-
Posts
78 -
Joined
-
Last visited
Everything posted by Ania44
-
[quote name='Olena84']Dobra mam juz chtna osobe do dorzucenia sie na hotel i licze na jakies 5 kolejne, wiec moze cos zaczniemy szukac najlepiej dt wiadomo ze platny ale mozna juz sunie gdzies zapisac!!!??[/QUOTE] [B][COLOR=black]Tylko ten DT musiałby być u doświadczonej osoby, takiej która umiałaby poradzić sobie z taką dzikuską. I żeby Sunia nie była w zamknięciu , a jednocześnie żeby miała kontakt z człowiekiem – żeby pomalutku przyzwyczajała się do człowieka… [/COLOR][/B] [B][COLOR=black] [/COLOR][/B] [B][COLOR=black]Cały czas dzisiaj o niej myślę – boję się o nią ze względu na te cholerne petardy!!!! Żeby tylko się nie wystraszyła i żeby nikt nie zrobił jej krzywdy….. Wczoraj już było słychać jakieś pojedyńcze wystrzały, ale nie bała się …. [/COLOR][/B]
-
[quote name='Olena84']Sunia na facebooku robi furore, bardzo wiele osob zaintresowal jej los, ale glownie kazdy sie bulwersuje jak mozna bylo ja wypuscic po sterylce, nie oszukujmy sie maja racje, tyle ze to my wiemy, do tej pory nie doczekalam sie tam konkretnej poomocy, wiec niestety ale nic na razie nie mam:(.[/QUOTE] [B][COLOR=black][FONT="]A no właśnie! Dzwoniło do mnie kilka osób, które przeczytały o Suni na facebooku, ale nadal żadnej pomocy! Wszyscy tylko mówią, że sami Suni wziąć do siebie nie mogą, ale będą pytać wśród znajomych…. [/FONT][/COLOR][/B]
-
Ja wczoraj chodząc po mieście też spotkałam i podkarmiłam dużo psiaków. A wczoraj wieczorem dostałam informację o jakiejś suczce - niedużej, czarnej i prawdopodobnie szczennej - widzianej w okolicach Zodiaku. Dzisiaj po południu będę w tamtej okolicy i rozejrze się. Jeśl uda się ją namierzyć to chyba będzie kolejne "polowanie"....
-
[quote name='agni']nie wiem czy dobrze kojarzę ale czy ona jest na rondzie od którego jest kawałek drogi na dworzec zachodni? kojarzę tablicę w dali koło parku (jak zwykle nie znam ulic :razz:)[/QUOTE] Tak, ona jest właśnie tam!
-
STARACHOWICE-bezdomne,porzucone,niechciane,potrzebujące pomocy i domów
Ania44 replied to mrs.ka's topic in Już w nowym domu
[quote name='Zuzka2']Co tam słychać u Samirki?Ma bardzo dużą oglądalność,dużo ludzi spisuje tel. U Dorci to samo.[/QUOTE] Od czasu ostatniego telefonu w sprawie Dory, który miałam kilka dni pzed Świętami od pana który, chciał ją "kupić" JAKO PREZENT POD CHOINKĘ DLA DZIECKA, nikt do mnie nie dzwonił. Dorcia rośnie jak na drożdżach i coraz bardziej łobuzuje, hi, hi! -
[quote name='Rajmund']Nie rozumiem ataku na Anie102.Tyle przeciwników usypiania ślepych miotów a przeciez ta suka jest po matce która była takim samym dzikusem,jej matka zeszła w trakcie porodu,rodząc kolejny miot.Było wiele prób łapania tej suki jeszcze przed ciązą ale bezskutecznie(między innymi starachowicki vet).Gdyby w tym miescie było więcej osób które widzą bezdomnosc to pewnie do takich sytuacji by nie dochodziło.Wspłóczucie na odległosc tej suce nie pomoze,ciekawe ile było by chętnych ,żeby zabrac suke ze szczeniakami na dt.Tak jak zaproponowałem tak zrobiłem czyli ,że mogę zabrac suke po sterylce na czas podawania antybiotyków i wraca na ulicę,pewnie gdyby nie fakt ze była jako 10 na dt to by została,mimo demolki jaką mi zrobiła w domu,najważniejsze ze jest po sterylce.[/QUOTE] Masz całkowitą rację Rajmundzie! Ślepy miot trzeba było uśpić, bo tych bezdomniaków jest w naszym mieście wystarczająco dużo, a ludzi chętnych do pomocy jak na lekarswto. Dziękuję Ci za opiekę nad Sunią po sterylce. Gdyby nie Twoja pomoc sterylka Suni nie byłaby niemożliwa, bo nie byłoby jej gdzie umieścić po zabiegu. Zanim zadzwoniłam do Ciebie z prośbą o pomoc, rozmawiałam z wieloma osobami i nie znalazłam nikogo kto zechciałby przetrzymać Sunię u siebie przez kilka dni po zabiegu chociaż....
-
[quote name='Olena84']gdzie dokłądnie jest sunia? swietokrzyskie?[/QUOTE] Oleno84, Sunia dokładnie jest w Starachowicach, i to jest województwo Świętokrzyskie.
-
[quote name='anita_happy']hotel dla takiego droboazga to ok 300 zł.mc.... szok...ze ja na ulice oddaliście :/ a nam na fb doopsko obrabiaja co chwile, że szczyle uspiliśmy /ślepy miot/ oj jojojoj..... ale trudno...bida i juz :( ona nie ma podszorstka - wspołczuje jej...jak z moja wychodze i patrze jak sie trzęsie to mi słabo[/QUOTE] Nasza Sunia też już trafiła na fb - dzisiaj rano dzwoniła do mnie pani, która tam przeczytała o niej i zainteresowała się nią. Powiedziała, że ona niestety nie może Suni do siebie zbrać, ale będzie pytała wśród swoich znajomych.... Rzeczywiście Sunia ma króciutką sierść, ale jeszcze nie widziałam jej trzęsącej się z zimna - zawsze rano i wieczorem dostaje ciepłe jedzonko i na szczęście ma tę swoją "budkę" w której może się ogrzać... mam nadzieję że jakoś przetrzyma tę zimę biedulka.
-
[quote name='jusstyna85']To moje osobiste zdanie-trzeba było ją uśpić.To bardziej humanitarne,niż pozwolenie na cierpienia na dworze.[/QUOTE] Nie można było jej uśpić!!!! Ona chce żyć!!! I gdyby to było jakieś bardziej ustronne miejsce - nie przy tak ruchliwej ulicy, to postawilibyśmy jej jakąś solidniejszą budę i mogłaby sobie tak właściwie zostać..... Ale tutaj gdzie jest, cały czas jest zagrożenie dla niej ze strony ruchu ulicznego..... Jest dzikuska - ale jest sprytna, mądra i bardzo dzielna!
-
Udało mi się zrobic dzisiaj fotki, niestety tylko komórką, bo zapomniałam zabrać aparat ze sobą. To jest "budka" w której Sunia mieszka: [IMG]http://i54.tinypic.com/2wqsxgg.jpg[/IMG] A tu nasza Sunieczka - obserwatorka przed swoją budką: [IMG]http://i51.tinypic.com/28809d5.jpg[/IMG]
-
Bardzo się cieszę, że aż tyle osób przybyło na wątek Suni! Dziękuję wszystkim za zaintersowanie się problemem Suni. Byłam dzisiaj u niej - udało mi się tam dotrzeć około południa - Sunia wydawała się być szczęśliwa na swoim "terytorium". Nakarmiłam ją - zjadła z apetytem, pomerdała mi ogonem na powitanie i nawet przede mną nie uciekała. A bałam się, że po tym co jej zrobiłyśmy będzie omijała mnie szerokim łukiem. Pani która karmiła ją rano powiedziała, że gdy przyszła to z budki wszystkie kocyki były wywleczone - wyglądało to tak jakby Sunia szukała tam swoich dzieci! Biedactwo - wiem, że odebranie jej szczeniaczków było dla niej strasznym przeżyciem! Ja sama nie mogę się po tym do tej pory pozbierać! (pierwszy raz w życiu zabrałam ślepy miot do uśpienia!) Poobserwowałam ją trochę - biegała sobie, witała się ze swoimi psimi kumplami - w tym miejscu gdzie przebywa Sunia zawsze jest dużo psiaków i to zarówno bezdomnych jak i tych które mają swoje domy, tylko są wypuszczane żeby sobie "pobiegały" i przy okazji przychodzą tu na dożywianie.
-
Tak jak napisała Ania 102 Sunię trzeba było wypuścić - nie było innego wyjścia. Ona bardzo źle się czuła w zamkniętym pomieszczeniu... Ona po prostu kocha wolność. Jedyne rozwiązanie dla niej to dom z ogrodem (porządnie ogrodzonym, żeby nie miała możliwości zwiać) i człowiek - bardzo cierpliwy i wyrozumiały, który będzie mógł poświęcić jej dużo czasu. Będziemy szukać takiego domu. Jeśli się znajdzie ktoś kto zechce pomóc, to Sunię złapiemy znowu. W budce czeka na nią jedzonko, ma wyścielone nowe kocyki,żeby nie czuła zapachu swoich dzieci..... Jutro rano pojadę sprawdzić co tam u niej i zdam relacje
-
Też wysłałam już kilka zaproszeń na wątek. Tak mi szkoda tej biedulki! Na ten mróz wywieźć ją z powrotem na ulicę.....
-
[B][COLOR=black]Sunia potrzebuje kogoś kto poświęci jej dużo czasu, miłości i cierpliwości. Kogoś, kto ma doświadczenie w socjalizowaniu takich lękliwych psów. Wiem, że bardzo trudno „oswoić” taką dzikuskę…. Tak jak napisała Ania102, ona najprawdopodobniej nigdy nie mieszkała w domu, z człowiekiem. Teraz jest jedyna szansa żeby umieścić ją w jakimś odpowiednim domu tymczasowym, bo jak już wróci na ulicę, na pewno nie uda nam się jej ponownie złapać! Na ulicy jest bardzo sprytna i ostrożna, nigdy nie podchodzi blisko do człowieka, jedzenie trzeba jej zostawić i odejść dalej – dopiero wtedy podchodzi zjeść. [/COLOR][/B] [B][COLOR=black]A dzisiaj wieczorem ma zostać odwieziona z powrotem do swojej budki!!! Spróbuję wybłagać o jeszcze jeden dzień, ale nie wiem czy mi się to uda….[/COLOR][/B]
-
[quote name='Olena84']Czy sunia jest wyprowadzana na smyczy, czy to dom z ogrodkiem ze chodzi sama? Czy akceptuje inne zwierzeta? Czy sika w domu, niszczy? Czy łapie ludzi za reke jak chca do niej podejsc?[/QUOTE] Sunia nie umie chodzić na smyczy. Obecnie przebywa w domu z ogrodem, ale nie jest wyprowadzana na zewnątrz ( na smyczy się nie daje wyprowadzić, a samej nie można jej wypuścić bo by by uciekła). Będąc na ulicy akceptowała inne psy i szybko się z nimi zaprzyjaźniała. Nie wiadomo nic na temat jej kontaktów z kotami. Najprawdopodobniej, w tej chwili jest to jej pierwszy pobyt w domu. Ponieważ nie jest wyprowadzana na spacery, swoje potrzeby załątwia w domu. Na początku próbowała "kąsać". Teraz tylko troszkę powarkuje, ale już daje się pogłaskać
-
Bardzo jest biedna! Nie chodzi na smyczy, nie cieszy się na widok człowieka, gdy ktoś próbuje ją pogłaskać sztywnieje ze strachu.... Straciła dzieci, przeszła zabieg sterylizacji, a teraz ma z powrotem wrócić ulicę....
-
STARACHOWICE-bezdomne,porzucone,niechciane,potrzebujące pomocy i domów
Ania44 replied to mrs.ka's topic in Już w nowym domu
Założyłam wątek dla suni z dolnych. Oto link: [url]http://www.dogomania.pl/threads/198988-Pilnie-potrzebny-dom-tymczasowy-dla-ma%C5%82ej-sparali%C5%BCowanej-strachem-suczki!!!?p=15997728#post15997728[/url] -
[B][COLOR=black][/COLOR][/B][B][COLOR=black] [/COLOR][/B] [B][COLOR=black]Sunia (tak nazywają suczkę osoby dokarmiające ją na ulicy) ma około 3 lat. Sunia od szczeniaka mieszka pod gołym niebem. [/COLOR][/B][B]Nie miała w życiu zbyt wiele kontaktu z ludźmi, dlatego jest nieufna, człowieka omija szerokim łukiem, nawet tego, który daje jej jedzenie. Na chwilę obecną, jest to psiak, który nie garnie się do człowieka lecz woli zachować dystans, wie, że człowiek ją karmi, ale Sunia nie dziękuje mu za to merdając ogonkiem. Nie cieszy się na widok człowieka – wręcz przeciwnie – ucieka na bezpieczną odległość. [COLOR=black][/COLOR][/B] [B]Od początku zimy Sunia mieszka w prowizorycznej budce, zrobionej na okres zimowy przez kobiety dokarmiające ją. Sunia przebywa w miejscu, w którym jest obecnie od wiosny ubiegłego roku. Wcześniej błąkała się po różnych częściach miasta. Zadomowiła się tutaj ponieważ jest regularnie dokarmiana. Tutaj też 22 grudnia S[COLOR=black]unia urodziła 8 szczeniaczków.[/COLOR][/B] [B][COLOR=black]Obecnie Sunia jest już po zabiegu sterylizacji (ślepy miot został uśpiony). Przez 6 dni po zabiegu Sunia przebywała w domu kompetentnej osoby, która otoczyła ją opieką i podawała leki. Po zakończonym leczeniu Sunia wróciła na to samo miejsce, z którego została przez nas zabrana na sterylizację. [/COLOR][/B] [B][COLOR=black][/COLOR][/B] [B][COLOR=black][FONT="]Sunia jest na ulicy od dawna - miała cieczkę dwa razy w roku i po każdej cieczce się szczeniła. Nie wiadomo ile z tych jej wcześniejszych szczeniaków zdołało przeżyć. W lipcu miała poprzedni miot – nie udało się wtedy znaleźć szczeniaków ani złapać Suni[/FONT][/COLOR][/B][FONT="]. [/FONT][B][FONT="]Akcja sterylkowa została przez nas przeprowadzona po to, żeby ograniczyć ilość bezdomnych psów wydawanych na świat przez tą Sunię, ograniczyć jej cierpienia związane z porodami, połogami i karmieniem szczeniąt co pół roku.[/FONT][/B] [B][FONT="]Sunia nie ma dużych wymagań - solidnie ogrodzone podwórko, buda,miska jedzenia i picia oraz odrobina serca, cierpliwości i poświęconej jej uwagi są konieczne, aby Sunia stała się otwartym i kontaktowym psem, aby mogła człowiekowi zaufać. Sunia na chwilę obecną nie toleruje przebywania w domu. Woli ciepły kąt na zewnątrz i mnóstwo swobody. [/FONT] Najlepszy dla niej byłby od razu dom stały, aby zaoszczędzić jej niepotrzebnych stresów związanych z przewożeniem, jej z miejsca na miejsce. [/B] [B][COLOR=black]Osoby zaintersowane adopcją Suni proszę o kontakt telefoniczny: 663 840 407 lub 784 344 878[/COLOR][/B] [B][COLOR=black][IMG]http://i56.tinypic.com/s3ilo2.jpg[/IMG] [/COLOR][/B]
-
STARACHOWICE-bezdomne,porzucone,niechciane,potrzebujące pomocy i domów
Ania44 replied to mrs.ka's topic in Już w nowym domu
[quote name='Zuzka2'] Mała Dora znalazła dom?Wiadomo coś na jej temat?[/QUOTE] Mała Dorcia jest cały czas u mnie. Miałam kilka telefonów z ogłoszeń, ale warunki były nieodpowiednie. -
STARACHOWICE-bezdomne,porzucone,niechciane,potrzebujące pomocy i domów
Ania44 replied to mrs.ka's topic in Już w nowym domu
[quote name='Jaaga']Jaka jest ta suka od małych, która miała być sterylizowana? Ma gdzieś tu zdjęcie? Tyle przeszła, a teraz jeszcze trzeba ją wypuścić na ulicę, straszne to wszystko.[/QUOTE] To jest zdjęcie tej Suni z dolnych, której szczeniaczki zostały uśpione, a ona jest już po sterylce..... podobno były z nią problemy, bo pokąsała kilka osób gdy wsadzali ją do transporterka już po zabiegu..... [IMG]http://i53.tinypic.com/5v9c21.jpg[/IMG] -
STARACHOWICE-bezdomne,porzucone,niechciane,potrzebujące pomocy i domów
Ania44 replied to mrs.ka's topic in Już w nowym domu
Sunia oszczeniła się w swojej budce. Jest 5 szczeniaków. Sunia cały czas siedzi ze szczeniakami w budce - wychodzi tylko na siusiu i do jedzenia. Myślę, że uda nam się ją złapać i dowieźć do weta. Ja organizuję kasę na pokrycie kosztów sterylki i leczenie posterylkowe suni. -
STARACHOWICE-bezdomne,porzucone,niechciane,potrzebujące pomocy i domów
Ania44 replied to mrs.ka's topic in Już w nowym domu
[URL="http://allegro.pl/sliczne-szczenieta-duzy-wybor-suczki-i-pieski-i1360036515.html"] [/URL][COLOR=black]Zuzka2, dzięki za rady. Też myślę, że Dorka może być sporym psem – ma takie grubiutkie łapki. A ludzie właśnie tacy są, że jak pies urośnie za duży to wyrzucą - i jak sobie pomyślę, że po jakimś czasie Dorcia miałaby wylądować na ulicy, to aż coś mi się robi!!! Poczekamy, nie spieszy się – moje zwierzaki bardzo ją polubiły – świetnie się dogadują. [/COLOR] -
STARACHOWICE-bezdomne,porzucone,niechciane,potrzebujące pomocy i domów
Ania44 replied to mrs.ka's topic in Już w nowym domu
[B][COLOR=black]Miałam przed chwilą kolejny telefon w sprawie Dorki – dzwonił pan z Końskich. Mieszka w domu z ogrodem, chce psa do zamieszkania w domu, ale żeby ten pies nie urósł duży. A ja nie wiem jaka duża Dora urośnie ( może jej ojciec był dużym psem???) Pan ma przemyśleć, przedyskutować z rodziną i odezwać się jutro. [/COLOR][/B] [B][COLOR=black]Czy w razie czego można pojechać do osoby adoptującej psa na wizytę przedadopcyjną? (bo w tej umowie, której wzór ściągnęłam z Internetu jest punkt dotyczący wizyty przedadopcyjnej).[/COLOR][/B] [B][COLOR=black]Pomóżcie mi, bo ja cały czas mam wrażenie, że nigdzie nie będzie jej lepiej niż u mnie!!![/COLOR][/B] -
STARACHOWICE-bezdomne,porzucone,niechciane,potrzebujące pomocy i domów
Ania44 replied to mrs.ka's topic in Już w nowym domu
[quote name='mrs.ka']wyślę Tobie mailem umowę adopcyjną(chyba mam gdzieś Twój adres)[/QUOTE] Mrs.ka, ja nie moge otworzyć tego załącznika z umową od Ciebie - mam chyba jakąś wersję Worda. -
STARACHOWICE-bezdomne,porzucone,niechciane,potrzebujące pomocy i domów
Ania44 replied to mrs.ka's topic in Już w nowym domu
[B][COLOR=black]Dzisiaj miałam jeden telefon w sprawie Dorki ( z Allegro ). Dzwoniła jakaś „baba”, jak zapytałam z jakiej miejscowości, to powiedziała że ze wsi, ale nie chciała podać nazwy tej wsi. A jak zapytałam czy Dorka będzie w domu, to ona powiedziała, że nie, że ona chce psa na podwórko, do pilnowania posesji. Powiedziałam jej, że Dorka nie nadaje się na psa do pilnowania i mieszkania w budzie! A jak wspomniałam o wypełnieniu ankiety przedadopcyjnej i podpisaniu umowy adopcyjnej, to „baba” skończyła rozmowę. Ja Dorci za żadne skarby świata nie oddam byle komu!!! Ona musi mieszkać w domu - z człowiekiem! Wydaje mi się podejrzane to, że kobieta nie chciała słyszeć o wypełnieniu ankiety i podpisaniu umowy. [/COLOR][/B] [B][COLOR=black]A tak z ciekawości zapytam, czy Wy - doświadczone już w oddawaniu do adopcji psiaków - dajecie ludziom do wypełnienia taka ankietę przedadopcyjną? Wzór takiej ankiety znalazłam w internecie -( chciałabym w końcu wiedzieć, w jakich warunkach będzie przebywał psiak przeze mnie uratowany ). [/COLOR][/B]