprowadzana przeze mnie ;) postaram się o zdjęcia w najbliższych dniach. Ah i usuń proszę z opisu Lolka że próbował chwycić za rękę, rozmawiałam o tym z Panem kierownikiem i powiedział iż prawdą jest to co jest w komputerze, a tam nic o tym nie ma, poza tym nie przejawia on żadnej agresji w stosunku do ludzi, jest całkowicie przyjazny
-
[quote name='abero']To ta niebieska? Jakaś niezgryzalna?[/QUOTE] [url]http://www.rynekzoologiczny.pl/pg/pl/nowosci/boomer_ball.html[/url] prawie niezniszczalna podobno dają ją nawet tygrysom w zoo :D
-
[quote name='abero']Ja sądzę nawet, że takie szczegółowe deklaracje podejmowanych czynności na rzecz schroniska wolontrariusze mogliby składać po to miesięcznym "stażu." Często na początku pracy w schronisku ludzie nie wiedzą sami, do czego się nadają, co im się tak naprawdę spodoba. Po rozmowach z doświadczonymi osobami dowidzieliby się pewnie o takich formach działania, o jakich nie pomyśleli i może akurat w tym by się odnaleźli. Również jestem bardzo za rodzajem opieki starszych nad nowymi. Tylko boję się, że czasem to się nie uda, bo jak, dziewczyny, zbierzecie swoją stałą ekipę i do tego 1-2 nowych, to jakim cudem zmieścicie się w limicie 6 osób naraz, a jest jeszcze masa innych wolontariuszy. Swoją drogą, skąd akurat liczba 6 osób? Dlaczego nie 5 albo 7? Sześciu wolontariuszy na 800 zwierząt i dwa hektary to chyba trochę mało?![/QUOTE] Zgadzam się w 100%, no ja z tą liczbą 6 osób to padłam... Co jak przyjdą dwie osoby do kotów, to co 4 osoby do psów będzie mogła? To nawet boksu całego nie będzie dało się wziąć bo zwykle jest 5 czy 6 psów... no i powolniej idzie wyprowadzanie, no i jak własnie 2 nowych wolontariuszy przyjdzie to my będziemy mogły przyjść w dwie osoby, a trzecia nie... Ten limit jest po prostu do d.... Ok limit 15 zrozumiem, wtedy bedzie mogło przyjść dwie osoby do kotów i 12 osób do psów gdzie te osoby wezmą dwa boksy po 6 psów... Wybiegów akurat, ale LIMIT 6... Bezsens
-
Mendy Dwie Złe nie dadzą nudzić się... Tazzman i Idefix męczą mnie :)
Rumi. replied to Saththa's topic in Foto Blogi
[quote name='WATACHA']Matko, a ja myślałam, że tylko ja :)[/QUOTE] Większość psiarzy tak ma :D Ja wolę psy od ludzi -
[quote name='niepokorna'][FONT=Times New Roman][/FONT] [FONT=Times New Roman]O święta naiwności! Ty naprawdę wierzysz, że jak coś Ci się w życiu nie podoba, to pójdziesz do odpowiedniej osoby, pogadasz i załatwisz sprawę? (A skąd wiesz, że nie próbowaliśmy?) Z Twojego postu - w tym na temat zaharowanych pracowników, znikomości środków finansowych i bohaterstwie KTOZ w opłacaniu składek- wnioskuję, że jest młodą osobą, tak 16-18 lat, co? Nie czynię Ci z tego broń Boże zarzutu, nawet z pewnym rozrzewnieniem czytam takie posty, bo pamiętam (jeszcze, o dziwo) jak to jest mieć naście lat. Każdy z nas kiedyś wierzył, że świat jest piękny, a ludzie dobrzy, uczciwi i prawdomówni, a życie potem otwiera człowiekowi oczy.[/FONT] Załatwialam już kilka spraw i uwierz mi jak się chce to się potrafi, ale mi odwaga pisać anonimowo i nic w tej sprawie nie zrobić... Bohaterstwie Ktoz? czemu bohaterstwie? oni musza płacić, a jak ludzie nie chodzą pomagać to kasa po prostu przepada, przepraszam ale wolę aby poszło to na żarcie i nie trzeba by było psów z nie wiadomo jakich powodów usypiać, uwierz mi to nie jest miłe uczucie gdy psa Ci uśpią z wymyślonych powodów, nie życzę nikomu, a tak może by nie trzeba by było takich decyzji podejmować. [FONT=Times New Roman]Nikt to nie mówi nic za czyimiś plecami, forum jest ogólnie dostępne i możesz być pewna, że niektórzy pracownicy pilnie śledzą nasze wpisy ;)[/FONT] Wiem iż osoby ze schroniska czytają to forum, lecz oni to czytają a ty jesteś nadal anonimowa i nie wiem co tym chcesz uzyskać wylewając swoje żale na pracowników... [FONT=Times New Roman]Co do anonimowości, to jest ona jednym z podstawowych narzędzi, jakie daje sieć. Zauważ, że większość bardzo poważnych blogerów (komentatorów politycznych, społecznych) nigdy nie ujawnia swojej tożsamości. To swoisty immunitet, który pozwala obywatelowi powiedzieć dokładnie to co myśli, a swoje nazwisko ujawnić w momencie, który uzna za właściwy dla swoich celów. Poza tym, naprawdę nie ma znaczenia, kto robi pewnie spostrzeżenia; ważne, że/czy są one trafne i czy będziemy potrafili wyciągnąć z tego wnioski. [/FONT] [FONT=Times New Roman]Dyskusja, która tu ma miejsce nie jest czczym narzekaniem i wylewaniem żalów, ale wymianą opinii, która, miejmy nadzieję, będzie miała realne konsekwencje. Nikt chyba nie sądzi, że wpisem na forum zreformuje schronisko,ale skoro ludzie już się "zgadali," to za chwilę spotkają się w realu i ustalą sposób działania.[/FONT] To proszę Cię bardzo umów się z osobami i zróbcie coś w tej sprawie, jestem ciekawa czy coś zdziałacie. [FONT=Times New Roman]I w końcu, uwaga do zachowania niektórych pracowników: jeśli ktoś jest sfrustrowany niską pensją, ma dość i do tego jeszcze ma zły dzień, to niech po pracy idzie się napić wódki do baru, a nie wyżywa się wolontariuszach i odwiedzających schronisko.[/FONT] Nie mam sił już po prostu komentować Twoich wypowiedzi, chyba pozostanę osobą która tylko czyta tu a nie komentuje, mam dość własnych spraw...
-
Cyt: "Informujemy o obowiązkowym spotkaniu wszystkich wolontariuszy KTOZ! Każdy wolontariusz, który nadal chce pełnić tę funkcję i pomagać w pracy na terenie KTOZ Schroniska dla Bezdomnych Zwierzat przy ul. RYbnej 3 musi przyjść na jedno ze spotkań obowiązkowych, które odbędą sie w terminach: czwartek 11/VIII 2011 o godzinie 17.00 lub sobota 13/VIII o godzinie 11.00. Na spotkaniu zostaną przypomniane zasady panujące na terenie Schroniska, których należy przestrzegać. Ponadto zostaną omówione nowe reguły, które będa dotyczyły wolontariatu, zostanie przedstawiony nowy system rejestracji wolontariuszy, który zacznie obowiązywać od września. Każdy wolontariusz otrzyma numer identyfikacyjny, który w połączeniu z obowiązującymi identyfikatorami będzie obowiązkowy. Jednocześnie prosimy o zastanowienie się, którymi zwierzętami przebywającymi w schronisku chcecie się Państwo opiekować w ramach wolontariatu, gdyż zacznie obowiązywać system opieki jednego wolontariusza nad danym zwierzęciem. Podczas spotkania będziemy prosić o wstępne deklarowanie zwierząt i\lub boksów, którymi Państwo będzie się zajmować. Jest to jednocześnie Państwa zobowiązanie do stałej iregularnej opieki nad nadymi zwierzetami. Bardzo prosimy nie bagatelizować tego zawiadomienia, gdyż nieobecność na spotkaniu w jednym z powyższych terminów będzie jednoznaczna z rezygnacją z wolontariatu KTOZ. Z poważaniem, Zula Przybylińska" Czyżby wysyłali to do tych 300 wolontariuszy którzy są zapisani? Trochę mi się nie chce wierzyć, a poza tym jak widać trochę osób nie dostało...
-
mogę tu wstawić calość tego maila jeśli niektórzy nie dostali a wiem że nie dostali, bo np. do mojej koleżanki nie doszedł...
-
mówiąc P.Beata zawsze mam na myśli Panią ;) Zgadzam się w 100% z poprzednią wypowiedzią
-
Dokładnie jak pisze natalek, w soboty napewno a w tygodniu to może przed szkołą będzie się dało na chwilę wpaść, szczególnie mi tu zależy na Lolku, bo nawet się nie łudzę iż w sobotę będą wolne wszystkie wybiegi na chwilę aby z nim wejść. Ale zobaczymy jaki mi ułożą plan...
-
[quote name='chwiladlapupila']Rekrutacja nowych Wolontariuszy - mam pomysł którym chciałem się z Wami podzielić. A gdyby tak każda nowa osoba chcąca zostać Wolontariuszem przechodziła tak zwany okres próbny np. jednego miesiąca? Przez ten okres czasu poznała by schronisko pomagając innym Wolontariuszom, nauczyła by się jak wyprowadzać i wprowadzać psy do boksów, zapamiętała by co można, a czego nie powinno się robić, oraz co najważniejsze sama przekonała by się co potrafi robić tam najlepiej. Wiadomo, że jeden człowiek będzie idealnie czesał psa, ktoś inny będzie potrafił robić fantastyczne zdjęcia, ktoś jeszcze inny (mniej wrażliwy) zajmie się wracającymi do zdrowia zwierzętami ze szpitala. Taki okres próbny pozwolił by określić co Wolontariusz robi najlepiej, co najlepiej mu wychodzi i co najbardziej lubi. Taki okres próbny połączony z sensownym szkoleniem być może był by idealnym rozwiązaniem. Pozdrawiam Andrzej[/QUOTE] Myślę iż to dobry pomysł, lecz z jakimi wolontariuszami, ja z natalek i Avaloth zawsze chętnie bierzemy nowych wolontariuszy do wyprowadzania psiaków bo po 1 jest to wielka pomoc dla nas, a po 2 aby właśnie się nauczyli co robić, bardzo często same się pytamy osób czy są nowe(jak je widzimy pierwszy raz) i czy nie zechciałyby nam pomóc. Musiałaby być taka "kadra" która będzie chętna i chodzi regularnie w konkretne dni np. my wiemy iż w roku szkolnym będziemy w sobotę w schronie od 10 do 14 lub 17, albo P.Beata która jest w niedziele.
-
jejku ale wielgachne i przypominają mi się jakie były jeszcze te 7 tygodni temu... wielka zmiana, małe giganty :D piękne są :loveu:
-
[quote name='Avaloth']Co do reszty- po części się z Wami zgadzam, nie we wszystkich kwestiach, ale większości. Tylko co da wylewanie żali tutaj, na dogo? I to jest najważniejsze w tej dyskusji! Jak się nie podoba to iść do stosownych osób, ok nie wszystko mi odpowiada w schronisku ale nie żalę się tu, jeśli naprawdę chcę coś zmienić to idę do stosownych osób. A co do pracowników, to proszę Was za plecami się nie rozmawia, jak coś nie pasuje to do osób zainteresowanych się zwrócić a nie tu gadać, jeśli Ty jesteś miła to inni się odwdzięczą, a wybaczmy to że czasem pracownicy mają dość, nie wierzę iż każdy z nas nie ma złych dni... Niestety rekrutacja nowych wolontariuszy nie jest dobra lecz co z tym faktem można zrobić? Testy... no proszę Was, nie da się sprawdzać osób na różne sposoby, nie ma gwarancji że osoby sprawdzone będą super, bo może akurat ta odrzucona osoba może by była świetna w pracy z psami. KTOZ i schronisko i tak już mają multum obowiązków i papierów, a nie oszukujmy się pieniędzy i czasu mało więc dokładać im roboty w postaci "testowania" wolontariuszy to przegięcie. Choć boli mnie to iż jest tylu wolontariuszy a niewiele się z nich udziela, KTOZ musi za nich płacić ubezpieczenie, a oni nawet się nie pokażą ani w schronisku ani na akcji, a pomyśleć iż pieniądze które płacą za ubezpieczenie mogły by iść np.na jedzenie lub kości dla zwierzaków. PS.Tutaj łatwo jest Wam pisać bo jesteście anonimowe, nikt nie wie kim jesteście, ja piszę akurat z pełną odpowiedzialnością, jak inne osoby które wiemy kim są(Avaloth, natalek, chwiladlapupila, Felka z Bagien, Barbann z miau ;) ), wy macie kilka postów i najlepiej tak anonimowo pisać...
-
[quote name='Asior']czy wiecie jak ten wolontariusz się nazywa????[/QUOTE] dziewczyny napewno mogą się dowiedzieć bo mnie nie ma w krk, ale słyszałam iż p.Zula zakazała dziewczynom wychodzić przez kilka tygodni ze Scotim i Wiktorią bo własnie ten wolontariusz je "szkoli" no cóż słów brak bo widziałam co on robił... i chyba już wcześniej opisałam paoiii można dopisac jeszcze u Maksa mixa bullterriera DZIECI: nie
-
[quote name='Anashar']A ja przy okazji chciałem ogłosić, że jutro ruszy strona dla Krakowskich wolontariuszy na której będzie możliwość zamieszczania ogłoszeń krakowskich psów do adopcji i tych będących pod opieką krakowiaków, będzie też specjalne miejsce ozcywiście dla psów w schronisku i tych na kwarantannie. Strona ma możliwość aktualizacji w bardzko prosty sposób, przez przeglądarkę internetową i potrzebuję osób chętnych właśnie do pilnowania jej. Asior już się zgodziła na objęcie funcji admina :loveu: Ale jeszcze potrzeba osób do wklejania i aktualizacji ogłoszeń. Kiedyś dawno taka strona była w sieci, może starsi dogomaniacy pamiętają ją, ale teraz ta już nie umrze śmiercią naturalną i będzie miała dobrą reklamę na start ;)[/QUOTE] Jeśli napiszesz mi na pw co dokładnie trzeba by było robić tam to mogę pomóc ;) Mam trochę czasu...
-
niestety do tego wolontariusza nic nie dociera(ten co mówiła natalek) zobaczyłam jak się z nią szarpie to zwróciłam mu uwagę aby nie bawił się z Wiktorią tak ponieważ Wiktoria przez takie zabawy bardziej się nakręca na smycz, niech inną zabawę wybierze, a on popatrzył na mnie z góry i puścił to mimo uszu... po prostu już sama nie wiem co można zrobić
-
Spanielek czekający na dom, kolejny raz zwrócony, znowu ugryzł
Rumi. replied to Rumi.'s topic in Już w nowym domu
No właśnie mam obawy, bardzo prosiłam dziewczyny o dowiedzenie się o numer telefonu do Pani aby jej kilka rzeczy powiedzieć m.in. aby zostawiła go w spokoju przez jakiś czas, tak jak z Bregiem jest. Najbardziej się martwię iż nie ma mnie w Krakowie aby to załatwić, przy tej adopcji będę bardzo ostrożna i jak zdobędę numer będę namawiać Pania na spotkanie, już nauczyłam sie iż pozory mylą. Lecz mam nadzieję iż to domek na zawsze będzie -
Cudowny Max - od 2003r. za kratami NARESZCIE MA DOM!!! :)
Rumi. replied to Noelle's topic in Już w nowym domu
:sweetCyb: ale się cieszę! :sweetCyb: -
Kochany sznaucerek znalazł nareszcie super domek!
Rumi. replied to Rumi.'s topic in Już w nowym domu
[quote name='dogomanka_']okej, to jakoś w przyszłym tygodniu się do Ciebie odezwe. ;) no to koniecznie musisz nowe zdjęcia mu porobić. :)[/QUOTE] oj Pola Pola pisałam wcześniej iż mu porobiłam zdjęcia tylko muszę je zrzucić, no więc mam nowe zdjęcia, lecz tylko 3 ponieważ mam tylko takie gdzie leży z dyskiem, żadnych stojących.... ale widać jak zarasta [IMG]https://lh3.googleusercontent.com/-Rgxp3jKAUwk/TjUeKevc1nI/AAAAAAAAByg/DGPDVHZz6Jg/IMG_6177.JPG[/IMG] [IMG]https://lh3.googleusercontent.com/-obzLa6KZjnU/TjUeQ_SCQGI/AAAAAAAAByk/HWiQjZ6secQ/IMG_6194.JPG[/IMG] [IMG]https://lh4.googleusercontent.com/-bQ1Kfx3aoYU/TjUeVeXFRsI/AAAAAAAAByw/2DDoC44xFRc/IMG_6188.JPG[/IMG] -
[quote name='jambi']wrrrrrrrr..... :angryy: napisałam pięknego, długiego posta i nagle komputer zrobił mi żarcik... znikło wsjo.... wrrrrrrrr..... pomijając fakt, że jestem zła, to jest mi tez smutno, bo nie wiem czy drugi raz tak samo napisze... :-( dobra, to ja se pójde na wene poczekać, a Wy musicie się uzbroić w cierpliwość ;)[/QUOTE] czekamy cierpliwie ;) niestety wiem co to znaczy jak się usunie cały długo i pięknie pisany post... można dostać szału
-
Psy z pseudohodowli w Modlniczce, nareszcie mogą iść do domu!
Rumi. replied to abero's topic in Już w nowym domu
[quote name='natalek']no w tym tyg. to się nie dało częściej, ciągle lało... :/[/QUOTE] wiesz że przecież wiem o tym, a w roku szkolnym będzie też źle... w miarę możliwości będziemy z nimi wychodzić, naprawdę to co było wczoraj to był dramat, lecz nie opierały się bardzo jak je łapałyśmy -
Psy z pseudohodowli w Modlniczce, nareszcie mogą iść do domu!
Rumi. replied to abero's topic in Już w nowym domu
podgryzać ;) Migotka podgryza, lecz naprawdę jest to uciążliwe, myślę iż im jest potrzebne spacery częstsze niż raz w tygodniu, ponieważ teraz miały tydzień przerwy, a wcześniej byłyśmy częściej, kurczę mam nadzieję iż coś z tych psinek jednak będzie -
Spanielek czekający na dom, kolejny raz zwrócony, znowu ugryzł
Rumi. replied to Rumi.'s topic in Już w nowym domu
nie kąpałyśmy go, ponieważ było ciągle zimno, a poza tym teraz wychodzą z całym boksem dziewczyny to nawet nie mam go jak wziąć na spacer... jak będzie naprawde gorąco to go wykąpiemy