Jump to content
Dogomania

Rumi.

Members
  • Posts

    4177
  • Joined

  • Last visited

Everything posted by Rumi.

  1. ok to podam oba jak by co :) i całość pozwoliłam sobie skopiować z allegro :oops: (wiem że to jest część z allegro)
  2. Felka może jutro zobaczyć, na wątku Jagienki i karusiap napisała, ja dam znać koleżankom co tam mieszkają żeby zwróciły uwagę
  3. ok :) będę edytować ten post i dodawać ogłoszenia... hmm... tyko czy e-mail z potwierdzeniem będzie mała jak BUDRYSEK potwierdzić? wiem że ona zalatana
  4. no i znowu ja.... jak się nikt nie zgłosi to mogę podjechać, lecz to w ostateczności, chodzę tam do szkoły :D
  5. na jakie województwo ją dać? i miasto?
  6. co tam u Kory? czy to o niej mówiłaś że sensowne domki dzwonią? :razz:
  7. i jak z Dilerem? dzwonią jakieś konkretne osoby?
  8. Możliwe że Ania(abero) wychodzi z całym boksem Rudiego :) Bo ona od dawna wyprowadza Agawę i Sonię więc pewnie nie zostawia na lodzie i Rudiego, muszę się jej spytać :) Aha i nie byłam z nimi w niedzielę bo były na budach z wybiegiem na ten dzień, lecz weszłam do nich na chwilkę, strasznie Rudi się miział, odleżyny już mu się goją, jedna już całkiem się zagoiła a druga jest malutka, jest trochę zaborczy jeśli chodzi o człowieka. Może teraz jak będzie miał towarzystwo to będzie lepiej :D
  9. Troche pousuwałam i dodałam może być taki tekst, bo bez akceptacji nie zacznę robić żeby nie było coś nie tak: "Tora to 8 letnia dobermanka, która została skrzywdzona już dwukrotnie. Do schroniska trafiła w grudniu 2010 roku z powodu zmiany warunków życia. Wydawało się nam to wszystko dziwne, bo Tora była bardzo zadbana, widać że ktoś o nią dbał...a teraz tak po prostu oddał....Tora znosiła schronisko jak każdy doberman- bardzo źle. Odprowadzana po spacerze do boksu robiła wszystko aby tam jej nie zostawiać, dosłownie płakała jak się ją zostawiało, na wybiegu miała chwile szczęścia biegając radośnie,bawiąc się i skacząc..... 22 lutego 2011 roku uśmiechnęło się do niej "szczęście". Pewna osoba pragnęła dać dom dwóm opuszczonym Dobkom. Tora była tą drugą. Wizyta przed adopcyjna, wiele dłuuugich rozmów telefonicznych i pojechała..... Lecz została zwrócona z niewiadomo jakiego powodu. Tora wróciła, ale do hotelu, schronisko by ja dobiło. Wróciła z okropna krwawa biegunka. Po badaniu kału okazało się, że ma płazińce, nicienie i ogólnie jest potwornie zarobaczona, wręcz okrutnie. Robale poczyniły już spustoszenie w jelitach, teraz ruszone kuracja powodowały takie skutki. Na szczęście radzimy sobie z tym. Ze spraw medycznych, ok lipca czeka nas wycięcie drugiej listwy mlecznej. Tora jest kochanym, spragnionym miłości psem. Potrzebuje bardzo aktywnego opiekuna,który nie zrazi się jej energią i ciągłą potrzebą bycia przy człowieku. Nie jest łatwo znaleźć dom 8 letniemu dobermanowi...taki prawdziwy,cudowny dom. Lecz Torze się taki należy, jest to pełną energii i kochającą człowieka sunią. Jeśli chcesz dać najwspanialszy i kochający dom Torze skontaktuj się z nami. Kontakt w sprawie adopcji: tel. 507 058 628 e-mail: [email]karusiap@gmail.com[/email]" Ok? Aha i macie jakieś zdjęcia z hotelu? Albo jakiś których nie ma tutaj?
  10. [quote name='Mani2000']i wszystko się dobrze skończyło![/QUOTE] jeszcze się nie skończyło teraz jeśli dobrze zrozumiałam trzeba szukać najlepszego DS :D
  11. jaki piękny :loveu:
  12. :sweetCyb: ale nadal trzymam kciuki aby było dobrze :thumbs:
  13. karusiap mówisz o korze? :loveu: ogłoszeń dzisiaj kilka zrobię Torze
  14. masumi spokojnie, na początku myślałam że się zgrywasz, wzięłaś to za bardzo do siebie, nikt się tu nie wyśmiewa z Twojej siostry, nic takiego! ja wzięłam sytuacje żartobliwie, nie można wszystkiego brać na serio, ja też musiałam przeczytać dwa razy zanim zrozumiałam, pomyślałam że pisała na szybko i się pogubiła, też tak mam.... naprawdę, felka nic tu nie zawiniła, ona w żarcie napisała... poza tym takie rzeczy dobrze robią wątkowi, dzieje się coś ciekawego i podnosi wątek, a nie tylko same słowa "podnosimy", "hop" itd. zdrowe żarty są ok, pisze jeszcze raz, napewno nikt się nie naśmiewa z Twojej siostry, jesli tak odebrałaś to przepraszam napewno w imieniu wszystkich
  15. :loveu: jaka szczęśliwa
  16. ja pomogę ale dopiero jutro znajdę czas na cokolwiek, jak zrobię to powklejam tutaj.
  17. BUDRYSEK jak ty to robisz że tyle bid spotykasz? ile już masz ich w domu? :roll:
  18. ja mogę przełożyć na polski: "masuimi dziś nie będzie pisać bo jest zalatana, lecz jutro Was odwiedzi, ale wszystko z Pepsi w porządku pozdrawiam...- prosiła mnie abym Wam przekazała" :roll: myślę że o to chodziło heh nie zauważyłam że już przełożyłaś
  19. a ja myślę że któraś z Was musi napisać do Drzagodha i przekierować ją także na tamten wątek :)
  20. :placz: też się wzruszyłam.... i tak sobie myślę.... może to drugie wcielenie poprzedniego psiaka Pana :hmmmm: nie ważne, ważne że Kubuś jest przeszczęśliwy :sweetCyb:
  21. wiem, gwarancji nie masz nigdy nigdzie, czy będzie zdrowy czy zsocjalizowany, miły, nie ugryzie, czy będzie lubił psy, koty itd. zapomniałam dodać że można o tym gadać godzinami i do niczego się nie dojdzie :)
  22. jeśli się zajmiesz to ok, nie będę się wtranżalać :)
  23. [quote name='malawaszka']rodowód to nie gwarancja zdrowia - patrz Brokat mój tymczasowicz - z rodowdem i co? i ciągle jakieś problemy zdrowotne... rodowód to tylko papier z pochodzeniem - mniej lub bardziej prawdziwym :lol: ale już csiiii bo nas tu Dżambi pogoni za dyskusje na tematy rzeki[/QUOTE] [quote name='jambi'] ale jakie csiii?! jakie csiii?! dawaj dalej, ja ten temat baaardzo lubie :diabloti:[/QUOTE] Jeśli Tobie jambi nie przeszkadza to tylko odpowiem. Wiem malawaszka że to nie gwarancja zdrowia, lecz o rodziców w hodowlach się dba, chodzi do weta i są psiaki badane, a w pseudo to wiadomo. W ogóle miałam dwa dobermany z rodowodem, żaden nie był chory(pomijając raka lecz to na starość), teraz sznaucerka której nigdy nic nie było.. odpukać w niemalowane, a miałam tamtego sznaucerka i miała coś w brzuchu, moja ciotka miała setera też z pseudo, okazało się że ma problemy z sercem, raz zaczął się tak dusić że musieli mu ulżyć w cierpieniu i uśpić, nie miał chyba nawet roku. Więc się przekonałam że jednak jakaś tam skala prawopodobieństwa jest. A co do zdjęcia kota z psem to normalnie oplułam monitor ze śmiechu :grin:
  24. :sweetCyb: ale fajnie. A z tym uchem to mam nadzieję że wszystko będzie ok :)
  25. O mój Boże w życiu bym go nie poznała, śliczny i jest :loveu: Wygląda jak zupełnie inny pies
×
×
  • Create New...